Widok
Warszawa- Branza elektroniczna - Globalny Koncern z najwyzszej polki. W biurze handlowym w Polsce ok30 osob. Stanowisko KAM: na Polske i Kraje Baltyckie. Podstawa: 17tys brutto, roczny bonus 60tys brutto (wyplata w granicach 70-175%), BMW 3ka. 200 zl na wyzywienie, luxmed dla rodziny itd. Mam znajomych ktorzy maja tutaj wiecej na podobnych stanowiskach w Polsce. Odpowiednik w UK czy Niemczech ok 150-200% tych wartosci. Kiedys bym w to nie uwierzyl, ale to fakt.
a ja mysle ze płaca w pl to porazka . ja pracowałam w pl za 1000. Mam szkołę wyższą !! wyjechałam za granice i juz widze zmiany na lepsze. w pl dostając min 2000 tys na reke jak oplacic mieszkanie, zatankowac samochód i zyc na poziomie nie głodując??? porąbany umowy śmieciowe... hehehe ja miałam dość, trochę mnie Polska nauczyła, a mianowicie myślenia o przyszłości, bo w pl jej nie ma. młodzi w pl sa bez szansy na rozwój
od 3000zł do 5000zł na ręke na miesiąc przy przepracowanych około 200 - 220 godzinach nie wliczając weekendów. Śednio 10 godzin dziennie przy czym każda 9 i 10 godzina płatna plus 50% a kazda 11 i kolejna godzina płatna dodatkowo 100%. Mam 24 lata i 3 lata dochodziłem do takich zarobków zaczynając od 1400zł - 1700zł. Pracuje przy montażu chłodnictwa, klimatyzacji i automatyki/elektryki z tym związanej na terenie całej polski. Social mam zapewniony jak kodeks pisze. Byłem w szoku że są jeszcze firmy które tak dbaja o pracownika i zapewniają mu wszystko co sie mu nalezy bez dyskusji najmniejszej. Rozmawiam z wieloma osobami i jedno co moge stwierdzic to że ludziom się poprostu nie chce pracować. Każdy odrazu chciałby się nachapać tysięcy a niektórzy nawet milionów . Jeśli komus zależy i chce sie wykazać to nawet zamiatając chodniki będzie godnie zarabiał. Wykształcenie podstawowe póki co. Praca fizyczna, głównie na budowach i w tej branzy nie istnieje takie pojecie jak "złe warunki atmosferyczne". Dwa razy do roku jest jakaś skromna premia około 500zł za dobrze wykonaną prace. Także sa jeszcze firmy w trójmieście które dbaja o pracowników i dają im zarobić.
Chyba ,,najwieksze,, zarobki to sa w ochronie. Aktualnie pracuje w pewnej firmie ochroniarskiej jednej z najbardziej nam znanych w trójmieście lecz nazwy nie bd podawał. Zarobek? Ja zastanowiłbym sie czy to żart czy przykre realia. Przy miarownej ilosci godzin w miesiącu czyli około 170-190 godz wypłata do ręki to 1100zl gdzie mieszkanie i bilet miesieczny wynosi mnie 700zł i 400zł mam miesięcznie na jedzenie. Są nadgodziny mozna i stac po 280 godz bo widze ze ktos tu pisze ze trzeba sie przykladac do pracy. To oznajmiam ze poswiecilem sie w styczniu i wystałem 286,5 godz. Praca jest stojąca w sklepie po 15 godz dziennie a do pracy mam 2 godz dojazdy wiec zostaje mi 3,5 godz na spanie i inne sprawy. Ile zarobiłem? 1700zł dla niektorych duzo ale nie dla osob uczacych sie, mających rodzine, lub mieszkajacych tu samemu tak jak ja. Mieszkałem w warszawie poł roku i trójmiasto nie umywa się nawet do wa-wy. Tu jest wyzysk praca za grosze smieszne 5zł/h? Toc to niewolnictwo, cale dnie marnowac po 15 godz za 5 zł na ,,chleb i wode,,
Ludzie,
zrozumcie, że w obecnych czasach pracy szuka się cały czas. Jeśli szukacie roboty jak macie nóż na gardle, to nie dziwcie się, że akceptujecie każde warunki byleby coś złapać - pracodawca to oczywiście wykorzysta.
