Widok

Żłobek "Jak u babci"

Witam
Na forum zwykle szukam informacji ale tym razem mam bardzo pilne pytanie. Moje dziecię od jakiegoś czasu chodzi do żłobka "jak u babci", a ja jakoś zaczynam mieć mieszane uczucia. Chciałabym się dowiedzieć czy któraś z was może coś słyszała na jego temat, może jakieś inne opinie? A może też posyłacie tam dzieciaczki.
Będę naprawdę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Szukam miejsca dla mojego maluszka, bo zbliża się moment mojego powrotu do pracy.
To, co widzę na wielu forach odnośnie różnych żłobków woła o pomstę do nieba. Tyle jadu i nienawiści nie widziałam chyba nigdy w życiu. Młode matki, zastanówcie się, jaki świat budujecie dla swoich dzieci i czego je uczycie od oseska. Wielu opiniom brak merytorycznych podstaw, a inne wykluczają się wzajemnie. Radzę, by każda normalna mama sama sprawdziła każdy klub czy żłobek, gdzie chce posyłać swoje dziecko. A nie bazowała na opiniach z Internetu, które raz, że są bezimienne, a dwa są sprzeczne.
Jestem psychologiem dziecięcym. Która z was poczytała chociaż o rozwoju psychicznym dziecka, o jego lękach w poszczególnych miesiącach życia? Nie oczekujcie, że dziecko cały czas będzie zachowywało się tak, jak w pierwszych 6 miesiącach życia. Psychika dziecka zmienia się z miesiąca na miesiąc. Raz jest dobrze, a innym razem przechodzi inne fazy i wtedy duuużo jest na nie. Podobne znaczenie mają inne aspekty: przebyta choroba, ząbkowanie, dłuższa nieobecność w placówce, rozłąka z rodzicami i mnóstwo innych czynników, z którymi maluch musi sobie poradzić, a które mogą wpływać na jego zachowanie. I dlatego, mimo starań opiekunek i mam, dzieci muszą przejść przez wszystkie fazy rozwojowe. Jedne przejdą je łagodniej, a jeszcze inne ciężko.
W każdej sytuacji na problem należy spojrzeć obiektywnie. Kiedy chodzi o dziecko pojawiają się bardzo silne emocje i łatwo popaść w skrajny subiektywizm ("moja racja jest najmojsza"). Zawsze warto spojrzeć trochę szerzej.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
A JA UWAŻAM, ZE NALEŻY ZORGANIZOWAĆ ODPOWIEDNIĄ KONTROLĘ DLA TEGO ŻŁOBKA.......
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 9
A nie przeszkadza np. Państwu, to , ze w cieple miesiace slonce daje prosto w szybę , a dzieci duszą się w środku i bedac większość dnia w w/w placówce nie wychodzą na zewnątrz???????????? A obiecane zajęcia dodatkowe ??? Wiedzą Państwo jak funkcjonują inne żłobki ??? Jaki jest w nich nacisk na rozwój dziecka? Tu jest przechowywalnia dziecka , a o rozwoju nie ma mowy!!!!!!!!!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9
Tak się składa, że nasze dziecko uczęszcza do tego żłobka od 2 lat. Bacznie obserwujemy zarówno jego rozwój jak i sam żłobek. Chcieli byśmy podzielić się w Wami pozytywną opinią o tym żłobku. W naszym odczuciu - wszystko jest w porządku, nie mamy zastrzeżeń do pracy tego żłobka. Żłobek polecili nam nasi sąsiedzi, których mała też tam chodzi. Oni również nie mają uwag jedynie opłata mogłaby być niższa :-), ale i tak cena nie jest wygórowana. Dziecko ma naprawdę dobre warunki i dobrą opiekę, widzimy starania Pań tam pracujących. Dziecko bardzo dobrze się rozwija, jest ciekawe świata, czasami potrafi mnie bardzo zadziwić. Fakt przebywania w żłobku z innymi dziećmi na pewno wpłynął na niego pozytywnie - mimo, że z początku nie chciał tam zostawać. W domu też nie było lepiej, każde wyjście chociażby do łazienki czy sypialni kończyło się płaczem. Na szczęście dziecko wyrosło już z tego dziwnego okresu i jest OK. Nasz mały nawet często choruje bo jakieś 6 razy w roku lekarz powiedział, że to normalne. Wmawianie, że to wina żłobka jest co najmniej niepoważna, bo dzieci, które siedzą w domu też chorują. Jak jest chory, to faktycznie żłobek nie chce przyjmować dziecka, wydaje nam się, że są w tym konsekwentni. Nie rozumiemy tej nagonki, nie znajdujemy potwierdzenia w rzeczywistości, wyrażamy dezaprobatę dla komentarzy ociekających jadem, w których jest pełno nienawiści i demagogii. My polecamy pytać u źródła!
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 5
Podsumowując , ten żlobek -jeśli można go tak nazwać to jedn wielka masakra
, brak spacerów, brak rozwoju dziecka, dziecko wyje, nie chce tam zostać

