Widok
Źle nie jest.
JEST PO PROSTU TRAGICZNIE!!!
WYZYSK MOBBING I NIC WIĘCEJ.
Jeżeli chodzi o magazyny to raczej 1500zł nie przekraczają zarobki, bardziej patrzał bym w dół niż powyżej...
Byłem ostatnio na kilku rozmowach i oferowano po 8zł na rękę jak ktoś szybko liczy 160 godzin x 8zł wychodzi 1280zł (pomijam fakt że jest to za pracę zmianową w różnych godzinach itd.)
JEST PO PROSTU TRAGICZNIE!!!
WYZYSK MOBBING I NIC WIĘCEJ.
Jeżeli chodzi o magazyny to raczej 1500zł nie przekraczają zarobki, bardziej patrzał bym w dół niż powyżej...
Byłem ostatnio na kilku rozmowach i oferowano po 8zł na rękę jak ktoś szybko liczy 160 godzin x 8zł wychodzi 1280zł (pomijam fakt że jest to za pracę zmianową w różnych godzinach itd.)
baran,no patrzcie szkołę skończył a głupi jak koza,a w w restauracji,w pracy, w przychodni ,w szkole w kinie,w banku,w sklepie,w hotelu na wczasach itp,itd to chcesz mieć czysto??!!!!to kto by sprzątał ,gdyby tak wszyscy byli wykształceni tak jak ty??????no kto????słoma wychodzi Ci z butów człowieku.Nic o życiu nie wiesz.No ale tego właśnie w szkołach nie uczą.A w ogóle wiesz ilu wykształconych ludzi boryka się z brakiem pracy????????????????????!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
od 3000zł do 5000zł na ręke na miesiąc przy przepracowanych około 200 - 220 godzinach nie wliczając weekendów. Śednio 10 godzin dziennie przy czym każda 9 i 10 godzina płatna plus 50% a kazda 11 i kolejna godzina płatna dodatkowo 100%. Mam 24 lata i 3 lata dochodziłem do takich zarobków zaczynając od 1400zł - 1700zł. Pracuje przy montażu chłodnictwa, klimatyzacji i automatyki/elektryki z tym związanej na terenie całej polski. Social mam zapewniony jak kodeks pisze. Byłem w szoku że są jeszcze firmy które tak dbaja o pracownika i zapewniają mu wszystko co sie mu nalezy bez dyskusji najmniejszej. Rozmawiam z wieloma osobami i jedno co moge stwierdzic to że ludziom się poprostu nie chce pracować. Każdy odrazu chciałby się nachapać tysięcy a niektórzy nawet milionów . Jeśli komus zależy i chce sie wykazać to nawet zamiatając chodniki będzie godnie zarabiał. Wykształcenie podstawowe póki co. Praca fizyczna, głównie na budowach i w tej branzy nie istnieje takie pojecie jak "złe warunki atmosferyczne". Dwa razy do roku jest jakaś skromna premia około 500zł za dobrze wykonaną prace. Także sa jeszcze firmy w trójmieście które dbaja o pracowników i dają im zarobić.
Powiem Ci że możesz pracować w przemyśle stoczniowym itp. Ale nie każda osoba się do tego nadaje ja np. ukończyłem szkołę typowo pod dawną Stocznie Gdyńską ale zrezygnowałem z tej pracy. Zmieniłem preferencje na bardziej mi odpowiadające nie ma co ukrywać są niższe zarobki ale praca bardziej w humanitarnym obozie ;P Zarobki rzędu 2-3.5k są w granicach przyswajalne. Do tego po 8h dziennie w trybie 3 zmian. Nie mam co narzekać ale też czym się chwalić prawda jest taka że chociaż wszystko jest na papierze i kupując dom nie miałem problemów z bankami ;)
Pisząc 200-220 h na miesiąc to i tak dużo rozkładając to na całe 21 dni roboczych spędzasz średnio po 10-11h nie licząc weekendu. Ja staram się osiągnąć to samo ale w normalnym trybie pracy 8h/dobę plus minus sobota.
Tu nie chodzi ile zarobisz jak zapierdzielasz od rana do wieczora.
Chodzi o zasadę :"
Zarób i daj zarobić innym a nie kradnij i wyzyskuj z innych"
Tu nie chodzi ile zarobisz jak zapierdzielasz od rana do wieczora.
Chodzi o zasadę :"
Zarób i daj zarobić innym a nie kradnij i wyzyskuj z innych"
Ciekawe jak długo dasz radę zasuwać po 220 godzin miesięcznie, za 4 lata będziesz miał 28 i zobaczysz, że ci się już nie będzie chciało..
Aha- żeby nie było, ja wcale się nie wymądrzam, po prostu kiedyś też to przerabiałem i wiem, że w pewnym momencie człowiek widzi, że czas leci i chce zacząć żyć jakoś normalniej..
Powodzenia.
Aha- żeby nie było, ja wcale się nie wymądrzam, po prostu kiedyś też to przerabiałem i wiem, że w pewnym momencie człowiek widzi, że czas leci i chce zacząć żyć jakoś normalniej..
Powodzenia.
CHŁODNIK - > 15 zł na godzinę to jest dobra płaca???? to 3 Funty za godzinę!!!! Najniższa w UK to 5,5 funta = ok 30zł! przy czym taką płacę dostaje ten co sprząta szklanki ze stołów! a Ty zapieprzasz 200h nie masz życia rodzinnego i prywatnego zjechany jak koń po westernie zajechany kręgosłup i wpieprzasz mrożonki albo na mieście zapiekanki za które przepłacasz... i zarobisz WOW 3 tys!
Czy jeszcze myślisz że pracujesz w porządnej firmie???
WSPÓŁCZUJĘ wypranego mózgu przez tę korpo-ścierwę
Czy jeszcze myślisz że pracujesz w porządnej firmie???
WSPÓŁCZUJĘ wypranego mózgu przez tę korpo-ścierwę
Zarobki fajne ale za jaką cenę ,ja jestem operatorem maszyn budowlanych i tez mogę po całej Polsce jeździć zobaczymy jak ci się może dziecko urodzi i będziesz je widział raz na pul roku , zobaczymy czy związek wytrzyma czy sasiad ci zony nie bedzie posuwał ja bylem w ie ,uk ,dk czemu tam ludzie maja prace za godne pieniądze na miejscu i za 8 godz stac ich na wczasy kredyt itd w tym jest sęk
Racja
Mógłbyś być np. informatykiem w kategorii programowanie:
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/szukamy-informatyka-ogl6519200.html
I programować wystawianie produktów na stronie internetowej :)
http://ogloszenia.trojmiasto.pl/praca-zatrudnie/szukamy-informatyka-ogl6519200.html
I programować wystawianie produktów na stronie internetowej :)
DO wklg : aktualne zarobki w trojmiescie NETTO (na rękę)
A ty (świadomie nie Ty z dużej litery) powinieneś uczyć się kultury, taktu i ogólnego rozumienia świata.
Gdyby każdy był magistrem, inżynierem, profesorem, docentem itp. i każdy zajmowałby eksponowane stanowiska to kto wykonywałby prace o niższym, zapewne wg ciebie (!!!), prestiżu (ekspedienci, pielęgniarki itp)?????
Przecież to chodzi o godziwe wynagradzanie ludzi którzy chcą i potrafią dobrze pracować na każdym stanowisku! Godziwe wynagrodzenie to takie, za które będą mogli utrzymać siebie i swoją rodzinę i jeszcze z tego odłożyć na wypoczynek i emeryturę.
