Widok

Żłobek "Jak u babci"

Witam
Na forum zwykle szukam informacji ale tym razem mam bardzo pilne pytanie. Moje dziecię od jakiegoś czasu chodzi do żłobka "jak u babci", a ja jakoś zaczynam mieć mieszane uczucia. Chciałabym się dowiedzieć czy któraś z was może coś słyszała na jego temat, może jakieś inne opinie? A może też posyłacie tam dzieciaczki.
Będę naprawdę bardzo wdzięczna za odpowiedź.
Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze że wypisałam moje dziecko z tego "pseudo" żłobka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się w 100% z pani opinią. Mój starszy syn chodził do żłobka na Wawelskiej, obecnie córka również do tego samego żłobka. Teraz żłobek mieści się dwa bloki dalej, dzieci mają więcej miejsca i mały "ogródek". Mój starszy syn zawsze był zadowolony, uśmiechnięty i chętnie chodził do żłobka. Nie zrywał się w nocy, nie miał siniaków czy notorycznie odparzonej pupy. Młodsza córka też chętnie idzie do pań na ręce (a nie jest zbyt ufna), nie płacze, jest zadowolona. Moja córka również potrafi w domu podczas snu tak wypełnić zawartość pampersa, że też jej nie budzę. Również nie zauważyłam problemów z dodzwonieniem się. Owszem dzieci chorują ale jest to nieuniknione w każdym żłobku!!! Co do kataru...lekarz nie da zwolnienia-opieki nad dzieckiem na sam katar!!!! Ludzie!!! Mam codzienny kontakt z mami z innych żłobków i ich dzieci równie często chorują!!! Owszem poprzednia lokalizacja może nie była zbyt fajna ale wszystko rekompensowała uśmiechnięta buzia mojego dziecka. Nie zauważyłam, żeby "w godzinach szczytu" były tylko dwie panie.
Pozdrawiam wszystkie panie, naprawdę wykonują kawał dobrej roboty!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak się dzieje, gdy dziecko tylko wpada i wypada do placówki. nie ma ciągłości. to nie wina miejsca.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ciekawe gdzie podziały się wszystkie negatywne opinie, które tu były... można było dowiedzieć się wiele ważnych rzeczy jeśli chodzi o opiekę w tych żłobkach i warunkach
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
Nie wiem jak Wasze dzieci ale moja nie wraca z odparzoną pupą, zjada wszystko a jak ją zostawiam to nawet nie zauważa tego. jeszcze nigdy nie wiedziałam żeby jakiemuś dziecku stała się krzywda. Oczywiście Pani czasem głośniej skarci dziecko ale jak ma utemperować urwisa który niezważając na nic wbiega na maluchy?????? Moja córcia ma prawie 8 miesięcy zaprowadzam ją ok godz 9.15 i wiele razy zauważyłam, że starsze dzieci są na dworzu... w pomieszczeniu jest zawsze świeże powietrze... zdarzyło się raz, że odebrałam ją z pełnym pampersem ale tylko dlatego, że spała i Panie jej nie budziły a ona podczas snu uzupełniła zawartość pampersa. Nie mam wrażenia, że moje dziecko jest zaniedbane albo bite! NIE WRACA Z SINIAKAMI... przestańcie wypisywać pierdoły na forum. Jak coś jest nie tak to zgłoście się do właścicielki. nie prawdą jest, że nie można sie do niej dodzwonic. To bardzo sympatyczna i rzetelna osoba. Jestem zadowolona, ze moja Weronika chodzi do tego żłobka i pozdrawiam wszystkie Panie które dokładają wszelkich starań aby moje dziecko zdrowo sie rozwijało
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja polecam żłobek "Jak u babci" na ul. Kartuskiej. Moja córcia chodzi tam od września. Super się rozwija. Z chęcią chodzi do żłobka. Już jest na takim etapie, że potrafi opowiedzieć co robiła i jak minął jej dzień. Pani Asia i Pani Jola mają bardzo dobry kontakt z dziećmi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U mnie było to samo, tez się zastanawiam.
Teraz Mała siedzi ze mną w domu, jest szczęśliwym dzieckiem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3
Moje dziecko chodzilo na wawelska - odkad zmienilam zlobek , przestalo plakac, zrywac sie w nocy, chetnie zostaje w nowym zlobku

