Widok
Rzaba
A mowilas, ze jest was wiele! Nas, stworkow jest wiele bo tak chcemy. Wszystkie stworki wyszly z jednej glowy, ale postanowily ze bedzie ich duzo i dzieki temu jeden Stworek nie czuje sie samotny. Stworek pamieta, jak kiedys Rzaba, Tim i Stworek wedrowali po Gdyni od skrzynki do skrzynki pod czujnym okiem policji. Od tamtej chwili minelo sporo czasu, ale nie wszystko odeszlo w zapomnienie. Stworek proponuje Rzabie konfrontacje zarlocznosci w pubie u Aktorow w ktoras srode ok. 18.
Razor 6354628126764788276
W tak piekne lato zycze ci, abys zostal kiedys zmuszony popracowac glowa i docenil jakie to trudne, bo do tej pory chyba nie miales okazji. Zreszta wspomne o tobie dr Lecterowi i wspolnie zastanowimy sie co z toba zrobic. Mozdzku nie starczy na dwie porcje, wiec trzeba bedzie pomyslec o czyms innym. Moze dysponujesz ladna szyneczka?
jestem
"Jestem dziecięciem wieku, dziecięciem niewiary
i zwątpienia
po dziś dzień, a nawet wiem o tym do grobowej deski.
Ileż strasznych mąk kosztowało i kosztuje mnie teraz
owo pragnienie wiary,
które jest tym silniejsze w duszy mojej,
im więcej jest we mnie dowodów przeciwnych.
Jednakże Bóg zsyła mi niekiedy chwile,
w ktorych jestem
absolutnie spokojny. W owych chwilach kocham ludzi
i dochodzę do wniosku, że mnie również kochają.
W takich chwilach ukształtowałem sobie symbol wiary,
w którym wszystko jest dla mnie jasne i święte.
Ów symbol jest bardzo prosty, oto on: wierzyć,
że nie ma nic piękniejszego, głębszego,
sympatyczniejszego,
rozumniejszego, odważniejszego, i doskonalszego
od Chrystusa
i z żarliwą miłością mówić sobie, że nie tylko nie ma,
lecz nie może być. Więcej, gdyby mi ktoś udowodnił,
że Chrystus jest poza prawdą, i rzeczywiście tak było,
że prawda jest poza Chrystusem, to wolałbym pozastać z Chrystusem niż z prawdą".
i zwątpienia
po dziś dzień, a nawet wiem o tym do grobowej deski.
Ileż strasznych mąk kosztowało i kosztuje mnie teraz
owo pragnienie wiary,
które jest tym silniejsze w duszy mojej,
im więcej jest we mnie dowodów przeciwnych.
Jednakże Bóg zsyła mi niekiedy chwile,
w ktorych jestem
absolutnie spokojny. W owych chwilach kocham ludzi
i dochodzę do wniosku, że mnie również kochają.
W takich chwilach ukształtowałem sobie symbol wiary,
w którym wszystko jest dla mnie jasne i święte.
Ów symbol jest bardzo prosty, oto on: wierzyć,
że nie ma nic piękniejszego, głębszego,
sympatyczniejszego,
rozumniejszego, odważniejszego, i doskonalszego
od Chrystusa
i z żarliwą miłością mówić sobie, że nie tylko nie ma,
lecz nie może być. Więcej, gdyby mi ktoś udowodnił,
że Chrystus jest poza prawdą, i rzeczywiście tak było,
że prawda jest poza Chrystusem, to wolałbym pozastać z Chrystusem niż z prawdą".
RZABA
No teraz to już wiemy co się z Tobą działo. Ale nie da się ukryć, że pół Chyloni mówi na Was czarne stopy. Przynajmniej wiadomo o kogo chodzi. My w środę wyjeżdżamy na Wielkopolskę więc spotkanie można uskuteczniać po naszym powrocie.Ciekawe kiedy u nas będzie normalnie wyglądać? Kiedy z pokoju znikną te wielkie kartony?