Nie należę do osób zarabiających najmniej i mimo wszystko potrafię zrozumieć narzekania ludzi, którzy mają 5 czy 8 zł za godzinię pracy. Uważam, że takie stawki to jest normalny wyzysk człowieka i brak zrozumienia.
Gdyby każdy był magistrem, inżynierem, profesorem, docentem itp. i każdy zajmowałby eksponowane stanowiska to kto wykonywałby prace o niższym, zapewne wg ciebie (!!!), prestiżu (ekspedienci, pielęgniarki itp)?????
Przecież to chodzi o godziwe wynagradzanie ludzi którzy chcą i potrafią dobrze pracować na każdym stanowisku! Godziwe wynagrodzenie to takie, za które będą mogli utrzymać siebie i swoją rodzinę i jeszcze z tego odłożyć na wypoczynek i emeryturę.
Nie należę do osób zarabiających najmniej i mimo wszystko potrafię zrozumieć narzekania ludzi, którzy mają 5 czy 8 zł za godzinię pracy. Uważam, że takie stawki to jest normalny wyzysk człowieka i brak zrozumienia.
i przez takich jak Ty inżynierku podwyżek nigdy nie będzie. Dopóki ludzie będą dawali sobą pomiatać i pracować będą za "zasiłki" .Pracuje za granicą ok 5 miesięcy w roku bo często w firmie są przestoje a i tak stać mnie na większość zachcianek-szkoda że w kraju tak długo nie będzie,przez pazerność właścicieli firm! Większość nie wypłaca więcej kasy,ponieważ nie muszą--Jelenie i tak będą "zapiep..ć"Wystarczy popatrzeć jak żyją niektórzy-samochody po500tyś,parę domów..tylko szkoda że zapominają,że to my "wypracowujemy" te majątki..
8 zł na rękę? generalnie chyba przez kilka lat się poprawiło...z tego co obserwuje wśród znajomych to poniżej 2,2 tys netto nikt nie zarabia. wprawdzie to nadal mało ale idzie ku lepszemu. chociaż jak kiedyś przeczytałem ile np zarabia sprzątaczka w Norwegii: 15tys zł to mnie przestało dziwić że tylu ludzi wyjeżdża. na http://eoslo.pl czytałem że informatyk z Polski z kilku letnim doświadczeniem może liczyć w Oslo na 24tys netto. przepaść!
zarobki to kpina co za kraj i do tego przyzwolenie naszego państwa na dojenie nas ludzi ,a nie długo za miskę ryżu robić będziemy bo UNIA Tak powie i nasi się z*****ą i tak zrobią . Powiem jeszcze tak jest zmowa pracodawców powyżej 1500zł nie dostaniesz obojętnie co byś robił robiła .Płaca nie jest równa do wykonywanej pracy . JESTEŚ SPRZĄTACZEM CZY BUDOWLAŃCEM LUB KRAWCOWĄ WIĘCEJ NIE DOSTANIESZ . W innych dziedzinach jest to samo . -ZMOWA I TYLE --
drodzy koledzy i kolezanki stawka za sprzatanie w hotelu 3-5gwiazdek to od 7 do 13zł brutto + premie, czyli na oko jak masz staz, wywiazujesz się, bierzesz G.... zmiany i lizesz d.... kierownikowi to 2000 jest realne na etacie. ALE JESTES G.... a nie czlowiekiem! ale tak to potem jest ze tak trzeba jak sie DONKA sluchalo i kredyt na dozywocie bralo....
ale 1 dzien 1 dom = 30dni pracy to masz? teoretycznie mozliwosc ponad 3500....wiadomo ze nie ma opcji tylu zlecen ale...... i tez wiadomo ze wykazujesz.....1500..... :P bo to WIADOMO...... wiec realnie masz max 3000 - podatki zus ok 900zl wiec masz 2000 i boisz sie o jutro, zostan urzednikiem,
start z 1900nett+wysluga+socjal+13stka+ubranko i jeszcze inne cuda!
start z 1900nett+wysluga+socjal+13stka+ubranko i jeszcze inne cuda!
W Polsce państwo doi pracodawcę ? Proszę Ciebie... w Polsce firmy mają raj. Podatek liniowy 20% ! Możesz wyciągnąć z firmy ile chcesz kasy i płacisz tylko 20% od dochodu. Mam firmę w UK i tutaj powyżej 37k płacę 40% a jak ktoś wyrabia powyżej to 150k 50%. Składki na ZUS itd też są podobne jak w Polsce jak nie większe.
Różnica jest taka że polski właściciel dobrze zarabiającej firmy jeździ nowym BMW X5 / Audi Q5 a jego pracownik używanym, 6-10cio letnim Focusem / Octavią / Megane. Natomiast w UK ów właściciel również jeżdzi nowym BMW X5 jednak pracownik jeździ nowym Focusem / A4 / Golfem.
Różnica jest taka że polski właściciel dobrze zarabiającej firmy jeździ nowym BMW X5 / Audi Q5 a jego pracownik używanym, 6-10cio letnim Focusem / Octavią / Megane. Natomiast w UK ów właściciel również jeżdzi nowym BMW X5 jednak pracownik jeździ nowym Focusem / A4 / Golfem.
Witam serdecznie, prosze o podpowedz, pracuje aktuanie w Anglii, fizycznie, ciezko, zamierzam wrocic do Polski i zarejestrowac dzialalosc w uk tu sa tansze skladkiniz w Polsce,ale jakie utrudnienia czy niekorzysci?
Odnosnie powyzszych komentarzy w pl. skonczylam trzy kierunki studiow. Dziekuje z gory za odpowiedz
Odnosnie powyzszych komentarzy w pl. skonczylam trzy kierunki studiow. Dziekuje z gory za odpowiedz
A uważasz, że byłby to kraj lepszy gdyby minimalna pensja wynosiła 3tys?
Byłoby wtedy lepiej?? I tu się mylisz. Bo cena każdego towaru musiałaby pójść w górę. W końcu ktoś ten chleb piecze, ktoś go sprzedaje. a oni też chcą te 3tys.
Znam osoby, które są bezrobotne.
Znam osoby, które za żałosne pieniądze potrafią dorabiać sobie.
Znam też ludzi, którzy cały czas szukają pracy... mają pracę ale nie są usatysfakcjonowani. Ale czy to przeszkadza w poszukiwaniach? Nie. Kilka osób tak zmieniło - czasami wzrost zarobków o 100zł. Ale dobre i to :)
W moim ostatnim miejscu pracy w ciągu roku kilka osób odeszło bo gdzie indziej dostali lepszą ofertę. Ale są też tacy co narzekają jak im jest źle, jak mało zarabiają ale nie szukają. Stoją w miejscu.
Jeśli masz źle płatną pracę - szukaj dalej. Niewiele Cię to kosztuje. A może znajdziesz lepszego pracodawcę?
Byłoby wtedy lepiej?? I tu się mylisz. Bo cena każdego towaru musiałaby pójść w górę. W końcu ktoś ten chleb piecze, ktoś go sprzedaje. a oni też chcą te 3tys.
Znam osoby, które są bezrobotne.
Znam osoby, które za żałosne pieniądze potrafią dorabiać sobie.
