Widok

amstaf , doberman albo twoje życie.WYBIERAJ

Jestem pracownikem sluzby zdrowia.I chcialbym tu przestrzec ludzi przed kupnem piesków marki amstaf , doberman , rotwailler.Nie są to psy do hodowli w domu albo jakiejkolwiek chodowli.Dzis mialem nastepny przypadek jak mily dobermanek o malo co nie zagryzl swojej pani.Miala pogryzioną glowe , kończyny.A mamusia tej wlascicielki powiedziala ze rwreszcie uwierzyla że takie milutkie psy mogą zrobić tyle krzywdy.Dla mnie ludzie ktorzy choduja takie psy nie maja wogole wyobrazni.Myślą że są kimś ważnym bo ma takego pieska.A szczegołnie widać takie piesuncie u panow ktorzy ubierają sie w dresiki.A najlepszy jest numer jak male dziecko ma na smyczy dobermana,hhahahahah. Jak co do czego to ciekawe jak go powstrzyma.A rodzice gdzie są? A czasami chodza bez smyczy a co najwazniejsze bez kagańcow.Nie jestem wrigiem psow ale wrogiem tych ras i wrogiem wlascicieli tych milutkich pieskow.Dobranoc
popieram tę opinię 21 nie zgadzam się z tą opinią 46
a co nefretete na to? :-))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
Nefretete juzsię wypowiedziała. :)Miło ze o mnie pomyślałaś :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
....hmmm....no nic, mozna sie tylko zgodzic...moglbym dodac ze ogolnie hodowla pieskow w blokach lub w miescie to glupota, pies musi miec mozliwosc by sie wybiegal, i by poprzebywal na swiezym powietrzu.... a 2 spacery po 30 min dziennie, to wedlug mnie troche malo....psy dla ludzi sa tylko zabawkami, ludzie nie zdaja sobie sprawy jak bardzo je krzywdza, tym psom zamknietym w tak malych pomieszczeniach jak nasze blokowe mieszkania po prostu odpiernicza, i to nie tylko tym rasom ktore wymieniles, to wszystkim, ciagly chalas , zamkniecie w 4 scianach , mniejsza ilosc tlenu , znoszenie zachowania ludzi , brak mozliwosci do wyzbycia sie zlych emocji ...i psowi odwala..........i dlatego zwierzakom hodowanym w miescie mowie stanowcze NIE.....:D
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 20
Zapomniales o Owczarkach Kaukazkich. Mialam kiedys taka bestie. Wilk zmieszany z Bernardynem. Masa Bernardyna, siersc i szczeki wilka. Cudowne zwierze, ale zarl wszystko co sie ruszalo i to juz od szczeniecych lat. Zgadzam sie, ze psy powinny byc tresowane, ale rowniez zgadzam sie z ytm, ze powinny byc dobrze traktowane, a mam na mysli wszystko co taki czworonog potrzebuje, by normalnie(nie tak jak czlowiek) egzystowac. Kiedys jedna laska chciala kupic Bernardyna do mieszkania w bloku...Pomysl rownie durny, co kopiec Walesy:) Szkoda mi bylo (ryczalam jak wodospad), kiedy trzeba bylo uspic mojego kaukaza(nawet dw zastrzyki jej nie dobily, trzeba bylo znow weterynaza wzywac, bo gdyby sie przebudzila, to chyba by nas w pien wyzarla), ale pewnego dnia przegiela i tylko szczescie, ze na miejscu totalnie zmasakrowanego krolika, nie znalazl sie moj 5-letni sasiad, ktory kazdego dnia do mnie zagladal.
-respect-
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 4
bardzo, ale to BARDZO cywilizowane sa za to owczarki niemieckie ('wilczury'). JEsli takiego psa odpowiednio sie wychowa (bez zadnej specjalnej tresury - w mlodym wieku wystarczy biszkopcik (w nagrode) i rozeczka (za kare, ale nie za mocno!), i zasada, ze "gdy pies przybiegnie sam, to chocby narozrabial, trzeba pochwalic" (bo inaczej nie przybiegnie), oraz generalnie konsekwencja w wychowywaniu, logika i UCZUCIE, to taki pies staje sie WSPANIALYM przyjacielem; czlonkiem rodziny, ktorego prawie nic nie rozni od czlowieka ...(w sensie podejscia).

Pozdrawiam!!
Krzysiek
popieram tę opinię 6 nie zgadzam się z tą opinią 7
Wiecie co ja nie moge czytać normalnie tych waszych bzdur i teorii niewaiadomo skąd wzietych wszystko zależy od wychowania rzniecie znawców a g..no sie znacie.kOCHAM AMSTAFFYYYYYYY
popieram tę opinię 26 nie zgadzam się z tą opinią 13
Jestes samobójca,ale to Twój problem.
Nigdy w życiu takiego psa!!!!!To są bestie z okropnymi pyskami i poczwarną budową-MORDERCY a nie psy,bo na miano psów nie zasługują!!!!!
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 19
widze ze jest z ciebie adorator yorka albo chomika nie miales/as psa tej rasy wiec ch..j wiesz na ten temat wziolem suke 4 letnia i pies jest wspanialy niemowlak moze z nia robic co chce jest opanowana i bardzo delikatna a to ze jakis debil kupuje takiego psa i szczuje go na wszystko co sie rusza to wychodza potem psy o podobnej inteligencji co wlasciciel czemu nikt nie pisze jak jamnik kogos pogryzie co????!!!!ale jak ast dziabnie kogos to zaraz jest wielka zadyma i tylko dla tego ze to pies z ras bojowych
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 6
Wszystko do czasu........
Tylko,że jamniki jeszcze nokogo nie zagryzły na śmierć, a amstafy ?
To jest ta róznica.......
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 11
nie wiem kto ci głupot naopowiadałale sama mam amstafa wczesniej rodwajlera i to wszystko zalezy od wychowania psa wiec nie obrazaj tych raz bo naprawde te psy nie sa mordercami to wszystko zalezy od wychowania moj jeszcze nigdy nikogo nie ugryz ani nic i co jest morderca
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 3
a dlaczego nie lubisz psow. jak kupisz psa to mi go czasem nie wyrzucaj
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
najlepiej niech nie wypowiada sie na ten temat nikt, jesli takiego psa nie posiadał !!!
ja mam bullterriera i też taki z niego morderca że co najwyżej może kogoś uśmiercić przez zalizanie !!!!
więc dajcie sobie spokój "wielcy znawcy" !!!
popieram tę opinię 11 nie zgadzam się z tą opinią 0
czy ty wiesz co ty piszesz ?! pies to pies niezależnie od rasy to przyjaciel człowieka a te bzdury co piszą w gazetach to kłamstwa ... niby psa to wina że zagryzł właściciela .. nie to właśnie wina tego właściciela !! musiał go skłonić do ataku .. albo że rottwailer zagryzł dziecko .. niedziwie się jeśli go wychowali na morderce .. to trudno ! a gdzie byli w tym czasie rodzice ! UWAGA DO WSZYSTKICH : to co piszecie to jest niemoralne ... i każdy z was uważa że kocha psy ?! a amstaf , doberman itp. to nie psy?! to też psy i też mają uczucia !!!
popieram tę opinię 12 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie widziałam nigdy amstafa ale twierdze że każda rasa jest na swój sposób piękna
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
ale jeste porąbany czlowieku ja mam 2 amstaffy mieszane z dobermanem i co jestem samobojca ? tylko zacznijmy od tego ze one maja 2lata i nigdy niemialy zadnych spiec z zadnym psem a na ludzi to nawet przy zabawie niezawarczaly wiecie ktore psy to sa mordercy ? chowchowy to sa psy mordercy jesli ktos zna sie na psach i na historii psow to wie oco chodzi a ci co sie poprostu boja bo amstaffy i psy w typie maja potezna posture to powinniscie brac cos na uspokojenie jak czytam te wasze bzdury wyjete z telewizji to az slabo mi sie robi... ps wiem co se pomyslicie pewnie jest typowym dresem i niezna sie wogule na psach... a wrecz przeciwnie jestem od 5 lat zawodowym treserem psow ras ttb pozdrawiam ludzi ktorzy wiedza ze ttbeki zrobia wszystko dla swojego pana
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 1
tak dobrze mnie bzykaja i ta dominacja(sorry ale tylko ktos taki moze pisać takie głupoty.Lub ten co ceni bardziej zycie psa od dziecka sądiada
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 5
zgadzam się ... zależy od wychowania psa ... można go wychować na stróża podwórka a jednocześnie na naj lepszego przyjaciela domu ....
popieram tę opinię 8 nie zgadzam się z tą opinią 0
Popieram to sa kochane psy kochakace swoich wlascicieli potrzebuja sie wybiegac zmeczyc a wtedy sa spokojne moj amstaff spi z dziecmi i one robia z nim co chca on nawet glowy nie podniesie i powiem szczeze dali taka zla opinie tym psom przez debili ktorzy bili te psy i glodzili a pozniej byly efekty jakie byly... I dajac przyklad moj pies polozy sie i dziecko wchodzi na niego palce wszedzie wstawia moze ciagnac za ogon pies nawet nie obudzi sie spi dalej a kiedy syn zbila sie do rodzicow psa i chce go poglaskac to juz kilkakrotnie zostal ugryziony przez jorka... Jaki z tego wniosek wszystko zalezy od wychowania psa!!!!! I ja sobie noe wyobrazam miec innego niz moj amstaff
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie ma rasy Wilczur
Jest owczarek niemiecki
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
...poniekąd masz rację,ale niestety nie zmienisz tego,bo ludzie nawet ci w mieście kochaja psiaki i zy to będzie bernardyn,czy pinczer to i tak będą je mieć w mieszkaniach.Ja też bym wolała aby mój Blad miał wybieg 100m2,ale nie mam takiego więc jest u mnie w domku.i chyba nie narzeka,bo często wychodzi na spacerki i to baaardzo długie.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 0
nefretete napisał(a):

> ...poniekąd masz rację,ale niestety nie zmienisz tego,bo ludzie
> nawet ci w mieście kochaja psiaki i zy to będzie bernardyn,czy
> pinczer to i tak będą je mieć w mieszkaniach.Ja też bym wolała
> aby mój Blad miał wybieg 100m2,ale nie mam takiego więc jest u
> mnie w domku.i chyba nie narzeka,bo często wychodzi na spacerki
> i to baaardzo długie.

Nie poniekąd, ale Fredzio MA RACJĘ. Ludzie w mieście kochają psiaki? Niektórzy tak, ale sporo jest przypadków, że psiak jest prezentem dla rozkapryszonego dziecka (komunie za chwilę...) i gdy podrośnie lub się dziecku znudzi, albo staje się problemem, gdy rodzina wybiera się na wczasy, zostaje porzucony, często w sposób bardzo niehumanitarny (przywiązany do drzewa w lesie lub pozostawiony sam na drodze). Dowodem takiej lekkomyślności są przepełnione schroniska dla bezdomnych zwierząt. To nie wszystko jedno, czy w mieszkaniu 50 m2 trzymasz pinczera czy bernardyna, dla tego drugiego to będzie autentyczna męczarnia - odchyłki psychiczne gwarantowane.
Każdy pies powinien być kupowany/brany po przemyśleniu CZY NAPRAWDĘ GO CHCEMY I CZY POTRAFIMY ZAPEWNIĆ MU NIEZBĘDNE WARUNKI do jego psiego żywota, jeśli nie - lepiej nie podążać za modą i nie unieszczęśliwiać siebie oraz psa.
Uważam psiaki za stworzenia, które chyba Panu Bogu udały się najlepiej, są doprawdy wspaniałe, jeśli nawiążemy z nimi bliski kontakt stają się członkami rodziny, a i pogadać sobie z nimi można....
Na podstawie moich doświadczeń mogę z całą stanowczością powiedzieć, że od wychowania zależy najwięcej, ale...geny się często też ujawniają i to w przeróżnych okolicznościach. Czytałam sporo o wychowywaniu psów (mam już drugiego). Najgłupszymi są ponoć rasy wsch. azjatyckie. Dlaczego? Bo tam jeszcze dziś w niektórych rejonach psy hoduje się nie jako towarzyszy człowieka, a...na mięso...hmmm...świnie też ponoć mają jakąś inteligencję.
Te rasy, które przez długie lata były hodowane jako towarzyszące człowiekowi wykazują największą inteligencję i właśnie z nimi nawiązuje się najlepszy kontakt (owczarki, pudle), natomiast te, które miały być bojowe....mają to w genach. W krajach, w których poziom cywilizacyjny jest nieco wyższy niż u nas i gdzie DBA SIĘ O SWOICH CZWORONOGÓW skłonności genetyczne z pewnością zostały w większym stopniu wyeliminowane, ale u nas...śmiem wątpić. Przecież po jednym z głośnych przypadków zagryzienia przez rottwailera swojej pani telefony się urywały od chętnych na tego psa (lub jego potomstwo), o czym to świadczy?
Życzę ci dużo DOBRYCH I PRZYJEMNYCH WRAŻEŃ z racji posiadania amstaffa, ale...bądź czujna i przede wszystkim stanowcza, nie wolno popełnić błędu, bo uścisk paszczy twojego pupila to parę ton.
Pozdrawiam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
ZGADZAM SIĘ W 100% Z NEFRETETE

A TYCH LUDZI CO BIORĄ A POTEM ODDAJA LUB USYPIAJA PSA BO IM SIE ZNUDZIŁ
WYTUKŁABYM W CHOLERE..
I PEWNIE POSZŁABYM SIEDZIEĆ.

Nieodpowiedzialnosc własciciela -nie ma nic gorszego.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
hahaha, no nie wytrzymie. uścisk psich szczek ma kilka ton haha co za bzdura ścisk krokodyla nie przekracza 400kg, za dużo bajek :D
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hahaha oni z tymi tonami to poprostu sa smieszni on ma podobny uscisk jak i owczarek niemiecki. Maka tylko i wylacznie mniejszy stopien odczuwania bolu i tak naprawde to sa ciapcioki takie niezdarne psiska potrzebojace bliskosci czlowieka moj amstaff uwielbia aportowac wybiega sie z 40min i pada na 3h spi jest tak niezdarny ze czesto sie smieje ze ludzie uciekaja na jego widok a on predzej by zalizal niz cokolwiek zrobil
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym kim wy jesteście,żeby oceniać cy zwierzaki w blokach czy mniejszych mieszkaniach gorzej się wychowują? na dużym podwórku czy w małym bloku tak czy siak musisz się tym psem zajmować i z nim wychodzić na długie spacery przecież to logiczne .Nie mogę czytać waszych wypowiedzi normalnie myślenie dropiteka..
image
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestes glupi

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
pomysl przez chwile.Uwazasz ze z goscia który ma w genach ruch zrobisz domatora ?? podbnie jest z rasami
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chyba ci też nie !!!!!! Jeszcze mniej psy maja w azylach!!!!! Wszystko zależy od tego w jakiej rodzinie są bo często nastroje i sytuacje w rodzinach przenosza się na psa!!!!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0

kotów też nie powinno się trzymać. to szkodniki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja właśnie mam małego amstaffa i jest kochany.Uwielbia się bawić (ma 9 tyg) i nie robi żadnych szkód chociaż musi zostawać sam w domu na ok 6h.Uwielbia dzieci i inne psy.Nie uczę go agresji,wręcz przeciewnie.Nie chcę aby był psem bojowym tylko moją zabaweczką.Śpi se mną i chodzi przy nodze,reaguje na każde wezwanie.Nie wiem jaki bedzie jak urośnie,ale ja nie chowam go na mordercę!!!I nie chodzę w dresikach i nie uważam się za ważną!!To jakieś stereotypy :(Chciałam mieć amstaffa no i mam,jest uroczy i bardzo grzeczny.
Nie ma się co aż tak czepiać psów ras bojowych,bo wiel zależy od wychowania,ale nikt nie powiedział,ze inny pies nie zrobi łby tego samego.Pies to pies nigdy nie wiesz co mu do głowy strzeli.Proste.

A swoja drogą to nie chciałabym aby KTOKOLWIEK mnie źle zrozumiał.Wydaje mi się,że jesteś przewrażliwiony.Wiem cos o tym,bo mam w rodzinie 50% osób ze służby zdrowia i wiem jakcyb są...wszyscy jesteście tacy sami!!! :P

Oczywiście nie neguję tego co napisałeś,bo jest w tym trochę racji.Ale uwierz mi że każdy inny pies byłby w stanie zrobić dokładnie to samo.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
poczekaj poczekaj bo twoj milutenki amstafik jest bombą z opóżnionym zaplonem i nie znasz dnia ani godziny.Znam wielu ludzi ktorzy mysleli ze piesek nic mu nie zrobi lub innemu czlowiekowi ale sa teraz niektorzy bez palcow lub mają rozlegle blizny.Radzę Tobie wez go uśpij.Ja nie jestem wrogiem psow.Ale te psy trzeba zwalczać.A nie moglaś wziąć np.Labradora.Są to psy naprawde spokojne i lubią się bawic.Polecam bo pracuje z pieskami ratowniczymi i są to psy naprawde wspaniale a te amstafy i dobermany sa dla ludzi ktrorzy chcą sie chyba dowartosciowac ale oczywiscie nie wszyscy,I jeszcze raz - Uważaj bo nie znasz dnia ani godziny.Zaatakuje napewno
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 9
Aha a co pijesz do ludzi ze slużby zdrowia? Ludzie ciężko pracują i biorą za to male pieniadze wiec daj spokoj.Trzeba szanowac tych ludzi a nie robic z nich sprzedawcy skor lub mordercow lub lapówkarzy i w kazdym zawodzie są pasożyty nawet i u nas.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fredzio napisał(a):

> Aha a co pijesz do ludzi ze slużby zdrowia? Ludzie ciężko
> pracują i biorą za to male pieniadze wiec daj spokoj.Trzeba
> szanowac tych ludzi a nie robic z nich sprzedawcy skor lub
> mordercow lub lapówkarzy i w kazdym zawodzie są pasożyty nawet
> i u nas.

Ale o czym Ty piszesz?????Ja coś takiego napisałam???Chodziło mi o cos zupełnie innego.Wiem co się dzieje w służbie zdrobia bo jak napisałam pół mojej rodziny tam pracuje i nie musisz mi tłumaczyć.Chodziło mi raczej o przewrażliwieni i chyba bardziej rozbudowaną wyobrażnię niż mają inni.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
ty fredzio ty mozesz mi opciagnac cymbale same przezwisko juz o tobie muwi ale mnie wkurwiaja tacy ludzie jak ty mysle ze jak bym z toba popil to niewytrzymal bys do 23 bo bym cie kurwa zlal tempiaku wes mi napisz swuj adres to chetnie sie wybiore do ciebie i ci zleje ten wredny pysk pedale i zamknij juz ten pysk ze ciezko sluzba zdrowia pracuje oszukyjecie jak sie da
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 4
Napewno to umarł Kopernik!Nie twierdzę,że mu coś do głowy nie strzeli ale jak już wcześniej pisałam każdemu psu może odbić i te rasy o których piszesz to nie są ewenementami.
Ciebie uśpię a nie mojego psa.Zgłupiałeś chyba!!Ciekawe czy ty uśpił byś swojego?
Jeżeli ten pies (zdaję sobie sprawę że to raza bojowa)zrobi kiedykolwiek mi krzywdę lub komu kolwiek innemu to rozważę uśpienie go.Ale póki co to on jest mały i nie uczę go agresji.Uwielbia dzieci i inne psy,nie rzuca się na nie.A to chyba ważne.Wiesz czym skorópka za młodu nasiąknie....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
to, że ci co kupją dobermany to tacy co chcą się dowartościować to jakiś bzdet. Owszem widziałen takich co kupują amstafy itp. tylko po to żeby szpanować. Są t przede wszystkim tzw. dresiarze, którzy napchają się koksem a potem kupują takie psy. W dodatku kompletnie nie mają pojęcia na temat prowadzenia takiego psa. Naprawdę takim baranom to szczerze życzę żeby kiedyś ich "pupil" odgryzł im łeb.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ALE JESTEŚ GŁUPI AMSTAFF ZABÓJCA OWSZEM TRAFIAJĄ SIĘ AGRESYWNE OSOBNIKI ALE JA MIAŁAM ZA SĄSIADA OWCZARKA NIEMIECKIEGO KTÓRY TERRORYZUJE CAŁĄ OKOLICE A JEGO PANI MÓWI ON JEST TAKI MAŁY NIKOMU NIC NIE ZROBI ......ALE MOJA CÓRKA I NIE TYLKO ONA BYŁA PRZEZ NIEGO POGRYZIONA A PODOBNO OWCZARKI TO TAKIE MĄDRE PSY ALE NA SZCZĘŚCIE JUŻ GO NIE MA POLICJANCI GO ZASTRZELILI PO TYM JAK NAPADŁ NA KOLEJNE DZIECKO U MNIE DUŻO LUDZI MA AMSTAFFY I W PORÓWNANIU DO INNYCH PSÓW NIKOMU KRZYWDY NIE ZROBIŁY ALE WYBIŁY POŁOWE KUNDLI NA OSIEDLU NIKT NIE ODWAZY SIĘ PUŚCIĆ KUNDLA SAMEGO NARESZCIE JEST SPOKÓJ AMSTAFFY SĄ OK..........
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 3
Skąd ta pewność ze zaatakuje amstafy to bardzo wierne psy
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 0
kur****wa jak ci nie pasuje to se jorka kup a od amstafuw sie odpie**rdolci9e bo to sa dobre psy moj nigdy nikogo nie ugryz i co zatakuje mnie
wontpie
FRODZIO DEBILU NIE GADAJ GŁUPOT
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
Pracujesz z psami i takie bzdury wygadujesz?W takim razie biedne te psy.Labradory słodkie.rodzinne pieseczki?Sprawdź sobie statystyki popgryzień z ostatnich 10 lat,to przekonasz się,że najczęściej gryzą kundle.owczarki i te super labradory,amstaffy i pit bulle są na szarym końcu.Przez takich ludzi jak ty,którzy piszą podobne bzdury na forach i w gazetach,masa psów ląduje w schroniskach.Najpierw się czegoś dowiedz o rasie,poczytaj,porozmawiaj z hodowcami,poznaj te psy,a potem się wypowiadaj.Idąc twoim tokiem rozumowanie ja też mogę powiedzieć,że służba zdrowia zabija pacjentów,bo nie idzie się dostaść do specjalisty,można umrzeć podczas operacji itp.Mój pies morderca ma 7 lat,nigdy na nikogo nie warknął,nie mówiąc o gryzieniu,chyba kurde mam jakiś wybrakowany egzemplarz.Więc wbij sobie do głowy,że rasa jest nieistotna,psa się WYCHOWUJE,jeżeli tego nie potrafisz to nie kupuj psa,proste.Pies jest odbiciem swojego właściciela,tak jak dzieci-będą takimi ludźmi na jakich wychowają ich rodzice.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Haha lablafor spokojny??? To jest dopiero adhd karzdy weterynarz powoe ze te psy sa nadpobudliwe i z nimi przedewszystkim trzeba pracowac aby je ulozyc mialam 2 i wiem co to za roztrzepance i kazdy kto posiada powoe to samo... Mam amstaffa i nikt mi nie wmowi ze to zly pies!!!! Pies taki jak kazdy inny wystarczy konsekwentnie wychowywac i uczyc spacerow z innymi psami kontaktow z ludzmi aby sam sie nie bal i cos nie bylo dla niego nowoscia pies nie gryzie bo chce zrobic krzywde pies gryzie ze strachu!!! Odpowiednia socjalizacja i jest wszystko ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trzy lata temu znałam pewnego Pana zakochanego w amstaffach ... Kupił szczeniaczka. Wychowywał go w sposób socjologiczny. Zabawy, przytulanie, cała masa spotkań z innymi psami. Głaskanie, nie wolno było jej uderzyć, bo amstaffy mają delikatną psychikę i po prostu nie znoszą jakiejkolwiek krytyki z ich strony. Doszedł nawet do tego, że "przyjaźnił" amstaffkę z kotkiem. Psinka była przemiła.