CZY ISTNIEJA JAKIES PLACOWKI KONTROLUJACE TAKIE MIEJSCA ?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 10
Co do pań,które tam pracowały. Jedna była zwyczajnie chamska,nie tylko niemiła. Szczytem był fakt,że na moich oczach matka innego dziecka przyprowadziła je z temp,dając leki. Gdzie moje dziecko co zdążyło wyzdrowieć, po 2 tyg chorowało dalej.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 12
Wiesz co,samo miejsce było ponure,tak tak mowie o zaklejonych szybach,dziwnym zapachu jedzenia,jakby w ogole nigdy tam nie wietrzono,to ze dzieci nie spaly w tym pokoiku tylko w tej jednej glownej sali,czyli jedne biegaja inne śpią.

Fakt widziałam to miejsce zanim posłałam tam córkę ale wiedziałam,że będzie chodziła tam sporadycznie i był to żłobek blisko mojego miejsca zamieszkania to zapisałam ją tam. Teraz już wiem jak powinno wyglądać miejsce w którym zostawiam malucha na kilka godzin(nie chodzi do przedszkola na cały dzień) i mojego synka na pewno tam nie zapisze.

Ona miała niecałe 2 latka jak tam chodziła i raczej nie bardzo umiałaby powiedzieć nam czy spotkało ją tam coś niemiłego,po prostu wpadała w ogromny ryk i nie chciała tam iść i koniec:/
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 14
Ja też nie polecam!
Ale pisałam już chyba wcześniej o tym w tym, albo innym wątku.
Mój synek chodził tam na szczęście tylko przez pierwszy miesiąc tak zwany adaptacyjny. To była masakra.
Szczególnie warunki w jakich tam dzieci przebywają. Panie (szczególnie jedna) - szkoda słów.
Nawet lekarze odradzali i pewnie dalej odradzają tą placówkę.
Mówię o miejscu koło apteki doz, bo na Dąbrówki jest podobno trochę lepiej.
Mój syn w ciągu miesiąca ani razu nie był na dworzu, a był to ciepły wrzesień.
NIE POLECAM silnia 800!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 13
Zabulka, czy tylko chodziło o jej płacz na sama informację,że niestety musi tam iść? Czy miałaś też inne uwagi co do tego miejsca?