Znam też ludzi, którzy cały czas szukają pracy... mają pracę ale nie są usatysfakcjonowani. Ale czy to przeszkadza w poszukiwaniach? Nie. Kilka osób tak zmieniło - czasami wzrost zarobków o 100zł. Ale dobre i to :)
W moim ostatnim miejscu pracy w ciągu roku kilka osób odeszło bo gdzie indziej dostali lepszą ofertę. Ale są też tacy co narzekają jak im jest źle, jak mało zarabiają ale nie szukają. Stoją w miejscu.
Jeśli masz źle płatną pracę - szukaj dalej. Niewiele Cię to kosztuje. A może znajdziesz lepszego pracodawcę?
ja zrobilem tak.poszedlem do stoczni pólnocnej zrobilem kurs 111, 136 rok przepracowałem i podziekowałem po paru dniach wyjechałem na 6 mies. na wyspy bahama na remont wycieczkowca i tak zwiedzalem swiat do marca 2012 kiedy mi sie wiza usa skonczyla.a teraz mostostal platformy wiertnicze dla norwegów
a mostostal to jest w gdansku moze bez kropek to dla ciebie jest zagranica hhihihihihhi.czytaj ze zrozumieniem a nie tylko zeby ludzi na forum je....ba.c . moze ty jestes psem i szukasz hu..j wie czego albo ludzi skłucac.tu chcemy wporzo wypowiedzi a jak takis madry to do sejmu na wiejska podpowiadam ze do warszawki bo tam madrali brakuje i moze dzieki tobie nie bedzie trzeba wyjezdzac z tego pieknego kraju//////burunie
czytaj gnoju przyjechałem tu z wiochy kurs zrobilem za swoje wynajmuje mieszkanie i mnie stac na to przecinków nie robie bo mam nadzieje ze czytaja to ludzie inteligentni.a jak chcesz pindlu przecinki i kropki to poczytaj sobie JANA BRZECHWY Lokomotywa.a pewnie mi zazdroscisz zwiedziłem kupe świata o czym pewnie mozesz tylko marzyc i nie czepiaj sie znowu o kropki .WANKERZE to z angielskiego w podpowiedzi
Słusznie - zarobki robotników (spawaczy, elektryków itp) będą rosnąć ponieważ większość fachowców siedzi już na wyspach lub w Holandii czy Norwegii.
Reszta po zarządzaniu nie ma czym zarządzać a rąk do pracy brakuje.
Dlatego mój kolega który robi łazienki nigdzie się nie wybiera choć zwiedził pół Europy - ma roboty na rok do przodu i wyciąga ponad 10tys zł. (działalność, praca po 10h/dziennie.)
Reszta po zarządzaniu nie ma czym zarządzać a rąk do pracy brakuje.
Dlatego mój kolega który robi łazienki nigdzie się nie wybiera choć zwiedził pół Europy - ma roboty na rok do przodu i wyciąga ponad 10tys zł. (działalność, praca po 10h/dziennie.)
to ile ty godzin pracowales w miesiacu.bo ja raz sie zawziolem na majstra w stoczni pólnocnej pracowałem po 8 godz. i zarobiłem 960 na reke wiec o czym ty kurka piszesz żyjemy w polsce a nie do j...ebanej kurky w norwegi do kij..a.czytajcie ze zrozumieniem,takie mondrale won do sejmu.a dla zrozumienia ja jestem spawacz offshore nie s****zmen a to róznica w mostostalu norwegowie szybko papudraków dyskfalifikuja
Spawacz to bardzo porządny zawód z równie porządnymi zarobkami. W całym zachodnim świecie cenią polskich spawaczy.
inżynier konstruktor
inżynier konstruktor
Ciekawa - Twoje pytanie jest pozbawione jakiegokolwiek sensu - jakie zarobki kształtują się w trójmieście...
..odpowiem - od 500 złotych (optymistycznie) do kilkunatu-kilkudziesięciu tysięcy złotych na miesiąc. Czasami zdarzają się wyjątki w kwocie kilku milionów. Ale tych od razu wpisuje się na listę Forbesa.
..odpowiem - od 500 złotych (optymistycznie) do kilkunatu-kilkudziesięciu tysięcy złotych na miesiąc. Czasami zdarzają się wyjątki w kwocie kilku milionów. Ale tych od razu wpisuje się na listę Forbesa.
to wasza wina zarabiacie tyle na ile się zgodzicie i wiem co mowie bo sam nieraz musiałem szukać nowej pracy jak szefowi było żal dać mi 1zł podwyżki wyzwałem go od dziadów i szukałem dalej a on na moje miejsce szukał pózniej pól roku dobrego pracownika obecnie mam 13zł za godzinę pracy i jestem zadowolony dlatego też staram się by i szef był zadowolony ponieważ zaczynałem od 10 zl na godzine i szkoda by mi było znowu szukać nowej roboty dlatego za te pieniądze warto szanować tą co mam.wkurzają mnie natomiast idioci co przychodzą do mnie do firmy i opowiadaja mojemu szefowi że jest taki zarąbisty bo dał im 10zł a wszędzie płacą po 8żł kretyni nie zdają sobie nawet sprawy że takim głupim włarzeniem w d*pę psują tego pracodawce zanirzajac sami sobie stawki dlatego w polsce jest tak jak jest bo idiotów u nas nie brakuje,szkoda gadać zresztą prawda jest taka że jak jesteś dobrym pracownikiem i masz fach w ręku to kazdy szef da ci więcej kasy wystarczy się o nią konkretnie upomnieć bo lepiej jest dać dobremu pracownikowi 2-3 zeta podwyżki niż póżniej zatrudnić dwóch na jego miejsce po 8 zeta, itd
tylko weź przyjacielu pod uwagę jedną rzecz - ceny usług , myślisz że każdego pracodawce stać na to żeby każdemu pracownikowi dać 13 na godz w każdej branży jeżeli tak to się mylisz i widać jaki płytki jesteś bo w dzisiejszych czasach jest tyle firm i taka konkurencja że naprawde klienci mogą wybierać. i zgodzę się ztym że faktucznie panuje coś takiego jak zaniżanie cen bądź stawek godzinowych bo każdy chce i musi przeżyc kolego i nie może sobie pozwolić na przebieranie w pracy bo musi np kupić pieluchy dla dziecka
znam kierowców ZTM Gdańsk którzy wyciągaja wiecej niż 3500zł na reke :) przynajmniej tak sie chwaili xD ale to było dawno a pewnie realia się zmieniły xD wiec nie zdziwiłbym się gdyby nawet kierowca w państwowej firmie był zatrudniony na umowe zlecenie za 500zł brutto xD + dodatek na wypranie ciuchów 2zł brutto xD buahahahaha ŚMIECH NA SALI K**WA xD
Ja robię projekty IT w domu, wychodzi średnio 18zł/h netto. Umowa zlecenie, lub dzieło. Mam 24 lata, studia w trakcie (po ogólniaku) i uważam, że to już jest porządna pensja. Nie chcę za bardzo pisać co konkretnie robię, ale uczyłem się niecały miesiąc żeby dostać najpierw płatny staż, a później pracę właśnie za takie pieniądze. Pracuję od 8 do 10h dziennie, możecie więc obliczyć miesięczną wypłatę. Jak ktoś chce to da radę, chociaż żalić jest się zdecydowanie łatwiej niż się przebranżowić. Ja się uczyłem przez miesiąc, 1,5 godziny po pracy i dałem radę...
