Widok

Żłobek prywatny czy samorządowy?

Opinie do artykułu: Żłobek prywatny czy samorządowy?.

Jaki żłobek wybrać, kiedy skończy się roczny urlop rodzicielski i musimy wrócić do pracy? Sprawdzamy, jakie zalety mają żłobki samorządowe, a jakie prywatne.

Decyzja o posłaniu dziecka do żłobka nie należy do łatwych, tak samo jak znalezienie odpowiedniego miejsca dla dziecka. Rodzice zastanawiają się nad wieloma rzeczami, często odkładając sprawę finansów na bok.

- Musimy zdecydować się na jakiś żłobek, ale zastanawia nas kilka kwestii - pisze w liście do redakcji pan Adam ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ktos tu chyba jeździ golfem 2 i ma motoryzacyjny bol tylnej części ciała ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 2

Kolejki z kosmosu w samorządowych placówkach

Moje dziecko było 704 w kolejce, zapisane jak miało miesiąc. Teraz ma 18 mcy i chodzi do prywatnego żłobka, do publicznego dostanie się może w połowie edukacji przedszkolnej. To samo będzie pewnie z przedszkolem.Taki wybór to fikcja.
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0

Mamy dokładnie tak samo. Prędzej dziecko doczeka się do przedszkola niż dostanie do żłobka.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0

Prywatny czy samorządowy żłobek? Nie rozsmieszajcie mnie. Moje dziecko zapisałam w kolejkę do żłobka publicznego kilka dni po urodzeniu. Dziś mały ma 19 miesięcy a w kolejce jest jeszcze ponad 60 dzieci przed nim. Jak tak dalej pójdzie to zanim dostaniemy miejsce, młody zdąży pójść do przedszkola. Do pracy wróciłam pół roku temu i co miałam zrobić? Poszedł do prywatnego.
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 0

Kłamiesz, nikt bezrobotnej matce nie da przedszkola czy żłobka.

Na 1 miejscu są pracujące rodziny.
pozdrawiam
bezrobotna matka
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 17

chyba pomyłka

wiem, że czasem jest to patologia, ale można znaleźć fajny żłobek , czy klub malucha, trzeba się tylko rozejrzeć a za kilka groszy to nie można oczekiwać pawich piór- trzeba niestety zapłacić , żeby były miłe Panie i dziecko dopilnowane
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1

No cóż. Trzeba się z tym już na wstępie pogodzić.

To, że dziecko będzie chorowało i to dużo. Odchowuje albo w żłobku, albo w przedszkolu. Nie do przeskoczenia... Gorsze jednak w tym wszystko jest to gdy dziecko ma katar, a panie traktują to jak śmiertelną chorobę (aczkolwiek nie wszystkie panie w ten sposób się zachowują!). I tym sposobem przysługujące 68 dni opieki nad dzieckiem kończy się
gdzieś w okolicy października. A człowiek biega ze zdrowym dzieckiem do przychodni na "chore dzieci" by zdobyć zaświadczenie, ze dziecko zdrowe. W końcu lekarze patrzą jak na idiotę i pytają co za geniusze pracują w tym żlobku... paranoja...
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2

Właśnie matematyka słabiutka. To w takim razie wyjaśnij wszystkim co wasze dziecko robiło przez te pół roku jak wy chodziliście do pracy???
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 2

A może pracuje od 14 do 21 lub 23. A może ma dziś wolne? A może jest na zwolnieniu? A może ma taka pracę, że właśnie o 13:16 może sobie pisać komentarze. Skąd wiesz? Nie wiesz to nie komentuj.
popieram tę opinię 27 nie zgadzam się z tą opinią 4

"Zapisałam go, kiedy miał pół roku..."

Zapisałem w drugim tygodnia życia do trzech gdańskich żłobków - tak jak pozwala na to regulamin. W chwili zapisania byłem na 400, 300 i 200 miejscu. Dziecko teraz ma 16 miesięcy - jest na 60 miejscu w jednym ze żłobków - w pozostałych dwóch ponad 100.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 1

niedoczekanie na miejsce w samorządowym żłobku

Zapisałam synka w marcu 2015r do Gdańskiego żłobka Bursztynek, w momencie zapisu był na 566 pozycji oczekującej, po prawie roku jest na 350. Obawiam się, że jak tak dalej pójdzie to szybciej osiągnie wiek 3 lat niż się do niego dostanie. Żłobki w Gdańsku są więc tylko dla wybranych a zrzucamy się na nie wszyscy:-(
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 5

Historia jak tu....

- Dzien dobry, dzwonie poinformowac, ze pani dziecko jest juz 34 w kolejce. Zapraszamy goraco do naszego przedszkola od nastepnego miesiaca.
- Dziekuje bardzo! Moje dziecko wlasnie wrocilo z wojska. Jest 156 w kolejce do Urzedu Pracy.
popieram tę opinię 37 nie zgadzam się z tą opinią 1

Widać słabo stoisz z matematyką. Rok macierzyńskiego, a dziecko przyjęte po 1,5 roku. To co, na pół roku samo zostawić? A pewnie, niech się uczy zycia.
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 3

złobki zamiast 500+

Zamiast rozdawać na prawo i lewo pieniądze podatników na bezrobotnych, których głównym zajęciem będzie teraz robienie dzieci dla kasy powinno być stworzonych więcej żłobków. Na opiekunkę mnie nie stać, na państwowy żłobek nie ma co liczyć (skoro terminy oczekiwania po 1,5 roku a urlop macierzyński rok), więc pozostaje tylko prywatny. Masakra...
popieram tę opinię 43 nie zgadzam się z tą opinią 1

zgadzam sie miałam tak z synem przez rok ze co dwa tygodnie choroba. ale teraz jest w przedszkolu i juz ma taka odporność ze w ogóle nie choruje
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 0

Zmora sa choroby

W żłobkach największą bolączką są częste choroby dzieci. Dziecko pochodzi tydzień po czym dwa musi odchorować w domu i sytuacja taka często sie powtarza.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 1

owszem kolejki do żłobków państwowych są mega ale może wystarczy poczekać. ja zapisałam syna od razu po urodzeniu i jak miał 1,5 roku został przyjęty. dodam że jestem pracującą mamą, mąż również pracuje i nie mamy żadnych znajomości.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 7

W samorządowych żłobkach to albo układy, albo dzieci z konkubinatów czy teoretycznie samotnych matek czy matek pracujących jedynie na papierze, czy tzw. marynarzowych, gdzie mąż oficjalnie nie pracuje. Patologia. W prywatnych natomiast przerost formy nad treścią jeżeli chodzi o zajęcia i programy. Do tego podłe żarcie z cateringu, gorsze niż na Kurkowej.
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 7
do góry