Kiedy na jednym ze spacerów rzucił się na nią inny amstaff. Zdziwionym wzrokiem patrzeliśmy na Panią, która mówiła: "błąd, że kupiliście takiego psa, z nich wyrastają bestie".
O mało śmiechem nie wybuchneliśmy: nasza psiunia? To najłagodnijeszy piesek pod słońcem. Szalona ta Pani jest chyba.

No i kiedy piesek skończył pół roku wstąpił w niego diabeł. Rzucała się na wszystko co się rusza. Po prostu z dnia na dzień. Te psy na prawdę nie znają litości, nie czują bólu, więc nie mają umiaru w jego zadawaniu. Uścisk szczęk jest nie do opisania. Każda zabawka była rozgryzana w drobny mak maksymalnie w 20 minut.

Na prawdę te psy są niebezpieczne. Bardzo niebezpieczne. I ktoś kto twierdzi inaczej po prostu NIE MA POJĘCIA CO KUPIŁ I JEST TOTALNIE NIEODPOWIEDZIALNY !!!
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 8
Mam pojęcie co kupiłam i jestem odpoiwiedzialna!!!!Czepiacie się amstaffuf.To chytba ty nie masz o nich pojęcia bo amstaffy czują bój,bardzie niż ci się to zdaję to bulteriery nie czują bulu.Wiesz jak jest między nimi różnica????Ja nie to sięgni do odpowiedniej literatury zanim cokolwiek napiszesz w tym temacie.
Także nie będę dłuzej prowadziła z tobą konwersacji bo nie mieścisz się w brodziku moich interektualnych potrzeb,co koliduje z moim wysublimowanym pojęciem akurat na ten temat.Masz pecha.... :/
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Masz rację ... nie wiem co to są interektualne potrzeby ...

Chcesz to hoduj sobie nawet smoka wawelskiego - Twoja sprawa.

Pozdrawiam i życzę sukcesów i wiele radości z pieska.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Dzięki :)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja swoje wiem i powiem krotko.Poczekaj a twoj piesek pozbawi kawalek twojego ciala.Ale polacy tacy sa.Mądrzy po szkodzie.A nie wolaj pomocy jak cie pogryzie bo ja ci nie pomoge.A twoja intelrktualnosc przejawia sie tym ze masz w domu tylko jedną książeczke i jeszcze nie pokolorowana.Pozdrawiam.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 3
Wysublimowane? Skąd ona zna takie slowo ho ho.Aleś mnie zaskoczyla no no.Ale piesek odgryzie kawalek twojego mozgu i zapomnisz ze znalas takie slowo.hihihihihihihihih
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1

ja mam 3 ;) poprzednie dozyly 16 lat :) wiekszosc ludzi je uwielbia - to wina wlasciciela nie psa zazwyczaj
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo pit bulle i amstaffy są jak Media Markt-NIE DLA IDIOTÓW.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

@Aida ja posiadam 3 i dokladnie wiem co mam ;) nie wiem jakim cudem zyje i mam 3 karne suki haha twoj brak wiedzy poraza - idz sie douczyc ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
instynkt to instynkt...nic nie poradzisz
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
Witam zgadzam się ztym co piszesz ale do czasu.Moi sądziedzi mają amstafa przemiły pies bawił się z dziećmi z innymi psami ale taka sytuacja była do skończenia 1,5 roku a potem harakter psa się zmienił diametralnie mimo że nie był uczony agresji wogóle.W tej chwili atakuje wszystkie psy jakie by nie były małe duże średnie.Myślę że pewne rasy mają w genach zakodowane różne zachowania i nikt tego nie może zmienić ani tresura ani wychowanie.Pozdrawiam Milka
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytam, te forum, zdania są podzielone, ale zastanawia mnie to czy ludzie którzy się tak źle wyrażają o AMSTAFACH mieli kiedykolwiek z nimi do czynienia czyli czy posiadali takiego psa, czy poprostu usłyszeli od kogoś, sugerują się wiadomościami z telewizji lub coś podobnego. Nie mam jeszcze psa ale mam zamiar nabyć takiego i bardzo mnie interesuje zdanie na temat tej rasy. Z tego co czytam ze stron poświęconych tym psom, amstafy można wychować na naprawde pożądne psy i wiem to nie z bajek tylko od znajomych,którzy takie psy mają i drażnią mnie osoby które próbują wmówić że taki pies pomimo że jest łagodny teraz to jak dorśnie to napewno "zabije", "okaleczy". To właśnie uważam za bajkę
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
Szczepan,absolutnie nie sugeruj się opiniami anty amstraffowymi.Uwierz mi na słowo,bo mam takiego pieska już rok prawie i jest najkochańszym zwierzaczkiem na świecie.Nie jest agresywny tylko milusiński i wesoły.I z całą pewnością reki ani móżgu mi nie zje.Trzeba mieć do nich baaaaaaardzo twardzą rękę,bo są uparte i niesamowicie złośliwe.

Pozdrowionka

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
a moj tzw dalszy znajomy, ktorego mniej troche wole....ma mieszanca stafferda z amstafem.....nie polecam...wogole za psami nie przepadam...pies to wilk a wiec powinien byc w lesie,,,wx naturze...najblizsze nam sa malpy...ale one za madre by sie nami przyjaznic..hehe
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
miałem 9 lat amstaffkę, którą niestety trzeba było uśpić ze względu na chorobę, ale potwierdzam, że to najukochańsze psiaki. Mieliśmy różne psiaki, począwszy na jamnikach, a skończywszy na owczarkach i to właśnie za tą "bestią" amstaffką najbardziej rozpaczała rodzina.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amstaffy są uparte i złośliwe???O matko,nie wiem co masz za psa,ale to na pewno nie amstaff ,pewnie kupiłaś pieska w typie bez papierów i teraz masz takiego dziwoląga:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
fredzio owiedział

"Dla mnie ludzie ktorzy choduja takie psy nie maja wogole wyobrazni"

A ja mam takiego psiaka duzego a na brak wyobraźni to napeeeeeewno nie narzekam, jak cus to moze cierpie z powodu zbyt wybujalej:) Czesciowo moge sie zgodzic, ze takie psy nie sa dla kazdego (gdyz wymagaja, sama o tym dobrze wiem, SILNEJ reki). I ogolnie bylabym za tym, by na takie psy pozwolenia trzeba bylo miec...ALE z drugiej strony pomyslcie na ile rzeczy trza by bylo licencje wydawac- np kazdy idiota moze miec dziecko:((((((( albo prawo jazdy (a jak nie moze to zaplaci i tez ma) i ogolnie tak to wszystko jest poukladane nijak. A z groznymi psami to starczyloby tylko wysokie kary pieniezne nalozyc na wlascicieli i by juz ich ruszylo...jak nie do rozumu to do portfela przemowic trzeba;-))))
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
zainteresowala mnie ta rasa - amstaf i poszukalam sobie zdjec na internecie. sympatyczne psisko.

niegdy nie odwazylabym sie miec 'agresywnej' rasy psa. ale to dlatego, ze nie wiem, czy udalaloby mi sie dobrze wychowac takiego psa. bo geny genami, ale wychowanie tez jest bardzo wazne (tak, jak u ludzkich dzieci). mialam psa, ktory byl mieszancem (NIE kundlem), mial sobie cos z wilczura i jakiesc rasy 'za wschodniej granicy'. niestety nie wiem, co to za rasa. pise wdal sie w swojego tatusia - mialbardzo trudny charakter. kiedy cos mu sie nie podobalo potrafil rzucic si na swoja pania. jedynie meska reka potrafila przyprowadzic go do pozadku (np, szwagier, ktorego widzial raz czy 2 x w zyciu byl w stanie wyegzekwowac jedny slowem, albo brat cioteczny, ktory rzadko u nas bywal, a pies wiedzial, ze nie jest czlonkiem 'stada). fakt, ze wiedzial, ze nie mozna dziecku zrobic krzywdy, wiec siostrzenice 'uzywaly sobie'. ale ja swojego psa dobrze znalam - widzialam po jego minie, zachowniu, w jakim jest nastroju, iwec umialam przewidziec jego reakcje w danej chwili. ale byl mimo wszstko agresywny, pomimo, ze nie byl agresywnej rasy. a to dlatego, ze nie umialysmy go z mama wychowac.

dlatego wole teraz miec kota. wiem, ze do kotow mam dobre podejscie :D lepsze niz do psow.......
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Trafia mnie coś jak czytam te głupoty, które tu wypisujecie (większość wypisuje)!

Znam hodowcę Rottweilerów (hoduje psy tej rasy od 12 lat). Wszystkie jego psy są bardzo łagodne, wylewne w okazywaniu uczuć, miłe i serdeczne. Absolutnie nie są to odosobnione przypadki. Obecnie chodzę na szkolenie z sunią z tamtej hodowlii. Dziewczynka ma 2 lata. Na moje pytanie "kogo kochasz najbardziej" wylizuje mi twarz. Na szkoleniu radzi sobie bardzo dobrze, ale nie przejawiając żadnej agresji (nie ruszyła się z komendy siad-zostań mimo ataku nowo dołączonego do grupy Owczarka Niemieckiego). Nie zwraca uwagi na obce osoby (niezależnie od wieku), a zawołana przez nie serdecznie się wita. Bardzo lubi pracować na rękawie, lecz gryzie wyłącznie przedmiot (rękaw), a nie człowieka. Pozorant bez stroju ochronnego jest jej przyjacielem.

Absolutnie nie twierdzę, że Rottweiler sam z siebie jest psem idealnym. Staram się uświadomić, że nie jest to żadna chodząca maszynka do zabijania. Rottweiler to zrównowarzony pies, lecz o niskim/średnim progu pobudliwości (łatwiejszy do sprowokowania od np. Dogue de Bordeaux). Bardzo łatwo go "zepsuć" poprzez nieodpowiednie wychowanie (szczucie, agresja w stosunku do psa, czy wręcz odwrotnie - zbyt wielkie rozpieszczanie, pozwalanie sobie wejść na głowę). To pies potrzebujący wiele czułości od przewodnika, kochający swojego pana i jego rodzinę o bardzo mocno rozwiniętym instynkcie obrony stada (często ludzkiego) i mienia (posesja, auto). Potrzebuje bardzo odpowiedzialnego przewodnika, który poprzez posiadanie obronnego psa nie musi się w żaden sposób dowartościowywać.

Pewnie, że zdarzają się pogryzienia przez Rottweilery (właściwie ich nierodowodowe mieszańce), ale jest to wyłącznie wina nieodpowiedzialnych ludzi. Puszczony pies za ogrodzeniem będzie pilnować terenu. Skutecznie powstrzymując (atakiem) przed wejściem na posesję człowieka (nawet małe dziecko) doskonale wypełnia powierzoną mu rolę przez nieodpowiedzialnego człowieka. Teren jest ogrodzony i zadne dziecko nie ma prawa tam się znaleźć. Głupota nie pilnujących dzieci rodziców nie zna granic i często dziecko włazi na teren. Potem cała wina jest zwalona na "groźnego Rottweilera, mordercę, maszynkę do zabijania", a to przecież człowiek i tylko człowiek jest winny!

Pozdrawiam,
Justyna
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 1
a ja powiem tak..po co mi jakiś taki pies typu amstaff czy rotti ?? no po co ???????????????? bo są sliczne...głupia argumentacja...bo są silne?? a inne to ? słąbe są ??

każdy chce miec miłego psa..przyjaciela..k0chanego...ciepłego i miłego...wiec po co amstaffy ?? one takie mają byc z założenia?? gówno prawda...sa psy i psy..sa rasy które z założenia sa przyjacielskie a sa takie która od lat hodowane sa do agresji i taki mają rys psychologiczny...

ja ma labradora...bo mam psa do kochania i do rpzyjazni a nie do obrony...obronie się sam..i jego moze tez;)...

dlaczego ludzie nie kupuja sobie labków które kochaja cały swiat tylko z amstaffa czy pit bulla chca sobie labradora psycholigicznego wyhodować ???

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 2
A dlaczego Ty nie kupiłaś Pinczera miniaturowego tylko Labradora? To o czym piszesz funkcjonuje na takiej samej zasadzie.

Labrador jest psem aportującym, retriverem, a amstaf został wyhodowany do walk psów, nigdy nie miał być, ani nie był agresywny w stosunku do człowieka. Współczesne Amstafy z dobrych hodowlii i po wczesnej socjalizacji z innymi psami nie są agresywne nawet do innych zwierząt.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
LejDusia napisał(a):

> A dlaczego Ty nie kupiłaś Pinczera miniaturowego tylko
> Labradora? To o czym piszesz funkcjonuje na takiej samej
> zasadzie.

nieprawda..ja mówię o psach gabarytowo- i siło- podobnych..a ty mi tu z pinczerem..poza tym labrador to pies który lubi wodę a to jest dla mnie bardzo wazne;)..
więc to nie funkcjonuje na tej samej zasadzie...jezeli nefre ma amstaffa to musi pogodzić sie z tym ,że jest to pies agresywny z urodzenia....a skoro tak to po co ma byc łagodny jak baranek i po co z takiego ma uchodzic w społeczńestwie...nie koomasz róznicy dusia lej ?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Widać, że to Ty mnie nie rozumiesz. Żaden z psów, niezależnie od rasy nie rodzi się agresywnym. Istnieją rasy, które mają większą lub mniejszą skłonność do rozwinięcia agresji poprzez nieodpowiednie wychowanie psiaka przez człowieka. Nawet z łagodnego i wesołego Labrador Retrivera da się "zrobić agresywnego psa", lecz będzie to trudniejsze niż z Amstafem, choć obie rasy są bardzo łagodne w stosunku do ludzi.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
no i włąsnie o to chodzi.,..po co kupowac psa który ma wrodzana większą agresje skoro wg oswiadczeń nie chcemy zeby był agresywny ??

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ależ tutaj nie chodzi o żadną większą agresję! Pytasz po co? Chętnie Ci odpowiem dlaczego ja powiększając moje "stado" kupiłabym właśnie Rottweilera jeśli kolejny pies miałby być innej rasy niż moja ukochana. Mianowicie jego psychika mi bardzo odpowiada. Rottek bardzo kocha swoją rodzinę, jest psem bardzo zrównowarzonym, nie wylewnym w stosunku do obcych i doskonałym do wszechstronnego szkolenia (PT, IPO, PTT itp.) na czym mi zależy. Bardzo mi przykro, że Rottweiler ma "złą prasę" w Polsce, ale jest to zasługa nieodpowiedzialnych ludzi, oraz rozdmuchujących sprawę niektórych redaktorów (szczęśliwie tylko niektórych), ponieważ temat się łatwo sprzedaje :(.

Mam do Ciebie właściwie tylko jedno pytanie. Skąd masz tak negatywne informacje o Amstafach? Pracowałeś może kiedyś nad szkoleniem takiego pieska? Może spędziłeś w ciągu kilku dni parę godzin w dużej (nie kojcowej!) hodowlii psów tej rasy? Ile właściwie znasz z codziennych kontaktów rasowych-rodowodowych Amstafów?
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie ostatnio rottweiller pogryzł dotkliwie chłopaka w kwidzyńskiem....
Prawdę mówiąc, nie bardzo pojmuję, jaką wartość NADRZĘDNĄ widzisz w tym, by psa wyhodowanego po to, by zabijał, uczynić miłym i towarzyskim pieskiem, przyjacielem rodziny? Taki pies ma w genach zakodowaną agresję, a jeśli za swój sukces uważasz wybicie mu z psiego łba tejże agresji, to JESTES W BŁĘDZIE. To jest ZWIERZĘ i nigdy nie możesz mieć 100% pewności, że w określonych warunkach ta agresja nie weźmie góry nad twoje długoletnie starania, by jej się pozbyć.
W wielu krajach (np. Stanach) takie rasy jak pit bulle są ZAKAZANE wogóle. Jeśli pies, który ma być domownikiem nie zagrażającym otoczeniu, wymaga specjalnej tresury, "silnej ręki" i specjalnego traktowania, to...wybacz...ale to nie jest chyba normalne. Ja mam psa, który nie był na żadnej tresurze, rozumiemy się doskonale, on jest autentycznym przyjacielem. Nie zależy mi na tym, by robił wrażenie na innych swoją posturą, nie zależy mi na tym, by mnie bronił, a należy do rasy jednej z najbardziej inteligentnych w rankingu psiej inteligencji. Nie przekonuj więc, że psy wyhodowane do walki i zabijania są łagodne i przyjacielskie. Mogą być, ale nie muszą, a nawet nie powinny...jeśli rasowe.
A mój pies też potrafi ugryźć...i wiem doskonale kiedy.
Podejrzewam, że jak modne staną się rasy typu jamnik czy pekińczyk, to będą dla ciebie najbardziej atrakcyjnymi rasami, mylę się?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):


>
> Mam do Ciebie właściwie tylko jedno pytanie. Skąd masz tak
> negatywne informacje o Amstafach? Pracowałeś może kiedyś nad
> szkoleniem takiego pieska? Może spędziłeś w ciągu kilku dni
> parę godzin w dużej (nie kojcowej!) hodowlii psów tej rasy? Ile
> właściwie znasz z codziennych kontaktów rasowych-rodowodowych
> Amstafów?

amstaffa nie miałem i miec nie chcę bo po prostu nie podoba mi sie ta rasa pomijając ich charakter..otóż.najpierw miałem do czynienia z dogiem-lata 80siate...miłe psy ale tylko dla rodziny..potem rottweilertez lata 80siate..-bardzo miły;) nawet liczycumiał na rozkaz ale...tez dziecka bym samego z nim nie zostawił.potem owczerek belgijski-to juz sparawa psa 4 letniego -kocha wszystkich dopóki mu palca nie włożą do oka...a teraz labrador -kilka miesiecy ;)....ten nawet jak mu nadepniesz na język powie"przeraszam" i sie ucieszy...wreszcie jakis normalny,radosny pies...powaznie...tamte bojowe jednak wysiadają bo nie dają nawet połowy spokoju i radości z takiego psa-przylepy któy tonącego wyłowi , ptaszka przyniesie nie uszkodzonego w pysku a rodosci ma za trzy rottweilery...

co do cech rasy wystarczy odkryc pierwszą lepszą stronę hodowców rottie i juz bedziesz wiedziała lej dusia skad mozna sie dowiedziec że rotie to rasa agresywna...zreszta nie bez powodu te rasy sa na indeksie ras agresywnych w polskim prawie...

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rottweiler został wyhodowany po to, aby zabijał?! No to się ciekawych rzeczy dowiaduje... Rottek ówczesny pies pasterski, później zwany psem rzeźnickim! Pies bojowej, czy obrończej rasy nie potrzebuje "specjalnego", ale odpowiedzialnego wychowania, czyli takiego, które go nie zepsuje. Piszę tutaj wyłącznie o rasowych psach... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! Nigdy wybierając psa nie sugerowałabym się modą, ale cechami rasy. Poza tym mam już taki zwyczaj, że wszystkie decyzje dotyczące powiększenia rodziny o nowe zwierzę podejmuję bardzo dokładnie, analizując wszystkie "za" i "przeciw", zawsze szukam rady u osób, które mają większe doświadczenie ode mnie, a więc wieloletnich hodowców i pasjonatów rasy, czy profesjonalnych szkoleniowców. Pamiętam jak dziś, gdy moja trenerka witała się z sunią - Rottweilerem, z którą przyszłam na zajęcia. Schyliła się, dała psu buzi prosto w nos, a sunia z wielkim entuzjazmem przywitała sie z nią. Na to scenkę z przerażeniem podbiegł właściciel Owczarka Niemieckiego mówiąc, że "to chyba niebezpiecznie całować t a k i e g o psa." Z wielkim porozumiem popatrzyłyśmy się na niego z trenerką i wyjaśniła mu, że Rottweiler to bardzo zrównoarzony pies, no chyba, że będzie źle wychowywany (warto zaznaczyć, że ta Pani ma hmm 20 letnie doświadczenie w szkoleniu psów!). Są chorzy ludzie, którzy aby podnieść swoje "ego" kupują Rottweilera. Normalnie wychowywany Rottek gdzieś do 1,5 roku życia jest kompletnym szczeniakiem, który kocha wszystko co żyje i tylko zabawy mu w głowie. Osobie podnoszącej swoje ego taki pies nie odpowiada i zaczynają się szczucia. Początkowo i "niewinnie" na bezdomne psy, potem na ludzi... Pies staje się coraz bardziej agresywny, a "właściciel" przestaje nad nim panować. Wtedy już nie trudno o wypadek. Jak zwykle winny jest człowiek, a nie pies. Jedną z częstych ewentualności jest też zamknięcie Rottka na terenie posiadłości, aby jej pilonował. I pewnie, że to robi - skutecznie pilnuje posiadłości przed każdym intruzem. Szybko powstrzymuje domniemanego "napastnika" (często dziecko niepilnowane przez nie odpowiedzialnych rodziców) poprzez atak, który kończy się tragicznie...ostatecznie chyba o to właścicielowi chodziło, o obronę posesji - prawda? I się robi z biednego psa, który zrobił to co mu kazano mordercę, a przecież znów jest winny człowiek!

Słuchaj, ja znam kilka hodowlii Rottków osobiście, a strony też oglądałam. Z Amstafami jest podobnie. I słyszę same pozytywne opinie mimo, że nawet nie zamierzam kupować z tamtąd psa co zaznaczam na wstępie.
Widzę, że miałeś kilka psów w tym Belga - idealnego psa do pracy. Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE

Jeszcze zapomniałam napisać o jednym. Rasowe Rottweilery, aby zostać zwierzętami hodowlanymi muszą zdać testy psychiczne, zaliczyć na ocenę pozytywną egzamin PT1 i jeszcze 3 wystawy z oceną minimum bardzo dobrą (dla suki, bo dla psa muszą być 3 doskonałe). I jeszcze do tego cena rasowego Rottka wcale nie jest wysoka, a rasa już nie modna. Prowadzi to do tego, aby w hodowlii pozostaly psy ładne/piękne eksterierowo, oraz doskonałe psychicznie, nie lękliwe, ale też nie agresywne! Dzięki temu ludzie hodujący te psy to w większości pasjonaci rasy.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nadal jednak nie wiem skąd biorą się Twoje negatywne opinie na temat np. AST-ów ? Lista ras uznanych za agresywne jest kompletną bzdurą. Nie wiem, czy widziałeś nową listę, która prawdopodobnie ma funkcjonować, na której są takie rasy jak Owczarek Niemiecki, Dog Niemiecki itp. - ZAŁOSNE


BĘDĄ TAM JESZCZE MIESZAŃCE TYCH RAS... z czegos to jednak wynika i mimo że jest to bzdura prawną to jednak tak do końca bzdura nie jest;)..
poza tym....ja nie mam opinii złych czy dobrych o amstaffach ale o ludziach którzy pieprza że chca miec łagodnego miłego baranka a wybieraja zamist RASY ŁAGODNEJ rase o dużej dozie agresji wrodzonej.I JESZCZE USIŁUJA MI WMÓWIC ŻE TO RASA ŁAGODNA JAK OWIECZKA..;))) ..i to mnie dziwi...i to mnie zaskakuje...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"... Wydaje mi się, że właśnie Ty powinnaś wybrać się na szkolenie pod okiem fachowca ze swoim psem, ponieważ to, że Twój pies gryzie nie powinno być przez Ciebie tolerowanym zachowaniem! ..."