Praca jako Ratownik Medyczny w zależności od firmy ale nie więcej niż 10 zł brutto w firmach prywatnych takich jak Salvomed, Triomed, Bemark. To kpina bo trzeba założyć własną firmę i pracować za taką kasę na własny rachunek. Za ok 200 godzin w miesiącu mam 2000 zł a trzeba opłacić zus podatek itd kpina. W salvomedzie za dyżur nocny 12 godzi. płacą ok 60 zł brutto to mniej niż 6 zł brutto na godzinę to jest wynagrodzenie dla ratownika który ma odpowiedzialność za życie ludzkie.
ponad 10 lat w tej samej firmie, od podstawowej pracy biurowej do funkcji kierowniczej, obecnie praca na poziomie europejskim (wciąż "biurko" w Trójmieście ale bardzo dużo latania po Europie) - aktualnie 90 PLN netto za godzinę. Dodatkowo premia roczna w wysokości rocznej średniej krajowej (~ 40 - 50 tys PLN brutto). wady - mocno cierpi życie rodzinne + przynależność do lemingów
baaaaaaaaaaardzo chętnie dałbym mojemu pracownikowi wiecej nawet za siedzenie przy biurku z komputerem i w miare komfortowymi warunkami płacę ok 1500zł netto, czemu? przeliczcie to. Niby firma zarabia 20000zł miesiecznie z tych 20000zł trzeba odjąć ZUSY US dostawy ok 10000zł miesięcznie, czynsz za wynajem pomieszenia tj ok 3000zł, dodatkowe koszty, sam zarabiam nie wiecej niż moj pracownik, samego VATu oddaje państwu ok 5000zł miesięczniem, bo to teoretycznie nie moje pieniądze tylko państwa-ale to nie państwo siedzi i je zarabia a firma powinna mieć jeszcze zapas gotówki wiec zarabiam prawdopodobnie mniej niż moj pracownik. Chęci pracodawców napewno są wieksze niż wymiar ich mozliwości - bardzo bym prosił byście tez i to brali pod uwage a nie narzekali na biedne pensje - to nie nasza wina tylko wina państwa. To że szef wam np kupił nowe biurko, samochód, krzesło bo stare sie połamało, przybory do biura, naprawił klimatyzacje...skąd na to bierze pieniądze? ze swojej wypłaty a nie z waszej. Pozdrawiam
Jedna tylko uwaga TRICITY. Dlaczego to pracodawca ma inwestować w pracownika. Niech siedzi na połamanym krześle, przy starym i zamulonym kompie (np. z systemem Windows 2000) stojącym na biurku na tzw. 'wysoki połysk', którego rok produkcji pamięta późnego Gierka np. 1978. Klima to wg. mnie tylko zbędny luksus - naprawdę można się bez niej obejść (tak pracują szeregowi urzędnicy w Gdańsku). Generalnie po co się starać skoro 60 jak nie 70 % przychodu zjadają podatki, składki i opłaty stałe, a biznes (zależy o jakiej branży mówimy) jest niepewny ??! Chyba, że pracownik i pracodawca się dogadają i będą co miesiąc odkładać ze swojej wypłaty na bieżące (i ewentualnie przyszłe) naprawy, remonty, inwestycje długoterminowe. Ale niestety ten sposób myślenia (powszechny na Zachodzie w małych, a nawet średnich firmach) jeszcze długo nie będzie uznawany za normalny (Polak Cebulak zawsze wie lepiej).
Jak Wy Gdańszczanie i polacy z innych miast zarabiacie tak mało (od 600PLN netto przy sprzątaniu bądź w ochronie do 1300 np w sklepie bądź magazynie) to skąd macie na kontach oszczędności rzędu 580 MILIARDÓW złotych?!! (INFO z oficjalnych źródeł, np wiadomości TVP1) Jest nas około 38 milionów, z czego 8 milionów EMERYTÓW i RENCISTÓW, kolejne 2,5 miliona ZAREJESTROWANYCH W URZĘDZIE PRACY oraz 2,5 miliona niezarejestrowanych bezrobotnych i PÓŁ MILIONA BEZDOMNYCH! Odejmijmy od tego około 10 milionów dzieci i otrzymujemy około 14,5 miliona pracujących polaków! Z wyników podanych w TV każdy z nas ma około 40 TYSIĘCY ZŁOTYCH OSZCZĘDNOŚCI!!! TYLKO K***A KTO Z NAS TO MA, jak cytuję: "W sumie zaległe zobowiązania Polaków wyniosły na koniec roku 2012 ponad 38 MILIARDÓW złotych!" (Money.pl) Czy ktoś nas robi w bambuko, czy te 580 MILIARDÓW ZŁOTYCH, leży na kontach MILIONA naszych urzędników? :) Niech każdy sam odpowie sobie na to pytanie... :) Ja i moje liczna grupa znajomych nie ma 40 tys oszczędności, rodzina też nie i ich rodziny też nie. A Wasi znajomi? Każdy ma 40 tys oszczędności?? :) Pozdrawiam żyjących w TUSKOLANDII. :)
Warszawa- Branza elektroniczna - Globalny Koncern z najwyzszej polki. W biurze handlowym w Polsce ok30 osob. Stanowisko KAM: na Polske i Kraje Baltyckie. Podstawa: 17tys brutto, roczny bonus 60tys brutto (wyplata w granicach 70-175%), BMW 3ka. 200 zl na wyzywienie, luxmed dla rodziny itd. Mam znajomych ktorzy maja tutaj wiecej na podobnych stanowiskach w Polsce. Odpowiednik w UK czy Niemczech ok 150-200% tych wartosci. Kiedys bym w to nie uwierzyl, ale to fakt.
a ja mysle ze płaca w pl to porazka . ja pracowałam w pl za 1000. Mam szkołę wyższą !! wyjechałam za granice i juz widze zmiany na lepsze. w pl dostając min 2000 tys na reke jak oplacic mieszkanie, zatankowac samochód i zyc na poziomie nie głodując??? porąbany umowy śmieciowe... hehehe ja miałam dość, trochę mnie Polska nauczyła, a mianowicie myślenia o przyszłości, bo w pl jej nie ma. młodzi w pl sa bez szansy na rozwój
Chyba ,,najwieksze,, zarobki to sa w ochronie. Aktualnie pracuje w pewnej firmie ochroniarskiej jednej z najbardziej nam znanych w trójmieście lecz nazwy nie bd podawał. Zarobek? Ja zastanowiłbym sie czy to żart czy przykre realia. Przy miarownej ilosci godzin w miesiącu czyli około 170-190 godz wypłata do ręki to 1100zl gdzie mieszkanie i bilet miesieczny wynosi mnie 700zł i 400zł mam miesięcznie na jedzenie. Są nadgodziny mozna i stac po 280 godz bo widze ze ktos tu pisze ze trzeba sie przykladac do pracy. To oznajmiam ze poswiecilem sie w styczniu i wystałem 286,5 godz. Praca jest stojąca w sklepie po 15 godz dziennie a do pracy mam 2 godz dojazdy wiec zostaje mi 3,5 godz na spanie i inne sprawy. Ile zarobiłem? 1700zł dla niektorych duzo ale nie dla osob uczacych sie, mających rodzine, lub mieszkajacych tu samemu tak jak ja. Mieszkałem w warszawie poł roku i trójmiasto nie umywa się nawet do wa-wy. Tu jest wyzysk praca za grosze smieszne 5zł/h? Toc to niewolnictwo, cale dnie marnowac po 15 godz za 5 zł na ,,chleb i wode,,
Ludzie,
zrozumcie, że w obecnych czasach pracy szuka się cały czas. Jeśli szukacie roboty jak macie nóż na gardle, to nie dziwcie się, że akceptujecie każde warunki byleby coś złapać - pracodawca to oczywiście wykorzysta.
