Widok

mama wraca do pracy....

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny wprawdzie mam jeszcze 2 miesiące ale już rozpaczam na myśl o tym ze wracam do pracy a moja kruszynka bedzie pod czyjąś opieką....chciałabym choćby do roku z nim zostać ale sytucja finansowa nam na to nie pozwala niestety a ja jestem szczesliwa ze mam gdzie wrocic ze moje miejsce w pracy na mnie czeka..... dobija mnie , że w dzisiejszych czasach ciężko utrzymać sie z jednej pensji młodzi rodzice mają naprawde ciężko ale nie o to chodzi....powiedzcie jak Wy sobie radzicie z poworotem do prcy po macierzyńskim....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pocieszę Cię tym , żę nie jesteś sama z takim problemem:(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, nie wiem czy wiecie ale to nasze prawo, że w czasie gdy mogłybyśmy być na wychowawczym, a idziemy do pracy to mozemy iść na część etatu i pracodawca musi się zgodzić i nie może nas zwolnić (przez rok).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale część etatu to też część pensji... a przy kredycie mieszkaniowym i innych wydatkach to w moim przypadku nierealne.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rozumiem. Niestety takie czasy...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo w ogóle to do roku czasu (przynajmniej) powinien być macierzyński...ehhh marzenie....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
i tak największą porażką jest to, że jak ja wróciłam po dłuuuugiej przerwie, to na starą pensję i raczej bez premii - więc jakbym miała zatrudnic opiekunkę - to musiałabym oddać całą kasę. I nie o to chodzi, że niania dużo zarabia - powinna, bo cięzko pracuje, ale, ze mnie na tnią nie stać. Dlatego ja wysłałam synka do mini przedszkola. Faszeruje go syropem z czosnku i umieram z przerazenia, ze dziecko bedzie mi chorowało. A nie mam mamy, a tesciowa jakos nie za bardzo....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja nie wróciłam, bo nie mam gdzie :)

szefowa zlikwidowała sklep w którym pracowałam jak byłam w ciąży(na zwolnieniu) :P a sajgonek nie pójdę do niej sprzedawać(ma 2 bary wietnamskie) :P
więc jestem na bezpłatnym wychowawczym :/ a od nowego roku bezrobotna(kończy mi się umowa) :P
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wracam do pracy jak córka będzie miała roczek i też planuję jeszcze na część etatu. Nie wiem jeszcze co na to mój pracodawca ale będzie musiał się zgodzić.

Z jednej strony zostałabym z nią jak najdłużej ale z drugiej stron potrzebuję też pracy, kontaktu z innymi ludźmi. Niestety będziemy potrzebowali opiekunki, nie mamy nikogo do opieki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja wróciła do pracy jak Jasiek miał 0,5 roku i bardzo obie to chwalę.
Kocham moje dziecko najbardziej na świecie, ale bez kontaktu z ludźmi wariowałam! tym bardziej, że uwielbiam swoją pracę i tęskniłam za nią :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też prawdopodobnie wracam.Zlożylam już podanie i czekam na ich całą papierkową robote i telefon kiedy zglosić sie do kadr i gdzie tam.Tylko że ja mialam umowe do porodu ale teraz chce tam wrócić i pracodawca jest chetny bo była bardzo zadowolona wiec teraz pozostaje czekać na konkrety.
Bedzie z malym przyjaciólka bo narazie ze żłobka zrezygnowałam-boje się wlaśnie chorob i częstego zwolnienia.
06.07.2009r. - 3705g, 60 cm, synuś,
20.02.2015r.-26.04.2015r.-10tc - Aniołek
20.04.2017r.-przewidywany termin porodu
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wróciłam jak kUbuś miał 6 miesięcy, na cały etat, choć w sumie mam 21 godzin - szkoła, więc inny system i i inna sytuacja. Pracy po 8 godzin plus dojazdy też sobie nie wyorażam, wziełabym wtedy pod uwagę pół etatu. Powrót przyszedł mi łątwo, szczerze mówiąc nie chciałabym być niepracującą mamą. Widzę same plusy tej sytuacji.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ze starszą- teraz ma 5,5 roku- byłam na wychowawczym do ukończenia przez nią prawie 3 lat. Przerwałam, bo dostałam propozycję pracy gdzie pracuję do dzisiaj.

Nie ukrywam, trochę się obawiałam jak będzie z powrotem. Dość duża firma, korporacyjna...