Złapiecie robotę o niezadowalających warunkach, OK- przyjmijcie ją, ale szukajcie dalej. Myślenie że będziecie pracować całe życie w jednej firmie to już nie te czasy. Większość firm w których pracowałem nie istnieje już (przejęta przez inne rekiny itp).
Przez 20 lat zmieniałem średnio firmę co 2-3 lata i NIGDY nie zarabiałem mniej jak 2x średniej krajowej ... sumarycznie byłem bezrobotny przez te lata ~2miesiące raczej z wyboru niż przymusu.
(wykształcenie średnie, Sektor IT- administracja/sieci itp).
zrozumcie, że w obecnych czasach pracy szuka się cały czas. Jeśli szukacie roboty jak macie nóż na gardle, to nie dziwcie się, że akceptujecie każde warunki byleby coś złapać - pracodawca to oczywiście wykorzysta.
Złapiecie robotę o niezadowalających warunkach, OK- przyjmijcie ją, ale szukajcie dalej. Myślenie że będziecie pracować całe życie w jednej firmie to już nie te czasy. Większość firm w których pracowałem nie istnieje już (przejęta przez inne rekiny itp).
Przez 20 lat zmieniałem średnio firmę co 2-3 lata i NIGDY nie zarabiałem mniej jak 2x średniej krajowej ... sumarycznie byłem bezrobotny przez te lata ~2miesiące raczej z wyboru niż przymusu.
(wykształcenie średnie, Sektor IT- administracja/sieci itp).
Spawacz to bardzo porządny zawód z równie porządnymi zarobkami. W całym zachodnim świecie cenią polskich spawaczy.
inżynier konstruktor
inżynier konstruktor
Generalnie nie płaci się za pracę
Czy 2 czy 3 tysiące zł na miesiąc - to wszystko jest porażka. Pomijając jakiś odsetek społeczeństwa, generalnie w Polsce po prostu nie płaci się za pracę!!! To są odchody a nie dochody! Obawiam się, że w tym stuleciu sytuacja w Polsce się znacząco nie poprawi, ponieważ pewne siły będą robiły wszystko ażeby dla własnych wielkich korzyści utrzymać niskie zarobki.
MadDog bo to żadna kasa!
Dla kogoś kto mieszka sam to jeszcze starcza.
Jak ktoś ma dom, rodzinę i chociaż jedno dziecko to już jest problem.
Zapisz dziecko do przedszkola kasa idzie, na ciuchy na jedzenie, teraz weź gdzieś to dziecko zabierz żeby ciągle nie siedziało w domu... To jest nic patrząc na ceny jakie mamy w tym chorym kraju... A dolicz jeszcze samochód który też trzeba utrzymać, i nie próbujcie mi nawet mówić że jak się nie ma kasy to trzeba z auta zrezygnować itd. To że tak jest w tym kraju to tylko nasza wina że godzimy się na takie a nie inne stawki. Do puki ludzie będą pracować za 5 czy 6zł to tak będzie(nie mam szacunku do takich murzynów i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia!). W tym kraju ludzie biorą z banku pożyczki żeby mieć co jeść a potem nie mają z czego ich spłacać takie są realia. Jak ktoś nie może wziąć pożyczki to potem się w informacjach dowiadujemy że dzieci chodzą głodne, bo za taką pensje to chociaż by i 3 osoby pracowały to ciężko wyżyć.
Dla kogoś kto mieszka sam to jeszcze starcza.
Jak ktoś ma dom, rodzinę i chociaż jedno dziecko to już jest problem.
Zapisz dziecko do przedszkola kasa idzie, na ciuchy na jedzenie, teraz weź gdzieś to dziecko zabierz żeby ciągle nie siedziało w domu... To jest nic patrząc na ceny jakie mamy w tym chorym kraju... A dolicz jeszcze samochód który też trzeba utrzymać, i nie próbujcie mi nawet mówić że jak się nie ma kasy to trzeba z auta zrezygnować itd. To że tak jest w tym kraju to tylko nasza wina że godzimy się na takie a nie inne stawki. Do puki ludzie będą pracować za 5 czy 6zł to tak będzie(nie mam szacunku do takich murzynów i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia!). W tym kraju ludzie biorą z banku pożyczki żeby mieć co jeść a potem nie mają z czego ich spłacać takie są realia. Jak ktoś nie może wziąć pożyczki to potem się w informacjach dowiadujemy że dzieci chodzą głodne, bo za taką pensje to chociaż by i 3 osoby pracowały to ciężko wyżyć.