Złapiecie robotę o niezadowalających warunkach, OK- przyjmijcie ją, ale szukajcie dalej. Myślenie że będziecie pracować całe życie w jednej firmie to już nie te czasy. Większość firm w których pracowałem nie istnieje już (przejęta przez inne rekiny itp).
Przez 20 lat zmieniałem średnio firmę co 2-3 lata i NIGDY nie zarabiałem mniej jak 2x średniej krajowej ... sumarycznie byłem bezrobotny przez te lata ~2miesiące raczej z wyboru niż przymusu.
(wykształcenie średnie, Sektor IT- administracja/sieci itp).
zrozumcie, że w obecnych czasach pracy szuka się cały czas. Jeśli szukacie roboty jak macie nóż na gardle, to nie dziwcie się, że akceptujecie każde warunki byleby coś złapać - pracodawca to oczywiście wykorzysta.
Złapiecie robotę o niezadowalających warunkach, OK- przyjmijcie ją, ale szukajcie dalej. Myślenie że będziecie pracować całe życie w jednej firmie to już nie te czasy. Większość firm w których pracowałem nie istnieje już (przejęta przez inne rekiny itp).
Przez 20 lat zmieniałem średnio firmę co 2-3 lata i NIGDY nie zarabiałem mniej jak 2x średniej krajowej ... sumarycznie byłem bezrobotny przez te lata ~2miesiące raczej z wyboru niż przymusu.
(wykształcenie średnie, Sektor IT- administracja/sieci itp).
Generalnie nie płaci się za pracę
Czy 2 czy 3 tysiące zł na miesiąc - to wszystko jest porażka. Pomijając jakiś odsetek społeczeństwa, generalnie w Polsce po prostu nie płaci się za pracę!!! To są odchody a nie dochody! Obawiam się, że w tym stuleciu sytuacja w Polsce się znacząco nie poprawi, ponieważ pewne siły będą robiły wszystko ażeby dla własnych wielkich korzyści utrzymać niskie zarobki.
MadDog bo to żadna kasa!
Dla kogoś kto mieszka sam to jeszcze starcza.
Jak ktoś ma dom, rodzinę i chociaż jedno dziecko to już jest problem.
Zapisz dziecko do przedszkola kasa idzie, na ciuchy na jedzenie, teraz weź gdzieś to dziecko zabierz żeby ciągle nie siedziało w domu... To jest nic patrząc na ceny jakie mamy w tym chorym kraju... A dolicz jeszcze samochód który też trzeba utrzymać, i nie próbujcie mi nawet mówić że jak się nie ma kasy to trzeba z auta zrezygnować itd. To że tak jest w tym kraju to tylko nasza wina że godzimy się na takie a nie inne stawki. Do puki ludzie będą pracować za 5 czy 6zł to tak będzie(nie mam szacunku do takich murzynów i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia!). W tym kraju ludzie biorą z banku pożyczki żeby mieć co jeść a potem nie mają z czego ich spłacać takie są realia. Jak ktoś nie może wziąć pożyczki to potem się w informacjach dowiadujemy że dzieci chodzą głodne, bo za taką pensje to chociaż by i 3 osoby pracowały to ciężko wyżyć.
Dla kogoś kto mieszka sam to jeszcze starcza.
Jak ktoś ma dom, rodzinę i chociaż jedno dziecko to już jest problem.
Zapisz dziecko do przedszkola kasa idzie, na ciuchy na jedzenie, teraz weź gdzieś to dziecko zabierz żeby ciągle nie siedziało w domu... To jest nic patrząc na ceny jakie mamy w tym chorym kraju... A dolicz jeszcze samochód który też trzeba utrzymać, i nie próbujcie mi nawet mówić że jak się nie ma kasy to trzeba z auta zrezygnować itd. To że tak jest w tym kraju to tylko nasza wina że godzimy się na takie a nie inne stawki. Do puki ludzie będą pracować za 5 czy 6zł to tak będzie(nie mam szacunku do takich murzynów i nie ma na to żadnego usprawiedliwienia!). W tym kraju ludzie biorą z banku pożyczki żeby mieć co jeść a potem nie mają z czego ich spłacać takie są realia. Jak ktoś nie może wziąć pożyczki to potem się w informacjach dowiadujemy że dzieci chodzą głodne, bo za taką pensje to chociaż by i 3 osoby pracowały to ciężko wyżyć.
Człowieku o jakiej Ty tu prawdzie mówisz?
Po pierwsze nie wszyscy mają predyspozycje do tego żeby robić w jakiejś administracji itd. Nie którzy mają inne pasję. Nie każdy będzie robił coś bo dobrze płacą, ja chce robić to co lubię i za to zarabiać!!! W tym kraju jak nie masz pleców i znajomości to dobrze płatnej pracy nie znajdziesz a jak ktoś znajdzie to musi nieźle zapierniczać żeby jej nie stracić! W tym kraju nie szanuje się ludzi i taka jest prawda. Wyobraź sobie że nagle nikt nie chciał by sprzątać ulic, nie otworzył byś nawet okna bo był by taki smród że byś nie wytrzymał ale tych osób się nie szanuje i ich pracy. Ludzie w tym kraju tak gonią za kasą że zapomnieli o wszystkich wartościach. Pytanie wprost co Ci da zapiernicz po 10-12h dziennie i nawet te 15zł na godzinę jak będziesz to robić pon-sob i zostaje Ci tylko niedziela. Ja wole pracować po 8h pon-pt zarobić mniej i weekend spędzić tak żeby mieć jakieś chwile które będę długo pamiętać. Bo dla tych chwil żyjemy a goniąc ciągle za kasą ich nie ma. Potem się ludzie wieszają przez to bo się zadłużą a jak patrzą na swoje życie to tylko była praca dom i kasa w głowie wszystko inne poszło w kąt!
Po pierwsze nie wszyscy mają predyspozycje do tego żeby robić w jakiejś administracji itd. Nie którzy mają inne pasję. Nie każdy będzie robił coś bo dobrze płacą, ja chce robić to co lubię i za to zarabiać!!! W tym kraju jak nie masz pleców i znajomości to dobrze płatnej pracy nie znajdziesz a jak ktoś znajdzie to musi nieźle zapierniczać żeby jej nie stracić! W tym kraju nie szanuje się ludzi i taka jest prawda. Wyobraź sobie że nagle nikt nie chciał by sprzątać ulic, nie otworzył byś nawet okna bo był by taki smród że byś nie wytrzymał ale tych osób się nie szanuje i ich pracy. Ludzie w tym kraju tak gonią za kasą że zapomnieli o wszystkich wartościach. Pytanie wprost co Ci da zapiernicz po 10-12h dziennie i nawet te 15zł na godzinę jak będziesz to robić pon-sob i zostaje Ci tylko niedziela. Ja wole pracować po 8h pon-pt zarobić mniej i weekend spędzić tak żeby mieć jakieś chwile które będę długo pamiętać. Bo dla tych chwil żyjemy a goniąc ciągle za kasą ich nie ma. Potem się ludzie wieszają przez to bo się zadłużą a jak patrzą na swoje życie to tylko była praca dom i kasa w głowie wszystko inne poszło w kąt!