ciagle chodzi mi po glowie co sie tam dzialo ??? No bo skad taka zmiana ??
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 5
Co mnie jeszcze zastanowiło,to fakt,że z góry było powiedziane,że nasze dziecko ma zostawać do godziny 15:00- od 7:00,a przecież żłobek jest do 18:00. W sumie nawet nie potrzebowaliśmy by zostawało tam samego końca,tym bardziej,że często przychodziliśmy dopiero o 8:00. Nawet lepiej wyszło,bo to co się tam dzieje, to horror. Odkąd dziecko przestało chodzić do placówki na Dąbrówki, nie chorowało ANI RAZU, nawet nie miało kataru, więc nikt mi nie wmówi,że tak dziecko nabiera odporności. Rozumiem,że można chorować raz na dwa miesiące maximum,ale nie co 2 tyg, na leki sporą sumę pieniędzy przeznaczaliśmy ( nie mówiąc ile nocy nie przespanych,ile zmartwień i ile komplikacji jeśli chodzi o nasze prace). Dziś nasze dziecko jest inne, radosne, zdrowe,a przede wszystkim energiczne i chociaż ma swój charakter, to nie jest agresywne i płaczliwe jak to było gdy chodziło do tego żłobka. Na temat Pań po prostu się nie wypowiemy, tylko jedna z nich jest naprawdę zaangażowana i posiada jakąkolwiek wiedzę na temat zajmowania się dziećmi- mowa o Pani Elżbiecie.
700+ catering+ taka opieka, to absurd sam w sobie.
Dziecko z odparzeniami,szyby pozaklejane, niemiła atmosfera, nie wyprowadzane na spacer, " niby wszystko jedzące" ( moje dziecko nienawidzi marchwi w surówce, a tu niby chętnie zjadło)
Jeśli ktoś chce tam posłać dziecko, powodzenia- będzie potrzebne gdy zaczną się problemy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 6
Chciałam tylko dodać, że właścicielka podaje na stronie nr tel, który wiecznie jest wyłączony. Proszę się naprawdę grubo zastanowić, czy warto oddać w takie ręce malucha.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
pisałyście na początku o żłobku na Lubuskiej na chełmie, wiecie coś więcej o nim? Chatka kilkulatka.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
a jak bym sie patrzył jak twoje dziecko przebieraja dobrze ze zaklejone
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie polecam widziałem cos tam i maciek chodził puzniej poszedł do pani ani i odrzył zaczoł chetnie chodzić omijam złobek na dombrówki
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
polecam pani dzieci traktują jak swoje krzywdy nie maja maciek nie chce wychodzić od nich pani gosia jest uwielbiana przes syka kleji sie do niej
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
A czy nie uważacie że łączenie dzieci w wieku 6 miesięcy i 2 lat jest ok? Brak grup wiekowych?
Nie pisałam że mojego syna uczono jeść przy stole w wieku 6 miesięcy ani tekstu jasełek w tym wieku, a z tego co się orientuje to w opisywanym żłobku są również starsze dzieci, nie tylko maluszki.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 7
Nasze dziecko ma 8 m-cy. Musiałam wrócić do pracy dlatego zdecydowaliśmy się na żłobek - bo prywatna opiekunka zaśpiewała 1200 zł/m-c. Nie wyobrażam sobie bogosiaa jak w tym twoim przedszkolu nauczyliby moje maleństwo jeść przy stole sztućcami, tekstu jasełek lub wycinać czy kolorować - skoro dziecko jest naprawdę małe i jeszcze nie mówi. Porównujesz żłobek do przedszkola - to tak jakby porównać poziom uczniów z gimnazjum do poziomu z liceum. Jeśli to nie jest zawieść to znaczy, że... płytkie myślenie. Myślę, że opieka i zajęcia w tym żłobku dopasowane są do potrzeb dzieci, a nie ambicji rodziców. Tak! panie opiekunki karmią dzieci, dzieci leżakują w ciągu dnia, są zabawy, są zajęcia z rytmiki, jest gimnastyka, dziecko ma tam opiekę i miłość. Dzieci czasami wychodzą na spacery gdy jest ładna pogoda), jestem informowana o wszelkich spostrzeżeniach Pań. Rozmawiałam z koleżankami z pracy i w innych żłobkach jest naprawdę podobnie, więc demonizowanie tego punktu jest po prostu niesprawiedliwe.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
Zapomniałam dodać, że jak przyprowadzam Julcię po chorobie to jetem proszona o zaświadczenie od lekarza, że mała jest już zdrowa.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście, dziecko ma 3,5 roku i nie ma to nic wspólnego z nienawiścią, że ktoś chodzi po forach i przez tak długi czas wypisuje ciągle i ciągle to samo. W koło Macieju.
Moja Julcia chodzi do tego klubu, przynosi różne prace, a jak ostatnio na muzyce śpiewali o biedronce to teraz mam w domu fazę na biedronki. Pepa poszła chwilowo w kąt :)
Trudno z 6-7 miesięcznym dzieckiem robić to samo co z 2-3 latkiem.
Julcia odchodzi w tym roku do przedszkola. Uczęszcza tam od 6-go miesiąca.
Mogę tylko serdecznie podziękować opiekunkom za pracę nad moim dzieckiem. Większość umiejętności, które posiada są pracą właśnie w żłobku. A czytając podobne komentarze robi mi się zwyczajnie żal tych kobiet, które oddały mojemu dziecku dużo, dużo serca.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Nie wiem czy wiesz jak wygląda opieka w żłobku/przedszkolu z prawdziwego zdarzenia.
To może ja napiszę bardziej szczegółowo. Mój syn chodził do owego żłobka (na szczęści tylko miesiąc, a teraz chodzi do innego już drugi rok).