Hahahaha, mój pies...waży 5 kg, to pudelek-miniatura. Uważasz, że powinnam go szkolić pod okiem tresera (może takiego znawcy jak TY?)????
To nie pierwszy mój pies i - wybacz - ale mam trochę pojęcia o WYCHOWANIU psów. Mój pies nie robi sztuczek, nawet łapy nie podaje, ale chodzi bez smyczy, przy nodze i reaguje na każde moje polecenie typu: stój (bezpieczeństwo, auto na horyzoncie i.t.p.), siad (przywołanie do "porządku"), do mnie (przybiega bez oporu i jakiegokolwiek zastanowienia). Dużo z nim gadam, odróżnia swoje zabawki przynosząc tę, o którą poproszę. Rozumie wiele słów pozwalających na porozumienie się (chcesz jeść?, pić? teraz wychodzę, ty zostajesz, wrócę szybko, śpij sobie spokojnie - pies idzie do swojej domowej budki i bez problemu oczekuje na mój powrót). W wysokiej trawie (w terenie) znajduje swoją piłeczkę pod moim kierunkiem (dalej...wróć...dobrze....źle...szukaj....). Ja uważam, że jest świetnie wyszkolony, jak na psa - domownika i przyjaciela. A kiedy uźre? Wiem bardzo dobrze: gdy ktoś chce koniecznie go pogłaskać, wziąć na ręce lub złapać i.t.p. I MA DO TEGO PRAWO, bo nie jest pluszakiem. W gabinecie fryzjerskim lub u weterynarza nie ma żadnych problemów. Bez problemu mogę mu włożyć rękę do miski z żarciem, bo zazwyczaj mu tylko przybywa...
Czy nadal uważasz, że powinnam go posłać na szkolenie??????
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To powyżej, to oczywiście do Dusi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy i nigdzie nie napisałam, że jestem "znawcą od szkolenia". Bardzo mi się nie podoba sposób myślenia ludzi takich jak Ty. Jakie to ma znaczenie, że Twój pies waży 5kg?! Gdyby 40 kilogramowy Rottweiler zachowywał się tak jak Twój pies afera byłaby na międzynarodową skalę... Pisząc o szkoleniu nie piszę o żadnym "dawaniu na szkolenie" (kolejny dowód o Twojej wiedzy na ten temat), ale wspólnej pracy z psem pod okiem fachowca, który nauczy Cię wielu przydatnych rzeczy.

Na nowej liście znalazły się rasy, które są poprostu duże, coś się o nich złego słyszało itp. Owa lista ma prowadzić do tego, aby psy tych ras znalazły się wyłącznie w rękach odpowiedzialnych ludzi (badania psychologiczne, obowiązkowe szkolenie PT1).

Osoby, które nie poradzą sobie z wychowaniem AST-a, czy Rottweilera poprostu nie powinny go kupować, ale zwrócić uwagę na tak zwane rasy łatwiejsze do ułożenia, łagodniejsze (właśnie Labrador Retriver, Golden Retriver - właściwie cała rodzina Retriverów) co wcale nie daje gwarancji, że taki pies nie stworzy żadnych kłopotów (!).

Jednak dlaczego ludzie, którzy mają dużą wiedzę i doświadczenie w układaniu psów ras uznanych za agresywne (cyt. z listy MsWiA) mają rezygnować z ich zakupu?! Zapewniam Cię że "moja" Rottweilerka nie stanowi żadnego zagrożenia dla postronnych osób, czy zwierząt, a każdy może się z nią przywitać bez obawy o swoje życie. Nie reaguje agresją na ból (np. przypadkowe nadepnięcie łapy przez przechodnia). Jest przyjacielem całego świata. Nigdy nie była szczuta na ludzi ani na zwierzęta, a najdrobniejsze problemy były szybko i skutecznie rozwiązywane. Nie raz gryzła pozoranta co robi z przyjemnością i pasją, lecz ten sam człowiek bez rękawu ochronnego jest jej przyjacielem, wita się z nim, daje mu buzi. Sunia jest bardzo zrównowarzona, nie agresywna. Zresztą w chwili obecnej przeszła testy psycho-techniczne, zdała szkolenie PT1 co tylko potwierdza moje słowa. I wszystkich tu obecnych zapewniam, że nie jest to odosobniony przypadek. Serdecznie zapraszam na Wystawy Psów Rasowych w celu poznania prawdziwych Amercian Stafodshire Terierów, Rottweilerów, Dobermanów i innych ras, których się obawiacie lub wysnuwacie opinie o nich na podstawie wiadomości zaczerpniętych z brukowców, telewizji, czy od sąsiada...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0


Powiem Ci szczerze, że "moja" Rottweilerka nawet w takich sytuacjach (codziennych!) nigdy by się tak nie zachowała ani nie zachowuje - o czymś to świadczy...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Było od razu tak mówić, że zwyczajnie nam to REKLAMĘ uskuteczniasz.
"Kupujcie amstafki i rottki, to takie miłe pieski, pod okiem fachowca zostaną ułożone i staną się łagodne jak baranki. Nawet jak takiemu nadepniesz na ogon, to podziękuje ci i bardzo się ucieszy. No czasem pomyli...rękaw pozoranta z grubą kurtką przypadkowego przechodnia...ale to pryszcz, przeciez jest baaardzo łagodny, ma to w genach. Tylko pamiętajcie: koniecznie trzeba pracować z fachowcem, zdobywać kolejne certyfikaty, jeździć na wystawy.....". Komu, komu, bo idę do domu......
I faktycznie lepiej będzie, jak sobie pójdę, bo temat stary i widzę, że trochę sztucznie podgrzewany.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nigdy nie napisałam czegoś takiego. Przynajmniej kilkadziesiąt razy podkreślałam, że Rottek musi mieć odpowiedzialnego właściciela, który będzie potrafił sobie z nim poradzić, a raczej go nie zepsuje. To co pisałam w ostatnim poście było o "mojej" już wychowanej i nieźle wyszkolonej suce. Każdy inny Rottweiler to inny przypadek, lecz żaden nie będzie "złym psem" sam z siebie, bo z niego dopiero można zrobić "złego psa" poprzez niedopowiednie, nieodpowiedzialne i niekonsekwentne wychowanie. Napewno trudniej wychować Rottka od Labka, ale absolutnie Rottek nie jest żadną maszynką do zabijania! Żaden pies nie jest zły, lecz wiele ludzi tak...

Wychowanie jakiegokolwiek psa nie jest łatwe, to ciężka lecz przyjemna i satysfakcjonująca praca. Nie namawiam nikogo na zakup Rottweilera, a tymbardziej przypadkowych osób. Nie życzę żadnej rasie, aby stała się kiedyś tak popularna jak niegdyś Rottweiler, a obecnie Amstaf. Nie chcę tu kłamać, piszę prawdę o psach tych ras. Nie chcę, aby osoby czytające ten temat przechodziły koło Rottka/AST-a ze strachem, myśląc o nim "to ten morderca". Psy na to nie zasługują, wierzcie mi.

I proszę, nie przytaczaj mi słów, których nigdy w swoim życiu nie wypowiedziałam.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jeszcze coś...
Pozwolę sobie napisać tutaj wiersz autorstwa Pani Barbary Borzymowskiej pochodzący z książki pt. "I jak tu nie kochać psa".

Rottweiler

O wielu piszę psach,
a sama mam jednego.
No pewnie, jakbyś zgadł,
mam psa najukochańszego.

Wprawdzie niejeden raz
mówią mi na spacerze,
że gdzieś w gazecie znów
pisali o rottweilerze,

że przecież to morderca
że straszny ma uścisk szczęk,
że na sam jego widok ludzi ogarnia lęk.

Ale ja zawsze twierdzę,
proszę, rozważ te słowa,
człowiek takiego ma psa,
jakiego sobie wychowa.

Rottweiler ma wielkie serce
i wszystkich kochać umie,
tylko mu na to pozwól.
Spokojnna głowa, zrozumie.


Pod tym wierszem podpisuję się czterema łapami ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rottweiler made by chiev

O wielu piszę psach,
a sama mam jednego.
No pewnie, jakbyś zgadł,
mam psa najniebezpieczniejszego.

O! już pierwszy raz
mówią mi na spacerze,
że gdzieś w gazecie znów
pisali o rottweilerze,

że przecież to morderca
że straszny ma uścisk szczęk,
że na sam jego widok ludzi ogarnia lęk. ;)

a ja na to zawsze twierdzę,
proszę, rozważ te słowa,
człowiek takiego ma psa,
jakiego sobie wychowa.

Rottweiler ma wielkie szczęki
i wszystkich ugryźć umie,
tylko mu na to pozwól.
Spokojnna głowa, zrozumie.

;))) ładniusi wierszyk....

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0



Wnioskuję, że Ci się argumenty skończyły?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
dzisiaj w dzienniku pisze, ze rottweiler pogryzl 7 latka gdzies tam ze se latał i pogryzl chlopca, jego babcia i wlascicielke psa ............... zabic rotweileryy!!!

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Czytałam artykuł na ten temat. Skutecznie pominąłeś fakt, że "kochana staruszka" miała 1,5 promila alkoholu we krwi! Następnie "rottweiler" biegał w pobliskim lasku! Przecież to jest nie do pomyślenia. Pies bez opieki, gdzieś sam biega, kobieta pijana, a dziecko w tym wszystkim bez opieki rodziców. Zresztą wątpie, aby owy "rottweiler" posiadał rodowód, a wedle polskiego prawa tylko rodowodowy = rasowy. Pisanie bzdur w stylu wskazuje tylko na Twój niski (może nawet ujemny) stopień inteligencji i brak podstaw do normalnej, rzeczowej i na poziomie dyskusji :(.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moge tylko wtracic ze jak do tej pory ugryzly mnie dwa psy.
Jeden policyjny w latach 70-tych bo bedac za wesolym chcialem go poglaskac.
A drugi wlasny ktory mial juz dosyc mojego dokuczania.
I dlatego uwazam ze wiekszosc wypadkow pogryzienia przez psy powoduja ludzie.
Nie nalezy probowac glaskac psa ktory jest na smyczy.
Nie nalezy przeszkadzac psu jak je nawet jesli otrzymal jedzenie od nas.
Nie nalezy wchodzic na teren ktorego pilnuje pies.
Nie nalezy pozwalac sobie na gesty przyjazni w stosunku do psow ktorych nie znamy.
I nie nalezy zblizac sie do psow pod wplywem alkoholu.
Najczesciej ofiarami psow padaja dzieci ktore z przyzwyczajenia uwazaja wszystkie zwierzaki za przyjazne.
I mimo niektorych opinii nalezy pamietac ze niektore psy maja w genach agresywnosc i od ich wlascicieli zalezy czy ja ujawniaja.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja uwazam ze zwierze bedzie takie jak sie je wychowa jak niebedziemy go bić i bedziemy sie nim opiekować, troszzyc sie o nie i je kochać to NIEPOWINNO sie nic staćz drugiej strony to jest zwierze i nigdyw 100% nie mozemy mu zaufać
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia to ze babcia byla na rauszu tu nie ma zbytnio znaczenia bo to byl pies jej sasiadki wiec nie wiem czy babci %% maja znaczenie, fakt ze pies biegal bez kaganca (tej rasy) to godne potepienia ale jak to bywa "koło domu" ludzie sa pewni ze akurat ich piesek nikogo nie pogryzie bo jest ulozony i nie urgyzl nikogo jeszcze - a gowno prawda - zawsze musi byc ten 1 raz, czesto bywa tragiczny :( chłopak mial szczescie


P.S. co do mojego hasła : zabic rotweilery - była to oczywiscie prowokacja z mojej strony ale miala na celu pokazanie mojej niecheci do psow i do ich wlascicieli (nieodpowiedzialnych) i niejako bylo kontrastem do tego ze psy tej rasy zabijaja ludzi :)

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Żaden pies (!) nie ma prawa biegać w pobliskim lasku bez opieki i nadzoru właściciela! Nie ważne, czy to Pinczer miniaturowy (ratlerek), czy potężny Rottweiler. Z artykułu wynikało, że to staruszka "pod wpływem" była właścicielką zwierzaka. Zresztą kogo był pies nie jest w tej chwili najważniejsze. Koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, że zwierzak był bez opieki właściciela, puszczony w pobliskim lasku, a dziecko bez opieki dorosłej osoby. Z tego wynika, że jak zwykle zawinił człowiek (w tym wypadku nawet kilku ludzi - właściciel, rodzice...), a pies i dziecko było ofiarą jego głupoty...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
http://www.dogomania.pl/index.php?name=PNphpBB2&file=viewtopic&p=585346#585346

lejdusia to moze powiesz to dogomaniakom na forum psim ??? tam jakos ci odpowiedzialni ludzie twierdz co innego : pies ma prawo latac jak chce bo mu zezwoala na tuo ustawa o zwierzętach...zapraszam do dyskusji -ciekawe jak cie tam koledzy i kolezanki potraktują..;)..jako człowieka odpowiedzialnego czy....mąciwode..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja moge tylko wtracic ze majac psa ma sie obowiazki i trzeba przestrzegac pare przepisow.
Sa miejsca gdzie psu nie wolno latac na luzie(park,ulica,miejsce zabaw dzieci,)
Pies majacy sklonnosci do gryzienia powinien nosic kaganiec.
W lesie wedlug przepisow pies biegajacy luzem powinien nosic maly dzwonek(nie dotyczy psow mysliwskich w okresie polowania).
Jesli chodzi o pozostawianie psa bez smyczy wyraznie jest powiedziane ze wszelkie szkody wynikle z zachowania psa(pogryzienie,pobrudzenie lub zniszczenie ubrania) obciazaja wlasciciela psa.
Sa przeciez psy dobrze wytresowane,reagujace natychmiast na polecenie wlasciciela a sa tez takie(jak nizej podpisanego)ktore mozna wolac dlugo i nieskutecznie.
Inna kwestia jest tez samo zachowanie osob trzecich(dzieci rowniez)ktore czesto umyslnie draznia psy lub probuja zrobic mu krzywde zapominajac lub nie wiedzac ze instynkt psa powoduje samoobrone.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dogomanię znam i popieram z własnego doświadczenia. Zaraz chętnie zapoznam się z linkiem. Jak to pies może sam biegać po pobliskim lasku? Przeciez nawet "lesne" przepisy wymagaja smyczy i kaganca!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chyba Ci sie linki pomyliy, bo ten dotyczy trzymania psow w blokach. Przeczytalam ostatnia strone (po przeczytaniu tytulu tematu stwierdzilam, ze nie ma sensu wertowac wszystkiego od poczatku) i nie widze w niej nic strasznego, szokujacego, a tymbardziej przeciwnego mojemu zdaniu. Takze nie zauwazylam nic co porusza temat pogryzionego siedmiolatka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ufff jaki leń!!! poczytaj..temat sie rozwinał w dyskusje o trzymaniu psa na uwięzi..zreszta ..wali mnie to czy porzeczytasz..miłośc do psów zaslepia ludzi i nie widzą że ktos obok moze nie miec ochoty na spotkanie z ich ukochanym amstaffkiem...dla mnie to sa idioci ...a tobie sie nawet czytac nie chce wiec po co wogóle podejmujesz dyskusje /

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę abyś mnie nie obrażał, bo myślę, że innych czytelników tego forum zbytnio nie interesuje co wzajemnie do siebie czujemy, a omawiana sprawa. Widząc tytuł "Trzymanie psów w blokach" stwierdziłam, że nie ma po co wszystkiego od początku wertować, bo temat dotyczy innego problemu. Jeśli pod pojęciem "trzymanie psów na uwięzi" rozumiesz klasyczny, wiejski łańcuch przywiązany do budy, a po jego drugiej stronie biedny pies to wręcz krzyczę stanowcze "NIE!" co mam nadzieję wystarczająco dobitnie pokazuje jakie mam na ten temat zdanie. Jednak nadal nie mam zielonego pojęcia jaki to ma związek z prowadzoną przez nas wcześniejszą dyskusją.

Ludzie zabijają. Nie nazywamy każdego człowieka mordercą. Kierowcy aut powodują wypadki, a nie same auta. Nie boimy się wsiąść do samochodu, nie nazywamy go mordercą. Upadek z konia może się skończyć śmiercią lub poważnymi kontuzjami. Nie nazywamy konia mordercą. Przez nieodpowiedzialnych ludzi pies zagryza człowieka. Nazywamy psa mordercą, a nie człowieka. Dlaczego? Bo tak jest wygodniej? Sory, ale nie rozumiem i obawiam się, że nigdy nie zrozumię.

Nie wiem, czy oglądałeś wczorajszy dwójkowy Ekspres Reporterów. Jeden z tematów dotyczył psów walczących, ras "agresywnych". Gościem programy były m.i. Lekarz Weterynarii Dorota Sumińska, oraz Międzynarodowy Sędzia Kynologiczny prób pracy i testów psychotechnicznych Zofia Mrzewińska (autorka wielu kynologicznych publikacji). W programie zostało bardzo ładnie wyjaśnione to co ja wałkuję z Tobą od 2 dni. Pani Zofia zaznaczyła jednak, że są rasy wyhodowane do określonych celów przez człowieka (nigdy nie zrobimy z Amerykańskiego Pittbula tak świetnego aportera jak Labrador, a Labek nigdy nie będzie tak doskonale się nadawał do psich walk jak Pitt), które równierz mogą być najlepszym przyjacielem człowieka, lecz potrzebuję odpowiedzialnego, konsekwentnego i z dużą wiedzą i doświadczeniem przewodnika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja sie z wami nie zgadzam!!! mam amstaffa który ma dwa lata był szkolony prze zmemnie ... kiedyś zostawiłam drzwi od domu otwarte i włamał m się do domu złodziej gdy wróciłam z pracy zobaczyłam w salonie faceta który leżał i psa przy nim który nie dał mu się ruszyć. jak by chciał to miał by okazje żeby go zagryźć ale nie miał takiej ochoty...mój piesek nie jest agresywny nie zamieniłabym go za żadnego labladora czy pinczera:)pozdrawiam Sylwia
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chiev,ale powiedz...mój piesio jest śliczny prawda???Pomimo,że amstaff to wcale nie groźny.Przecież niczego Ci nie odgryzł ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amstaf nie jest psem o "podwyższonym ryzyku agresywnego wychowania w stosunku do człowieka". To psy "grupy" bojowej, nie obronnej. Zostały stworzone do walk z psami, lecz od pokoleń były szalenie łagodne i cierpliwe w stosunku do człowieka. Osobniki agresywne do ludzi były delikatnie powiedziawszy eliminowane, ponieważ pies z pasją do walki na śmierć i życie, do tego agresywny do człowieka byłby chodzącą bombą ;(.
Wychowując AST-a należy zwrócić ogromną uwagę na wczesną socjalizację z psami, oraz nie dopuścić do starcia z postronnym psem, a co gorsze do wygrania takiej walki (co przy "rozkręconym" psie nie byłoby trudne). Pod zadnym pozorem nie wolno szczuć na zwierzęta ani na ludzi. Dużo zabawy, socjalizacji, ćwiczeń, szkolenia, a przede wszystkim miłości połączonej z łagodnoscią, a wyrośnie zrównowarzone zwierze.

I jeszcze jedno - wszystkie rasy zostały wyhodowane przez człowieka do określonych celów. Współcześnie psy bojowe praktycznie nie mają bytu, ponieważ walki psów zostały juz dawno zabronione. Należy więc rozmnażac wyłącznie osobniki bez popędu do walki, a wkrótce AST stanie się nieustraszonym, stosunkowo odpornym na ból świetnym psem rodzinnym.

To wszystko zależy od człowieka, a nie od psów (biednych w tym wszystkim).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Fredzio rozpoczal temat ale chyba mial dosyc tych wszystkich opinii.
Nie wiem tylko dlaczego sporadyczne(przy ilosci tych psow w Polsce)wypadki pogryzien maja zaraz przekreslac ich istnienie.
I dlaczego na rownowazni postawiono do mojego wyboru zycie psa albo moje.Chodze po ulicach mijam normalne,ostre i lagodne psy.
Agresywnych nie widac gdyz wypadek z ich udzialem kosztowalby wlasciciela wiecej niz dorobek z wieloletniej ich hodowli.
Roznica tkwi w czyms innym.
W kraju w ktorym sie urodzilem i dorastalem psy w wiekszosci byly bezpanskie,wluczace sie po ulicach i osiedlach w poszukiwaniu zarcia..Czesto dla zabawy byly szczute na koty.To byl poczatek walk z udzialem zwierzat.
Nastepnie zaczeto kupowac i chowac psy do obrony wlascicieli a dzialo sie to w czasach przeobrazen milicji w policje czyli podczas zmian szyldu.
Kiedy juz obroncow ludzkiej rasy(tz.psow)bylo wystarczajaco duzo zaczeto hodowac psy do walk pomiedzy soba,walk ktore przynosily kupe szmalu ich wlascicielom bez wzgledu na rezultat walki.Przeciwnicy(a wlasciciele psow)dzielili sie zyskami pomiedzy soba.
Ostatnio,mniejszy brak zainteresowania walkami jak i brak pieniedzy doprowadzil do wyprzedarzy sympatycznych pieskow,ktorych jedyna umiejetnoscia bylo rozgryzanie(doslownie)przeciwnika.
I czy to inny pies,czy tez dziecko z lopatka,czy babcia machajaca parasolka to dla nich zawsze przeciwnik.
I racje maja Ci co pisza ze takie psy nie maja bytu w naszym spoleczenstwie.
Bo do tej pory rzecza normalna w moim kraju jest skandaliczny wprost brak odpowiedzialnosci wlascicieli psow bez wzgledu na rase psa.
Nikt nie poczuwa sie do sprzatania po psie(czytalem madrego ktory napisal ze od tego placi podatki by ktos to posprzatal)I ma racje zapominajac tylko ze do czasu posprzatania ulicy kilkanascie osob rozniesie na bucikach to co zostawil ich milusinski
Rzecza normalna jest calonocne ujadanie psa przywiazanego w ogrodzie(przeciez pilnuje i ja jestem u siebie)
Rzecza normalna jest wypuszczanie psa za potrzeba samego(ale go wychowalem)bo mnie akurat nie chce sie wyjsc.
Rzecza normalna jest wyprowadzanie ostrego psa bez kaganca.
Rzecza normalna jest przymykanie oczu przez straznikow miejskich na widok lamania prawa przez wlascicieli(najczesciej nietykalnych)a karanie babci za to ze jej ratlerek zrobil kilka kropel na trawniku.
To jest ta roznica ktora nas dzieli od krajow bardziej cywilizowanych w ktorych przepisy i prawa sa respektowane i obowiazuja wszystkich w jednakowym stopniu.
Rozpisalem sie ale jestem milosnikiem zwierzat,mialem w zyciu kilka psow i dalej bede twierdzil ze cale zlo psow tkwi w naszym spoleczenstwie.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Piąte przez dziesiąte zgadzam się z Twoim zdaniem zawartym w ostatnim poście. Chcę tylko dodać, że pies rzeczywiście używany do walk nie jest agresywny w stosunku do człowieka. Nawet oglądając drastycznie filmy, czy nawet foty w sieci z innych krajów widać, że to człowiek rozdziela psy bez uszczerbku na swoim zdrowiu. Jednoznacznie stwierdzam, że jestem przeciwko używaniu, hodowaniu psów do walk (walk rzeczywistych, a nie jako określenie psów z grupy walczących), a rasy bojowe we współczesnym świecie muszą być hodowane uwzględniając teraźniejsze warunki bytowe, a więc starając się wyeliminować, czy chociaż maksymalnie zmniejszyć agresję w stosunku do innych zwierząt (co cały czas jest robione, wystarczy odwiedzić kilka dobrych hodowlii Amstafów/Stafików/Bullterierów, gdzie psy żyją w grupie bez większych zatargów).

Skoro niejaki Fredzio rozpętał "piekło" to mam nadzieję, że już zrozumiał (nie tylko on, ale i paru innych osobników), że nie ma psów, które są maszynkami do zabijania/mordercami/agresorami z urodzenia.