,,gość,, mówi tu cała prawde, zgadzam sie w 100%, mądre myślenie popieram takich ludzi i oby jak najwięcej ich było;) To ,,praca jest dla człowieka a nie człowiek dla pracy,, Mozna zarobić 5tys a nawet i 1o tys tylko weź odrazu i namiot i spij pod zakładem żeby nie marnować czasu na dojazdy tylko aby spać i pracowac. Co z tego że zarobisz wiecej kasy i tak ją wydasz bo życie w tym niedorobionym kraju jest coraz droższe, a powiedz co bd mieć z tego życia?? Ciężką prace bd wspominać w przyszłości? Praca marnuje 50% a czasami wiecej zycia. Ja miałem po 15 godz dziennie w ochronie, 280godz miesiecznie a wyplaty 2100zl jak na mnie samego to na styk żeby normalnie zyc ale 280godz to czas na spanie mi aby zostawał i na dojazd do pracy. Zmarnowałem prawie poł roku i sie zwolniłem, w życiu nie pojde juz do takiej pracy chocbym nie mial co jesc...
Te przykładowe 3 tysiące to w dalszym ciągu poziom podstawowego przeżywania. Człowiek pracujący powinien większą część zarobku odkładać bez wydawania i wtedy mamy rzeczywiście do czynienia z dochodami. To co się wydaje na fundamentalne potrzeby plus takie banały jak utrzymanie samochodu, pójście do restauracji, zakup porządnych ciuchów, kino, sprzęt do domu, wakacje z rodziną itd, itd - to wszystko nie są dochody! Człowiek jest człowiekiem, a nie świnią (z całym szacunkiem) i ma również wyższe potrzeby poznawcze itd.
Super, wszystko fajnie! Tylko czemu tak chcielismy wladzy pana Walesy??? "Precz z komuna", nie tak? W komunie moze i nie bylo mozna kupic czekolady Lindt, moze za granice nie mozna bylo wyjezdzac, a nawet jesli tak, to za okazaniem paszportu. Ale kazdy prace mial, a za uchylanie sie od tego OBOWIAZKU mozna bylo miec problemy. Teraz biedne dzieci nie stac na to, co w sklepach jest, pracy nie ma, ale za to po Europie sie jezdzi na dowod osobisty. Tak wiec nie narzekajmy! Mamy, co zesmy chcieli. Ja swoje studia skonczylam dzieki swojej i tylko swojej ciezkiej pracy, studia techniczne, wiec latwo nie bylo. A zarzadzanie i marketing mozna studiowac nawet w malenkich miejscowosciach, wychodza potem MAGISTRY jak sie patrzy, ale wyksztalcenie maja? Maja! Ile wiedza? No, to juz niekoniecznie... Dlatego MAM czelnosc powiedziec: nie chcialo sie nosic teczki.... A ze mamy w Polsce wolnosc slowa, wolno mi! Tak uwazam, takie mam spostrzezenia i tyle. pozdrawiam
po 5 letnich studiach i kilku latach pracy w domu dziecka 1700-1850 zależy ile dni pracujących nocek i świąt było:-( praca po 12h w nocki weekendy i święta odpowiedzialność za kilkanaście, pisanie i prowadzenie dokumentacji dzieci i ja sama na dyżurze takie są realia, wszystkie bonusy, nagrody, awanse zamrożone bo kryzys ale w sejmie chyba niema kryzysu bo co rusz nagrody i dodatki
Aktualnie chodze na rozmowy w sprawie pracy, jestem osoba z wyższym wykszatałceniem z 5 letnim stazem pracy. Na brak ofert nie mogę narzekać, ale wybór z pośród nich prawie żaden dla mnie. To co obecnie proponuja pracodawcy to kpina, zdarząja sie propozycje 1600 brutto czy 1000 brutto na 1/2 etatu( odliczając dojazdy i inne koszty to 500-600 zł na rekę), przy bardzo stresujacej pracy z wysoka opdowiedzialnością, średnie zarobki to 1600 - 2000 netto na rękę ale na starcie trudno dostać taką kasę, 2500 netto prawie zawsze kończy sie negocjacjami. Jeśli zas chodzi o wymagania : dyspozycyjność (nawet przy poł etety chcą elastyczności i pracy według grafiku), angielski na poziomie zaawansowanym, wysoka odpowiedzialność. Oferują w zamian najniższa krajową , prace w wysokim stresie, na zmiany i z reguły przez agencje pracy tymczasowej. Praca tymczasowa jest modna, tylko dwa dni urlopu za przepracowany miesiąc, z reguły okres wypowiedzenia tydzień, praca na rzezcz jednego pracodawcy nie dłużej niż 18 miesięcy, a mozna ją co miesiąc przedłużac o kolejny trzymając ludzi w niepewności.Nie mówie już o ludziach dopiero co po studiach, bez doświadczenia, nawet o prace w sklepie ciężko, ale to Polska właśnie.
~sdf, żałosny jesteś. Co ma polityka i np. posłowie na Sejm RP do poziomu zarobków przeciętnych obywateli. Poczytaj sobie porównania zarobków posłów różnych parlamentarzystów z krajów Europy Zachodniej i naszych rodzimych. Nasi plasują się w tych porównaniach przy końcu tabeli i wychodzą na biedaków krajów Wspólnoty. Jest to jeden z wielu powodów (oprócz m.in. władzy, która zawsze deprawuje) korupcji polityków o której wciąż nam media donoszą (o ile jest tzw. kontrolowany przeciek) i wałków np. z przejazdami służbowymi.
Za dobry byleś albo jeżeli to firma rodzinna to na Twoje miejsce dadzą pociotka dalekiego wujka ;D. Jeśli Cię tutaj nic nie trzyma (nie masz rodziny lub małego dziecka) to wyjedź z tej krainy czym prędzej na 'nagraną' pracę. Szukając na miejscu popadniesz wg. mnie tylko w gnuśność, apatię i zobojętnienie. Dodatkowo w szybkim tempi przestanie Ci starczać nie tylko na rachunki, ale i na podstawowe potrzeby typu dobre, w miarę tanie i smaczne jedzenie (fast-food i niektóre produkty z dyskontów/hipermarketów nie zaliczają się do tej kat.).
Czyżby pytanie retoryczne ?? Przeczytaj sobie dodatek praca z piątkowego "Głosu Wybrzeża": sprzątaczkom w Wlk. Brytanii i Irlandii oferuje się od 6,70 GBP za godzinę, a w Finlandii od 8-11 Euro. W Polsce zostają sami narzekacze i tzw. patrioci ekonomiczni nieznający podstaw języka obcego. Zaoferuj przynajmniej 15zł/godz. lub zatrudnij młodą, niedoświadczoną Ukrainkę (te z doświadczeniem wysoko się cenią), najlepiej studentkę (nie płacisz jej składek ZUS). Proste ?
