Widok
Jesteś zwykłym bydlakiem, podłym zwierzęciem, takim który egoistycznie upatruje jedynie rządzę zaspokojenia swoich prymitywnych zwierzęcych instynktów!
To właśnie tacy jak ty, wykorzystują fakt, że kobieta która jest w związku jest osobą chorą i manipulujecie i korzystacie z okazji.
Jesteś człowieku "na czarnej liście", bo tacy jak ty niszczą, rozpierniczają związki które znajdują się w chwilowym kryzysie.
Jeden taki jak ty, użył sobie, ale nie wiedział o tym, że dotyka niewłaściwą kobietę.
Teraz lepiej dla niego będzie, jeśli nigdy ze sobą na wzajem się nie zetkniemy, bo przyznam, że sam nie wiem co bym z nim zrobił gdyby wpadł w moje ręce.
Czuję do tego gościa szczerą nienawiść z tego powodu, a w stosunku do żony czuję obrzydzenie jej ciałem i odrazę w stosunku do jej osoby.
I niech nikt mnie tutaj nie poucza i nie mówi czym jest mowa nienawiści, bo nikt nie siedzi w mojej skórze i nikt nie wie tego w jaki sposób wewnątrz odczuwam i przeżywam, dotknięcie zdradą.
Czuję się głęboko zraniony i mam prawo do własnych uczuć.
To właśnie tacy jak ty, wykorzystują fakt, że kobieta która jest w związku jest osobą chorą i manipulujecie i korzystacie z okazji.
Jesteś człowieku "na czarnej liście", bo tacy jak ty niszczą, rozpierniczają związki które znajdują się w chwilowym kryzysie.
Jeden taki jak ty, użył sobie, ale nie wiedział o tym, że dotyka niewłaściwą kobietę.
Teraz lepiej dla niego będzie, jeśli nigdy ze sobą na wzajem się nie zetkniemy, bo przyznam, że sam nie wiem co bym z nim zrobił gdyby wpadł w moje ręce.
Czuję do tego gościa szczerą nienawiść z tego powodu, a w stosunku do żony czuję obrzydzenie jej ciałem i odrazę w stosunku do jej osoby.
I niech nikt mnie tutaj nie poucza i nie mówi czym jest mowa nienawiści, bo nikt nie siedzi w mojej skórze i nikt nie wie tego w jaki sposób wewnątrz odczuwam i przeżywam, dotknięcie zdradą.
Czuję się głęboko zraniony i mam prawo do własnych uczuć.
a jesli idzie o "zaniechanie" to ze swojego bogatego doswiadczenia widze
przewage zaniechania z waszej strony
byle problem i nowe!
łatwizna
czy tak ma postepowac prawdziwy obnosiciel spodni
o ile mi wiadomo to wy powinniscie byc tymi wytwałymi wojownikami
to nie jest nasza ewolucyjna cecha
spsiliscie sie panowie
i nie zanujecie nawet swojego przyrodzenia
a jaki miec szacunek do takiego ,który sam siebie nie szanuje,wytwałosci i honoru nie ma
nawet jesli brak zrozumienia i nie ma połaczenia,a iskry zapalic sie na nowo nie da
zawsze trzaba miec szacunek i postapic honorowo
nawet dzikuje ---za wspolne lata za to czego dobrego przy tobie doswiadczyłem
obieca c wsparcie..przy dzieciach itp
przeprosic ---ze sie nie udało i niemma siły ciagnac tego dalej
jestem z tych co uwazaja,ze najgorsza ale prawda
miesci w sobie szacunek--do człowieka,do kobiety,do partnerkli
do kogos komu sie cos dozgonnie obiecywało
oszukiwanie rani nie tylko ja ale i ciebie -tylko w pogoni za ułuda szczescia i zamknieciem na uczucia wyzsze tego nie czujesz
uczicwosc i mowienie prawdy--to sie nalezy zawsze i kazdemu
przewage zaniechania z waszej strony
byle problem i nowe!
łatwizna
czy tak ma postepowac prawdziwy obnosiciel spodni
o ile mi wiadomo to wy powinniscie byc tymi wytwałymi wojownikami
to nie jest nasza ewolucyjna cecha
spsiliscie sie panowie
i nie zanujecie nawet swojego przyrodzenia
a jaki miec szacunek do takiego ,który sam siebie nie szanuje,wytwałosci i honoru nie ma
nawet jesli brak zrozumienia i nie ma połaczenia,a iskry zapalic sie na nowo nie da
zawsze trzaba miec szacunek i postapic honorowo
nawet dzikuje ---za wspolne lata za to czego dobrego przy tobie doswiadczyłem
obieca c wsparcie..przy dzieciach itp
przeprosic ---ze sie nie udało i niemma siły ciagnac tego dalej
jestem z tych co uwazaja,ze najgorsza ale prawda
miesci w sobie szacunek--do człowieka,do kobiety,do partnerkli
do kogos komu sie cos dozgonnie obiecywało
oszukiwanie rani nie tylko ja ale i ciebie -tylko w pogoni za ułuda szczescia i zamknieciem na uczucia wyzsze tego nie czujesz
uczicwosc i mowienie prawdy--to sie nalezy zawsze i kazdemu
najczesciej ci ,co tak mówia ,ze nie dostaja tego,czego pragna i nie sa "uszczesliwiani" w zwiazku po pierwsze
sami nie troszcza sie i nie zachodza w głowe -czego pragnie druga połowa,co lubi i co ja rajcuje
a żadaja!