Świadomość polskiego społeczeństwa trzeba zmieniać i kształtować...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale na takie zmiany musi nastapic przynajmniej zmiana pokolenia.
Ale to juz temat na inny topik.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Te zmiany już widać. Chciałabym zwrócić uwagę na fakt, że ewentualne pogryzienia przez rottki wykonują psy nierasowe - nierodowodowe. Podkreślam, że Rottweiler, aby zdobyc uprawnienia hodowlane poza wystawami musi pozytywnie przejść testy psycho-techniczne (psychiczne), oraz zdać egzamin na Psa Towarzyszącego (posłuszeństwo). To już o czymś świadczy, psy agresywne lub lękliwe nie mogą być używane do hodowlii. Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzieci takich psów będą dużo bardziej zrównowarzone od swoich "nierodowodowych kuzynów", a więc ich wychowanie prawdopodobnie będzie łatwiejsze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manor napisał(a):

> To jest ta roznica ktora nas dzieli od krajow bardziej
> cywilizowanych w ktorych przepisy i prawa sa respektowane i
> obowiazuja wszystkich w jednakowym stopniu.

> ... i dalej bede twierdzil ze cale zlo psow tkwi w
> naszym spoleczenstwie.

Babcia mowila: "Najgorszy ptak co we wlasne gniazdo robi". Juz nie mow, ze te frytze co taki rychtunek robia wokol ciebie to tacy sprawiedliwi wg prawa, i taka psia dojrzalosc reprezentuja w przeciwienstwie do polskiego spleczenstwa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bo lablador nietresowany jest jednym z głupszych psów. nie trawie tej rasy - labków, mam przez jedno takie ścierwo blizny na nodze (podczas biegania/treningu podleciał i z warczeniem doskoczył mi do nogi bez powodu, właściciel źle na tym wyszedł a pies cały czas jest puszczany na osiedlu więc nie zostało mi nic innego jak spuścić mojego gdy wyleczyłem noge, lablador ten jest agresywny dlatego też został mocno poturbowany przez mojego asta) . od tej chwili facet omija mnie z daleka a przy okazji zarobiłem i dostał 5stów :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mozecie mi zdac relacje z ostatnich 30 wpisow? Jakies wnioski, najciekawsze momenty dyskusji, ciekawostki?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak w duzym skrocie:
Widzac psa na ulicy,przechodz na druga strone i zmien kierunek.
Pamietaj ze pies jest szybszy od czlowieka.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmm....chyba tym ostatnim stwierdzeniem to zaprzeczyles reszcie. Najlepiej chyba bedzie pasc na kolana, zaczac sie modlic i miec nadzeje ze pies jest katolikiem:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Manor: Ale bzdury. Szczęka mi opadła. Weź sobie przeczytaj wszystkie moje posty jeszcze raz i wbij sobie to do głowy!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia to moze Ty odpowiesz na moje pytanie?
Nie to zebym chcial Cie obrazic, ale lepiej by bylo wyprostowac sprawe niz atakowac innych. Brzydko sie zachowalas.....fuj fujj....Tak sie nie robi.
Ja nadal czekam na relacje:)))
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Manor: Ale bzdury. Szczęka mi opadła. Weź sobie przeczytaj
> wszystkie moje posty jeszcze raz i wbij sobie to do głowy!

Czy Ty nie masz za grosz poczucia humoru?
Znam Anty-ego dobrze i dlatego mu tak strescilem ten topik.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ogólnie:
pies jest niebezpieczny sam w sobie a istnieją bardziej niebezpieczne czyli np. AST czy rotti...lej dusia twierdzi ze tak nie jest
pies powinien chodzić na smyczy i w kagańcu co wielu ludziom oszczędzi stresów ale lejdusia twierfdzi, ze pies moze byc posłuszny i reaguje na głos ;)
pies o naturze niezbyt łagodnej moze byc łagodny jak się go tak wychowa.pytanie brzmi po co psa o naturze niezbyt łagodnej hodowac tak aby był łagodny zamiast kupić psa łagodnego z natury ???
lej dusia ma na to swoją teorie...

i jeszcze wiele wątków pobocznych.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mi sie zawsze podobaja wlasciciele ktorzy mowia "on nie gryzie" a potem "ale on byl taki spokojny, to mu sie zdazylo pierwszy raz" lub sa jeszcze ci najlepsi z najlepszych "musial go pan czyms rozzloscic" "pies wyczuwa zlych ludzi" .....zycze zdrowia dzieciakom bez konczyn lub bez polowy twarzy....wiwat dobrym pieskom :P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Okej Manor, w takim razie sory, pewnie już zauważyłeś z moich wcześniejszych postów, że na punckie czegoś takiego jestem przewrażliwona.

Pies nie jest niebezpieczny sam w sobie, człowiek może go takim zrobić przez nieodpowiednie prowadzenie, czy też karygodne postępowanie (np. szczucie na innych).

Pies ma być posłuszny, wychowany, a najlepiej, aby był jeszcze wyszkolony. W takim wypadku smycz/kaganiec powinna być formalnością, a nie środkiem do zapanowania nad psem.

Myślałam, że już wyjaśniłam po co kupować innego psa niż Labrador Retrivera... Gdybym poszerzała moje "stado" kupiłabym Rottweilera, najlepiej zapowiadającego się szczeniaka z miotu, po zrównowarzonych i pięknych rodzicach. W moim wypadku byłby to pies do pilnowania terenu (labek odpada), oraz do szkolenia (do IPO labek odpada). Są to poprostu predyspozycje, które mozna rozwinąć lub nie.

Chodzi o to, aby hodować psy zrównowarzone, o cechach rasy, ale nie agresywne!

Ja broń Boże nie zachęcam do kupowania Rottweilerów! Laik sobie z takim psem nie poradzi, a istnieje wieksze prawopodobieństwo, że z psem z grupy Retriverów tak. To było tak dla wyjaśnienia.

Powiem Wam co mnie denerwuje. Jak do moich stop, do mojego psa podbiega mały, oszczekujący piesek, którego nieodpowiedzialny właściciel nie potrafi zwołać, a na moją wyraźną prośbę o zabranie psa słyszę długi wywód, że to mały pies. To właśnie świadczy o tym, że ludzie nie chcą/nie potrafią zapanować nad swoimi psami i postępują nieodpowiedzialnie. Uchodzi im to na sucho, bo ugryzienie małego pieska to będzie najwyżej kłuta/szarpana rana na nodze, a ofiara dużego Rotta może ponieść śmierć. I warto tu dodać, że sama mam najwspanialszą suczkę małej rasy. Nie oszczekuje ludzi, jest zrównowarzona, nie warczy, nie gryzie i jest wyszkolona tak jak moje duże potworki ;). Nigdy elementy PT1 nie stanowiły dla niej problemu, a elementy Aglity to właściwie jej naturalne środowisko.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Okej Manor, w takim razie sory, pewnie już zauważyłeś z moich
> wcześniejszych postów, że na punckie czegoś takiego jestem
> przewrażliwona.

I takie osoby jak Ty powinny sie trzymac z dala od jakichkolwiek psow. Psy to glupie zwierzeta ktore sa pozbawione wlasnej osobowosci. Pies przejmuje osobowosc wlasciwiela. Jezeli ten jest przewrazliwiony i potrafi wybuchnac gniewem bez powodu. To jego super wyszkolony piesek ma takie same sklonnosci. Bierze przyklad. Taki piesek tez moze skuplic uszy wyrazajac swoje "sory", tylko czy to zwroci zycie czlowiekowi?


Co do tych psow wymienianych tutaj, to uwazam ze one wogule nie powinny istniec. Jezeli tworzy sie spacjalne rasy agresywnych psow to jak potem mozna mowic ze one sa ulozone? Wybacz ale dla mnie to jest proste. Z kazdego miotu wybiera sie jedna sztuke a reszte zabija...Tak twrzy sie rasy psow mordercow. Nikt mi nie powie ze to sa psy obronne, lub ze ktos je morze ulozyc. Te psy mozna zastraszyc. Mozna je uczyc za pomoca kar i nagrod, tak jak ludzi. Gdy jednak w psie jest agresje, to on jest jak agresywny czlowiek. On moze wykonywac polecenia, moze byc mily i robic wrazenie spokojnego, ale sklonnosci pozostaja, jezeli stworzy mu sie warunki to kogos zabije. Takie piesek bedzie cie odberwowal, poszukiwal twojej slabosci....i kiedys gdy bedziesz w slabszej kondycji on poczuje sile do przejecia wladzy...potem na ciebie lekko warknie...a na drugi dzien odgryzie ci noge. Nie powstrzymasz tych sklonnosci, chociazbys nie wiem jak pracowala nad tym pieskiem. Wkoncu kiedys peknie i poleje sie krew. Jezeli masz za silny charakter i nie znajdzie w tobie slabosci to wyrzyje sie na kims innym. Myslisz ze dlaczego takie psy atakuja dzieci? czuja swoja sile, i chca sobie ulzyc. To tak jak ludzie. Sa agresywni psychole ktorzy tylko czekaja by komus zrobic krzywde. Spokojni w pracy, mili dla przyjaciol, a przychodza do domu i tluka zone i dzieci. Czuja wobec nich przewage i to wykozystuja. Ludzie jednak sa troszke inteligentnijsi od psow i potrafia sie pohamowac lub przynajmniej zatuszowac swoje zbrodnie.

Takie poglady jak twoje ma wiele ludzi. Wiele osob uwaza ze dobrze wychowane pieski sa calkowicie bezpieczne. Takie osoby uwazaja tak az do momentu az staje sie jakis wypadek. Potem sa zdziwieni, zaszkoczeni, i nie potrafia wytlumaczyc co sie stalo. Gdy im braknie slow, takie osoby jak Ty, siedza przed tv i powtarzaja "tak to jest jak ktos nie potrafi ulozyc psa, nieodpowiedzialne osoby nie powinny miec takich psow". Problemem jest jednak to ze to sa pieski za pewnych siebie treserow pieskow. To jest najgorszy typ osob, sa nieprzekonywalni. Poleje sie krew a oni nadal beda mowic swoje...."dzieci odbijaly pilke na placu zabaw, rozdraznily go"

Pisze ten wpis i dochodze do wniosku ze Ciebie przeciez i tak nie przekonam. Trace tylko czas.

Milego dnia
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia,ja podchodze do wszystkich spraw z pewna doza humoru.
Czesto jest to humor troche czarny a zdarza sie ze i zlosliwy.
Rozumie Twoj problem a jak pewnie wyczytalas bylem,jestem i bede milosnikiem psow.
Ale osobiscie nigdy bym sie nie zdecydowal na psa ktory zamiast byc moim przyjacielem bylby wrogiem otoczenia.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
czasem ludzie zachowuja sie jak psy.........

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie jestem przewrażliwiona na punkcie psów, ale twierdzenia, że pies takiej, a takiej rasy jest "mordercą" i przepraszam bardzo, ale gdy ktoś mi pisze coś takiego po moich 10 wywodach i staje w punkcie wyjścia to mnie trafia.

Dziś odbyłam przecudny spacer z moją "sforą". Byliśmy za miastem, a więc psiaki luźno biegały (zgodnie z przepisami zresztą), a ja korzystałam z wreszcie czystego powietrza. "Groźny" Rottweiler przywitał się z sympatycznymi starszymi ludźmi, którzy do psa podchodzili miło, bez strachu. Popatrzyliśmy z litością i łezką w oku na oszczekującego nas łańcuchowego psa. Byłam dumna z moich psów, ponieważ mimo napaści małego kundelka (udało mi się uratować łydkę - głupota jego właścicieli nie zna granic :( ) nie ruszyły się z komendy stój-zostań.

Rany... jeżeli Twoje opisy byłyby rzeczywistością to już kilkadziesiąt osób włączając mnie nie powinno przeżyć tego spaceru (+ kura, która nie została uśmiercona przez moje groźne psy).

Pies nie jest zwierzęciem głupim ani pozbawionym osobowości. Takie twierdzenie doskonale pokazuje jak znasz psią psychikę.

Nie tworzy się żadnych agresywnych ras psów. Kilkaset/kilkadziesiąt lat temu poszczególne rasy zostały wyhodowane do różnych celów. Amstaf do walk psów, wyżeł weimerski do polowania itd.

Kto niby wybiera jedną sztukę z miotu, a resztę zabija? Boshe, co Ty piszesz?!

Wcale nie trzeba szkolić psa metodą kar i nagród. Współcześnie staje się bardzo modna i popularna metoda klikerowa, która przynosi świetne rezultaty.

Czy Ty sobie wyobrażasz, że "mój" Rottek chodzi i tylko czeka na okazję, aby kogoś zabić?! No tak...masz racje. Jeśli oczywiście chodzi o zalizanie na śmierć to faktycznie, dziś prawie do tego doszło :D.

Zapewniam Cię, że psy nie spadają z nieba. Przodkowie "mojej" suni nie zjedli nikogo na śniadanie, nie pogryźli. Doczekali późnej starości żyjąc w towarzystwie ludzi, a także innych zwierząt (np.kotów). I nie są to odosobnione przypadki.

Znam Rotty, które wychowywały się wśród dzieci (sceny, gdzie wielki, potężny samiec Rottweilera śpi sobie w swoim legowisku, a tuż obok niego trzech letnie dziecko, nie są mi obce).

Pies nie atakuje dziecka, bo chce się na nim "wyżyć". Najczęściej ofiarą psiej agresji padają dzieci, które wtargnęły na teren, którego pilnuje pies. I naprawdę nie widzę w tym nic dziwnego, że pies broni tego terenu, przecież on właśnie po to tam jest! A inną bajką jest już to, że źle wychowany Rottweiler, lub pies, który wogóle nie byl wychowywany (znam takie przypadki) jest agresywny.

Dziecko odbijające piłkę na placu zabaw dla zrównowarzonego i zsocjalizowanego psa nie jest niczym dziwnym, a tymbardziej bodźcem wywołującym agresję. Jednak zwierze, które kiedykolwiek było szczute, czy też nieodpowiednio wychowane moze zaatakować czując się zagrożone lub zaatakowane i właśnie dlatego cały czas tłukę do Was, że "taaaaki" pies musi mieć odpowiedniego przewodnika.

Przytoczę scenkę, która zdarzyła mi się parę miesięcy temu. Był cudny i upalny dzień, ludzie wykorzystując piękną pogode dosłownie wylegli na pobliskie łąki. Była wśród nich młoda para z ok 1,5 rocznym dzieckiem. Byli zajęci sobą, a biedne dziecko nie dość, że musiało wysłuchiwać mocno podkręconego radia to jeszcze zostało pozostawione same sobie. Spacerowałam z Rottweilerem puszczonym na 8m lince. Pies sobie spokojnie biegał, przynosił mi piłeczkę, ćwiczyliśmy też podstawowe komendy (przywołanie, równanie). W pewnym momencie owe dziecko wylądowało dosłownie przed nosem psa. Cieszę się, że Ci ludzie trafili na mnie i akurat tego psa, bo inaczej przez ich głupotę doszłoby do tragedi. Oczywiście sunia z radością, że ktoś przyszedł się z nią przywitać obwąchała dziecko, a ja nie omieszkałam zwrócic uwagę przerażonemu tatusiowi, że należałoby pilnować dziecka :D.

Im mniej będzie ludzi chcących zakupić Rotta tym lepiej dla rasy, będzie mnie produkcji psów, a zwierzaki pozostaną w rękach pasjnatów rasy. I podkreślam, że jest to psiak dla specyficznej grupy osób odpowiedzialnych, o mocnym lecz zrównowarzonym charakterze i sporej wiedzy na temat psiej psychiki (dlaczego tak się dzieje? co to powoduje? itp.).

Nie piszę równierz, że Rott to pies idealny, bo wcale tak nie jest. Też potrafi zawarczeć, nauka czystości w domu nie przychodzi sama, to pies o dużym instynkcie obrony co nie jest dla każdego zaletą. Trzeba go porządnie i starannie wychować, a z najmniejszymi wątpliwościami, czy problemami zwracać się do hodowcy lub trenera.

I jeszcze coś. Ważną sprawą jest to, aby sobie uświadomić, że Rottek ze schrzanioną (oczywiście z winy człowieka) psychiką będzie stanowił większe zagrożenie od Labka z taką samą psychiką i właśnie dlatego Rott musi mieć odpowiedniego opiekuna, który nie dopuści to takiej sytuacji.

Gdyby czasem ludzie zachowywali się jak psy świat byłby dużo lepszy i mniej skomplikowany (odsyłam do programów o wilkach)...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie wróciłam z moimi psami ze spaceru, choc nie Rottweiler ani Amstaf, ale jeden z nich to pokaźnych rozmiarów molos. Większy z nich miał założony kaganiec, oraz akurat trzymał go na smyczy, a drugi mały psiak na smyczy. Zauważyłam zbliżającego się faceta z dwoma rozszczekanymi mieszańcami małych rozmiarów (na oko 7-8kg każdy). Pieski "rozkosznie" szczekając skierowały się w naszą stronę, a właściciel nawet się tym nie zainteresował. Manifestacyjnie stanęłam jak wryta zatrzymując moje (chyba już święte) psy komendą. Tamte psy podbiegły do nas warcząc i obnażając kły na co facet był łaskawy je zwołać. Moje psy szczęśliwie nawet na tamnte nie zareagowały, choć wcale bym się nie zdziwila, gdyby poprostu zaczęły nas bronić, jednak moje zdanie okazało się dla nich ważniejsze. Strasznie mnie dziwi fakt dlaczego ten człowiek tak schrzanił swoim psom psychikę?! Akurat w moim mieście psich szkół jest pod dostatkiem i łaskawie mógł ruszyć doope i zasięgnąć rady specjalisty. Ze względu na fakt, ze sytuacja, którą opisałam powyżej nie zdarzyła się pierwszy raz kiedyś ostro zwróciłam uwagę człowiekowi, aby zaczął panowac nad swoimi psami. Jego odpowiedzi nie będę cytować, oszczędzę Wam tego. Dodam, że byłam bliska wezwania Straży Miejskiej, bo ile można coś takiego tolerować.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> ... Jeśli
> oczywiście chodzi o zalizanie na śmierć to faktycznie, dziś
> prawie do tego doszło :D.

A co Ci on tak lizal?

Moj wilczur (suka) wychowywala sie bez kota. Teraz jak juz jest dorosla to ma jakas wrodzona awersje do koto-podobnych i by trzeba bylo wiele kotow najpierw poswiecic zeby probowac nauczyc ja tolerowania kotow.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale czy uwazasz że mój jest groźny???Przecież jest taki kochany :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Na pewno lubi ludzi(na obiadek).;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Chieva nie zjadł,a to raczej na kolację by mu zalatuwało.Chociaż z drugiej strony miałby co obgryzać.

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Chiev jest kawał chłopa powiadasz?

Pozdrawiam nadinterpretacyjnie(?)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pewna no już nie wyolbrzymiaj :)Ale do drobiażdżków nie należy.Ja go poznałam latem więc miał odkryte to i owo.A kiedy wy się poznaliście?

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W marcu(?) tego roku mignął na spotkaniu forumowym.
Tylko mignął, bo cały czas się czaił w ciemności i obserwował...
A potem tylko podszedł, przedstawił się, przyjrzał wszystkim z bliska i poszedł precz.
Także znamy się tylko z widzenia. Nie w więzieniu bynajmniej, a w Barbadosie.
Ale to jest chyba wątek o groźnych psach a nie o chievie??;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No wiesz....on do łagodnych też nie należy ;)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No, no, no ;) Widzę, ze nawiązała się zupełnie luzacka rozmowa lekko nawiązująca do groźności Chieva ;) To już mi bardziej odpowiada niż robienie z psów "ras uznanych za agresywne" groźnych :D Czyżby Chiev bał sie, że są one groźniejsze od niego :D ?!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ojjjj wątpię :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co to za obgadywanie ?? pewna !! nefre !! do budy !! bo smyczą przyleję !!!


łagodny jak baranek chiev-niedoszły pokarm dla psa nef...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To Ty taki tajniak?
Obserwator sie znalazl.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
chiev, oj chiev... dobrze, że psu nie chcesz przylewać smyczą, bo hmm...zostało by coś z Ciebie?????
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

W realu się czai, a tutaj smyczą macha.
;]
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
albo wegetarianinem:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja się mogę tylko częściowo z tobą zgodzić, bo mam przyjaciółkę która ma amstafa suczke i jest naprawdę słodka mam również koleżankę która ma rottwailera i tez nie mogę narzekać na agresje u tego zwierzaczka;)
Ale oczywiście jestem za tym żeby pieski miały na mordkach kagańce no i oczywiście smycz bo różnie to z nimi bywa;)

Beata
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
95% sukcesu zależy od prawdliłowego postępowania właściciela z psem. Te 5% oznacza genetykę. Właśnie dlatego u związkowym Rottweilerów do uprawnień hodowlanych obowiązkowo wchodzą testy psychiczne, szkolenie, aby rozmnażać wyłącznie zrównowarzone psychicznie zwierzęta. Jednak w dzikich "hodowlach" nic nie jest kontrolowane i dlatego nalezy dążyć do ich wyeliminowania.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
5%? Hmmm....to na ludzi tez tak dziala? bo moze na psach tak sie nie znam, ale troche o genetyce ludzi wiem...;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zestawienie procentowe było orientacyjne, choć niedawno czytałam bardzo podobny artykuł. Nie wiem, czy na ludzi też tak działa. Zawsze istenieje większe prawdopodobieństwo, że po niezrównowarzonych rodzicach będzie niezorównowarzone potomstwo. Zresztą hodując walczące psy kryje się najlepiej walczące sztuki.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wlasnie o to mi chodzi, a gdy tworzy sie rase ktora ma byc agresywna to ona jest agresywna....i te twoje orientacyjne 5% zamienia sie w inna cyferke...przerazajaco wysoka ;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moje 5% nie dotyczy agresji. I realnie mówiąc kryjąc między sobą te "egzemplarze", które spełniły związkowe wymagania hodowlane zmniejszamy tą orientacyjną liczbę! I powtarzam po raz setny, lecz napewno nie ostatni:

NIE MA ZŁYCH PSÓW, ALE SĄ ŹLI LUDZIE!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> NIE MA ZŁYCH PSÓW, ALE SĄ ŹLI LUDZIE!

A psy sa ludzkim tworem, a te o ktorych mowa zostaly stworzone aby byc zle;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> I powtarzam po
> raz setny, lecz napewno nie ostatni:

Jestes uparta i pierdoly opowiadasz.

Jakby cie pies bez przyczyny w kostke ugryzl to co, podnisla bys kamien i leciala do pobliskiego domu zeby wlasciciela nim walnac? Ja bym psu przylozyl bez zastanowienia i bez dochodzen w ktorym domu wlasciciel mieszka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Rasy, o któeych rozmawiamy nie zostały stworzone, aby były złe. Zostały stworzone do konkretnych celów - AST do psich walk, Rottweiler jako pies pasterski (służący człowiekowi).

Look - obrażasz mnie, ponieważ nie umiesz kulturalnie rozmawiac, oraz zdementować moich argumentów. Żaden pies nie zaatakuje bez przyczyny. Ewentualnie zwierzę chore psychicznie (np. rak z przerzutami do mózgu) moze sie tak zachowac. Jednak zaden zdrowy pies nie zaatakuje bez przyczyny. Pies jest zwierzeciem, które tak jak wilk stara się uniknąć konfrontacji. Staram się poszerzać moją wiedzę o tych zwierzętach także pod kątem uniknięcia pogryzienia (wlasciwie mimowolnie) przez zwierzę. Tak postępować, aby do tego nie doszło. Człowiek nieświadomie przekazuje zwierzęciu takie znaki, które poprostu go prowokują do ataku. Choćby banalne pójście szybkim krokiem "na" psa, kontakt wzrokowy obcego, agresywnego psa mogą sprowokować. Jeśli jednak mimo wszystko nie udałoby mi się uniknąć ataku broniłabym się nie kopiąc zwierzę (co może je tylko rozkręcić) starałbym się podać psu coś zastępczego do ataku - np. torebkę. Jak najszybciej starałabym się "dorwać" właściciela i obawiam się, że nie doszłoby polubownie do załatwienia sprawy. Taki człowiek musi zrozumieć, że atak jego psa na mnie byłby tylko jego winą i odczuć to na sobie (najlepiej na portfelu, bo to niestety najbardziej przemawia tego typu osobom do rozumu...).