W polskich realiach 15 zł na rękę za godzinę mają specjaliści po studiach. Uważam, że jak na nasze a nie zagraniczne warunki to 15zł za godzinę za sprzątanie to wygórowana cena. Do sprzątania w domu nie potrzeba inwestycji w materiały ani żadnego kompletnie wykształcenia, to nie jest skomplikowane zajęcie, wystarczy chęć do pracy i kondycja fizyczna. Nie uważam, że sprzątaczka powinna być wynagradzana na równi ze stanowiskami które wymagają poświęcenia wielu lat i zainwestowania środków na zdobywanie wiedzy. W np. sieciach ciuchowych też jest ciężka praca fizyczna a ludzie pracują po 6 zł za godzinę tyle, że mają umowy zlecenia na cały miesiąc lub dłużej. Nie twierdzę, że to jest dużo pieniędzy ani, że to godny zarobek bo faktycznie za granicą zarabia się lepiej ale nie uważam żeby w porównaniu do innych zawodów w Polsce było to sprawiedliwe dawać więcej za pracę, którą może wykonywać prawie każdy.
Z takim nastawieniem życzę Ci powodzenia w znalezieniu szybko sprzątaczki...masz mentalność niczym jakaś arystokratka :-( Za chwilę nowa ekipa (PiS) wprowadzi minimalną stawkę obowiązującą na umowach śmieciowych tj. 12 zł netto. Więc nikt nie pójdzie do pracy za 10 zł, bo po co psuć rynek pracy ?? Zastanów się też jaką powierzchnię oferujesz (m2) i ile orientacyjnie może zająć oferowana przez Ciebie praca. Ja swój dom jednorodzinny, wolnostojący (przyziemie, wysoki parter i piętro z sypialnią) sprzątam sam i jakoś do głowy by mi nie przyszło kogoś do tego rodzaju pracy zatrudniać. Zaoferuj więc 12 zł, a może jakaś kobieta się znajdzie.
skoro 15 zł za godzinę jest dla Ciebie wygórowaną ceną to sama lataj ze ścierką. 6-7 zł za stanie w sklepie ma trochę inny wymiar niż pocenie się nad cudzym kiblem. Nie rozumiem skąd u ludzi taki brak szacunku do pracownika, wiadomo że sprzątanie nie jest lekkim zajęciem, sama w domu po 2-3 godzinach jestem zmęczona bo staram się robić to dokładnie, a gdybym miała iść sprzątać do kogoś wiadomo, że chciałabym to zrobić równie dobrze i to za 10 zł/h? Paradoks jest taki, że moje znajome z wyższym wykształceniem dorabiają sprzątając u ludzi w domu, czy w takim wypadku 15 zł dla osoby z lic./mgr to również za dużo?
Zorientuj się trochę jak wygląda praca w Reserved albo H&M i innych sieciówkach gdzie zatrudnia się młodych za takie stawki bo nie jest to stanie ani siedzenie tylko zapierdziel. Codziennie sprzątanie, bieganie układanie ciuchów, dźwiganie półek, stojaków, latanie po drabinie i zmiana wystaw. Nie mniej męcząca praca od sprzątania.
Sama pracowałam w sklepie 2 lata, wiem jaka to praca. Sprzątałam, dźwigałam półki, przewieszałam ciężkie wieszaki z kurtkami na zapleczu, można wymieniać w kółko. Ale miałam umowę o pracę i trochę lepszą stawkę niż 7 zł/h. Niemniej jednak nadal uważam, że skoro ktoś nie ma ochoty/czasu żeby posprzątać swoje mieszkanie, powinien liczyć się z kosztami. 5 lat temu byłam nianią u pewnej rodziny, mieli też panią do sprzątania która dostawała 13 zł/h co było wtedy stawką standardową. Biedacy nie szukają sprzątaczki, ale wiadomo że każdy szuka jelenia, żeby było pięknie, czysto, a najlepiej za pół-darmo.
P.S Stawka 12 zł to wg. mnie minimum, ale dokładnych obecnie stawek na tym rynku nie znam - proponuję więc nim zamieści się ogłoszenie zrobić tzw. research. Argument co do studentów też nie jest trafiony. Polscy studenci ze specjalistycznym doświadczeniem zarabiają w Polsce między 4000 a 6000 zł brutto. A 15 zł/h brutto zarabiają też studenci i absolwenci, ale g*wnianych kierunków bez przyszłości typu historia, j. polski, historia sztuki, kulturoznawstwo, religioznawstwo, politologia, pedagogika (ale nie te specjalna), a nawet ostatnio prawo i generalnie prawie wszystkich kierunków związanych z naukami humanistycznymi i społecznymi. Pracują np. jako telemarketerzy sieci telefonii komórkowej i nie tylko. Z reguły ich stopień znajomości j. obcego kończy się na poziomie B1 (komunikatywny). Choć trzeba przyznać, że sytuacja na rynku pracy absolwentów od ładnych paru lat zmienia się b. dynamicznie.
15zł razy 40 godzin tygodniowo czyli etat razy 4 tygodnie daje około 2400zł na rękę więc jak najbardziej jest to popularna stawka którą dostaje nauczyciel, przedszkolanka, psycholog szkolny, bibliotekarka i wiele innych osób wyszkolonych do pracy w danym zawodzie a bardzo często jest to nawet mniej. Więc nie mów, że studenci dostają więcej.
Przepraszam, że się wtrącę ale według skali B1 jest to poziom średnio-zaawansowany. Poziom podstawowy to A1/A2.
Teraz już wiem czemu wszyscy podają "komunikatywny" "bardzo dobry" a później okazuje się że to jest tylko ich subiektywna opinia.
Polecam Waszej uwadze: https://www.ewaluacja.gov.pl/Wiadomosci/Documents/skala_znajomosci_jezyka_081010.pdf
Teraz już wiem czemu wszyscy podają "komunikatywny" "bardzo dobry" a później okazuje się że to jest tylko ich subiektywna opinia.
Polecam Waszej uwadze: https://www.ewaluacja.gov.pl/Wiadomosci/Documents/skala_znajomosci_jezyka_081010.pdf
~Daria - nie mów, że i Ty tak zapie...asz. Toż to totalny wyzysk :-(( W przyp. takiego rodzaju pracy albo warto nawiązać bliższy romans z prezesem (lub ewentualnie prominentnym członkiem Rady Nadzorczej) i w odpowiednim czasie zastosować szantaż (opcja dla kobiet bez poczucia etyki wyznających relatywizm, a nie np. katolicyzm) albo próbować max. do początku lutego przebywać stale na L4 (od Nowego Roku zwolnienia mają być wystawiane elektronicznie, ale należy liczyć się z obsuwą administracyjną) i usilnie szukać nowej, lepszej pracy. Najlepiej za granicą - o ile nie masz małych dzieci w domu i znasz dobrze choć 1 j. obcy. Tutaj - w naszej smutnej Ojczyźnie - zmiany rynku pracy (o ile jakieś następują) idą b. powoli.
Dlatego nigdy nie podejmę pracy w zawodzie:Asystentka/Sekretarka.
Ludzie myślą, że to jest łatwy i przyjemny sposób zarobku.
Że trzeba tylko ładnie wyglądać, napisać coś na komputerze i umieć parzyć kawę, ha ha ha.
Ludzie kochani! za coś takiego pieniędzy się nie dostaje!
Jak to wygląda naprawdę, trzeba się samemu zatrudnić i zobaczyć.
Z moich obserwacji wynika że to jest najtrudniejszy a jednocześnie najmniej doceniany zawód ever!
Ludzie myślą, że to jest łatwy i przyjemny sposób zarobku.
Że trzeba tylko ładnie wyglądać, napisać coś na komputerze i umieć parzyć kawę, ha ha ha.
Ludzie kochani! za coś takiego pieniędzy się nie dostaje!
Jak to wygląda naprawdę, trzeba się samemu zatrudnić i zobaczyć.
Z moich obserwacji wynika że to jest najtrudniejszy a jednocześnie najmniej doceniany zawód ever!
Zarobki 4050 zł netto na umowie o pracę (+opieka medyczna, multisport, bony na święta, czasem inne gratisy czy jednorazowe premie)
Mam 5,5 lat doświadczenia zawodowego, skończone studia (mgr). Aktualnie pracuje w zawodzie na stanowisku specjalistycznym w międzynarodowej korporacji. Niezbędna znajomość j. angielskiego. Praca ok, chociaż korpo-biurokracja czasem wkurza... Pracuje 40h/tyg, nadgodziny rzadko (ale płatne)
W mojej pierwszej pracy po studiach zarabiałam 1400 zł netto na umowie o pracę. Pracowałam tak 2 lata, w międzyczasie szukałam pracy w zawodzie. Nie aplikowałam na lewo i prawo, tylko czekałam na pewne konkretne ogłoszenia. Szukałam tak może z 6 miesięcy, w trakcie których złożyłam z 7 aplikacji. No i tak załapałam się do aktualnej firmy. Już na pierwszej umowie na okres próbny zarobki prawie mi się podwoiły. Potem jako stały pracownik zyskałam prawo do comiesięcznych premii. Z czasem przenieśli mnie do innego działu, bez premii, ale zarobki jeszcze większe. Dla wielu osób, zwłaszcza facetów (wiadomo - dysproporcje wg płci w zarobkach są realne), nie jest to duża suma... ale będąc w mojej pierwszej pracy za 1400 zł nie sądziłam że taką w przyszłości osiągnę. Nie jestem rozrzutna i nie mamy jeszcze dzieci, póki co jest to kasa za którą żyje wygodnie i jestem w stanie odłożyć.
Życzę wszystkim wytrwałości i przede wszystkim cierpliwości. Mierzcie wysoko, ale realnie. Nie warto brać pierwszej ciut lepszej możliwości, czasem lepiej poczekać.
Mam 5,5 lat doświadczenia zawodowego, skończone studia (mgr). Aktualnie pracuje w zawodzie na stanowisku specjalistycznym w międzynarodowej korporacji. Niezbędna znajomość j. angielskiego. Praca ok, chociaż korpo-biurokracja czasem wkurza... Pracuje 40h/tyg, nadgodziny rzadko (ale płatne)
W mojej pierwszej pracy po studiach zarabiałam 1400 zł netto na umowie o pracę. Pracowałam tak 2 lata, w międzyczasie szukałam pracy w zawodzie. Nie aplikowałam na lewo i prawo, tylko czekałam na pewne konkretne ogłoszenia. Szukałam tak może z 6 miesięcy, w trakcie których złożyłam z 7 aplikacji. No i tak załapałam się do aktualnej firmy. Już na pierwszej umowie na okres próbny zarobki prawie mi się podwoiły. Potem jako stały pracownik zyskałam prawo do comiesięcznych premii. Z czasem przenieśli mnie do innego działu, bez premii, ale zarobki jeszcze większe. Dla wielu osób, zwłaszcza facetów (wiadomo - dysproporcje wg płci w zarobkach są realne), nie jest to duża suma... ale będąc w mojej pierwszej pracy za 1400 zł nie sądziłam że taką w przyszłości osiągnę. Nie jestem rozrzutna i nie mamy jeszcze dzieci, póki co jest to kasa za którą żyje wygodnie i jestem w stanie odłożyć.
Życzę wszystkim wytrwałości i przede wszystkim cierpliwości. Mierzcie wysoko, ale realnie. Nie warto brać pierwszej ciut lepszej możliwości, czasem lepiej poczekać.
Asystentka musi znać biegle język obcy co najmniej jeden (znak oczywiście). Natomiast w tym zawodzie pracuję od dawna i zawsze są nadgodziny i zawsze stosunkowo niskie zarobki. Lepszej oferty (wyższe zarobki bez nadgodzin) nie znalazłam w Trójmieście. Wyjechać natomiast nie mogę - zobowiązania rodzinne.
Widocznie niskie kwalifikacje to niskie zarobki.
Widocznie niskie kwalifikacje to niskie zarobki.
Uwazam, ze kazdy czowiek, z wyzszym wyksztalceniem czy tez zawodowym zasluguje na szacunek a tym samym na godne zarobki. Jesli obywatel pracuje, nie wazne czy na stanowisku sprzataczki, kasjerki, asystentki, ksiegowej, prawnika czy lekarza powininen zarobic kwote pieniezna z ktorej bylby w stanie utrzymac siebie bez wiekszego wysilku. Nie powinno byc tak, ze czlowiek pracuje i nie stac go na podstawowe dobra.
Zarobki to porażka. Na magazynie przy sortowaniu odzieży dają 9 brutto!!!
Na infoliniach 10 zł brutto to norma. Jakaś porażka totalna. Mam ofertę pracy w biurze i... wychodzi 7,95 na rękę. CZY FIRMY ZGŁUPIAŁY??? Czy oni myślą, że za takie pieniądze można godnie żyć? A co jak się mieszka samemu? Albo jak w związku pracuje tylko jedna osoba? Mieszkanie to ok. 1100 zł, jedzenie, bilety... Czy pracodawcy o tym w ogóle myślą? Za 1300 zł to można zaszaleć. Faktycznie. Zwłaszcza jak jedno pracuje. Potem się zadłużamy, bo gdzie szukać pieniędzy? Tylko szybka pożyczka, bo na jedzenie trzeba mieć. A gdzie ubranie, niezbędna chemia do domu, itp. IDŹCIE PRACODAWCY PO ROZUM DO GŁÓW. Nawet 12 zł brutto to śmieszna kwota na dzisiejsze koszty życia! Ale wszędzie jest podobnie, nieważne, czy W-wa, Gdańsk, Wrocław. Trzeba polityków po prostu obudzić. Niech się w końcu ruszą i ockną!
Na infoliniach 10 zł brutto to norma. Jakaś porażka totalna. Mam ofertę pracy w biurze i... wychodzi 7,95 na rękę. CZY FIRMY ZGŁUPIAŁY??? Czy oni myślą, że za takie pieniądze można godnie żyć? A co jak się mieszka samemu? Albo jak w związku pracuje tylko jedna osoba? Mieszkanie to ok. 1100 zł, jedzenie, bilety... Czy pracodawcy o tym w ogóle myślą? Za 1300 zł to można zaszaleć. Faktycznie. Zwłaszcza jak jedno pracuje. Potem się zadłużamy, bo gdzie szukać pieniędzy? Tylko szybka pożyczka, bo na jedzenie trzeba mieć. A gdzie ubranie, niezbędna chemia do domu, itp. IDŹCIE PRACODAWCY PO ROZUM DO GŁÓW. Nawet 12 zł brutto to śmieszna kwota na dzisiejsze koszty życia! Ale wszędzie jest podobnie, nieważne, czy W-wa, Gdańsk, Wrocław. Trzeba polityków po prostu obudzić. Niech się w końcu ruszą i ockną!
Ja z kolei znalazłam ranking najbardziej płatnych zawodów - http://www.postawnaswoim.pl/kariera/najlepiej-platne-zawody/ i ciekawi mnie, jakie są Wasze wrażenia. Czy istnieją jeszcze zawodowe pewniaki, gwarantujące pracę i dobre wynagrodzenie?