Widok
Mam pytanie,
czy wiecie może coś na temat likwidacji grup żłobkowych z przedszkoli??
Taką informację usłyszałam, a jestem zainteresowana oddaniem dziecka do takiej placówki?
Możecie polecić jakieś żłobki w Rumi? Pytałam w Pozytywnych Inicjatywach, ale tam już nie przyjmują.Trochę się obawiam, że kiedy dojdzie do likwidacji grup żłobkowych, to zostanę na lodzie.
Proszę o pomoc
czy wiecie może coś na temat likwidacji grup żłobkowych z przedszkoli??
Taką informację usłyszałam, a jestem zainteresowana oddaniem dziecka do takiej placówki?
Możecie polecić jakieś żłobki w Rumi? Pytałam w Pozytywnych Inicjatywach, ale tam już nie przyjmują.Trochę się obawiam, że kiedy dojdzie do likwidacji grup żłobkowych, to zostanę na lodzie.
Proszę o pomoc
Chciałabym się dowiedzieć czy ktoś może ma jakieś informacje dotyczące likwidacji grup żłobkowych z przedszkoli? Kilka przedszkoli, w których byłam zlikwidowało grupy żłobkowe, a czytałam, że tak właśnie ma się stać do końca roku.
nie wiem gdzie oddać synka, a Pozytywne Inicjatywy w Rumi nie wchodzą w grę. Proszę o informacje
nie wiem gdzie oddać synka, a Pozytywne Inicjatywy w Rumi nie wchodzą w grę. Proszę o informacje
Dlaczego wykluczasz Pozytywne Inicjatywy w Rumi?? w styczniu z mężem przeprowadzamy się do Rumi i poszukuję jakiegoś sensownego żłobka gdzie dzieci dostają normalne posiłki i co najważniejsze nie są bite! W Gdyni na miejsce w żłobku państwowym czekamy już od pół roku, ale tam wiem że dzieci mają 4 posiłki dziennie, kuchnia znajduje się w budynku, no i opieka jest rewelacyjna. No ale teraz to już nam będzie nie po drodze :(
Pozytywne Inicjatywy nie wchodzą w grę, ponieważ po pierwsze nie ma już miejsc, po drugie panie opiekunki często się zmieniają, więc to napewno nie ma pozytywnego wpływu na dzieci - mój mały chodził do tekiego żłobka właśnie i ledwo zdązył się przyzwyczaić do opiekunki, pojawiała się nowa osoba i znowu był płacz i stres. A to uważam, jest ważne, żeby był stały personel, który zna dzieci, i którego znają maluchy. A po trzecie dojazd do tego żłobka jest tragiczny! nie ma ulic, jadąc tam miałam wrażenie że popsuje samochód - nie wyobrażam sobie zawozić dziecka w śniegu, lodzie albo chlapie.
Co do janowiaczka słyszałam, że grupy są przepłnione, przyjmują każde dziecko i nie maluchy nie mają nawet miejsca żeby biegać. Po za tym, podobno będą likwidować grupy żłobkowe w przedszkolach - jak się dowiedziałam większość przedszkoli w Rumi już zrezygnowała z grup żłobkowych.
Są w Rumi jakieś prawdziwe żłobki a nie przedszkola z grupami żłobkowymi?
Co do janowiaczka słyszałam, że grupy są przepłnione, przyjmują każde dziecko i nie maluchy nie mają nawet miejsca żeby biegać. Po za tym, podobno będą likwidować grupy żłobkowe w przedszkolach - jak się dowiedziałam większość przedszkoli w Rumi już zrezygnowała z grup żłobkowych.
Są w Rumi jakieś prawdziwe żłobki a nie przedszkola z grupami żłobkowymi?
super, dziękuję za polecenie.
Możesz podać jakieś szczegóły? chcialabym wiedzieć coś więcej np. jak wygląda sprawa z jedzeniem? czy dzieci jedzą catering? czy trzeba samemu przynosić obiadki? a jeśli catering to czy smaczny? Czy Twój synek jadł w Smoczku catering?
Czy dzieci są sadzane na nocnikach? jest jakakolwiek nauka samodzielności i czy zajmują się tam dziećmi? Przygotowują jakoś maluchy do przedszkola?
Pytam, bo nie chcę, żeby moje dziecko był przechowywane, tylko żeby się nim zajmowano.