bo dla nich miłosc to wymiana usług
a w miłosci wiecej jest wyrzeczenia sie siebie niz żadania
nie umiecie kochac i to jest wasz najwiekszy .własciwie nas-kobiet problem
bo my kochamy pomimo braków i mimo wad
mimo zdrad.podejrzen ,chamstwa i wiecznego stawiania przyjemnosci waszej na piedestale
kochamy jeszcze długo,czesto po rozwodzie
bo w wiekszosci takie jestesmy
zwiazek oparty na miłosci a nie handlowy mariaz
to nie jest dawanie ,branie w sensie dosłownym
co tu tłumaczyc zreszta komus kto nie ma jednostki na swoim uposazeniu ,która potrafi to zrozumiec
jesli kochasz--to TY chcesz uszczesliwiac!
i nie liczysz ,ze ty robisz to bardziej czy o duzo za duzo
masz sczescie -trafiłes na wzajemnosc
i przynajmniej przez jakis czas wiesz ,ze bez niej nie wyobrazasz sobie zycia
to jest miłosc
jesli ona tobie robi obiad,pierze,sprzata i i "daje d.."
to nie jest miłosc to faktycznie wymiana handlowa od której mozesz odstapic na odpowiednich warunkach
przeciez przeterminował sie i zepsuł
i zawsze mozna siegnac po nowy..model
z dodatkowymi funkcjami
tak to traktujesz
wiec na poczatku raczcie panowie nie mówwic -"kocham" jesli naprawde nie czujesz ze to jest na sto proc T
i zanim zapłodnisz
i powiesz sakramentalne lub i nie w urzedzie
sprawdz --jakie ma funkcje i czy cie w pełni zadowoli?
sami nie troszcza sie i nie zachodza w głowe -czego pragnie druga połowa,co lubi i co ja rajcuje
a żadaja!
bo dla nich miłosc to wymiana usług
a w miłosci wiecej jest wyrzeczenia sie siebie niz żadania
nie umiecie kochac i to jest wasz najwiekszy .własciwie nas-kobiet problem
bo my kochamy pomimo braków i mimo wad
mimo zdrad.podejrzen ,chamstwa i wiecznego stawiania przyjemnosci waszej na piedestale
kochamy jeszcze długo,czesto po rozwodzie
bo w wiekszosci takie jestesmy
zwiazek oparty na miłosci a nie handlowy mariaz
to nie jest dawanie ,branie w sensie dosłownym
co tu tłumaczyc zreszta komus kto nie ma jednostki na swoim uposazeniu ,która potrafi to zrozumiec
jesli kochasz--to TY chcesz uszczesliwiac!
i nie liczysz ,ze ty robisz to bardziej czy o duzo za duzo
masz sczescie -trafiłes na wzajemnosc
i przynajmniej przez jakis czas wiesz ,ze bez niej nie wyobrazasz sobie zycia
to jest miłosc
jesli ona tobie robi obiad,pierze,sprzata i i "daje d.."
to nie jest miłosc to faktycznie wymiana handlowa od której mozesz odstapic na odpowiednich warunkach
przeciez przeterminował sie i zepsuł
i zawsze mozna siegnac po nowy..model
z dodatkowymi funkcjami
tak to traktujesz
wiec na poczatku raczcie panowie nie mówwic -"kocham" jesli naprawde nie czujesz ze to jest na sto proc T
i zanim zapłodnisz
i powiesz sakramentalne lub i nie w urzedzie
sprawdz --jakie ma funkcje i czy cie w pełni zadowoli?
A czym jest dla Ciebie miłość? Jak już ktoś wcześniej napisał zdrada ZAWSZE ma swoją przyczynę. Czy wiedząc, że twój mąż (żona) ma jakieś pragnienia, potrzeby (nie tylko seksualne) zaniechasz spełnienia ich (chociaż w minimalnym stopniu)? Przecież miłość to również uszczęśliwianie drugiej połówki.
Cały problem w tym, że niektóre problemy "zamiata" się pod dywan zamiast walczyć o to, aby je rozwiązać.
Ps. to analiza a nie usprawiedliwienia
Cały problem w tym, że niektóre problemy "zamiata" się pod dywan zamiast walczyć o to, aby je rozwiązać.
Ps. to analiza a nie usprawiedliwienia
Jeżeli już na poważnie myśli się/dochodzi do zdrawy to raczej powinno się zakończyć związek. Tak po ludzku potraktować tą druga osobę..
Nie zawsze każdy związek jest szczęśliwy, szczery.. nie wszystko jest takie różowe jak na początku się wydawało ale nie warto zdradzać. To jest brak szacunku dla tej drugiej osoby.. i chyba też dla samej/samego siebie.
Nie mówię tuo sytuacjach gdy ktoś nie chce nam dać rozwodu..