Moi bezpośredni przełożeni okazali się doceniać lojalność i zaangażowanie moje w trakcie macierzyńskiego- byłam w miarę możliwości dostępna na mailu, wiedziałam co się dzieje w placówce mi podległej.

Ja coś z siebie dałam więc oczekiwałam tego samego :)

No i się udało :) Moge kilka dni w tygodniu pracować w domku- korzystam jak mam potrzebę- a godziny pracy mam teraz baaaaardzo elastyczne :) Zdarza się, że jadę dopiero na 10.00 i wracam o 14.00 :)

Mam stanowisko menagerskie i również z tego wynika możliwość wykonania wielu zadań/raportów w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też się zastanawiam jak to będzie jak wrócę do pracy, a w sumie to już nie długo bo w połowie stycznia kończy mi się podstawowy macierzyński , potem te dwa dodatkowego i zaległy urlop za 2010 czyli gdzieś pod koniec lutego muszę wrócić do pracy :( a mała hmm... ciągle mam nadzieję, że dostanie się do żłobka - a na chwilę obecną jest 141:( gorzej będzie jak się nie dostanie, wtedy będzie kominatorstwo, gdzie i komu ja zostawić ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Słuchajcie wy przynajmniej wracacie i popołudnie dzieci spędzaja z wami .
Ja pracuje po 12 godzin .Jak wychodzę mała jeszcze spi a jak wracam to juz spi .
Ona i ja znosimy to super .Takie niestety jest życie
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja wróciłam w zeszłym tygodniu. Pomimo wcześniejszego złożenia pisma o mianę na 7/8 etatu dostałam wypowiedzenie. W poniedziałek składam pozew do sądu pracy - rewelka, nie ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Że co?
Pracodawca nie zna przepisów, czy liczy, że pracownik nie zna?

Powodzenia i daj znać jak się sprawy potoczyły.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gamia:
duża czy mała firma ... ? Współczuję. I tak później lepiej czegoś innego poszukać bo jak nie teraz to za rok zwolni.

Ehhh- i potem się dziwić że tak mało kobiet się decyduje na dziecko
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gamia, a jaki powód zwolnienia?
ja się zastanawiam, czy w razie likwidacji stanowiska mimo skrócenia godzin pracy można zwolnić?
u mnie są jaja tego typu, że laska, która niby miała być na zastępstwo, w spisie pracowników figuruje jako całkowicie nowa osoba (dodali jej jedno słowo do nazwy mojego stanowiska) i ciekawi mnie jak to rozwiążą, ona robi dokładnie to co ja, więc nawet jak mi podziękują, to chyba mogę iść do sądu, że to ściema?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja do pracy wracam od poniedziałku :((((
płakać mi sie chce na sama myśl,że cały dzień nie zobaczę mojego maleństwa :(
na dodatek mała zostanie z obcą osoba- niania :(
Wy itak macie fajnie, ja pracuję od 10-18 /zanim wszystko zaksięgujemy,policzymy,pozamykamy itp..to jest 19-ta, zanim dotrę do domu będzie ok 20-ta :(((
Jak dobrze to uda mi sie dać córeczce buzi na dobranoc...
niestety ze względów finansowych muszę wrócić do pracy :(
na szczęście mam wolne wekendy.
Niestety w naszym kraju matka nie ma możliwości wyboru, albo rezygnujesz z pełnego macierzyństwa, albo żyjesz w biedzie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Firma duża, międzynarodowa. Dostałam wypowiedzenie zmieniające - 3 miechy tego co było, a następnie 1/2 etatu za śmieszną kwotę. Nie uwzględnili 7/8 w żaden sposób, cudem wywalczyłam godzinę na karmienie więc zamias 6h pracuję 7h co dla mnie stanowi ogromną różnicę, bo dojeżdżam z Gdyni do Gdańska. Aha dodam, że jestem samotną matką, bez alimentów i szans na nie (ale to nie kwestia na ten wątek).
Dokładnie zlikwidowali dział, którego byłam kierownikiem, za to osobę, którą wzięłam i nauczyłam wszystkiego, coby sobie radziła jak mnie nie będzie, mianowali kierownikiem nowo stworzonego działu (któy niewie się różni od tego mojego). Nie wiem, jak podejdzie do tego sąd, wg prawnika "w zasadzie mam rację" ale jak się zakończy, to zobaczymy... Oczywiście, dam znać, ale wiecie, to trwa...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Czy zostawiacie wasze 7-latki w 1 klasie? (22 odpowiedzi)

Chodzi mi o dzieci z rocznika 2009

do góry