Dziwnym trafem żyję na tym świecie i cieszę się dobrym zdrowiem. Sama zastanawiam się jak to możliwe ;) skoro wciąż obcuje z "groźnymi" psami. Wczoraj ćwiczyłam komendy z przesłodkim Amerykańskim Pittbull Terierem (Pittbull), który nie omieszkał znokałtowac mnie pyskiem podczas niesamowicie wylewnego przywitania i bawił się z moją suką (tego sie akurat nie spodziewałam, ale wszystko - jak widać - jest możliwe).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Żaden pies nie
> zaatakuje bez przyczyny.

Bzdury znowu gadasz, moja droga. Psy maja juz taki instynkt, ze bronia pana i jego wlasnosci. Idziesz sobie droga w Koleczkowie np., przechodzisz kolo ogrodzonych domow i chyba nie powiesz mi, ze psy nie ujadaja tak jakby chcialy Cie zywcem zezrec. Te kochane pieski do do rany przylozyc, ale tylko rodzinie, ktorej protekcje daja. Ty nie masz zadnego zamiaru napadac na ten dom, ale kochany piesek zaklada wrecz przeciwnie. Modl sie zeby tylko dziury w plocie nie bylo, albo miej dobrego kija w reku, bo inaczej to kochane stworzenie d. Ci wygryzie jak w banku i bez powodu dla Ciebie, ale z waznym powodem dla niego.

> bawił się z moją suką (tego sie akurat
> nie spodziewałam, ale wszystko - jak widać - jest możliwe).

Moja suka tez kazdego psa-samca uszanuje. Nie daj boze jednak zeby dwie suki sie spotkaly, koniec swiata.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Look napisał(a):

> Moja suka tez kazdego psa-samca uszanuje. Nie daj boze jednak
> zeby dwie suki sie spotkaly, koniec swiata.

Święte słowa.
Dwie suki...klękajcie narody.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0


Sam sobie zaprzeczasz, bo to właśnie jest powód dla psa, aby zaatakowac w obronie swojej rodziny i terenu.

No cóż... Moje suki się bez żadnych problemów bawią się z innymi. Nie ważne, czy chodzi o Amstafy, Rottweilery, czy Labradory. Jeśli tylko druga strona jest chętna do chulanek to zabawa jest przednia. Skoro Twoja suka atakuje inne to radzę poważnie zastanowić się jak ten problem rozwiązać, a nie przyjmować, że tak jest i koniec.

A tak swoją drogą. Jedna z osób, która głośno krzyczała na tym forum o agresji "tych" ras ma Pudla, który gryzie ludzi. Druga sukę, która atakuje inne. Ja mam strasznie "agresywne" psy, które są przyjaciółmi całego świata. Coś tu nie pasuje, prawda ;) ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
"a pies? a pies Ci morde lizał " - jak interpretujecie to powiedzenie? :)

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Sam sobie zaprzeczasz, bo to właśnie jest powód dla psa, aby
> zaatakowac w obronie swojej rodziny i terenu.

To nie ja sobie zaprzeczam, tylko Ty zaprzeczasz psu. Przeczytaj uwaznie, dziecko. Ty wiesz, ze nie zaatakujesz domu psa, a on uwaza inaczej i chce Cie zagryzc, mimo wszystko broni domu pana przed obcymi. Pies nie odroznia obcego od zlodzieja i bandyty.

To, ze Ty jestes wspanialym czlowiekiem i masz wspaniale pieski nie moze byc uogolnione na reszte swiata. Sa przypadki, ze dobrzy ludzie mieli wspanialego pieska, ktory mial tylko jeden przypadek, na ktory absolutnie nic nie wskazywalo wczesniej, a zagryzl dziecko na smierc.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dlaczego nazywasz mnie dzieckiem (zresztą całkiem miło ;) ) skoro nawet nie znasz mojego imienia, a co dopiero wieku? Zastanawiające...

Właściciel psa nie wpuścił go do ogrodu, aby był jego dekoracją. Jest tam po to, żeby owego ogrodu obronić. Odpowiedzialny właściciel buduje takie ogrodzenie, które skutecznie ochroni przechodniów przed atakiem ze strony pieska. Póki nie wejdziesz na teren właściciela (w domyśle psa) nic Ci nie zagraża. Jeśli jednak nie zastosujesz się do wywieszonej na ogrodzeniu tabliczki (np. Uwaga! Ostry pies! Wchodzisz na własne ryzyko!) to biada Ci... Pies będzie bronić terenu zarówno przed 4latkiem jak i uzbrojonym bandytą (wątpie, aby w takiej sytuacji nawet groźny - agresywny Rottweiler miał jakieś szanse) i będzie to skutecznie wykonywał.

Swoją drogą zachowanie, które opisujesz jest właściwe dla typowych szczekaczy. Wcale nie jest powiedziane, że taki pies zaatakuje, gdy wejdziesz na teren (radzę nie eksperymentować!).

Nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś jest wspaniałym człowiekiem i ma wspaniałego psa. Ważne jest, aby starał sie być właśnie takim człowiekiem niezaleznie od ilości posiadanych psów, a wszystkim będzie się lepiej żyło. Wspaniały pies... brzmi kusząco. Jeszcze najlepiej, aby sam się taki urodził bez codziennego wkładu pracy, wielu poświęconych godzin, aby takim był.

Nie spotkałam się jeszcze z żadnym przypadkiem, kiedy atakowałby "pies rasy uznanej za agresywną" bez winy człowieka. Albo ogrodzenie jest źle zabezpieczone, albo właściciel nie poradził sobie z jego wychowaniem, albo dziecko nie jest dopilnowane, albo postronna osoba wchodzi tam, gdzie nie trzeba itd.

Im mniej jest psów tych ras tym lepiej. Wtedy trafiają do pasjonatów rasy, którzy z nimi pracują, szkolą je i kochają całym sercem, a pies odpłaca im tym samym...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> nie znasz mojego imienia,
LejDusia

> na
> własne ryzyko!) to biada Ci... Pies będzie bronić terenu
> zarówno przed 4latkiem jak i uzbrojonym bandytą

Droga LejDusio, Czy nigdy nie zdarzylo sie, ze czegos zapomnialas? To jest zwykla ludzka sprawa, ze ktos zapomnial domknac furtke, albo wykalkulowal, ze 2m plot jest wystarczajaco wysoki. No i co teraz? Poslesz takiego na krzeslo elektryczne, bo winny byl zagryzienia 4latka?

Jak slychac to ujadanie wieczorne w Koleczkowie, czy innej pipidowie, to glosowalbym za uspieniem tych pieskow, gdzie wisi tablica "Uwaga Zly Pies". A wlasciciele niech sobie kupia elektroniczny alarm.

> Ważne jest, aby starał sie być właśnie
> takim człowiekiem

Szlachetne serce posiadasz, LejDusia, chociaz na punkcie pieskow masz malego bzika.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie neguje tego, że na punkcie psiaków mam lekkiego bzika ;).

Jeśli jest się zapominalskim, a jest się w posiadaniu psa, który rzeczywiście broni terenu należy wprowadzić dodatkowe zabepieczenia takie jak nauczenie psa, że bez smyczy nie wolno mu wychodzić za bramkę, a poza tym nałożyć obrożę na impuls "połączoną" z ogrodzeniem - dla chcącego nie ma nic trudnego. Dobrze wyszkolony pies stróżujący powinien raczej strzec terenu, który uznaje za swój, a na spacerach być łagodnym, dużym miśkiem ;). Całkiem możliwe, że lepiej byłoby, aby ludzie kupowali system alarmowy zamiast używać w jego postaci psa, choć jest powiedzenie, że "pies to najlepszy system alarmowy". Jestem przeciwko usypianiu zdrowych zwierząt, lecz napewno nie jestem przeciw odbieraniu ich nieodpowiedzialnym ludziom. Pewnie, że kara należałaby się właścicielowi psa, czy też opiekunom dziecka, a nie zwierzęciu!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
psia pogoda..........a co na to powiecie? :P

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przysłowie jak przysłowie, może być róznie interpretowane ;) Dla mnie znaczy ciepły, lecz nie gorący dzień, brak opadów - doskonałe warunki do ćwiczeń ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusio wodę, lej......
Tak długo już tu ględzisz, że przeinaczasz FAKTY. Ten pudel (mój) nie gryzie ludzi, ale ich zjada. Jeden "ludź" starcza na dłuuuuugo, że hohohoho, bo ten pudel - to miniatura, więc jeden osobnik - to kupa żarełka. Nie będę wdawać się w szczegóły, w jakich płciach, ani w jakich gabarytach gustuje, bo ktoś mógłby się nie na żarty przestraszyć, a przed świętami...lepiej nie psuć ludziom nastroju. Ostatnio załatwiła ( bo to jest ONA) takiego pokaźnego osobnika, że do Trzech Króli wystarczy....
Pozdrówka świąteczne i...wyluzuj trochę na Nowy Roczek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ni pies, ni wydra..............co sadzicie o tym przyslowiu?

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Voitec napisał(a):

> ni to pies, ni to wydra

Jeszcze cos takiego bylo: "Psu na pochybel". Moze ktos przypomni co to mialo oznaczac.

Albo:
-"Kto nie slucha matki i ojca to nie slucha psij skory".
-"Jakby suka nie dala to pies by nie dostal"
-"Pieskie zycie"
-"Zda sie psu na bude"
-"wylizane jak psu j..."
-"Son of a bich"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to bardzo zyciowe przyslowie ;p

"Jakby suka nie dala to pies by nie dostal"

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to bardzo zyciowe przyslowie :P

"Jakby suka nie dala to pies by nie wziął"

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o psia mac :P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
bach_a z moich wiadomości wynika, że forum jest po to, aby ględzić do woli o agresywnych pudlach, czy o rottweilerach, które z Twojego założenia powinny być agresywne lecz nie są ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau
PRECZ Z PSAMI!!!
NIECH ŻYJĄ DACHOWCE!!!
miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam cudnego kota, ale nie jest rasistką...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mam cudnego kota, ale jakoś nie jestem rasistką...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
To ze masz kota to my wiemy:P
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Mam cudnego kota, ale jakoś nie jestem rasistką...

Widac kot nie rasowy.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zauwaz ze ma kota, a nie kotke. To o czyms swiadczy. Ona pewnie nie wie nawet o czym, ale my to dobrze wiemy. Na poczatku nie podejrzewalem je jo to, ale teraz wszystko jasne, i to wszystko tlumaczy
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może by ją gdzieś podkablować albo co za takie bezeceństwa. No chyba, że kot to lubi...
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale jesteście wredni ;) Do zoofili mi daleko! Bardzo daleko! A kłot ;) ma się bardzo dobrze i jest Brytyjczykiem :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
A... jeżeli jest Brytyjczykiem to wszystko tłumaczy, to ja przepraszam za insynuacje. Z kotem Brytyjczykiem to ja sam bym chętnie, a jeszcze chętniej z osłem Szkotem, albo Irlandczykiem...
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> A
> kłot ;) ,, jest Brytyjczykiem :D

Nie przywiazuj mu puszki do ogona bo przed krwawym Antkiem Blairem bedziesz odpowiadac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no wiesz

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Heh...nie mam zamiaru! I jeszcze dodam, że kotek nie został zjedzony przez moje brytany ;)
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
kotek napisał(a):

> miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau,
> miau, miau
> PRECZ Z PSAMI!!!
> NIECH ŻYJĄ DACHOWCE!!!
> miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau, miau,
> miau, miau

DACHOWCE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
W tej jakze ciekawej dyskusji , chyba kilka osob zapomnialo o tytule. Ja chcialem tylko powiedziec ze wybieram zycie.;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
A ja powiem na to, że wybrałam życie z psami tych ras u mojego boku!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przykro mi ale wybor byl prosty, psy lub zycie. Szkoda ze nie zrozumialas, zreszta argumenty wszystkich forumowiczow tez do Ciebie nie przemawiaja..... Mam nadzeje ze twoje pieski nie wygryza ci twarzy w noc wigilijna.... bo jeszcze zeby cie zjadly na wigilie to jeszcze by sie z ciebie nabijaly ze bylas taka naiwna i niereformowalna;)
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
a jak jest po psiemu Wesołych Świąt?

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hau hau i Hau hau.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antyspołeczny - to co piszesz jest właśnie pokazem dla wszystkich innych, że to zły człowiek jest tworem, który wymyśla te wszystkie okropności. Odpowiedziałam tak jak odpowiedziałam, ponieważ moje życie nie wyklucza amstafa, czy dobermana u mojego boku! Moje psy właśnie pałaszują swoje świąteczne prezenty i nie wygląda na to, aby miały kogokolwiek zjeść. Idą z nami na Wigilię do rodzinki, ponieważ są pełnoprawnymi członkami rodziny i wzajemnie darzymy się zaufaniem.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"amstaf , doberman albo twoje życie.WYBIERAJ"

Temat w formie pytania, potrafisz to swoja potezna inteligencja zrozumiec. Jezeli ktos ciebie sie pyta czy wolisz jablka czy pomarancze to nie odpowiada sie "albanskie dzieci poznaja biblie" Potrafisz pojac moje przeslanie?

Ja juz koncze ta bezproduktywna rozmowe. Jak chcesz to zyj ze swoimi pieskami kotkami czy innymi zwierzatkami, ja wprawdzie jestem nietolerancyjny dla takich wynaturzen.... ale to juz inna historia

Milej Wigili
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pamiętaj, że życie nie jest CZARNE I BIAŁE. Są odcienie szarości itp. Tak samo z moją odpowiedzią. Są też pytania, na które inaczej się odpowiada... Moje podejście do życia nie jest wynaturzeniem.
Mimo, że mam zupełnie inne zdanie od Twojego to nie jest to dla mnie powodem, aby Cię nie szanować i nie piszę, że jesteś przewrażliwiony, a Twoja wiedza na temat zwierząt jest na bardzo niskim poziomie...

Równierz życzę miłej i rodzinnej Wigili!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
I jeszcze dodam, że właśnie zakładam akwarium. Piszę to dlatego, ponieważ jestem w posiadaniu "krwiożerczego" ;) kota... bestia waży już 5kg (ciągle rośnie) i też nie ma zamiaru pożreć rybek :D ani zostać pożarta przez moje "groźne" psy...

I mimo cudnego święta muszę Was zbulwersować, iż moje psy poza suchą karmą wcinają surowe mięso, jeden z nich ma czarne podniebienie... No... tylko tyle mi się przypomniało.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):


> (...) moje psy poza suchą karmą wcinają surowe mięso, jeden z nich ma czarne podniebienie... (...)

pies murzyn? :P czy how how ?

.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ani jeden ani drugi ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Znalazłam kilka sympatycznych fotek w sieci. Nie byłam w stanie się powstrzymać przed zaprezentowaniem ich w tym kontrowersyjnym temacie. Wszystkie fotki pochodzą ze strony hodowlii Amerykańskich Pittbull Terierów - www.pitbull.com.pl

image

image

image

image

image

image

image

image

To tylko niektóre z przeuroczych fotek, które obrazują prawdziwy charakter Pitta.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
Miłość wprost WYZIERA z oczu tych sympatycznych, miłych, niegroźnych, delikatnych stworzonek. Ja na pewno nie pozwoliłbym dziecku bawić się z takim milusińskim zwierzaczkiem a tym bardziej odkrywać jego prawdziwego charakteru. Na szczęście dzieci nie posiadam ;-)
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Ale >pittusia< masz?;))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No pewnie, ale on jest sympatyczniejszy i przyjemniejszy w dotyku, i na pewno nie ugryzie ;-)
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moderator powinien natychmiast usunac ten wpis, sa ku temu 3 powody:
1) fotki spowalniaj wczytywanie sie strony
2) Wpis reklamuje obce strony
3) fotki zawieraja drastyczne zdjecia. Nie zauwazajac tego ostatniego ktore ukazuje agresywny charakter tych zxwierzat, spojrzcie na przedostatnie. Rodzice zamkneli swoje dziecko w klatce, co jest ewidentnym dowodem znecania sie nad dziecmi. Za to sie idzie pod sad . Rodzice tego dziecka ustawili jeszcze psa aby strzegl ich niewolnika. A potem Dusia mowi ze pies ma prawo rozszarpac czlowieka jezeli wejdzie na teran ktory on chroni....a jezeli chroni wiezienia to ma prawo rozszarpac kazdego dobrego czlowieka ktory chcialby pomoc temu dziecku...Ja powiem tylko jedno, WSTYD, jak mozna takie fotki pokazywac, i jeszcze sie chwalic ....wstyd i hanba!!!
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właśnie, po co kur... jest potrzebny moderator ?!?!?! Czyżby tylko po to żeby usuwać wpisy z brzydkimi wyrazami ?!?!?! Wstyd !!!! Przemoc w sieci !!! Hańba !!!
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie chce sie nikomu narazac ale mysle ze zdjecia ktore moglbym zaprezentowac swiadczylyby tylko na niekorzysc psow.
Dziecko bez ucha,zmasakrowana twarz,wygryziony brzuszek lub inne takie zdjecia naszych" milusinskich" po zabawie z dziecmi.
Te zdjecia byly juz raz pokazywane w czasopismie ktore bardzo szybko zostalo w kraju zabronione.
Juz kilka razy pisalem ze jestem milosnikiem psow ale nie do przesady.
To nie tylko moje zdanie ze niektorych ras nie powinno sie hodowac a juz w szczegolnosci nie pozwalac na obcowanie z dziecmi.
I tych kilka zdjec nie zmienia faktu ze wiekszosc ludzi boi sie tych ras.
I maja racje.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój poprzedni wpis to oczywiscie był żart ;-)))))))))
...Remember the jester that showed you tears...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja się wam przyznam do tego, że lubię programy i filmy o zwierzakach, często zdarza mi sie oglądać Animal Planet. Stąd wiem, że w niektórych stanach USA posiadanie pitt bulla jest ZAKAZANE właśnie ze względu na bardzo groźne następstwa ewentualnego pogryzienia. No, ale w USA mają ponoć pop******* wszystko......
A te zdjęcia, lepiej nie mówić, bo znów nastąpi obraza majestatu miłośniczki zwierząt. też uważam się za miłośniczkę, ale...nie wariatkę, by dzieciaka wsadzić do klatki psa.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zdjęcia są na tyle zmniejszone, że nie opóźniają wczytywania strony. Dziecko (bardzo zadowolone) samo weszło do psiej klatki i nie było w niej więzione przez rodziców ;). To są zrównowarzone Pitty, a zarówno dzieci jak i zwierzęta są pod nadzorem osób dorosłych i przebywają w odpowiedzialnych rękach. Nie jest to spam, ponieważ nie występuje jako sam z siebie link, ale dotyczący omawianego tematu. Na ostatnim zdjęciu jest pokazana zabawa (nie walka) Pitta z dwoma psami innych ras. Pies za ogrodzeniem jest po to, aby na życzenie właściciela skutecznie chronił teren i najczęściej swoje zadanie doskonale wypełnia (po co człowiek właził na jego teren?!).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
No tak, wlasciciel mowi psowi zeby bronil....i jezeli jakiejs malej dziewczynce wpadnie pilka na posesje to inny pies wygoni ja warczeniem i szczekaniem. Wytresowany i zrownowazony pies obronny rasy ktore tak zachwalasz oderwie dziewczynce reke noge, lub cala ja rozszarpie....Jezeli mu ucieknie jakims cudem to nastepnym razem zagryzie ja sam przeskakujac przez ogrodzenie...

Watek jest o psach, i jezeli zerkniesz na sam poczatek to zobaczysz ze jest on wlasnie o dzieciach pogryzionyhc przez owe pieski. Powinnas raczej dac fotki osob pogryzionych a nie zachwalac te pieski. Wtedy to nie bylby spam. Reklamujesz pewnie swoja strone i tyle. Stad te maniakalne zachwalanie pieskow, jestes chodowca i chcesz komus wcisnac swojego glupiego psa ktory odgryzie komus reke bo wszedl na "chroniony teren".
Fotki moze i nie sa duze, ale jest ich sporo, dodaj te kazde 10-15kb i masz...przy takiej ilosci postow kazda fotka to bardzo duzo....I ostatni punkt. Na jednej z fotek jest dziecko trzymajace reke w paszczy tego zwierzaka, to tez pochwalasz?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
No nie, gul mi skoczył i muszę to napisać.
Jeśli jesteś - jak piszesz - osobą znającą się na wychowaniu i ułożeniu psów szczególnie trudnych do ułożenia, to bardzo się dziwię, że wklejasz tu te zdjątka, które mogą być (zaskakującymi) reklamówkami lub zwykłym fotomontażem. Czy jesteś świadoma, że ktoś mający blade pojęcie o psach może potraktować to poważnie? Jeśli faktycznie znasz się na tym, o czym piszesz tak obszernie i przekonywująco, to powinnaś chyba wiedzieć, że KAŻDE ZWIERZĘ KIERUJE SIĘ CZASEM INSTYNKTEM i w sytuacji stresu, zagrożenia, strachu, niepewności może NIE POSŁUCHAĆ TWOJEGO POLECENIA I CO WTEDY? Czy własne dziecko wsadziłabyś do klatki psa, nawet najbardziej łagodnego i posłusznego? JA NIE!!!!
Zwierzę MA PRAWO DO INDYWIDUALNYCH ZACHOWAŃ, nad którymi NIE MASZ KONTROLI. Jak mały psiak się zeźli, to ugryzie w kostkę, bo dalej nie sięgnie, ale duży.....a szczególnie ten, który ma w genach walkę....jest w stanie zagryźć. Ostatnio znów był przypadek, gdy 2 rottwailery zwiały z posesji i o mało nie zeżarły przechodzącej staruszki (szczęśliwie sąsiedzi uratowali biedną kobiecinę). Który to już przypadek? Czy fakty nie świadczą o czymś zupełnie innym, niż usiłujesz nam tu wcisnąć?
Dziwi mnie, że podkreślając fakt, iż NIE KAŻDY ma predyspozycje, by być opiekunem psa z grupy ras tzw. groźnych, podkreślasz, że TE RASY NIE SĄ GROŹNE i nieprawdą jest, że mogą człowiekowi zrobić krzywdę. Jestem pewna w 100%, że TWOJE PSY TEŻ POTRAFIĄ UGRYŹĆ, szkoda, że nie jesteś tego świadoma. Ja jestem świadoma, że mój pudel-miniatura ugryzie, wiem nawet kiedy, ALE ON JESZCZE NIKOGO NIE UGRYZŁ.
Myślę, że wszystkie Twoje wywody o "łagodności" rottwailerów, pittów, amstafów i.t.p. świadczą o TWOIM BRAKU ODPOWIEDZIALNOŚCI, a biorąc pod uwagę fakt, iż sprawiasz wrażenie osoby zorientowanej w sprawach wychowywania psiaków, jest to szczególnie NIEBEZPIECZNE, bo laik może potraktować twoje opinie poważnie. OBY NIE!!!!!!!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
bach_a napisał(a):

> bo laik może potraktować
> twoje opinie poważnie.