Ktoś wyżej napisał,że mają konkurencje,a to co się tu pisze to czysta zawiść. Nieprawda. Być może są tu zadowolone osoby, bardzo się cieszę,że nie doświadczyły tego co my i mam nadzieję,że wasze dzieci nie zostają tak potraktowane i skrzywdzone. Moje dziecko nie spało po nocach, nosiłam je na rękach, tłumaczone to było tym,że jest nerwowa na ogól. Nie jest w ogóle. Teraz to zupełnie inne dziecko. Je,bawi się,nocą śpi tak jak spać powinno dziecko w jej wieku.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 11
podpisuję się pod wypowiedziami poprzedników,ten żłobek to porażka,dobrze,że moja córka nie musiała tam często przebywać,oddawaliśmy ją tylko raz na jakiś czas na kilka godzin,gdy akurat ani my ani dziadkowie nie mogli się nią zająć,w końcu ją zabraliśmy,bo już samo powiedzenie jej,że idzie do żłobka wywoływało u niej płacz(ryk). Drugiego malucha na pewno tam nie zapisze. Teraz Majka chodzi do super przedszkola i mam porównanie,jest mega zadowolona,uwielbia Panie a czasami nie chce wracać do domu:)i nie chodzi o to,że wtedy była młodsza,tutaj na poczatku też płakała nie chciała iść ale wszystkie Panie super się nią zajmowały.
Jak widać nie tylko ja zabrałam stamtąd dziecko.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 11
Jeśli chcemy aby nasze dziecko było przygotowane do edukacji przedszkolnej a nie mamy ochoty aby posłać je do żłobka polecam: http://www.uzarczyk.pl/zanim-pojde-do-przedszkola.html
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nicola dziekuje za wypowiedz troszke mnie uspokoiłaś,to znaczy ze nasze dzieciaczki razem sie bawia w żłobku:)pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja posyłam dziecko na dąbrówki i złego słowa powiedzieć nie mogę. Przynosi do domu obrazki i widać po nim, że jest zadowolony, czysty i zadbany. Latem często odbierałam go wprost z ogródka. Spokojnie mogę polecić, gdyż sama oddam tam niedługo drugie (w drodze).
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja też mogę spokojnie polecić żłobek jak u babci, palcówkę na wawelskiej. Ale wiem że tak jak dzieci są różne i różnie się adaptują, podobnie różnie reagują Rodzice. Polecam każdemu zainteresowanemu osobiście sprawdzić i porozmawiać z właścicielką oraz opiekunkami.
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 3

Nie polecam

Nie wiem jak jest w filii na ulicy Wawelskiej - moje dziecko było na Dąbrówki i tego miejsca absolutnie nie polecam - nie jest to żadna nagonka - wiem jak sami szukaliśmy żłobka dla dziecka...i gdybyśmy wtedy przeczytali trochę prawdy na temat tego miejsca na pewno nasze dziecko nie trafiłoby do tego miejsca.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 9

