Widok
Zostawiacie swoje dzieci same w domu ?
Wczoraj byłam w wielkim szoku jak od jednej babki usłyszałam że zostawiła małe ( 3-4) miesięczne dziecko samo śpiące w domu bo wyszła po fajki......Czy tylko ja jestem nienormalna uważając ja za kompletną kretynkę (delikatnie pisząc),bo nie będzie wózka targać.
Takich kobiet jest znacznie więcej, wiele razy słyszałam
"jak mały/mała zaśnie to polecę do sklepu.
Osobiście, nigdy w życiu nie zostawię swojego dziecka samego w domu nawet na minutę, póki nie będzie na tyle duże, żeby świadomie samo zostawało i będę pewna w 100% że jest na tyle odpowiedzialne, że może zostać w domu bez opieki rodziców
Ja jak nie ma męża i starszych dzieci mam problem z kąpielą, kładę mała spać, zostawiam otwarty pokój i otwartą łazienkę, żeby slyszeć gdyby się obudziła, a co dopiero zaufać snu dziecka i wyjść z domu.
W ułamku sekundy może stać się tragedia, czego niestety doświadczyłam.
Gdyby nie fakt, że stałam koło córki, to bym już jej nie mogła dziś tulić :(
"jak mały/mała zaśnie to polecę do sklepu.
Osobiście, nigdy w życiu nie zostawię swojego dziecka samego w domu nawet na minutę, póki nie będzie na tyle duże, żeby świadomie samo zostawało i będę pewna w 100% że jest na tyle odpowiedzialne, że może zostać w domu bez opieki rodziców
Ja jak nie ma męża i starszych dzieci mam problem z kąpielą, kładę mała spać, zostawiam otwarty pokój i otwartą łazienkę, żeby slyszeć gdyby się obudziła, a co dopiero zaufać snu dziecka i wyjść z domu.
W ułamku sekundy może stać się tragedia, czego niestety doświadczyłam.
Gdyby nie fakt, że stałam koło córki, to bym już jej nie mogła dziś tulić :(
Dla mnie jest, bo jak napisałam, nigdy nie robiłam i nie robie rzeczy które zagłuszą mi dziecko
Wolę wziąć malucha ze sobą do łazienki, niż nie słyszeć go.
Moja córka w ułamku sekundy zakrztusiła się własnym śluzem, straciła przytomność.
Gdyby nie fakt, że byłam koło niej, dziecko samo by sobie nie dało rady.
Wolę wziąć malucha ze sobą do łazienki, niż nie słyszeć go.
Moja córka w ułamku sekundy zakrztusiła się własnym śluzem, straciła przytomność.
Gdyby nie fakt, że byłam koło niej, dziecko samo by sobie nie dało rady.
to nie jest brak odpowiedzialności, to jest zycie. wiele osób tak robi, tylko głośno tego nie mówia bo boją się własnie takiego ataku.
Zyjecie w 21wieku gdzie technologia jest do przodu,i najlepeij byscie gps dziecku w tylek wsadzily. kiedys kobiety nie mialy czasu rozczulac sie nad soba i dzieckiem, mialy mase obowiazkow, juz nie wspomne o kobietach mieszkajacych na wsi, ktore wychodzily do obory a dziecko dluuugi czas lezalo samo w lozeczku.
Zyjecie w 21wieku gdzie technologia jest do przodu,i najlepeij byscie gps dziecku w tylek wsadzily. kiedys kobiety nie mialy czasu rozczulac sie nad soba i dzieckiem, mialy mase obowiazkow, juz nie wspomne o kobietach mieszkajacych na wsi, ktore wychodzily do obory a dziecko dluuugi czas lezalo samo w lozeczku.
usiadł, i wytrwale czekał...
Ja równiez małą zostawiałam w domu bo psa musiałam wypuścic na dwór ale ja miałam o tyle dobrze że mamy podwórko mieszkam na parterze firanki i zasłonki sobie odsłaniałam i cały czas miałam oko na małą z reguły spała ale zawsze w łóżeczku była,ale przez myśl mi nie przeszło żeby ją zostawić i iść do sklepu który również mam bliziutko jak juz naprawde musiałam to ją ubierałam i brałam na ręce i szłam i bez targania wózka
Nie krytykuje nadopiekuńczych mam. Nie uważam się za wyrodna matke, bardzo kocham moje dziecko i chce dla niego jak najlepiej, ale nie uchronicie go od wszystkiego.Nie bedziecie wstanie byc przy nim cale zycie 24h/dobe. Wycofuje sie z dyskusji bo ona nie ma sensu. Jedni będą za zostawieniem dziecka, nie ktorzy glosno sie do tego nie przyznaja, a inne beda atakowac, a chyba nie do konca o to chodzi.
usiadł, i wytrwale czekał...
http://expresskaszubski.pl/express-na-sygnale/2009/11/kamienica-krolewska-troje-dzieci-zaczadzonych . Może o tym czytałyście kiedyś, bo w to tak naprawdę dość świeża sprawa. Do przemyślenia.
Jak się słyszy takie historie, to kwestia wypadu z domu "na dwie minutki" ukazuje się w zupełnie innym świetle.
Jak się słyszy takie historie, to kwestia wypadu z domu "na dwie minutki" ukazuje się w zupełnie innym świetle.