Az takiego laika to ona nie znajdzie. Tacy to nawet nie istnieja. Ona stara sie nas do czegos przekonac, ale jak na moj gust to cienko jej to wychodzi...mnie to jedynie przekonala w inna strone. Bo jezeli tacy ludzie jak ona zajmuja sie takimi psami to trzeba by je uspic...
Mam na mysli psy, oczywiscie:P....chociaz...:P

Ja moze nie zajmuje sie hodowla ani tresura psow ale conieco wiem, i z tego co czytam to albo ta dziewczyna nie ma pojecia o czym mowi albo ma niskie mniemanie o inteligencji osob czytajacych jej slowa. Tak wiec na koniec moge podac bardzo modne ostatnio stwierdzienie. "Sciemniac to my, ale nie nam."
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
JESZCZE nie wypuściłam żadnego miotu, zresztą mam zamiar zająć się hodowlą troszkę innych psów, a podana wyżej strona nie jest moja. Obecnie nie zaangażowałabym się w hodowanie Pittów, ponieważ nie jest to rasa uznana przez FCI i w polskim prawie figuruje jako kundel (mimo istniejącego PKPR-u, który ją uznaje nie można dostać pozwolenia na trzymanie pitta mimo, że jest na "niebezpiecznej liście").

Nigdy nie zostawiłabym samego małego dziecka z jakimkolwiek psem nawet jeśli ten drugi byłby super łagodny. Jednak przyszłe wszelkiego rodzaju zabawy pod moim okiem są rzeczą oczywistą i codzienną.

Jeżeli jakiejś małej dziewczynce wpadnie piłka na posesję to napewno nie powinna na nią wchodzić niezależnie od biegającego tam psa. Gdyby to była moja posesja to akurat dziecko miałoby szczęście, ponieważ moje psy troszkę inaczej od większości wsiowych burków oceniają zagrożenie i spokojnie zachowujący się dorosły człowiek/dziecko będzie oszczekiwane do momentu mojego przyjścia. Jednak nie polecam włażenia za piłką dzieciom, ponieważ psy mają mocno rozwinięty instynkt obrony terenu i może się nieciekawie skończyć. Tak, czy inaczej wtedy będzie to wina nieodpowiedzialnych rodziców i dziecka, a nie moja, czy moich psów.

Ogrodzenie ma być tak zabepieczone, aby było dla psa nie do pokonania. Jeśli właściciel ma jakieś wątpliwości na temat umiejętności swojego psa w przeskakiwaniu ogrodzenia to polecam elektronicznego pastucha/ obroże na impuls połączoną z ogrodzeniem elektrycznym - nie do pokonania.

Nie mam fotek pogryzionych osób, a poza tym musiałabym do nich załączyć odpowiedni komentarz, opis sytuacji, wypowiedź szkoleniowca - nie dość, że objętościowo wyszłaby praca magisterska to złamałabym regulamin forum (zakaz zamieszczania drastycznych i pornograficznych zdjęć, oraz linków do nich). I tak po wytłumaczeniu wyszłoby na moją korzyść (wina człowieka, a nie psa niezależnie od rasy).

Rękę w paszczy moich psów mam codziennie - bez żadnych urazów, czy zadrapań. Zabawa jakich miliony i tyle.

Cały czas mylicie psy bojowe z psami obronnymi. Pies bojowy został stworzony do walk z psami i innymi zwierzętami, a nie z ludźmi - dla nich był od zawsze super łagodny (sędzia walczące psy rozdzielał rękami). Obecnie pracuje się nad tym (kto pracuje ten pracuje :( ), aby zredukować/usunąć agresję w stosunku do zwierząt. Jednak póki jakiś idiota nie zacznie tego psuć wszystko jest w porządku i w codziennym życiu żaden bojowy pies nie stwarza zagrożenia dla człowieka.

Psy nie są głupie. Głupi to są ludzie, którzy schrzaniają im psychikę. Głupi są rodzice, którzy mówią swoim dzieciom, że piesek jest zły i trzeba go się bać "bo cię ugryzie" - potęgują tylko panikę. Głupi są właściciele psów, którzy nie potrafią sobie z nimi poradzić i nie szukają pomocy u szkoleniowców. Głupi są rodzice, którzy nie pilnują dzieci. I mogłabym tak jeszcze dłużej...

Jeśli chcecie to poszukajcie na stronie hodowców Pittów, czy właścicieli. Poszukajcie na psich forach. Znajdziecie wiele fotek psów z malutkimi kotkami, dzieciakami, czy innymi psami, z zadowolonymi i szczęśliwymi - normalnymi - właścicielami. Zapewniam, że foty nie są fotomontażem. Wiem, że trudno Ci uwierzyć, że Pitt taki może być, ale to szczera prawda. Ktoś kto ma wiedzę zaczerpniętą od sąsiadów, czy z mediów nie ma wiedzy żadnej. Zapytaj dowolnego trenera psów co sądzi o przedstawionej opinii w mediach na temat ras, których tak się boisz. Pewnie się ździwisz, ale jego opinia pokryje się z moją.

Pewnie, że w niektórych sytuacjach pies kieruje się instynktem i moją rolą (jako właściciela) jest tak wszystko zapiezpieczyć, aby pies był dla otoczenia zupełnie normalnym zwierzakiem.

No bo chodzi o to, że te rasy nie są groźne. Człowiek wykorzystując pewne predyspozycje może je takimi zrobić. Nie każda osoba bez doświadczenia poradzi sobie z psami tych ras, ponieważ może zacząć popełniać bardzo wielkie błędy i nie będzie w stanie ustalić prawidłowej chierarchii w stadzie. Od tego jest trener, aby pomóc w pracy nad psem. I nie można się wstydzić tego, że sobie ktoś z czymś nie radzi tylko pruć do dobrej szkoły dla psów.

Nie wątpię, że moje psy potrafią gryźć... pozoranta! Ostatnio spacerowałam z moją suką. Była na luźniutkiej smyczy parę kroków za mną. Właśnie się obróciłam i z przerażeniem zauważyłam, że OBCE DZIECKO wisi na szyi mojego psa i się do niego przytula. A za nim stali zadowoleni z siebie rodzice... Ryknęłam do nich co by zrobili, gdyby mój pies odgryzł ich dziecku rękę... Idioci zrobili zdziwoną minę i odeszli od nas mrucząc coś pod nosem. Wystarczyłoby, że na miejscu mojego psa byłby inny - np. taki, który ma problemu z agresją. Przez głupkowatych rodziców dziecka by już nie było, a wina oczywiście byłaby po stronie "krwiożerczych psów". Wystarczyło zapytać, czy dziecko może podejść do psa...wystarczyło zapytać. Głupota niektórych ludzi nie zna granic.

Jestem pierwszą osobą, która laikowi odradza zakup jakiegokolwiek psa. Najpierw odsyłam do wielu publikacji, a potem tłumaczę, że trzeba wybrać dobrą hodowlę i dobrego psychicznie szczeniaka. Nie najlepszym pomysłem jest kupowanie bez żadnej wiedzy psa t y c h ras, ale coś łatwiejszego do ułożenia. I tak wtedy obowiązkowe przedszkole dla psów, gdzie właściciel uczy sie jak ma psa uczyć i ogólnej "obsługi psa". Naprawdę błędnym postępowaniem da się schrzanić np. Labrador Retrivera, ale po pierwsze będzie to trudniejsze, a po drugie schrzania się pod innym kątem. Poza tym nigdy schrzaniony Labrador nie zrobi takiej krzywdy jak schrzaniony Rottweiler.

Słuchajcie wybierzcie się na sekcję molosów do Związku Kynologicznego, albo na sekcję Terierów, czy tez na sekcję szkolenia. Tam Wam wszystko wytłumaczą, ale zapewniam, że tłumaczenie będzie w moim stylu - łapotologicznie i zgodnie z faktami, bo inaczej do Was się nie da...
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):
Ostatnio
> spacerowałam z moją suką. Była na luźniutkiej smyczy parę
> kroków za mną. Właśnie się obróciłam i z przerażeniem
> zauważyłam, że OBCE DZIECKO wisi na szyi mojego psa i się do
> niego przytula. A za nim stali zadowoleni z siebie rodzice...
> Ryknęłam do nich co by zrobili, gdyby mój pies odgryzł ich
> dziecku rękę... Idioci zrobili zdziwoną minę i odeszli od nas
> mrucząc coś pod nosem.

Twój pies był bez kagańca? Czy to jest Twoja odpowiedzialność?


> Głupota niektórych ludzi nie zna granic.

Właśnie dlatego, że niektórzy ludzie są głupi i nieodpowiedzialni, powinno się prawnie (nakazy i zakazy) eliminować sytuacje, które mogą stwarzać niebezpieczeństwo.
Chyba nie sugerujesz, że powinno eliminować się tych ludzi?
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):


> Nigdy nie zostawiłabym samego małego dziecka z jakimkolwiek
> psem nawet jeśli ten drugi byłby super łagodny. Jednak przyszłe
> wszelkiego rodzaju zabawy pod moim okiem są rzeczą oczywistą i
> codzienną.

Jezeli bys miala dziecko i psa to istnieje nikla szansa bys mogla zawsze byc z dzieckiem i psem. Taka para nie jest do upilnowania w 100%

> Jeżeli jakiejś małej dziewczynce wpadnie piłka na posesję to
> napewno nie powinna na nią wchodzić niezależnie od biegającego
> tam psa. Gdyby to była moja posesja to akurat dziecko miałoby
> szczęście, ponieważ moje psy troszkę inaczej od większości
> wsiowych burków oceniają zagrożenie i spokojnie zachowujący się
> dorosły człowiek/dziecko będzie oszczekiwane do momentu mojego
> przyjścia. Jednak nie polecam włażenia za piłką dzieciom,
> ponieważ psy mają mocno rozwinięty instynkt obrony terenu i
> może się nieciekawie skończyć. Tak, czy inaczej wtedy będzie to
> wina nieodpowiedzialnych rodziców i dziecka, a nie moja, czy
> moich psów.

Chcesz powiedziec ze twoje psy nie maja instynktu? jestes takim genialnym treserem ze pozbylas sie instynktu psa, i teraz to jest czlowiek na 4 lapach...i to taki wykastrowany flegamtyk?

Zauwaz ze obrazasz inne psy. Wczesniej mowilas ze wszystko zalezy od wlasciciela, uwazasz ze na wsi nie moze sie znalezc dobry wlasciciel, ktory by umial dobrze wychowac psa? No smutne...a moze Ty ogolnie te psy uwazasz za gorsze, tak by wynikalo z tego co piszesz

Zauwaz tez ze taki wiejski kundelek to on wlasnie bedzie szczekal a nie gryzl. Nawet jak znajdzie sie jakis sfrustrowany, to moze taka dziewczynke ukryzc...ale nie odgryzie jej reki, nogi, nie wygryzie twarzy ani nie rozszarpie gardla...bo w tych psach nie ma tyle agresjii, bo one nie maja tego w swoim instynkcie

>
> Ogrodzenie ma być tak zabepieczone, aby było dla psa nie do
> pokonania. Jeśli właściciel ma jakieś wątpliwości na temat
> umiejętności swojego psa w przeskakiwaniu ogrodzenia to polecam
> elektronicznego pastucha/ obroże na impuls połączoną z
> ogrodzeniem elektrycznym - nie do pokonania.

Pamietam informacje w TV o atakach na male dzieci. Wlasciciel mowil "ja nie wiem jak to sie stalo" Pokazywal ogrodzenie, bylo naprawde solidne, zadnej dziury, 2 metry, dtut kolczasty u gory...i takie inne...wiec jak ot mozliwe?:P


>
> Nie mam fotek pogryzionych osób, a poza tym musiałabym do nich
> załączyć odpowiedni komentarz, opis sytuacji, wypowiedź
> szkoleniowca - nie dość, że objętościowo wyszłaby praca
> magisterska to złamałabym regulamin forum (zakaz zamieszczania
> drastycznych i pornograficznych zdjęć, oraz linków do nich). I
> tak po wytłumaczeniu wyszłoby na moją korzyść (wina człowieka,
> a nie psa niezależnie od rasy).

No wiesz, z odpowiednim komentazem to ja moge ci wmowic ze Hitler byl bardzo dobrym czlowiekiem, ze pedofilom nalezy sie szacunek i jedno dziecko tygodniowo do zabawy, a jezus byl satanista.... Dla mnie nie wazne co bys umiescila i jak to ladnie opisala zawsze by wynikalo jedno. Pies pogryzl lub zamordowal dziecko, prosta sprawa, jest winowajca i jest ofiara....a czlowiek to tylko dodatek do calej sprawy. nie wiem w jakim swiecie Ty zyjesz, ale w moim sa troche inne prawa. Jezeli jakis dzieciak pod szkola pobije innego dzieciaka, to winny jest ten co pobil a nie nauczyciele tej szkoly. Nauczyciele dostana swoje po tylku, jednak to nie oni bili, tylko ten gowniarz. Tak samo jest z psami. Sa psy ktore nie sa agresywne i mozesz je uczyc i uczyc a i tak nie wyszkolisz ich na agresywne jednostki. Moga byc agresywne ale nie na dluzsza mete. Moze kogos ugryza, ale nie beda tego robic z takapasja i takim okrocienstwem. Na pewno nie odgryza komus reki albo nogi. Psy ktore sa lagodne z natury, bo maja to w instynkcie to szybciej stana sie zaleknione i w razie zagrozenia poddadza sie apatii niz zadzy krwi. Wychowanie to tylko maly procent tego co jest w psie. Tak jak nie zrobisz z zyrafy biznesmena tak nie zrobisz 100% lagodnego pieska z psa ktory od pokolen byl kreowany na morderce. Zauwaz ze te grozne rasy sa uznawane za grozne bo sa ku temu powody. Takie pieski byly tworzone przez czlowieka, wybieralo sie najsilniejsze i najbardzije agresywne, i z nich sie rodzily kolejne agresywniejsze i silniejsze. Te co byly slabsze szly do piachu, a te najbar5dziej krwiozercze tworzyly kolejne jeszcze gorsze. Tak sie stworzylo te pieski. Teraz sie tego unika mowienia o tym, ale nadal sie tak robi.


>
> Rękę w paszczy moich psów mam codziennie - bez żadnych urazów,
> czy zadrapań. Zabawa jakich miliony i tyle.

Heheheh....to brzmi jak wypowiedz kibola lub skina, oni tez to nazywaja zabawa jak wiele innych;)
Zauwaz ze ta twoja zabawa uczy pieska ze mozna tak trzymac ludzka reke w paszczy. ciebie ten piesek zna i kocha wiec uwaza by cie nie zkaleczyc i nie podrapac....jednak kiedys chwyci za raczke innej osoby....i lekko zacisnie paszcze....i cos prysnie, a raczka odpadnie...a wtedy powiesz "nie wiem jak ot sie moglostac, pewnie ta osoba chciala go uderzyc a on sie tylko bronil"


>
> Cały czas mylicie psy bojowe z psami obronnymi. Pies bojowy
> został stworzony do walk z psami i innymi zwierzętami, a nie z
> ludźmi - dla nich był od zawsze super łagodny (sędzia walczące
> psy rozdzielał rękami). Obecnie pracuje się nad tym (kto
> pracuje ten pracuje :( ), aby zredukować/usunąć agresję w
> stosunku do zwierząt. Jednak póki jakiś idiota nie zacznie tego
> psuć wszystko jest w porządku i w codziennym życiu żaden bojowy
> pies nie stwarza zagrożenia dla człowieka.

Jasne.... pies bojowy, pies obronny, pies domowy, czy calkowity kundel....wszystko to pochodzi od jednego zwierzecia, od wilka.
Wilki jednak boja sie ludzi i ich unikaja. Maja jednak swoj instynkt, i zabijaja by przezyc....Psy to tylko takie wilki ktore sa spaczone przez czlowieka. Jedne mniej inne bardzije. Takie szkolone, bojowe czy obronne maja metlik w glowie, z jednej strony uczy sie ich by byly lagodne a z drugiej by byly agresywne...dodajesz do tego wiele roznych czynnikow i masz bombe z zegarkiem czasowym ktory jest nastawiony na godzine czyjej tragedii. Ja osobiscie jestem przeciwny trzymaniu psow. Dla mnie te zwierze wytworzone przez czlowieka nie powinno istniec. Uwazam ze na tym etapie czlowiek go nie potrzebuje, i pies stanowi wiecej problemow i zagrozenia niz jest to warte. Wedlug mnie kazdy powinien zyc wlasnym zyciem, ludzie swoim a kazdy gatunek zwierzat swoim....
Nie bylo by zadnych problemow, np z takimi forumowiczkami:P

>
> Psy nie są głupie. Głupi to są ludzie, którzy schrzaniają im
> psychikę.

Zgadzam sie...najgorsi to sa Ci co im wmawiaja ze sa ludzmi, wiesz ci z gatunku "siad, waruj, pros..." i takie inne....w tej kategorii jest zamknieta jeszcze ta najgorsza grupa, to sa ci co sa przekonani ze im sie udalo wycwiczyc psa....tacy treserzy hodowcy i inni....


> Głupi są rodzice, którzy mówią swoim dzieciom, że
> piesek jest zły i trzeba go się bać "bo cię ugryzie" - potęgują
> tylko panikę.

Ja bym nie nazwal tego panika tylko ostroznoscia. Dla przykladu odniose sie do twojej historii. gdyby rodzice tego dziecka powiedzieli ze pies jest zly i trzeba uwazac to to dziecko nie rzucilo by sie twojemu pieskowi na szyje....proste


> Głupi są właściciele psów, którzy nie potrafią
> sobie z nimi poradzić i nie szukają pomocy u szkoleniowców.

Glupi sa wlasciciele jezeli sadza ze moga opanowac psychike zwierzecia. Glupi sa treserzy bo sa tego pewni. Sa pewni ze moga wyszkolic psa, ze znaja jego psychike i takie tam. Pies to zwierze, nikt nie jest w stanie go wpelni zrozumiec. Zauwaz jakie sa roznice miedzy kobieta a mezczyzna. Jestesmy jedna rasa, a tak czesto nie potrafimy sie zrozumiec. Jezeli czlowiek czlowieka nie potrafi zrozumiec to jak sobie wyobrazasz ze czlowiek zrozumie zachowanie zwierzat, i do tego jeszcze bedzie potrafil wplynac na nie do tego stopnia ze zwierze bedzie "pewne". Jak mowilem, pies to bomba zegarowa i kazdy powinien sie trzymac z dala......Wielu ludzi to rozumie.....sa jednak tacy szkoleniowcy, hodowcy i wlasciciele maniacy ktorzy probuja ludziom wmowic cos innego....ofiary jednak mowia samo przez sie czym jest pies. to dzikie zwierze z zakozenionym instynktem mordercy....a niektorym rasom przypomniano o tym instynkcie


> Głupi są rodzice, którzy nie pilnują dzieci. I mogłabym tak
> jeszcze dłużej...

Oni nie sa glupi tylko zajeci. Sa takie czasy ze rodzice musza charowac by miec co tym dzieciom wlozyc do miski. Zreszta dzieci musza sie uczyc samodzilnosci. Rodzice nie moga stac nad nimi 24/7

>
> Jeśli chcecie to poszukajcie na stronie hodowców Pittów, czy
> właścicieli. Poszukajcie na psich forach. Znajdziecie wiele
> fotek psów z malutkimi kotkami, dzieciakami, czy innymi psami,
> z zadowolonymi i szczęśliwymi - normalnymi - właścicielami.
> Zapewniam, że foty nie są fotomontażem. Wiem, że trudno Ci
> uwierzyć, że Pitt taki może być, ale to szczera prawda. Ktoś
> kto ma wiedzę zaczerpniętą od sąsiadów, czy z mediów nie ma
> wiedzy żadnej. Zapytaj dowolnego trenera psów co sądzi o
> przedstawionej opinii w mediach na temat ras, których tak się
> boisz. Pewnie się ździwisz, ale jego opinia pokryje się z moją.

Ci ludzie nie sa obiektywni, tak samo jak Ty. Jestes owladnieta mania ze psy sa kochane a ludzie zli. Pewnie jestes stara panna i musialas sobie znalezc zajecie...kogos kto cie pokocha i kto bedzie cie sluchal....Tutaj jednak nikt Cie nie bedzie sluchal bo to co mowisz to zbdury. Jak mowilem ktos kto chce cos udowodnic to moze z hitlera zrobic swietego - to oczywiste. Ty rozmawiasz z nami ale ty nas nie sluchasz, nie dopuszczasz mysli ze mozemy miec racje...Ty meczysz ten watek tylko i wylacznie dlatego by sobie wkrecic ze ludzie sa tylko ignorantami nielubiacymi zwierzat. Nie wazne jak dlugo bedziemy gadac to to nic nie da, bo ty masz swoja wizje. To jest obsesja!!! To sie leczy....Ty nawet pewnie nigdy nie obejrzalas takich fotek pogryzionych osob, a nawet jak je widzialas to sobie cos wmawialas, ze to wina ludzi, ze wina dzieci i takie tam. Pewnie obracasz sie w towarzystwie ludzi ktorzy sa takimi samymi maniakami jak Ty. Dla mnie to takie osoby nadaja sie do leczenia. Przypomina mi to takich "swietych" katolikow co bronia ksiezy pedofilow mimo ze wszystko wskazuje na nich, ze sa ofiary, dowody i wszyscy na okolo wiedza ze oni sa zli. To samo robisz Ty...Otworz oczy!!!

> Nie wątpię, że moje psy potrafią gryźć... pozoranta! Ostatnio
> spacerowałam z moją suką. Była na luźniutkiej smyczy parę
> kroków za mną. Właśnie się obróciłam i z przerażeniem
> zauważyłam, że OBCE DZIECKO wisi na szyi mojego psa i się do
> niego przytula. A za nim stali zadowoleni z siebie rodzice...
> Ryknęłam do nich co by zrobili, gdyby mój pies odgryzł ich
> dziecku rękę... Idioci zrobili zdziwoną minę i odeszli od nas
> mrucząc coś pod nosem. Wystarczyłoby, że na miejscu mojego psa
> byłby inny - np. taki, który ma problemu z agresją. Przez
> głupkowatych rodziców dziecka by już nie było, a wina
> oczywiście byłaby po stronie "krwiożerczych psów". Wystarczyło
> zapytać, czy dziecko może podejść do psa...wystarczyło zapytać.
> Głupota niektórych ludzi nie zna granic.

Mowisz o swojej? Popatrz na sprawe z pozycji tego malego dzicka. W jego psychice rodzice wyrobili przeswiadczenie ze pieski sa dobre, pewnie nawmawiali mu takich samyhc zbdur jak ty nam teraz....a tu nagle wlasciwielka psa ktora zawsze twierdzi ze jej pieski sa oki....ta wlascicielka robi awanture i straszy ludzi. Oficjalnie mowi ze ma niebezpiecznego psa i ze moze ich dziecku odgryzc reke...przerazajace!!! To tego psa zamiast prowadzic z przodu to ma go gdzies z tylu ze nie widzi co sie z nim dzieje....Skoro straszy pogryzieniem ot znaczy ze pies nie mial kaganca....przerazajace...Gdyby ktos mi taka awanture zrobil to od razu bym zadzwonil po policje. Wlascicielka wie ze ma zlego psa ktory odgryza malym dzieciom raczki a nie zaklada kaganca...i jeszcze ma pretensje do rodzicow ze maja symapatyczne dziecko. Pomysl lepiej co swoja awantura zrobilas w psychice tego dziecka. Ja mysle ze jednak dziecko powinno byc stawiane na pierwszym miejscu. Ty jednak masz inna wizje swiata....

>
> Jestem pierwszą osobą, która laikowi odradza zakup
> jakiegokolwiek psa. Najpierw odsyłam do wielu publikacji, a
> potem tłumaczę, że trzeba wybrać dobrą hodowlę i dobrego
> psychicznie szczeniaka. Nie najlepszym pomysłem jest kupowanie
> bez żadnej wiedzy psa t y c h ras, ale coś łatwiejszego do
> ułożenia. I tak wtedy obowiązkowe przedszkole dla psów, gdzie
> właściciel uczy sie jak ma psa uczyć i ogólnej "obsługi psa".