Pozytywna opinia

My również zabierzemy głos w tej sprawie. Jako rodzice mamy dobre zdanie o tym punkcie i nie możemy nic złego im zarzucić. Dziwią nas niektóre zarzuty pod ich adresem. Niektóre opinie są wręcz niepoważne. Mam wrażenie, że ktoś urządził sobie nagonkę. Ciężko wyczuć czy to konkurencja czy kogoś 'nawiedzony' wmawia Wam, ze to 'piekło'. Jest to duuuża przesada. W naszej opinii żłobek działa poprawnie.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 1
Moja córka chodziła do żłobka na Wawelskiej teraz przeszła do bursztynków (starszaków). Bacznie obserwowałam córkę, odbierałam ją o różnych porach, rozmawiałam z Paniami i szczerze powiem że nie rozumiem zarzutów które tu padają, ale nie mnie osądzać, każdy rodzic ma na uwadze dobro własnego dziecko i niech sam decyduje. Moja opinia o żłobku jest dobra. Panie starają się i na prawdę angażują się w opiekę nad dzieciaczkami. Co do kataru to niestety to jest wina tylko rodziców, że przyprowadzają podziębione dzieci, a nie opiekunów. Z drugiej strony wiem z własnego doświadczenia że gdybym miała zostawać z małą przy każdym katarku to musiałabym zrezygnować z pracy, bo w okresie jesienno zimowym normalne jest że dzieci chorują i tego się nie uniknie. Warto za każdym razem pytać lekarza czy dziecko może iść do dzieci czy nie.
Z tymi spacerami to też bym nie przesadzała, czy w weekend jak siedzicie z maluchami w domu a na dworze jest nieciekawa pogoda to pędzicie żeby tylko maleństwo zaczerpnęło świeżego powietrza??? W okresie jesienno zimowym faktycznie dzieci wychodziły rzadko ale wiedząc o tym sama poświęcałam chociażby 30 min. żeby przespacerować się z dzieckiem, czy pójść na sanki etc. Sama wiem że przy ubieraniu jednego dziecka we wszystkie warstwy można się dobrze napocić, a co dopiero 10 czy 15! więc miejmy trochę wyrozumiałości. Jak przychodzi okres wiosenno letni i nie trzeba na dzieci zakładać tyle warstw to wychodzą na ogród, a pomieszczenie jest wietrzone.
Co do zaklejonych szyb to jestem zdania, że lepiej żeby dzieci nie bawiły się, spały jadły etc na widoku przechodniów, a folia jest dostosowana do potrzeb takiego miejsca, więc dzieci nie są odcięte od świata.
Moja córka mimo, że już kilka miesięcy nie chodzi żłobka na wawelskiej, pyta o babcie i ciocię Natalkę. Widzę też, jak szybko łapie nowe rzeczy, których uczą ciocie w grupie bursztynków - zaczyna powtarzać słowa po angielsku, tańczy, śpiewa, proponuje nam wspólne zabawy. Moja rada: trzeba spędzać z dziećmi czas po powrocie ze żłobka,obserwować, pytać, pytać, pytać. Poza tym pytać opiekunki - nigdy mi się nie zdarzyło nie otrzymać odpowiedzi na zadane w żłobku pytanie. Jak córka była jeszcze malutka, to wiedziałam dokładnie czy robiła kupę i ile razy, ile spała, ile zjadła i o której, zawsze wychodziła ze żłobka z nową suchą pieluchą. Widziałam że Panie zapisywały sobie najważniejsze informacje i nie było zgadywania gdy rodzice pytali o szczegóły, tylko padały konkretne informacje.
Ja jestem zadowolona że trafiłam do tej placówki, bo moje dziecko jest zadowolone.
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
Sformułowanie zaklejone szyby brzmią jakby były zamalowane na czarno albo zabite dechami - a tak nie jest. Po co u Ciebie w domu wiszą firanki, albo zasłaniasz żaluzje/rolety? - a tu się dziwisz, że szyby w oknach mają naklejki typu mleczne szkło redukujące ostre słońce? Tak jest przecież w gabinetach lekarskich, u stomatologa, w salonach kosmetycznych czy u fryzjera. Nieprawdą jest, że jest ciemno - a przynajmniej nie ciemniej niż w zwykłym mieszkaniu! I nie wiem jak można porównywać, to co się działo w żłobku we Wrocławiu (tą przemoc wobec maluszków) - z naklejeniem półprzeźroczystej naklejki na szybę. Weź pomyśl co ty wypisujesz? Z daleka widać że kipisz chorą nienawieścią. Żal mi takich osób.
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 2
Zupełnie nie rozumiem, o co chodzi? Moja córcia chodzi na wawelską i owszem szyby są zaklejone, ale mleczna folią. Osobiście uważam, że to konieczne. żaden obcy mi z ulicy nie ogląda jak mała jest przewijana. Tak samo jest u starszej w przedszkolu koło piotra i pawła. Też szyby są częściowo zaklejone mlecznymi kwadratami. Niedługo minie rok, jak młodsza tu chodzi i nigdy opiekunka nie śmierdziała fajkami. Generalnie jestem zadowolona.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 1
nie rozumiem jak w żłobku mogą być zaklejone szyby ..... szok dlaczego tych "żłobków " nie zgłaszacie gdzie trzeba moze jakies kontrole by były chociaż ...szczególnie po ostatnich aferach
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
do góry