Widok
Captivateme to że się kończy na uczuciach to nic dziwnego skoro się buduje tak deficytową w dzisiejszych czasach bliskość Na dobrą sprawę, przyjaźń z benefitami nie wiele się różni od chodzenia ze sobą. Uczucia się pojawią, pytanie tylko na jaki sposób będą się przejawiać i co będą oznaczać dla zainteresowanych. W końcu można nawiązać poliamoryczną relacje.
@wdr, bez baterii też są, I są takie akcesoria nawet wodoodporne które można zabierać pod prysznic
jest tego naprawdę sporo i jest w czym wybierać, więc chyba rynek wie czego klienci potrzebują
poogladaj sobie, uspokoisz się, doedukujesz...
A takie "układy" długo nie trzymają i wbrew pozorom nie są bardziej "higieniczne" bo naiwnością jest myślenie ze innych osób w tym układzie nie ma. Zresztą w epoce dobrej antykoncepcji i edukacji częsta zmiana partnerów nie wpływa źle na jakość ochrony.
Nawet śmiem twierdzić że bardziej pilnujemy tej ochrony jak partnerzy są często zmieniani.
Można mieć jednego partnera ale co z tego jeśli on/ona obsługuje jednocześnie całą okoliczną wieś?
jest tego naprawdę sporo i jest w czym wybierać, więc chyba rynek wie czego klienci potrzebują
poogladaj sobie, uspokoisz się, doedukujesz...
A takie "układy" długo nie trzymają i wbrew pozorom nie są bardziej "higieniczne" bo naiwnością jest myślenie ze innych osób w tym układzie nie ma. Zresztą w epoce dobrej antykoncepcji i edukacji częsta zmiana partnerów nie wpływa źle na jakość ochrony.
Nawet śmiem twierdzić że bardziej pilnujemy tej ochrony jak partnerzy są często zmieniani.
Można mieć jednego partnera ale co z tego jeśli on/ona obsługuje jednocześnie całą okoliczną wieś?
W moim, ograniczonym doświadczeniu z tym związanym, taka znajomość jawiła się jako układ niemal idealny, a jednak pozostawiała jakąś pustkę i rozczarowanie. Ale nie byliśmy przyjaciółmi, ani nawet bardzo dobrymi znajomymi. Wciąż wierzę, że w odpowiednich okolicznościach jest to świetna sprawa, ale może nie jestem tak zaprogramowany i tylko się łudzę ;)
Człowiek to nie jest taki "PŁYTKI" ssak co tylko własne potrzeby i przyjemności zaspokaja. Do tego się raczej sprowadza w tym wątku :-( Jak większości wystarcza tylko chwila rozmowy i sex to... życzę powodzenia na starość. Ciacho z kremem Ty chyba jednak wolisz ciut wyższe uczucia itp.? Czy mi się tylko wydaje?
Wydaje się, ze jest to dobry układ, dopóki żadna ze stron nie szuka innego „stałego” partnera.
Wtedy jedna z osób przechodzi ze stanu hedonistycznego w stan cnoty, pozostawiając przyjaciela nagle na lodzie.
Chyba, ze obie strony maja innych swoich stałych partnerów, ale taki układ inaczej się już wtedy nazywa.
Wtedy jedna z osób przechodzi ze stanu hedonistycznego w stan cnoty, pozostawiając przyjaciela nagle na lodzie.
Chyba, ze obie strony maja innych swoich stałych partnerów, ale taki układ inaczej się już wtedy nazywa.