Pozdrawiam
Możesz podać jakieś szczegóły? chcialabym wiedzieć coś więcej np. jak wygląda sprawa z jedzeniem? czy dzieci jedzą catering? czy trzeba samemu przynosić obiadki? a jeśli catering to czy smaczny? Czy Twój synek jadł w Smoczku catering?
Czy dzieci są sadzane na nocnikach? jest jakakolwiek nauka samodzielności i czy zajmują się tam dziećmi? Przygotowują jakoś maluchy do przedszkola?
Pytam, bo nie chcę, żeby moje dziecko był przechowywane, tylko żeby się nim zajmowano.
Pozdrawiam
witam, tez szukam żłobka ale harvardzik odpada, ponieważ dla mnie jest za daleko, a będę zaprowadzała synka wózkiem więc odległosc ma dla mnie znaczenie. Biore pod uwagę Smoczek. Mamo synka czy możesz napisać coś więcej. Widziałam na str internetowej że mają spełnione wszystkie wymogi sanepidu itd. Bardziej interesuje mnie własnie to jak wyglada opieka nad dziećmi, jedzenie, panie opiekunki.
A.P - droga WŁAŚCICIELKO żłobka Harvardzik: to forum jest dla mam, które szukają opieki nad dzieckiem i to ONE między sobą wymieniają opinie na temat żłobków! Jeśli chcesz reklamować swój żłobek to zrób plakaty i je rozwieś a nie podszywaj się pod matkę!
Wszystkie placówki opiekunczo-wychowawcze MAJĄ OBOWIĄZEK zapisania się w rejestrze żłobków w Urzędzie Miasta w styczniu 2014 roku i WSZYSKIE one muszą spełniać wymagania sanepidu oraz straży pożarnej, więc nie masz się czym szczycić. wpis do rejestru daje jedynie to, że możesz ubiegać się o dofinansowanie i "podlegasz kontroli miasta" Jednak w urzędach pracują urzędnicy a nie pedagodzy, więc jak niby sprawdzą, czy wszystko u Ciebie w żłobku jest tak jak powinno być? to prowizorka!
Ja osobiscie wolałabym wybrać żłobek, w którym pracują kompetentne, ciepłe panie z powołaniem i które zaopiekują się moim dzieciem, a nie taki, który będzie miał na papierku wpis do rejestru, a moje dziecko będzie zaniedbywane.
Prosimy nie robić właścicielom złobków REKLAMY na forum!!
Wszystkie placówki opiekunczo-wychowawcze MAJĄ OBOWIĄZEK zapisania się w rejestrze żłobków w Urzędzie Miasta w styczniu 2014 roku i WSZYSKIE one muszą spełniać wymagania sanepidu oraz straży pożarnej, więc nie masz się czym szczycić. wpis do rejestru daje jedynie to, że możesz ubiegać się o dofinansowanie i "podlegasz kontroli miasta" Jednak w urzędach pracują urzędnicy a nie pedagodzy, więc jak niby sprawdzą, czy wszystko u Ciebie w żłobku jest tak jak powinno być? to prowizorka!
Ja osobiscie wolałabym wybrać żłobek, w którym pracują kompetentne, ciepłe panie z powołaniem i które zaopiekują się moim dzieciem, a nie taki, który będzie miał na papierku wpis do rejestru, a moje dziecko będzie zaniedbywane.
Prosimy nie robić właścicielom złobków REKLAMY na forum!!
matylda,
jeśli chodzi o Twoje pytania to synek na nocnik był sadzany razem z innymi dziećmi, częściej siedział na nocniku w żłobku niż w domu, w którym nie za bardzo chciał siedzieć na nocniczku, w wieku 2 lat był już bez pieluchy
co do samodzielności to bardzo dużo się nauczył, co jest na pewno zasługą organizacji czasu przez panie :-) i zajęć dla dzieci
obiadki są dwudaniowe - catering, a śniadanko przynoszą rodzice co u nas akurat się sprawdza, synek jak był młodszy jadł kaszkę potem kanapki/owsiankę itp.
i to co jest naważniejsze dla mnie to panie z którymi synek nie chce się w ogóle rozstawać i jak przychodzi to pierwsze co to biegnie i się wita - przytula :-))
ja szukając żłobka należałam do tych "wybrednych" mam. Synek długo cierpiał na refluks oraz alergię więc chciałam, żeby panie miały indywidualne podejście do każdego maluszka.