Bo to już jest skrajność..
Nie zawsze każdy związek jest szczęśliwy, szczery.. nie wszystko jest takie różowe jak na początku się wydawało ale nie warto zdradzać. To jest brak szacunku dla tej drugiej osoby.. i chyba też dla samej/samego siebie.
Nie mówię tuo sytuacjach gdy ktoś nie chce nam dać rozwodu..
Bo to już jest skrajność..
zgadzam sie z Toba Ciacho..
lecz sztuka jest znajdywac ze stałym partnerem adrenalinke
i odnawiac motylki
tylko do tego trzeba znależc tę odpowiednia osobę
a parujemy sie po pierwszych uniesieniach ,nie sprawdzajac -co i ile nas łaczy,oprócz seksu,zafascynowania soba
mamy klapki na oczach
cała reszta to nieumiejetnosc kochania,egoizm,brak szacunku do siebie i dawanie upustu instynktom
Kochac prawdziwa wierna i czuła miłoscia,na długo nie jest łatwo
nad tym trzeba pracowac..z radosci i checia
no i też ludziom nie chce sie walczyc o zwiazek
byle brak i mała kłótnia ..a pokus jest multum..w zasiegu reki
do walki o zwiazek trzeba i siebie zaanalizowac i czasem zapomniec o sobie
powiedzenie "czego oczy nie widza sercu nie zal" tak czesto naduzywane przez flirciarzy ....
serce czuje..nawet jesli nie ma dowodów
lecz sztuka jest znajdywac ze stałym partnerem adrenalinke
i odnawiac motylki
tylko do tego trzeba znależc tę odpowiednia osobę
a parujemy sie po pierwszych uniesieniach ,nie sprawdzajac -co i ile nas łaczy,oprócz seksu,zafascynowania soba
mamy klapki na oczach
cała reszta to nieumiejetnosc kochania,egoizm,brak szacunku do siebie i dawanie upustu instynktom
Kochac prawdziwa wierna i czuła miłoscia,na długo nie jest łatwo
nad tym trzeba pracowac..z radosci i checia
no i też ludziom nie chce sie walczyc o zwiazek
byle brak i mała kłótnia ..a pokus jest multum..w zasiegu reki
do walki o zwiazek trzeba i siebie zaanalizowac i czasem zapomniec o sobie
powiedzenie "czego oczy nie widza sercu nie zal" tak czesto naduzywane przez flirciarzy ....
serce czuje..nawet jesli nie ma dowodów
>Przeczytałam kiedy coś na kształt poniższego zdania:
To że tworzycie z mężem parę nie oznacza że nie istnieje gdzieś kobieta która bardziej do niego pasuje i z którą będzie bardziej szczęśliwy.
Właśnie to skłoniło mnie do pewnej refleksji
Dla mnie to trochę szukanie dziury w całym. Jeżeli ktoś zawiera związek małżeński, to raczej jest przekonany o tym, że dobrze dobrał się z partnerem. Lepiej chyba skupić się na pracy nad związkiem niż zastanawiać się, co by było gdyby i czuć się nieszczęśliwym z powodu niewiedzy, czy osiągnęło się maksymalny pułap szczęścia ;)
To że tworzycie z mężem parę nie oznacza że nie istnieje gdzieś kobieta która bardziej do niego pasuje i z którą będzie bardziej szczęśliwy.
Właśnie to skłoniło mnie do pewnej refleksji
Dla mnie to trochę szukanie dziury w całym. Jeżeli ktoś zawiera związek małżeński, to raczej jest przekonany o tym, że dobrze dobrał się z partnerem. Lepiej chyba skupić się na pracy nad związkiem niż zastanawiać się, co by było gdyby i czuć się nieszczęśliwym z powodu niewiedzy, czy osiągnęło się maksymalny pułap szczęścia ;)
Ja postaram się bardzo dobrze dobrać z partnerem Crossie.
Nie będę wychodziła za mąż po roku znajomości.
Przeczytałam kiedy coś na kształt poniższego zdania:
To że tworzycie z mężem parę nie oznacza że nie istnieje gdzieś kobieta która bardziej do niego pasuje i z którą będzie bardziej szczęśliwy.
Właśnie to skłoniło mnie do pewnej refleksji
Nie będę wychodziła za mąż po roku znajomości.
Przeczytałam kiedy coś na kształt poniższego zdania:
To że tworzycie z mężem parę nie oznacza że nie istnieje gdzieś kobieta która bardziej do niego pasuje i z którą będzie bardziej szczęśliwy.
Właśnie to skłoniło mnie do pewnej refleksji
"Gdy mój mąż, którego z resztą nie mam heh, spotkałby na swej drodze kobietę swojego życia nie miałabym serca zatrzymywać go przy sobie."
Gdy już będziesz miała tego męża a on faktycznie po ożenku z Tobą spotka kobietę swojego życia pewnie nie będziesz aż tak tolerancyjna.
Gdy już będziesz miała tego męża a on faktycznie po ożenku z Tobą spotka kobietę swojego życia pewnie nie będziesz aż tak tolerancyjna.
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem