Widok

alcoholismus chronicum

Tak na uboczu.
Niezależnie od głównego nurtu forumowego.
Chciałem napisać "zastanawiam się ...", ale tak naprawdę to wiem, nie potrzebuję się nad tym zastanawiać.
Totenkopf wpisał coś o bestialstwie, psy na smalec, moderator wyrzucił ten wpis. Ok. Jego prawo.
Nie umiem odpowiedzieć bestialstwem na bestialstwo, choć rozumiem, że czasem by trzeba.
Umiem tylko zamknąć się w moim świecie. Tutaj mam uzasadnienie tego co myślę. Tutaj jestem zrozumianym.
Alkohol, jako taki, jest efektem zużycia cukru przez drożdże. Tak po naszemu to zwykła kupa (Vistula nie, ona była syntetyczna). Tak sobie myślę, ze spożywając drożdżowa kupę jestem w zgodzie z własnym wegesumieniem, a przy okazji umiejscawiam się na właściwym poziomie egzystencjalnym.
Etanol jest substancją narkotyczną z grupy depresantów.
Alkoholizm jest nieuleczalny.
Alkohol spowalnia aktywność ośrodkowego układu nerwowego.
I chyba dobrze mi z tym.
Póki co endorfiny uwalniają się z każdym łykiem, a to już samo w sobie jest ok.
W zasadzie nie mam żadnego problemu.
Ale pocieszne jest, że Kropa chciałaby sama produkować własne wino :)
Chętnie Cię nauczę, ale pod warunkiem, że napijesz się ze mną.
Nie mogę jak C włóczyć się po Gdyni.
Nie mam po co.
Zamykam się w moim świecie, w którym sensem jest umiejętność produkcji etanolu, a jego zakup najgorszą z konieczności.
Ćmo, nalałem 12 kg wiśni i 8 kg śliwek. I wszystko, by móc się upijać.
Świat jest piękny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fajnie masz, ja nie moge sie dzisiaj obudzic
nie wiem czy to pogoda czy....
od tygodnia nie jestem sobą
chodzę, mowię, pracuje, uczę się ale wszystko jakby obok
zgubilam siebie, nawet nie mam ochoty isc poplywac
brakuje mi powietrza
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tu trzeba radykalnych posunięć.
Ekstremalnych przedsięwzięć.
Uważam, że ludzki organizm jest jak... silnik.
Pompa/serce musi tłoczyć na wysokim poziomie ciśnienia, inaczej miażdżyca i te rzeczy to nuda i brak motywacji do czegokolwiek nas zabija, choroby przychodzą później.
Nie muszę długo spać, gdyż determinuje mnie motywacja do działania, tworzenia czegoś. A, że przy tym konsumuje końskie dawki alkoholu, to nic spala się, przegrzewam system na maxa, rower górski po morenowych wzgórzach, siłownia, pływanie (gdzie pływasz?) biegi po lesie i chińska dieta wg tzw 5 przemian.
Cały nasz wszechświat mamy tylko w głowie.
Manson ma racje świat jest piękny, tyle rzeczy jest do poznania.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
tak, zwkle mysle podobnie jak Ty, mam w sobie niewyczerpane pokłady energii, jestem niepoprawną optymistką w rożowych okularach,tylko teraz...coż, slowo powietrze jest przenośnią. Musze się otrzasnąć, idę popływać...przyłaczysz sie? ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No nie mogę.
Mam fasolki parę kilo do obrania jeszcze i zamrożenia, ogórasy bym musiał też jeszcze dziś zakisić. Poza tym drugi dzień czeka dojrzała czerwona porzeczka i resztka wiśni na przerób, za dużo pracy kosztowało to, żeby teraz zmarnować. Reasumując pracy trochę mam.

"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też się naobierałem tego. potem wsadziłem do słoików i zawekowałem. po 48 h chciałem powtórzyć gotowanie, bo taki przepis w sieci znalazłem. chyba trzeba było to zrobić już po 24 h, bo w nocy poszły bąble, wywaliło wieczka i dupa. został mi jeden dobry słoik i cały gar sfermentowanych strąków do wywiezienia na kompost. na szczęście połowę zawiozłem rodzicom bo nie chciało mi się juz obcinać tych ogonków. mam nadzieję, że im wekowanie lepiej poszło. nie do końca wiem, gdzie popełniłem błąd. tak tylko podejrzewam, ze za długo stała bez ponownej pasteryzacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A po co wekować fasolkę? Chyba tylko dla efektu wizualnego w piwniczce. Znacznie szybciej jest zblanszować i hyc do zamrażary. Szczególnie przy większych ilościach. Gdzie błąd? Albo za krótko, albo zbyt niska temperatura.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wróciłam, uff..było rozkosznie, zrobiłam 20 kółek, mogloby być lepiej, jutro poprawię wynik:]
dzieki za motywacje i pozytywną energię
przydała się
może tez zacznę robić przetwory, nieeee, to byłoby zbyt wiele;P
a teraz w swoim bareczku i podobnie jak u mansona nieskonczenie przepastnym wyszukam jakies dobre moldawskie wino, brlup:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Świetnie Kropa.
W pływaniu najważniejsze dla mnie jest rytm, płynność ruchu, długie, spokojne pociągnięcia, doskonała kontrola oddechu. Po kilkudziesięciu 25m odcinkach myśli oczyszczają się same, takie katharsis. Poważnie. Przynajmniej ja tak mam.
Pod wodą oddycham przeponowo.
Myślę, że kiedyś popływamy.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manson.
Nie zakładaj więcej takich wątków.
Idę na łukoila. Po fajki i alk.
Za ciężki ten gołubok dla mnie teraz.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja tez kontroluję oddech, pływam szybko, pewnie
kocham wodę, czuję jak się ze mną integruje
lubie lezec bez ruchu i słuchac, to nieliczne chwile bo zwykle ktos narusza ten spokój...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lukoil...hmmm....osobiscie jestem przeciw, nie tankuję na tej stacji mimo sympatii i dogodności. Jestem przeciw koncernowi i omijam stacje z logo tej firmy szerokim łukiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A co to jest jakiś bardzo niegodziwy koncern?
Dobra, frygam będę za parę minut.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oczywiście wpierdzieliłem się na rozliczenie dobowe. Musiałem ustawowe 10min odbębnić przed kasą. To co z tym koncernem Kropa dlaczego go bojkotujesz wojna w Gruzji czy coś z tych rzeczy?
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I co zostałem sam?
Manson wyhamowuje, albo śpi.
Ćma na detoxsie, ze spacjalem przy poduszce.
Kropa poszła spać z jakimś Mołdawianinem.
Hobo coś kombinuje ;)
Dam se radę. Nie ma tragedii. Jest jeszcze to:

http://fanol.wrzuta.pl/audio/5MqHhgrrYqI/dzem-mala_aleja_roz

"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a tam zaraz...

detox przełożon

piję niespecjala z widokiem na teatr narodowy

straszne tu wypasanie ceprów

nie ma szansy na przytulną, opustoszłą knajpę

wszędzie pełno homo sapiens

no i balkonik mam mały, a za nim ruch jak na marszałkowskiej

(do której mam pińcet metrów)

nie to co mój taras w lesie z dzikimi świniami, nietoperkami i ptaszyną

na pocieszenie jest sushi bar na bednarskiej, czyli rzut kamieniem

i wszelakie wypasy śródmieścia

no cóż... oblężone miasto

jutro pójdę na koszykową

nie znajdę tam rodzinnego domu

zbombardowano go podczas powstania

może uchwycę ducha

i z serca przeklnę tego s*******a dirlewangera z totenkopf

za krew moich przodków i ich ucieczkę kanałami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ostatnio znów rozpatrywałem kwestię
jak to jest...
czy lepiej żyć na końcu cywilizacyjnego łańcucha, w totalnej ciszy
z ptakami, które rano budzą,
czy wygodniej w mieście, wśród ludzi, zgiełku, nocnych świateł i duchoty.
Nie mam jakichś górnolotnych wniosków.
Najciekawsze, że ludzie w bardzo małych społecznościach odseparowani od "świata" wcale nie chcą tego stanu rzeczy zmieniać.

A W. chyba bardziej zapchana jest niż zwykle przez spęd na koncert "Madonny".
Uchwyć ducha.
Parę dni wstecz czytałem o totenkopfbande.
Te wyprane mózgi, krzywdy zrobili co niemiara.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moje wewnętrzne "ja" jest przeciw koncernowi ktorego tam wisi, nie podoba mi się ich ekspansja i wszystko ce reprezentuje, poza tym uważam że powinniśmy wspierać rodzimą produkcję
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mołdawianin się sprawdził choć muszę przyznać że wcale nie był przytulny;(
fajny kawałek do porannej kawy, w tvn24 tylko o Madonnie
robi się niedobrze
Dziwi mnie ze na jej koncercie bylo 80tys a na u2 o 10 tys mniej
ładna pogoda sie zapowiada, moze rolki? taaa...trzeba ruszyć mięśnie;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.youtube.com/watch?v=49uji5Bg2M0&feature=related

Cześć.
Znowu wstałem.
Jestem niewykończalny.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wróciłem z porannego spaceru w lesie wraz z kompanią spadochronową specjali.
To będzie dobry dzień.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."

Charles Bukowski.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Hydepark

Hotel w Raciborzu (3 odpowiedzi)

Cześć wszystkim, zwracam się do Was z prośbą o pomoc i doświadczenia, bo planuję krótki wyjazd...

Klimatyzacja w biurze (58 odpowiedzi)

Pracuję w biurze z dziewczynami. Teraz gdy się zrobiło ciepło, mają włączoną cały dzień...

Grajdołki (256 odpowiedzi)

A gdyby kiedyś mieć taki strzał, ażeby wąska grupa znawców tematu nie mogła uwierzyć w...

do góry