jak coś to pytaj :-)
jeśli chodzi o Twoje pytania to synek na nocnik był sadzany razem z innymi dziećmi, częściej siedział na nocniku w żłobku niż w domu, w którym nie za bardzo chciał siedzieć na nocniczku, w wieku 2 lat był już bez pieluchy
co do samodzielności to bardzo dużo się nauczył, co jest na pewno zasługą organizacji czasu przez panie :-) i zajęć dla dzieci
obiadki są dwudaniowe - catering, a śniadanko przynoszą rodzice co u nas akurat się sprawdza, synek jak był młodszy jadł kaszkę potem kanapki/owsiankę itp.
i to co jest naważniejsze dla mnie to panie z którymi synek nie chce się w ogóle rozstawać i jak przychodzi to pierwsze co to biegnie i się wita - przytula :-))
ja szukając żłobka należałam do tych "wybrednych" mam. Synek długo cierpiał na refluks oraz alergię więc chciałam, żeby panie miały indywidualne podejście do każdego maluszka.
jak coś to pytaj :-)
aaa, przepraszam jeszcze Tobie nie odpisałam :-)
Panie są bardzo fajne chodź to młode osoby to podejście mają rewelacyjne no i dzieci Je uwielbiają, nie ma problemu z indywidualnym podejściem do dziecka, oraz rodzica (mam tu na myśli np. godziny otwarcia żłobka).Ssynek zaczął chodzić do żłobka w wieku 9 miesięcy ale szybciutko przeszedł do "starszaków" a tam wszystko "łapał" od starszych kolegów :-). W wieku 2,5 lat już wszystko opowiadal pełnymi zdaniami co robił z kim się bawił czy był grzeczny. Dzieci robią mnóstwo prac plastycznych (Mikołaje, choinki, bomki itp. ) maja tak czas zorganizowany, żeby się nie nudziły :-)
A i nie ma możliwości przyprowadzenia dziecka chorego, przeziębionego co wg mnie jest ogromnym plusem chociaż na początku zanim synek się uodpornił nie było łatwe to potem przez ponad rok nie zachorował (jedynie katarek).
Panie są bardzo fajne chodź to młode osoby to podejście mają rewelacyjne no i dzieci Je uwielbiają, nie ma problemu z indywidualnym podejściem do dziecka, oraz rodzica (mam tu na myśli np. godziny otwarcia żłobka).Ssynek zaczął chodzić do żłobka w wieku 9 miesięcy ale szybciutko przeszedł do "starszaków" a tam wszystko "łapał" od starszych kolegów :-). W wieku 2,5 lat już wszystko opowiadal pełnymi zdaniami co robił z kim się bawił czy był grzeczny. Dzieci robią mnóstwo prac plastycznych (Mikołaje, choinki, bomki itp. ) maja tak czas zorganizowany, żeby się nie nudziły :-)
A i nie ma możliwości przyprowadzenia dziecka chorego, przeziębionego co wg mnie jest ogromnym plusem chociaż na początku zanim synek się uodpornił nie było łatwe to potem przez ponad rok nie zachorował (jedynie katarek).
Od przyszłego tygodnia zabieram się za odwiedzanie żłobków- po przeszperaniu wielu opinii rodziców na forach zdecydowałam się na Maluszkowo, Smoczek i Janowiaczka. Podoba mi się też Puchatek i jest niedaleko naszego mieszkania ale dziecko musi mieć min 20 miesięcy żeby się dostać. Ile czasu trwa adaptacja takiego malucha? i jak to wygląda? przyjeżdża się z dzieckiem codziennie na 2-3 godz i zostaje razem z nim czy zostawia "samopas"? Mój mały jest bardzo pogodnym i towarzyskim dzieckiem ale boję się jak cholera zostawić go z kimś obcym...za dużo obejrzałam filmów z ukrytych kamer o "ciociach" i ich traktowaniu. Swoją drogą po co się pchają w takie miejsca jak nie mają cierpliwości?!
Natalio u nas byl tydzień adaptacyjny, przychodziłam z synkiem na umówione godziny, cały czas byłam z nim, uczesniczyliśmy w zabawie a potem w posiłku. Mały bawił sie z dziećmi 2, 3 godzinki po 3 dniach byłam już niepotrzebna :-). W tym czasie poznałam dzieci, panie oraz ich podejscie do maluszków, zobaczyłam też jak funkcjonuje żłobek (jak wyglądają posiłki, zabawy, jakie są warunki itp).
Mysle, ze bez takiej adaptacji nie dałabym synka do żłobka w "ciemno".
Mysle, ze bez takiej adaptacji nie dałabym synka do żłobka w "ciemno".