Widok

fajnie

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Zaglądałam tu już parę razy i czytają opinie Forumek stweirdzić muszę,że chyba wam dziewczyny troche zazdroszcze :) Tak fajnie się wypowiadacie o waszych planach, prztgotowaniach i o tym jak bardzo cieszycie się z tego, że ten wielki dzien już niebawem -albo już za wami, że aż miło poczytać. Czasem nawet zaczynam wierzyć, że to wszystko jest tak proste i ma same plusy, że sama zaczynam zastanawiać się jak ja bym chciała aby wyglądał mój ślub -niestety chwilkę póżniej dochodzę do wniosku, że to nie takie proste -i nie chodzi mi o same przygotowania i o fakt, że nie jestem pewna czy to Ten, ale to czy dam (y) rade pogodzić wspólne życie z obowiązkami, co na to rodzina czy to dobry moment itd. Dziewczyny!!! czy wy też miałyście takie obawy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm...Ja mam obawy raczej przed tym, czy znajdę pracę (kończę studia), czy poradzimy sobie finansowo z remontem mieszkania, późniejszym wychowaniem dzieci itp. Natomiast jeśli chodzi o mężczyzne, to....nie umiem tego wyjaśnić, ale podskórnie czuję, że nie ma już dla nas zycia osobno.. Jestesmy razem 4 i pół roku, teoretycznie razem nie mieszkamy, ale praktycznie różnie bywa:) W każdym razie nie umiem już sobie wypbrazić nas osobno, jesteśmy sobie przeznaczeni i już:))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie miałam, znaliśmy się już pięc lat, razem mieszkaliśmy od roku, ślub był ustalony dużo wcześniej, po slubie praktycznie nic się w naszym życiu nie zmieniło i żadnych obaw nie było
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Isztar pięknie powiedziane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To chyba nie ma reguł... mieszka sie razem czy nie.... jak jesteście sobie pisani i staracie się to się uda a jak nie - to nie... hmmmm życie!
Na pewno wspólne mieszkanie bardziej ukazuje nam jacy jesteśmy "na codzień", jak wyglądamy po przebudzeniu , jak wstajemy lewą nogą, jak boli nas głowa, jak rozrzucamy skarpetki po pokoju i jak beczymy bo życie jest do niczego... ale takze jak dopada nas nastrój miłosny, jesteśmy radośni itp.
A wątpliwości.... sa chyba zawsze kiedy podejmujemy ważną decyzję życiową, bo ani nasz partner ani my nie jesteśmy idealne... Ja jestem z natury analizatorką i ... raz ucieklam prawie spod ołtarza... no dwa miesiące przed.... i teraz cieszę sie z tego bardzo... jednak intuicja kobieca jest! Niedługo wychodzę za mąż i jestem barzdo szczęśliwa, myślę że to ten facet.... a też analizuje... nie wątpie a analizuje... Ale wierzę w szczęście, w milość do grobowej deski, w szczęśliwe małżeństwa i czuję jak serce moje znajduje ukojenie... :)))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zdecydowanie polecam mieszkanie razem przed ślubem !!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie mam obaw mieszkaliśmy razem przed slubem( prawie 4 lata). Wierze że będzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiesz te całe przygotowania są męczące ale fajne czekasz na ten dzień i nawet jeżeli miałaś obawy to jeżeli ta druga połowa pomaga i interesyje sie tym i tak samo to przeżywa to masz nadzieje że tak samo czeka na ten dzien,a obowiązki pewnie duzo ich dojdzie po ślubie ale teraz też mamy obowiązki wobec siębie więc jeżeli można liczyć na druga połowe to chyba po ślubie też będzie można na nia liczyc w upadkach i wzlotach w pierszych świętach zrobonych samodzielnie i w wygotowanej ulubionej koszulce męża.Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry