Widok
Aniuta, skoro jeździsz na rolkach na torze, to na hali tym bardziej pojeździsz. Więc jakie znaczenie ma fakt, że na łyżwach jeździsz lepiej? Sądziłem, że zależy Ci, żeby kontynuować zimą jazdę na ROLKACH, a nie żeby robić cokolwiek. Bo równie dobrze mogłabyś wybrać basen. Też w zakrytej hali ;-)
I nie zrozumiałaś mnie - na wrotkowisku nie ma jazdy na gwizdek, jeśli nie ma ludzi. Każdy jeździ po swojemu. A że ludzi niewiele, to nie ma obawy, że na kogoś wpadniesz. Zaufaj mi, że mało kto tam jeździ dobrze, a tym bardziej bardzo dobrze. Ale chyba właśnie o to chodzi, by kontynuując jazdę na rolkach NAUCZYĆ się jeździć tak, by na wiosnę już nie obawiać się, że się na kogoś wpadnie na torze czy ścieżce rowerowej.
Nie, ta hala nie jest wielkości Olivii, może to jej połowa, ale trudno mi ocenić. Dla mnie wystarczy.
Reasumując - nie musisz tam jeździć, naprawdę ani mnie to ziębi, ani grzeje. Ale po raz kolejny spotykam się z dziwną dość postawą, że podaję tylko i wyłącznie jakąś sugestię, a od razu pojawiają się krytykujące głosy tych samych osób. Litości! Czy ja Was do czegoś zmuszam?
I nie zrozumiałaś mnie - na wrotkowisku nie ma jazdy na gwizdek, jeśli nie ma ludzi. Każdy jeździ po swojemu. A że ludzi niewiele, to nie ma obawy, że na kogoś wpadniesz. Zaufaj mi, że mało kto tam jeździ dobrze, a tym bardziej bardzo dobrze. Ale chyba właśnie o to chodzi, by kontynuując jazdę na rolkach NAUCZYĆ się jeździć tak, by na wiosnę już nie obawiać się, że się na kogoś wpadnie na torze czy ścieżce rowerowej.
Nie, ta hala nie jest wielkości Olivii, może to jej połowa, ale trudno mi ocenić. Dla mnie wystarczy.
Reasumując - nie musisz tam jeździć, naprawdę ani mnie to ziębi, ani grzeje. Ale po raz kolejny spotykam się z dziwną dość postawą, że podaję tylko i wyłącznie jakąś sugestię, a od razu pojawiają się krytykujące głosy tych samych osób. Litości! Czy ja Was do czegoś zmuszam?
Cross, wątek jest o rolkach, dziewczyny "narzekają", że sezon na rolki się kończy (tak oględnie mówiąc), więc podobnie jak Damian nie rozumiem logiki wypowiedzi Aniuty, która twierdzi, że jak ma iść na halę, gdzie można jeździć na rolkach, to w takim razie woli iść ... na łyżwy.
To tak, jakby ktoś powiedział, że lubi pływać w jeziorze, ale jest za zimno, ktoś by napisał, że może iść na basen, a on by napisał, że jak ma się moczyć w zamkniętym pomieszczeniu, to w takim razie to wybiera prysznic ;-)
Nieważne. Dałem namiar na fajne moim zdaniem miejsce do JAZDY NA ROLKACH, kto chce skorzysta, kto nie chce nie musi. Nie powieszę się z tego powodu. W sumie im mniej osób, tym większa przestrzeń dla tych, którzy wolą rolki od łyżew ;-)
To tak, jakby ktoś powiedział, że lubi pływać w jeziorze, ale jest za zimno, ktoś by napisał, że może iść na basen, a on by napisał, że jak ma się moczyć w zamkniętym pomieszczeniu, to w takim razie to wybiera prysznic ;-)
Nieważne. Dałem namiar na fajne moim zdaniem miejsce do JAZDY NA ROLKACH, kto chce skorzysta, kto nie chce nie musi. Nie powieszę się z tego powodu. W sumie im mniej osób, tym większa przestrzeń dla tych, którzy wolą rolki od łyżew ;-)
Damian, nie bywam często, bo niedawno się sam dowiedziałem o tym miejscu. Ale zamierzam bywać zimą. Co do instruktorów, to jest tam człowiek (nie wiem, jak się nazywa), który uczy jeździć na wrotkach, ale na rolkach jest praktycznie ta sama zasada. Są też podobno inni, ale szczegółów nie znam, pewnie trzeba byłoby się dowiedzieć samemu. Działała tam szkoła Zawszespoko, ale też nie wiem, czy działa nadal. Za to są kubeczki do slalomu, więc można poćwiczyć, jak ktoś lubi ;-)
" Roller podpowiedział, jak można problem rozwiązać i nadal jeździć na rolkach (bo rozumiem, że o to Wam chodzi) a Aniuta pisze, że ona w takim razie i tak woli łyżwy. Gdzie tu sens i gdzie logika, bo ja też nie kumam."