POSIŁKI - w normalnym żłobku/przedszkolu są organizowane zawsze o tej samej porze, dzieci mają miejsca przy stolikach na krzesełkach. Są przyzwyczajane do normalnego jedzenia, uczone jeść samodzielnie. Tutaj - łapanka, zje albo nie zje.

PRACE dzieci - czy to, czym się między innymi zajmowały w ciągu dnia - opieka nad dzieckiem wg programu, dzieci codziennie rysują, kleją, wycinanki itp. Codziennie wiszą prace, które dziecko wykonało danego dnia. Można je zabrać lub są składane do teczki dziecka i odbiór na koniec roku. Tutaj - nie zauważyłam ani jednej pracy.

SPACERY - w placówce gdzie uczęszcza mój syn dzieci wychodzą na dwór jak tylko pozwala na to pogoda. Jest tam ogród i duży plac zabaw.

IMPREZY DODATKOWE - jasełka, dzień babci i dziadka, dzień matki, mikołajki, dzień wiosny, dzień dziecka i inne - nie słyszałam żeby w tym żłobku coś takiego było organizowane.

ZAJĘCIA DODATKOWE - również nie słyszałam żeby coś takiego tutaj było.

Mogłabym jeszcze wymieniać.

I to nie zawiść, nienawiść czy jak to zwiecie.
Zabrałam na szczęście dziecko odpowiednio wcześniej.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
Typowa polska mentalność i zawiść. Przecież takie placówki są pod stałą kontrolą od 2011 roku! Myślicie, że każdy może otworzyć sobie żłobek w piwnicy? Ludzie, ręce mi opadają!
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
do góry