I po co to wszystko skoro tak wielka wlascicielka i znawczyni idzie z psem bez kaganca, a do tego wrzeszczy do wszystkich na okolo ze prowadzi bestie ktora zagryza ludzi.... Twoja opowiesc potwierdza moja przekonanie ze wszystkie psy trzeba uspic, skoro nawet super treserka ma morderce.....to lepiej uspic psy by uniknac niebiezpieczenstwa...najlepiej to razem z nimi uspic maniakalnych wlascicieli, treserow i hodowcow


> Słuchajcie wybierzcie się na sekcję molosów do Związku
> Kynologicznego, albo na sekcję Terierów, czy tez na sekcję
> szkolenia. Tam Wam wszystko wytłumaczą, ale zapewniam, że
> tłumaczenie będzie w moim stylu - łapotologicznie i zgodnie z
> faktami, bo inaczej do Was się nie da...

Wlasnie problem z tym ze oni tak samo jak Ty nie wytlumacza nikomu nic zgodnie z faktami. Oni powiedza tylko to co chca powiedziec. Nikt nie powie ci ze nawet najlepiej wychowany i prowadzony piesek moze naraz z nieznanego powodu zeswirowac i kogos zabic....Nie pokaza doskonale zabezpieczonych pomieszczen dla doskonale wyszkolonych psow ktore na nic sie zdawaly, bo piesek i tak robil swoje....Nie pokaza ofiar tych doskonale wyszkolonych psow....Oni tylkopowiedza toco chce, tak jak Ty.
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój pies był bez kagańca. Zgodnie z przepisami był na smyczy, ale bez kagańca. Jeżeli należy eliminowac sytuację zagrażające człowiekowi należy wprowadzić całkowity zakaz używania samochodów, wind, korzystania z basenów...wogóle najlepiej wybić w takim razie wszystkie zwierzęta i ludzi, żeby tylko nie było zagrożeń (człowiek człowieka zabija). Pisząc dziecko mam na myśli małe dziecko, które powinno być pod stałą opieką osób dorosłych. Nie jestem treserem. Absolutnie nie obrażam innych psów. Poprzez termin "wsiowy burek" chciałam określić łańcuchowego psa, który do żarełka dostaje chleb z mlekiem...nie mówiąc już nic o żadnym szkoleniu, czy wychowaniu. Biedne zwierze spędza życie na krótkim łańcuchu mając za zadanie szczekać na ludzi. Psy kocham wszystkie, a ludzi tylko wybranych. Nie masz racji o wmawianiu na temat Hitlera itp. Prostym przykładem jest zamieszona przeze mnie fotka dziecka w psim kojcu. Ty uważasz, że dziecko ma strasznych i znęcających się rodziców, którzy zamykają malucha w kojcu i jeszcze do tego mają strasznie agresywnego psa, są nieodpowiedzialni. Dla mnie to normalni ludzie, którzy doskonale wychowali swojego psa i mimo, że ich dziecko wchodzi do psiego kojca to pies nie jest agresywny. Dokładnie... jest winowajca i ofiara. Trzeba się tylko zastanowić kto jest wynowajcą, a kto ofiarą. Jeśli dziecko wejdzie na pilnowany przez psa teren (np. przejdzie przez ogrodzenie) i zostanie pogryzione ofiarą jest ono, lecz winowajcą też ono (zależy od wieku, ponieważ wiadomo, że w wypadku 5 latka winowajcą są rodzice). Pies pilnuje terenu i tylko wykonuje swoją robotę (przykre, ale prawdziwe). Właśnie dlatego tam jest - właściciel chciał, aby pies pilnował terenu. Człowiek jest ewolucyjnie bardziej rozwinięty od psa i w pełni odpowiada za swoje czyny (pobicie kolegi przez chłopaka w szkole). Mogą się do tego jedynie dołożyć inne czynniki (złe towarzystwo, brak kontroli ze strony rodziców itp.), ale ostateczna decyzja należy do chłopaka (bić się, czy rozwiązać to w inny sposób). Nigdy nie szkoliłam psa, aby był agresywny. Praca na zajęciach z obrony wedle regulaminów ZK to zupełnie coś innego niż agresja. Agresywne, czy lękliwe psy są dyskfalifikowane w obrończej pracy. Uważam inaczej niż Ty. Psy nie rodzą się agresywne. Nawet mimo pewnych predyspozycji (AST jako pies walczący, Labrador jako doskonały aporter, pies dowodny) wcale nie jest powiedziane, że tak będzie. U AST-a wolę walki trzeba redukować, a u Laba pasję do aportowania rozwijać. Faktycznie tak hodowało się psy bojowe. Żyjemy w innych czasach i niepotrzebna nam chęć walki u psów bojowych. Nalezy więc robić odwrotnie - rozmnażać psy bez woli walki i starannie je wychowywac nakładając duży nacisk na łagodność w stosunku do zwierząt. Zupełnie inną bajką są psy obronne, ale nie chce mi się tego tutaj rozwijać - wystarczy przykład bojowych. Moje psy wiedzą, że jeśli pozwalam brać rękę do pyska to mają to robić delikatnie - uczy się tego kilkunasto tygodniowe maluchy. Jestem przeciwko psom ras bojowych w rękach dresów, ponieważ najczęściej w ich rękach pies ma być dla szpanu - jaki on groźny. Skoro nie uznajesz różnicy między psem bojowym, a obronnym to po co uznajesz różnicę między Rottweilerem, a Pudlem?! Gdyby było więcej osób szkolących swoje psy w renomowanych miejscach to zapewniam Cię, że o ilość tych psów zmniejszyłaby się ilość wypadków...zresztą wystarczy psa nie zepsuć. Mówienie dziecku "uważam, bo Cię ugryzie" to jest budzenie w nim paniki. Dziecko powinno wiedzieć, że nie wolno głaskać obych psów bez zgody właściciela, ponieważ nie każdy pies jest tak miły jak np. pies cioci, albo ktoś może sobie tego nie życzyć. Przykro mi, że jesteś nie rozumiany nawet przez innych ludzi...przykro mi, że nie rozumiesz psów. Skąd Ty wogóle znasz takie krwiożercze opowieści?! Z mediów?! Człowieku zacznij się obracać w kynologicznym środowisku, jedź na jakąś wystawę i zobacz, że nic złego tam się nie dzieje! Absolutnie nie uważam, że ludzie są źli. Jest wiele bardzo dobrych ludzi, wspaniałych. Naprawdę znam dużo takich osób i staram się, żeby to właśnie oni mnie otaczali. Trenerzy, czy hodowcy nie mówią o tych psach od tak sobie. Oni od wielu lat je obserwują, pracują z nimi i nad nimi. Mają ogromne doświadczenie. Zapewniam Cię, że nie jestem panną, a starą to już napewno nie :). Potrafię przyznać się do błędu i o to się nie martw. Przyznaję, że są psy łatwiejsze i trudniejsze do ułożenia. Jednak nie ma napewno złych psów. Słuchaj ja nie mam nic przeciwko głaskaniu moich psów. Chodzi tylko o to, żeby dziecko kiedyś nie rzuciło się z głaskaniem na psa, który może je pogryźć. Rodzice powinni nauczyć dziecko, że najpierw należy ZAPYTAĆ! Moje psy nie są groźne i ja o tym wiem. Jednak kiedyś ktoś może trafić na agresywnego, groźnego psa i jeśli takie dziecko rzuci się mu na szyję obawiam się, że może się to dla niego tragicznie skończyć. Chodzi o to, aby rodzice wytłumaczyli dziecku pewne rzeczy i nie wychodzili z założenia, że albo maluch ma się wszystkich psów bać i nie podchodzić, albo, że wszystkie psy mozna głaskać i zawsze wszystko będzie cacy. Fajnym pomysłem są spotkania z Policją w szkołach, gdzie uczy się dzieci jak mają unikać ataku ze strony psa, że wolno obce psy głaskać tylko za zgodą właścicieli itp. Niestety takich akcji jest strasznie mało, a według mnie w ramach biologi, choć parę słów powinno się powiedzieć o tym co mówi Policja. Hehe...nie wrzeszcze do żadnych ludzi, ze prowadze bestię bez kagańca, ponieważ nie jestem w posiadaniu zadnej bestii... Mam wspaniałe i zrównowarzone psy, które najczęściej na spacerki wychodzą zgodnie z przepisami (smycz lub kaganiec). Nie mam żadnego mordercy skoro mój pies na nagle wiszące dziecko mu na szyi reaguje lizaniem malucha w buzię i myrdającym ogonkiem :P. Jeszcze nie słyszałam, aby pogryzienia dokonał rodowodowy pies, a co dopiero szkolony... Z reguły to mieszańce ras (tzn. bez rodowodu) w nieodpowiednich rękach. Wielorasowe kundelki tez dokonują pogryzień (przez głupotę ludzi), ale tego się nie nagłaśnia, bo jak by brzmiał nagłówek "Mieszaniec Szarika ugryzł dziecko". Piszesz, że ja Cię nie słucham. Pewnie, że Cię słucham i do tego bardzo dokładnie. Na każde Twoje zdanie znajduję argumenty, które są dla mnie codziennością. Ty owych argumentów nie masz i w kółko piszesz to samo - mity, które dla nas - psiarzy są takie samo od xxx lat... To tak samo jak mówienie, że pies o czarnym podniebieniu będzie agresywny, czy też, że jedzenie surowego mięsa wzmaga agresje ....

I jeszcze raz odsyłam do wyżej wymienionego linku - cała prawda o Pittbulu.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że się trochę rozpędziłaś i odpowiedziałaś nie na mój post, tylko na jeszcze inne. Nie mam psa i nie znam dokładnie przepisów, wydawało mi się, że każdy pies na zewnątrz powinien być i na smyczy i w kagańcu. Być może sie mylę, ale i tak w tym wszystkim chodzi o jedno - żeby było dla ludzi zdrowo i bezpiecznie - bo to jest wartość nadrzędna. Przepisy służą temu, żeby zminimalizować niebezpieczeństwo. I pies jest dla ludzi i samochody i baseny i wszystko to powinno dawać ludziom radość i wygodę. Jednak człowiek jest istotą omylną, czasem głupią i nieodpowiedzialną (nie piję do Ciebie, tylko ogólnie), więc to co ma służyć człowiekowi czasem obraca się przeciwko niemu. Żeby tego uniknąć, wymyśla się przepisy ruchu drogowego i także przepisy prawne dotyczące zwierząt. Może warto podmuchać na zimne, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku.
Cenię Twoją pasję i nie mam nic przeciwko psom, ale myślę, że ważniejsze jest ludzkie bezpieczeństwo.
To, że winny jest człowiek (to racja), a nie pies, wcale nie rozwiązuje sprawy. Nie chodzi o ustalenie winnego, tylko żeby nikt nie cierpiał.
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę Was bardzo o zapoznanie się z podanym niżej linkiem do filmy pokazującym całą prawdę o Pittach. Proszę też o oglądanie filmu DO KOŃCA!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Proszę Was bardzo o zapoznanie się z podanym niżej linkiem do filmy pokazującym całą prawdę o Pittach. Proszę też o oglądanie filmu DO KOŃCA!

http://www.deviantart.com/view/11454716/
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pittbull na liście "ras łagodnych" wyprzeda Labradory, czy Cocer Spaniele - gdyby ktoś to przeoczyć w filmie to tutaj to dodaje :).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój pies był bez kagańca. Zgodnie z przepisami był na smyczy, ale bez kagańca. Jeżeli należy eliminowac sytuację zagrażające człowiekowi należy wprowadzić całkowity zakaz używania samochodów, wind, korzystania z basenów...wogóle najlepiej wybić w takim razie wszystkie zwierzęta i ludzi, żeby tylko nie było zagrożeń (człowiek człowieka zabija). Pisząc dziecko mam na myśli małe dziecko, które powinno być pod stałą opieką osób dorosłych. Nie jestem treserem. Absolutnie nie obrażam innych psów. Poprzez termin "wsiowy burek" chciałam określić łańcuchowego psa, który do żarełka dostaje chleb z mlekiem...nie mówiąc już nic o żadnym szkoleniu, czy wychowaniu. Biedne zwierze spędza życie na krótkim łańcuchu mając za zadanie szczekać na ludzi. Psy kocham wszystkie, a ludzi tylko wybranych. Nie masz racji o wmawianiu na temat Hitlera itp. Prostym przykładem jest zamieszona przeze mnie fotka dziecka w psim kojcu. Ty uważasz, że dziecko ma strasznych i znęcających się rodziców, którzy zamykają malucha w kojcu i jeszcze do tego mają strasznie agresywnego psa, są nieodpowiedzialni. Dla mnie to normalni ludzie, którzy doskonale wychowali swojego psa i mimo, że ich dziecko wchodzi do psiego kojca to pies nie jest agresywny. Dokładnie... jest winowajca i ofiara. Trzeba się tylko zastanowić kto jest wynowajcą, a kto ofiarą. Jeśli dziecko wejdzie na pilnowany przez psa teren (np. przejdzie przez ogrodzenie) i zostanie pogryzione ofiarą jest ono, lecz winowajcą też ono (zależy od wieku, ponieważ wiadomo, że w wypadku 5 latka winowajcą są rodzice). Pies pilnuje terenu i tylko wykonuje swoją robotę (przykre, ale prawdziwe). Właśnie dlatego tam jest - właściciel chciał, aby pies pilnował terenu. Człowiek jest ewolucyjnie bardziej rozwinięty od psa i w pełni odpowiada za swoje czyny (pobicie kolegi przez chłopaka w szkole). Mogą się do tego jedynie dołożyć inne czynniki (złe towarzystwo, brak kontroli ze strony rodziców itp.), ale ostateczna decyzja należy do chłopaka (bić się, czy rozwiązać to w inny sposób). Nigdy nie szkoliłam psa, aby był agresywny. Praca na zajęciach z obrony wedle regulaminów ZK to zupełnie coś innego niż agresja. Agresywne, czy lękliwe psy są dyskfalifikowane w obrończej pracy. Uważam inaczej niż Ty. Psy nie rodzą się agresywne. Nawet mimo pewnych predyspozycji (AST jako pies walczący, Labrador jako doskonały aporter, pies dowodny) wcale nie jest powiedziane, że tak będzie. U AST-a wolę walki trzeba redukować, a u Laba pasję do aportowania rozwijać. Faktycznie tak hodowało się psy bojowe. Żyjemy w innych czasach i niepotrzebna nam chęć walki u psów bojowych. Nalezy więc robić odwrotnie - rozmnażać psy bez woli walki i starannie je wychowywac nakładając duży nacisk na łagodność w stosunku do zwierząt. Zupełnie inną bajką są psy obronne, ale nie chce mi się tego tutaj rozwijać - wystarczy przykład bojowych. Moje psy wiedzą, że jeśli pozwalam brać rękę do pyska to mają to robić delikatnie - uczy się tego kilkunasto tygodniowe maluchy. Jestem przeciwko psom ras bojowych w rękach dresów, ponieważ najczęściej w ich rękach pies ma być dla szpanu - jaki on groźny. Skoro nie uznajesz różnicy między psem bojowym, a obronnym to po co uznajesz różnicę między Rottweilerem, a Pudlem?!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Gdyby było więcej osób szkolących swoje psy w renomowanych miejscach to zapewniam Cię, że o ilość tych psów zmniejszyłaby się ilość wypadków...zresztą wystarczy psa nie zepsuć. Mówienie dziecku "uważam, bo Cię ugryzie" to jest budzenie w nim paniki. Dziecko powinno wiedzieć, że nie wolno głaskać obych psów bez zgody właściciela, ponieważ nie każdy pies jest tak miły jak np. pies cioci, albo ktoś może sobie tego nie życzyć. Przykro mi, że jesteś nie rozumiany nawet przez innych ludzi...przykro mi, że nie rozumiesz psów. Skąd Ty wogóle znasz takie krwiożercze opowieści?! Z mediów?! Człowieku zacznij się obracać w kynologicznym środowisku, jedź na jakąś wystawę i zobacz, że nic złego tam się nie dzieje! Absolutnie nie uważam, że ludzie są źli. Jest wiele bardzo dobrych ludzi, wspaniałych. Naprawdę znam dużo takich osób i staram się, żeby to właśnie oni mnie otaczali. Trenerzy, czy hodowcy nie mówią o tych psach od tak sobie. Oni od wielu lat je obserwują, pracują z nimi i nad nimi. Mają ogromne doświadczenie. Zapewniam Cię, że nie jestem panną, a starą to już napewno nie :). Potrafię przyznać się do błędu i o to się nie martw. Przyznaję, że są psy łatwiejsze i trudniejsze do ułożenia. Jednak nie ma napewno złych psów. Słuchaj ja nie mam nic przeciwko głaskaniu moich psów. Chodzi tylko o to, żeby dziecko kiedyś nie rzuciło się z głaskaniem na psa, który może je pogryźć. Rodzice powinni nauczyć dziecko, że najpierw należy ZAPYTAĆ! Moje psy nie są groźne i ja o tym wiem. Jednak kiedyś ktoś może trafić na agresywnego, groźnego psa i jeśli takie dziecko rzuci się mu na szyję obawiam się, że może się to dla niego tragicznie skończyć. Chodzi o to, aby rodzice wytłumaczyli dziecku pewne rzeczy i nie wychodzili z założenia, że albo maluch ma się wszystkich psów bać i nie podchodzić, albo, że wszystkie psy mozna głaskać i zawsze wszystko będzie cacy. Fajnym pomysłem są spotkania z Policją w szkołach, gdzie uczy się dzieci jak mają unikać ataku ze strony psa, że wolno obce psy głaskać tylko za zgodą właścicieli itp. Niestety takich akcji jest strasznie mało, a według mnie w ramach biologi, choć parę słów powinno się powiedzieć o tym co mówi Policja. Hehe...nie wrzeszcze do żadnych ludzi, ze prowadze bestię bez kagańca, ponieważ nie jestem w posiadaniu zadnej bestii... Mam wspaniałe i zrównowarzone psy, które najczęściej na spacerki wychodzą zgodnie z przepisami (smycz lub kaganiec). Nie mam żadnego mordercy skoro mój pies na nagle wiszące dziecko mu na szyi reaguje lizaniem malucha w buzię i myrdającym ogonkiem :P. Jeszcze nie słyszałam, aby pogryzienia dokonał rodowodowy pies, a co dopiero szkolony... Z reguły to mieszańce ras (tzn. bez rodowodu) w nieodpowiednich rękach. Wielorasowe kundelki tez dokonują pogryzień (przez głupotę ludzi), ale tego się nie nagłaśnia, bo jak by brzmiał nagłówek "Mieszaniec Szarika ugryzł dziecko".
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Przepraszam, że post podzielony na dwie częście, ale jako jeden cały mi się nie chciał wysłać - za dużo objętościowo widac... :D
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia napisał(a):

> Proszę Was bardzo o zapoznanie się z podanym niżej linkiem do
> filmy pokazującym całą prawdę o Pittach. Proszę też o oglądanie
> filmu DO KOŃCA!
>
> http://www.deviantart.com/view/11454716/


0000000000000000000000000000000000000000000000000000

o Bradach Pittach ? ;P lol


.... Carpe Diem ....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak ;). Prawie o bratach pittach :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A może bracia pittowie? Do wyboru do koloru :D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Myślę, że się trochę rozpędziłaś i odpowiedziałaś nie na mój post, tylko na jeszcze inne. Nie mam psa i nie znam dokładnie przepisów, wydawało mi się, że każdy pies na zewnątrz powinien być i na smyczy i w kagańcu. Być może sie mylę, ale i tak w tym wszystkim chodzi o jedno - żeby było dla ludzi zdrowo i bezpiecznie - bo to jest wartość nadrzędna. Przepisy służą temu, żeby zminimalizować niebezpieczeństwo. I pies jest dla ludzi i samochody i baseny i wszystko to powinno dawać ludziom radość i wygodę. Jednak człowiek jest istotą omylną, czasem głupią i nieodpowiedzialną (nie piję do Ciebie, tylko ogólnie), więc to co ma służyć człowiekowi czasem obraca się przeciwko niemu. Żeby tego uniknąć, wymyśla się przepisy ruchu drogowego i także przepisy prawne dotyczące zwierząt. Może warto podmuchać na zimne, żeby nie obudzić się z ręką w nocniku.
Cenię Twoją pasję i nie mam nic przeciwko psom, ale myślę, że ważniejsze jest ludzkie bezpieczeństwo.
To, że winny jest człowiek (to racja), a nie pies, wcale nie rozwiązuje sprawy. Nie chodzi o ustalenie winnego, tylko żeby nikt nie cierpiał.

Wreszcie odespałam wczorajczą zabawę i wcinając pyszne ciasteczko skrobię na forum :).

Masz rację - nie zauważyłam Twojego postu. Przepisy dotyczące kagańca są dość zróżnicowane - w każdym mieście należy dodatkowo sprawdzać. Tam gdzie ja mieszkam smycz lub kaganiec obowiązuje wszystkie psy. Psiaki "raz uznanych za agresywne (lista MSwIA)" mają być wyprowadzane zarówno na smyczy jak i w kagańcu. Oczywiście dotyczy to wyłącznie psów rasowych - rodowodowych. Konieczne jest też posiadanie na nie pozwolenia. Nie rozumiem dlaczego miałoby to do mnie pić. Mam swoją pasję, moje psy są bezpieczne dla otoczenia, są wyprowadzane zgodnie z przepisami, wyszkolone, wyszczepione, zadbane, czyste i wszystko co tylko być powinno jest. Absolutnie nie stanowią zagrożenia dla środowiska (zarówno ludzi jak i innych zwierząt). Więc w czym problem? Zgadzam się z Twoją wypowiedzią, właściwie w 99,99%.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Osiągnęłyśmy pierwszy poziom porozumienia :). A teraz w czym problem?
Co zrobić, żeby nie było wypadków pogryzienia przez agresywne psy? Albo żeby ich było jak najmniej.

Padło tu już kilka pomysłów
- zakaz posiadania psów ze skłonnością do agresji
- obowiązkowe szkolenia
- wysokie kary
- eliminacja tych ras

co jeszcze?
lubię cyfry i litery
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mozna wnioskowac o zatrzymanie tego tematu bo to jest tak jak z przelewaniem z pustego w prozne.


