Widok
Zespół - rozczarowanie
Witajcie, chciałabym wam powiedzieć o tym jak traktują nas klientów niektórzy "szefowie" zespołów muzycznych jak się okaże, że jednak nie możemy być ich klientami. Na tym forum swojego czasu dość mocno polecamy był jeden zespół z ryba w nazwie (nie bedę podawala ale większość na pewno wie o kogo chodzi). Otóż dzwoniłam do nich jakiś czas temu i pytałam o datę 12.08, okazało się że sa już zajęci ale Pan podał tel. do swojego kolegi, który też ma zespół. Pomyślałam, że to miłe z jego strony, ale jeszcze tam nie dzwoniłam, bo temat odłożyłam na później. Dzień przed sylwestrem mój narzeczony chciał mnie troszkę odciążyć i zaczął obdzwaniać zespoły i przez pomyłkę znów zadzwonił do zespołu o którym piszę. Okazało się, że już mają wolny termin bo para która miała ich wstępnie zarezerwowane nie wpłaciła zaliczki. Pan zaprosił nas do siebie (zaznaczam że z Rumi do Nowego Portu to kawał drogi). Pojechał narzeczony który rozmawiał z panem około godziny, dostaliśmy film na dvd do obejrzenia oraz zaproszenie na 7 stycznia na wesele w Brzeźnie by móc ich posłuchać na żywo. Obejrzeliśmy film, zespół bardzo nam się spodobał, choć cenią się bardzo wysoko, bo niby tacy rozchwytywani i grają na paradach itp. Ale uznałam, że warto. Troszkę mnie tylko zraziło że Pan chciał zwrotu kasety na drugi dzień czyli w sylwestra. Jadąc grać na imprezę umówili się z moim narzeczonym że po drodze odbiorą tę płytę. I zadzwonili na komórkę gdy już dojeżdzali i tu przezyłam rozczarowanie. Pan ani powiedział: dzień dobry ani nic tylko przekazał informację, że dzwoni w sparwie tej płyty a gdy podziekowałam im za to, on wysil się tylko i powiedział: proszę. Nie wiem może jestem przeczulona ale całe życie mam kontakt z ludzmi i uważam, że każdy szczegół jest ważny, a zwłaszcza kultura. To że kasują 2 tys. za wesele nie uprawnia ich do uważania się za bóg wie kogo. A zrobili coś jeszcze czym sobie tłumacze niezbyt miły ton głosu pana który dzwonił. Gdy mój narzeczony oddawł płytę i chciał się umówić na tel. po nowym roku pan powiedział: proszę już nie dzwonić bo tamta para już wpłaciła. I co o tym sądzicie? Zapewniał nas że kto pierwszy ten lepszy i w tej sytuacji to my mamy pierwszeństwo a potem pewnie zadzwonił do tamtych i ich "zmusił" do decyzji. I dlatego dla nas już potem nie był miły. Także uważajcie bo kto się ceni tak wysoko ma też wysokie mniemanie o sobie. A ja się cieszę, że tak wyszło. Na pewno znajdę lepszych i sympatyczniejszych i tańszych!