~Damian pokazuję i objaśniam więc patrz i ucz się. Sens i logika jest w tym że jeżeli Aniuta ma do wyboru rolki w zamkniętym pomieszczeniu (wrotkowisko) lub łyżwy w zamkniętym pomieszczeniu (lodowisko) to wybiera łyżwy. Proste? Proste!
~Damian pokazuję i objaśniam więc patrz i ucz się. Sens i logika jest w tym że jeżeli Aniuta ma do wyboru rolki w zamkniętym pomieszczeniu (wrotkowisko) lub łyżwy w zamkniętym pomieszczeniu (lodowisko) to wybiera łyżwy. Proste? Proste!
Nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów, dopóki nie poznałem internetu.
Stanisław Lem
Stanisław Lem
O rany, takie komplikatory to chyba tylko kobieta może włączyć ;-)
Jak same napisałyście robi się coraz szybciej ciemno i pada, więc trudniej wybrać się na rolki na tor. Roller podpowiedział, jak można problem rozwiązać i nadal jeździć na rolkach (bo rozumiem, że o to Wam chodzi) a Aniuta pisze, że ona w takim razie i tak woli łyżwy. Gdzie tu sens i gdzie logika, bo ja też nie kumam.
Roller, często tam bywasz na tym rolkowisku? Są jacyś instruktorzy, może jakaś szkółka freestylowa?
Jak same napisałyście robi się coraz szybciej ciemno i pada, więc trudniej wybrać się na rolki na tor. Roller podpowiedział, jak można problem rozwiązać i nadal jeździć na rolkach (bo rozumiem, że o to Wam chodzi) a Aniuta pisze, że ona w takim razie i tak woli łyżwy. Gdzie tu sens i gdzie logika, bo ja też nie kumam.
Roller, często tam bywasz na tym rolkowisku? Są jacyś instruktorzy, może jakaś szkółka freestylowa?
hmm Przyczyn jest kilka: raz: to początek sezonu na lodzie i mam nadzieję, że będzie mało ludzi, dwa: ze ja się o wiele pewniej czuję na lodzie niż na rolkach, bo na łyżwach jeżdżę od dziecka, trzy: na hali wrotkarskiej nigdy nie jeździłam i właśnie obawiam się o ta jazdę na gwizdek na rolkach, na których nie "szaleję". Czy ta hala jest tak duża jak Olivia? bo obawiam się, że wrotkowisko to 1/4 hali Olivii... jak widzisz każdy ma swój punkt widzenia ;)
Pytanie nie jest głupie, bo sam się też zastanawiałem na początku, ale już rozwiano moje wątpliwości :) Można na 100%.
Skoro wolisz jeździć tylko w kółko wśród tłumów ludzi i na gwizdek zmieniać kierunek, to oczywiście idź na łyżwy :) Ja tylko mówię, że teraz, gdy pada, jest zimno, ciemno, więc rolki w terenie raczej odpadają, a sezon zimowy jeszcze się nie zaczął, to warto iść właśnie na wrotkowisko. Nie ma tam na razie praktycznie nikogo, hala jest spora, wylewka taka, że asfalt się nawet nie umywa, można szaleć do woli na dużej powierzchni i jest człowiek, który za darmo udzieli wskazówek.
Ale to Twoja decyzja. Której szczerze mówiąc za bardzo nie rozumiem, ale przecież nie muszę :)
Skoro wolisz jeździć tylko w kółko wśród tłumów ludzi i na gwizdek zmieniać kierunek, to oczywiście idź na łyżwy :) Ja tylko mówię, że teraz, gdy pada, jest zimno, ciemno, więc rolki w terenie raczej odpadają, a sezon zimowy jeszcze się nie zaczął, to warto iść właśnie na wrotkowisko. Nie ma tam na razie praktycznie nikogo, hala jest spora, wylewka taka, że asfalt się nawet nie umywa, można szaleć do woli na dużej powierzchni i jest człowiek, który za darmo udzieli wskazówek.
Ale to Twoja decyzja. Której szczerze mówiąc za bardzo nie rozumiem, ale przecież nie muszę :)