Powyzej to tylko moje zdanie.
Nie wszyscy musza sie z tym zgadzac.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Napewno nie zakaz hodowlii psów tych ras. Z obowiązkowymi szkoleniami się zgadzam w 100%, bo nawet laik nauczy się jak obsługiwac psa. Ale te obowiązkowe szkolenia to dla wszystkich psów/właścicieli by się przydały. Poza tym zakaz rozmnażania psów bez rodowodu (bez zadnej kontroli). Zresztą przykładowo suka Rottweiler, aby mogła mieć szczeniaki musi zdać egzamin PT1 (posłuszeństwo), pozytywnie zaliczyć testy psychiczne i być 3 razy wystawiona z oceną min. bardzo dobrą. Wynika z tego, że ZK już dawno wprowadził to o czym mówimy :). Poza tym nalezy rozmnażać łagodne osobniki, a nie agresywne (u Rottów ZK już o to zadbał). Myślę, że testy psychiczne dla właścicieli przed zakupem psa też są niezłym pomysłem. Koniecznie edukacja dzieci w szkołach (jak uniknąc ataku, jak postępowac z psem itp.).
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Poza tym rodowodowe szczenie Rottweilera kosztuje ok. 1200zł. Przypadkowa osoba raczej nie wyda takiej kwoty na psa, najpierw się poważnie zastanowi itp. A szczenie po zupełnie nie kontrolowanych rodzicach bez papierów kosztuje ok.150-200zł...chyba wiecie już o co mi chodzi?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
LejDusia podpisuje się pod KAŻDĄ Twoją wypowiedzią, mało tego podziwiam Cię za cierpliwość do łopatologicznego jak to nazwałaś tłumaczenia wszystkim tu piszącym dlaczego Ty masz rację i choć większość widzę, że ma nikłe pojęcie w porównaniu do Ciebie, bo niektóre wypowiedzi tutejszych znawcUw to chyba po to by Cie sprowokować i złapać za słówko ;]. Ja mam to samo spojrzenie na ten temat i popieram Cie w 100%. Widać że jesteś osobą doświadczoną i bardzo inteligentną i właśnie posiadanie psa z ras o których tu mowa powinno mieć miejsce tylko i wyłącznie w rękach ludzi odpowiedzialnych i mądrych do tego stopnia jak Ty :)) Byłoby mniej negatywnych opinii na temat pokrzywdzonych psów, które nie są winne temu że trafiły w nie doświadczone/nie odpowiedzialne ręce. Może wtedy nie opowiadano by takich rzeczy, które owszem zdarzają się ale chyba w 100% psom NIErasowym, z niewiadomego pochodzenia, niezrównoważonym itd (oczywiście nie wszystkim, ale w świecie gdzie psy rozmnażane są świadomie, rodzice mają testy psychiczne itd są w 100% socjalizowane i trafiają przeważnie do rąk ludzi których stać na zapewnienie odpowiednich warunków NIE MA MIEJSCA NA SYTUACJE GDZIE PIES ATAKUJE CZŁOWIEKA JAK WROGA). Nie chce nikogo obrażać bo wiadomo, że nie wszędzie tak jest ale to przeważnie w połączeniu z niedbałością człowieka idzie w parze psia niekontrolowana agresja. LejDusia widać że wiesz bardzo dużo na ten temat i tylko takie osoby są w pełni świadome tego jak prawidłowo wychowywać psa... bo reszta ma bardzo zacofany pogląd, że pies to krwiożerczca ludożerca którego instynktu nie ma możliwości opanować itd:)))) To smutne że nie widzą w tym swojej (człowieka) winy, tak jakby to oni byli poniżej poziomu tego psa i nie byli w stanie nad nim zapanować... Zaścianek i jeszcze raz zaścianek... Pewnie ciężko jest sięgnąć na półkę i przeczytać jakąś literaturę na ten temat, ale oni pewnie nie wiedzą że w ogóle zostały napisane takie książki! :P
Sama chcę mieć dobermana, miałam nawet okazje takowego posiadać ale niestety tylko przez krótką chwilę, ale wówczas nie byłam świadoma tego jak niewiele wiem na temat tej rasy i psów w ogóle.. choć wydawało mi się że posiadanie kilku kundelków wystarczająco dużo mnie nauczyło:)) Teraz bardzo się cieszę że ten pies z nami nie został bo byłoby nam trudno nie mając zielonego pojęcia o potrzebach Dobermanów:))) Ale ja już to zrozumiałam, widać wielu ludzi dalej nie rozumie różnicy między psami które mają charakter trudny, wymagają wysiłku współpracy i doświadczenia w wychowywaniu a takimi które są potulnymi barankami od małego. I co daje tak naprawdę rodowód:) Ja nie zdecydowałabym się na psa dużego, 'słynącego' z tego że jest 'mordercą' od pierwszej lepszej hodowli domowej...
Ale pies to nie tylko psychika, to też wychowanie. ale Ty już Lejdusia wszystko wyjaśniłaś kilkakrotnie:) kto chce i jest reformowalny to przeczyta jeszcze raz to co pisałaś i zrozumie a kto nie, ten niech dalej wierzy w swoje zaściankowe wymysły ;)))

Pozdrawiam wszystkich rozumnych posiadaczy psów z pasją:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam! Słowo "hodowla", "hodować" (itd.) pisze się przez "h". Tego postu nie mógł pisać lekarz. Ilosc błędów ortograficznych i gramatycznych oraz niespójnosć logiczna wskazują, że nawet nie pisała tego osoba dorosła. Nie ma ras agresywnych, są tylko agresywni i chwiejni emocjonalnie ludzie. Nie każda rasa powinna być hodowana na szeroką skalę. U mnie zawsze były psy duże, tzw. ras agresywnych, które nigdy nie były agresywne. Choć pracuję jako inspektor TOZ, nigdy w życiu nie ugryzł mnie żaden pies, choć przecież w czasie interwencji mam do czynienia z różnymi zwierzętami, także przestraszonymi, zestresowanymi czy zmuszonymi do agresji. Moją ulubioną rasą są rottweilery, ale polecałabym te psy tylko stanowczym, opanowanym i doswiadczonym hodowcom. Uwaga!!! Większosć psów, niezalażnie od rasy, nie lubi dzieci w przedziale od 0 do 7 lat, ponieważ zachowują się one w sposób nieprzewidywalny (dzieci, a nie psy), co dla psów jest ogromnie stresujące. Dlatego pies w rodzinie powinien najwczesniej pojawić się, gdy dzieci pójdą do szkoły podstawowej. Nie zapominajmy, że zwierzę nie jest rzeczą; trzeba mu poswięcić dużo czasu, zapewnić opiekę i dużo mówić, rozmawiać z psem, co sprawia, że mamy z nim kontakt i nie pozwalamy zamykać się w sobie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. mam w rodzinie sunie amstafa cudo łagodne zalizałaby każdego ,ale od momentu gdy przygarneli szczeniaka znaję , zabiedzonego rasy amstaf,suni nieco odbiło bo stała się nadopiekuńcza i broniła szczeniaka przed każdym psem nawet szczeniaki obce gryzła.a mały charakterek pokazał już mając 2 miesiące bo warczał i wisiał na szyji mojego psa a posiadam BERNEŃSKIEGO PSA PASTERSKIEGO mój bernuś robił totalną olewke ,ta rasa jest oddana człowiekowi a wszystko co się rusza i jest małe to przyjaciel dla bernów.Pies w mojej rodzince pojawił się gdy dzieci miały 12 i 8 lat ,mając tak dużego psa w domu musiałam wychować go tak by był naszym przyjacielem i bez obaw zostawał z dziećmi, wychowanie psa to nie tylko podaj lape i siad ,to ustalenie hierarchii w domu .Większość ludzi ulega małym ślicznym szczeniakom a potem pies rządzi w domu.Polecam książke ''OCZAMI PSA""warta przeczytania.Powracając do małego znajdy amstafa teraz jest już rocznym psem ,i bardziej agresywnym a ja unikam spotkań z nim mojego bernusia bo on schowałby się za mnie a ja musiałabym go bronić. ha, ha ha .KOCHANI ZANIM WYBIERZECIE PRZYJACIELA DO DOMU PRZESTUDJUJCIE DOBRZE OPIS RASY I CHARAKTERU WASZEGO WYBRANKA ABY SIĘ NIE ROZCZAROWAĆ.POZDRAWIAM JA I MÓJ BERNUŚ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Aprpos Panie Fredzio Pan najprawdopodobnie nie ma do czynienia tak naprawde z Sluzbą Zdrowia (i tak szlag by ja trafił!) natomiast po Panskich wypowiedziach trudno Pan nazwac Lekarzem!!! Azreszta lekarzesami Panstwo przyznajecie.....banda...dokonczcie sami!!! hahahhaahaa Zadnego szacunku ani dla Ludzi ktorzy placa na WAS grube pieniadze ani dla zwierzat!!Smiech na sali!!!!!A dyplomy co niektorzy sami sobie powykupywali!!!!fredzio napisał(a):

> Jestem pracownikem sluzby zdrowia.I chcialbym tu przestrzec
> ludzi przed kupnem piesków marki amstaf , doberman ,
> rotwailler.Nie są to psy do hodowli w domu albo jakiejkolwiek
> chodowli.Dzis mialem nastepny przypadek jak mily dobermanek o
> malo co nie zagryzl swojej pani.Miala pogryzioną glowe ,
> kończyny.A mamusia tej wlascicielki powiedziala ze rwreszcie
> uwierzyla że takie milutkie psy mogą zrobić tyle krzywdy.Dla
> mnie ludzie ktorzy choduja takie psy nie maja wogole
> wyobrazni.Myślą że są kimś ważnym bo ma takego pieska.A
> szczegołnie widać takie piesuncie u panow ktorzy ubierają sie w
> dresiki.A najlepszy jest numer jak male dziecko ma na smyczy
> dobermana,hhahahahah. Jak co do czego to ciekawe jak go
> powstrzyma.A rodzice gdzie są? A czasami chodza bez smyczy a co
> najwazniejsze bez kagańcow.Nie jestem wrigiem psow ale wrogiem
> tych ras i wrogiem wlascicieli tych milutkich pieskow.Dobranoc
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja mam amstafa i co potepiasz mnie? nie znajac ani mnie ani mojego psa?

a ja mam amstafa.potepiasz mnie?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Pies to jest odpowiedzialnośc za żywe stworzenie i powinno się je dobierac do własnych sił i mozliwości, a nie kierowac się tylko modą. W innym przypadku męczy się pies i właściciel.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Amstaffy nie są złymi psami i inne 'groźne rasy

Proszę PAńSTWA ! Rozumiem ,że słyszeliście wszyscy o tym , że sa starszne przypadki , w których dzieje się krzywda właścicielom , albo komus , kto jest przechodnim , czy po prostu człowiekowi... Prosze Państwa a czy ktokolwiek zwrócił uwagę na to , że pies jest od nas uzalezniony ? Tzn ktos z nas go kupuje badz dostaje i mówimy o tym ,że to bardzo przyjemny piesek a potem nam zjada rękę , ale kochani koledzy i kolezanki czy nie zauważacie swoich błedow czy po prostu człowieka błedów w tym.. ???! Może nie macie świadomości , że czynicie wiele nieodpowiednich rzeczy ucząc tego małego szczeniaka takiego a nie innego zachowania.. albo dajecie mu wejsc na głowę -jak to się mówi , albo tak go karcicie , że pobiera wasze sposoby... KOCHANI , nie chodzi o to , by WAS oskarżac , ale o to , że gdzies sie zaczyna to nieszczęscie...od czegos powstaje i nie mowcie ze od psa... Przejdzmy teraz do sprawy jaka sa okreslenia: 'juz od najmłodzych lat gryzie wszystko" Kochani pies jest jak dziecko bawi się , nie wie , że nie wolno jak go odpowiednio nie nauczycie... dziecko będzie chciało włozyc reke w ogien bo nie wie , ze nie nalezy i atak piesek nie będzie się zastanawial nad tym czy może jednak nie gryżć dopoki go nie nauczymy ze nie wolno...ale tez zdajcie sobie sprawe z tego , że piesek nie ma mozliwosci rozrywki takiej jak dyskoteka czy komputer czy jazda na rowerze ..jego zabawa staje sie gryzienie pileczki czy patyka i aportowanie bo nie ma mozliwosci takich jak my.. wiec mozemy mu zapewnic zabawki takie ktore beda dla niego i nauczyc go zeby innych rzeczy nie ruszal... KOCHANI...wybaczcie , że daję WAM takie przykłady i takie opisy dla WAS oczywiste ale mam wrażenie , że wiele osob musi sobie te najbardziej oczywiste rzeczy uświadomic niestety.... Nie myslcie , że mowie to wszsytko bezpodstawnie ale wiem na podtawie doswiadczenia, ze te rasy ktore PANSTWO uwzacie za zle potrafia byc taka kohcane jak pieski tzw YORKI ... gwarantuje PANStwu , żE AMSTAFF ODOPOWIEDNIO NAUCZONY WYCHOWANY... MOZE POMIMO SWOJEGO ROZMIARU BYC TAK KOCHANY JAK MAłY POIESECZEK... I WIEM ZE PIESEK WILE SIE UCZY OD NAS NAWET JESLI NIE CHEMY MU TEGO PRZEKAZAC... KOCHANI W RAZIE PYTAN KOMENTARZY...CHETNIE ODPOWIEM : kingusek@wp.pl

kingus
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja miałam pit bulla i do konca swoich dni był kochany i mi oddany... to bardzo uczuciowy pies. brakuje mi go. on nigdy nie zaatakował nikogo z bliskich, a dzieci wprost kochał uwielbiał sie z nimi bawić. nie dawno znów kupiłam sobie małego pit bullka i jestem z niego zadowolona. a to czy pies bedzie agresywny czy nie zalezy od wychowania... zanim sie wezmnie takiego psa trzeba naprawde duzo poczytac o wychowaniu psa itp, a co najwazniejsze poswiecac mu duzo czasu w okresie szczenięcym. nie rozumiem takich POWIESZCHOWNYCH ludzi którzy spotkali sie z kilkoma takimi przypadkami i twierdza ze wszystkie takie są, tak samo ja mogę powiedzieć ze kazdy lekarz jest skorumpowany....jednak nie moge takm twierdzic bo nie znam wszystkich....chociaz znam duzo takich którzy są skorumpowani...ale to inna para kaloszy
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
idac dalej, nalezy wystrzegac sie rodzenia dzieci. Niektore pozniej staja sie mordercami :)

tak czy owak, to bardzo stary watek...

no i na boga, jesli juz wytluszczasz jakies slowo, zadbaj o jego ortografie
bo czlowiek chce sie powiesic :)

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Stary wątek, prawie się łezka w oku zakręciła...
A mnie, Jurku, właśnie też dzieci przyszły do głowy. :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co za zbieg okolicznosci :)
ja ciebie tez... bardzo :)

pozdrawiam
jurek
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witam. Co za bzdura o tych amstafach. To jakiś chory mi. Przecież z człowieka też można wychować morderce i sadystę. jestem właścicielką siedmioletniego amstafa. Przy mim wychował się mój obecnie pięcioletni wnusio. Pies nigdy nie wykazał agresji , choć nie ukrywam maluch bardzo go męczył i męczy np siada na nim i ciągnie do za uszy. Kiedy nasz amcio jest już zmęczony maluszkiem porostu chowa się prze nim. Myślę że to kwestia odpowiedniego ułożenia wychowania psa a nie rasy. Mojego młotszego syna pogryzł niepozorny york i co Pan\Pani doktor? Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam sie w 100%, że wychowanie psa to podstawa a rasa nie ma tu NIC do rzeczy. Oczywiście są psy bardziej podatne na agresję, ale jak się potrafi wychować zwierzę to nawet amstaf będzie chodził jak szwajcarski zegarek. Proszę osoby które nie mają pojęcia w tym temacie aby trzymały gębę na kłódkę bo jak czytałem niektóre wypowiedzi to przyznam, że łapy i opadły.... Na zasadzie "nie wiem, ale".....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Broń też nie jest sama w sobie niebezpieczna. Człowiek, który ma równo pod sufitem może mieć ją w domu i nic się nie stanie. Mimo to na broń trzeba mieć pozwolenie. Tak samo powinno być z takimi psami. Rozumiem, że kochacie takie psy, ale mi np osobiście przeszkadza pijaczek, którego nieraz widzę idąc na przystanek - do domu holują go dwa rottweilery - oczywiście bez kagańców. Po za tym jedno ale - nie wszystko da się załatwić wychowaniem. Są rzeczy przekazywane w genach. Niektóre rasy zostały wyhodowane do walki. Krzyżowano osobniki najbardziej agresywne, można sądzić, że mające najwyższy poziom hormonów odpowiedzialnych za agresję. Ok, dostajecie takiego pieska, któremu te hormony skaczą. Dajecie z siebie wszystko w kwestii wychowania i co? Pewnie pies będzie się opanowywał, ale sama po sobie wiem, że hormony potrafią wziąć górę nie tylko nad wychowaniem ale i zdrowym rozsądkiem a przecież jestem człowiekiem. Sami też pewnie znacie ten mechanizm. Może się zdarzyć, że pies nie wytrzyma. Dobre, mądre wychowanie tylko minimalizuje ryzyko, że pies kogoś zaatakuje ale nie zmniejsza go do zera. Wątpię, że znajdziecie choć jednego trenera, który da wam 100% pewności, że pies nie zaatakuje nawet jeśli dobrze się go ułoży. Pies nie jest zabawką. Jest potencjalną bronią która może sama wystrzelić. Jeśli ktoś chce go trzymać powinien mieć na to pozwolenie, żeby się potem nie okazywało, że był to jakiś dureń dający psu sterydy (zdarzało mi się słyszeć takie przechwałki typów w tramwaju) albo chociażby trzymający go w bloku gdzie pies wariuje
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
to trzeba byc pajacem aby wypowiadac sie na temat psa z którym sie nieobcuje na codzien itp moze miales do czynienia z jakimis przypadkami skrajnego debilizmu co idzie w parze z absolutnym brakiem wiedzy jak wychowac psa ja mam dobermana reaguje na kazda komede i niemam problemu z prowadzeniem tej rasy choc jest stosunkowo trudna do ułozenia "pod siebie " a zeby byc kims waznym nietrzeba byc posiadaczem psa obronnego czy bojowego a jelsi chcesz poznac rase ktora jest naprawde ostra to zachecam do zazinteresowania sie psem rasy BaNDOG rasy która była sztucznie wychodowana
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Człowieku skończyłeś studia a piszesz takie debilizmy ja mam 14lat mam swojego psa rasy amstaf wyprowadzam go na smyczy kiedy chce mój pies jest mi bezgranicznie oddany on po jego zachowaniu w stosunku do mnie mógł bym stwierdzić że mógł by dla mnie się dać poćwiartować jest kochany jak wychodzę z nim na spacer nic nie ciągnie dla mnie najgorszymi psami są te pieprzone chałaśliwe sznaucery co tylko szczekać umieją i żócąć się do silniejszych i większych psów a jak widzę takiego kundla jeszcze spuszczonego ze smyczy co sie rzucać do mojego psa to aż zachciewa mi się mu kopa zasadzić ja grzecznie zwracam uwagę właścicielowi żeby wziął go na smycz to ten mi jeszcze odpyskowuje to mam ochotę spóścić swojego asta ze smyczy ale nigdy tego nie robię bo nie jestem głupi

tylko proszę właścicieli tych psów o wyprowadzanie ich na smyczy tak jak inni cywilizowani ludzie bo z tego co ja wiem nikt nie lubi jak jakaś mała pchła podskakuje do ich psiakow

A co do zagryźeń to wszystko zależy od wychowania dobry właściciel dobry pies ASTY DOBERMANY RODWAJLERY (nie wiem jak się poprawnie pisze) I INNE FAJNE KULTURALNE PSY GÓRĄ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
boze jak mi ciebie zal !!!!!!!!!!!!!!!!!!! xD xD xD az smiac mi sie chce. xD widac ze to polska i pisze sie "Hodowla" a nie "CHodowla" xDD haha.
Jezeli masz takie zdanie o tych rasach to je wyglos ale nie pisz leszczu ze przestrzegac ludzi przed kupnem tych ras, dobrze niech oni sie o siebie martwia. skoro wybieraja takie psy to niech sie licza z konsekwencjami!!. a nie ;/;/;/;/
a ja akurat powiem ze te rasy sa najlepsze!. kocham rasy typu bull, swietne, rodzinne psy!. nawet i mam rottweilera a kiedys byl u mnie amstaf.! i wiem ze zawsze bd u mnie psy tych ras!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jak się pisze Polska? Czy nie czasem z dużej litery?

A dla wszystkich właścicieli obojętnie czy rasowe czy nie, to bym kopa zasadził właścicielom co pozwalają SRAĆ swojemu czworonogowi na środku chodnika!!!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w zasadzie to na takiego kopa zasługują też Ci, którzy pozwalają załatwiać się psom na trawnikach i nie sprzątają po nich.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A w mojej rodzinie od zawsze są rottweilery i nigdy nic się nie stało.Są mądre,spokojne i naprawdę uwielbiają dzieci.Oczywiście zawsze trzeba psa wyszkolić i musi znać swoje miejsce i hierarchię.Natomiast znajomą bardzo boleśnie pogryzł bernardyn...także to naprawdę nie zależy od rasy,tylko od człowieka,który wychowuje psa.
I od jego świadomości a przede wszystkim charakteru.A najtrudniejsze do ułożenia są wcale nie rasowe,tylko krzyżówki i mieszańce.Ale tez się da.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jestem właścicielem 2 letniej suki amstafa to nie jest mój pierwszy pies i i choć zgadzam się co do niektórych wypowiedzi większość uważam za śmieszne ale jak już się tak upieracie to wejdźcie jeszcze na forum o samochodach ,motocyklach ,kuchenkach gazowych i elektrycznych niezapominajce też o używaniu nożna itp ponieważ w nieodpowiedzialnych rękach (lup udostępnione dziecku lup idiocie ) te rzeczy też robią szkody cielesne na koniec pragnę dodać żebyście uważali przy goleniu :)
Ps.to w tytule z doświadczenia o polskiej służbie zdrowia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam amstafa samca 4 miesiące ma,i co mieszkam w bloku na 4 piętrze i co z tego że mieszkam w bloku on wychodzi na łąki na 2-3 godziny i tam sobie biega itp a przychodzi do domu to śpi bo jest taki zmęczony wogóle szybko sie męczy niewiem czemu nawet jak wychodze z nim z domu to on sie zaraz kładzie na trawniku na plecach i takie pozycje odstawia śmiesznie to wygląda hehe.Ja go dobrze wychowuje bez żadnej przemocy a tak pozatym każdy pies może być agresywny zalezy jak sie psa wychowa to zależy od własciciela.Mojemu pieskowi niczego nie brakuje ma dużo ruchu pomimo że mieszka w bloku dobrze go karmie jest po wszystkich szczepieniach jest zadbany lubi być głaskany dużo miłości dostaje od naszej rodziny jak na psa jest grzeczny jest jeszcze młodziutki ale nie rozrabia bo ma zabawki którymi sie bawi kości z wapniem gryzie teraz zaczeły mu wylatywac zęby (mleczaki) jak za dużo szczeka ja podniose głos odrazu jest cisza mam naniego dobry wpływ on wie że ja daje rozkazy a on musi sie słuchać i tylko mnie sie słucha.Jest takim pieszczochem lubi jak go głaszcze po brzuszku a on gra na gitarze hehe fajnie to wygląda .Wszystkie psy są kochane i mądre a dużo zalezy od właściciela.Czasami ludzie zle mówią o tych rasach ale to nieprawda .
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
KOCHAM to, że wszyscy sąsiedzi naokoło mają psy. KOCHAM wielogodzinne psie pogawędki nocno-poranne, niosące się echem trzy kilometry wokół. KOCHAM fantazjować o tym, że gdybym mogła, wszystkie Kochane Futrzaczki upchnęłabym do pralki automatycznej, dosypała wybielacza i włączyła wirowanie.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
człowieku zastanów się co ty piszesz a potem napisz z pewnościom ty byś sobie z parówom nie poradził
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Do Kasieńki: popieram spszątanie po swoim psie, niezależnie od rasy:) Wg. mnie teoria o Rottkach mówiąca że to zabójcy wysnuła sie u wszystkich z...filmów HAHA W których widzimy jak owe GROŹNE psy pilnuja bogatych posesji...i jest to dla mnie śmieszne!!!Sama chciała bym takiego mieć. Podobnie jak to że amstaffy i pitty NAPEWNO MUSZĄ byc mordercami. otóż NIE muszą moi drodzy. Znam wiele ludzi którzy mają psy z tych ras i między innymi dlatego postanowiłam dać szansę i sobie i mam 3miesięcznego amstaffa. Uważam że złe zdanie o pittkach i amstaffach wzięło sie między innymi stąd że ludzie kojażą te psy z nielegalnymi walkami psow. Owszem, geny to geny. ale wejdźcie sobie na odpowiednią stronke i popatrzcie sobie na zdjęcia psów biorący