Widok
mandat zkm
mandat jest z 2007, przysłali niedawno ostateczne wezwanie do zapłaty. czy to nie jest juz przedawnione i czy faktycznie taka sprawa moze trafic do sadu? wezwanie przyszlo do miejsca, w ktorym osoba, ktora dostała mandat juz nie mieszka - czy mozna to w razie czego wykorzystac do "obrony" :) pozdr.
z tego co wiem to warto zapłacic bo te mendy zawsze sie odezwą policza jeszcze koszty sądowe i odsetki! mój znajomy kiedys olał sprawe i przyszło mu płacić po sprawie w sądzie ok 500 zł
a co do zmiany miejsca zamieszkania to nie wiem jak bedzie z odwołaniem, ale skoro odebrałaś polecony z ostatecznym wezwaniem do zapłaty (no bo stąd to wiesz) to do sądu doszło że jesteś dostępna pod tym adresem i chyba nie bedzie szans na obrone....
a co do zmiany miejsca zamieszkania to nie wiem jak bedzie z odwołaniem, ale skoro odebrałaś polecony z ostatecznym wezwaniem do zapłaty (no bo stąd to wiesz) to do sądu doszło że jesteś dostępna pod tym adresem i chyba nie bedzie szans na obrone....
może trafić do sądu. jeśli nikt nie odebrał poleconego to jest to traktowane jak wysłane ze skutkiem doręczenia. potem przychodzi orzeczenie sądu. nikt go nie odbiera. wraca do sądu ze skutkiem doręczenia. idzie do komornika. komornik przywala 200 zł opłaty egzekucyjnej i ustala aktualny adres. kwota do zapłaty rozrasta sie do jakiś 600 zł i komornik zajmuje pensję albo włazi na konto. jeśli ma się więcej szczęścia to sprawa nie trafia do komornika z rewiru tylko do takiego ze skarbówki. wtedy opłata egzekucyjna jest bardzo niewielka. może ze 30 złotych, coś koło tego.
to wszystko może się wydarzyć ale nie musi, bo zkm wysyła do sądu losowo. mają ich tak dużo że na niektóre kładą lachę. ale lepiej zapłacić i więcej nie jeździć bez biletu. za dużo potem stresów i nieprzewidzianych wydatków
to wszystko może się wydarzyć ale nie musi, bo zkm wysyła do sądu losowo. mają ich tak dużo że na niektóre kładą lachę. ale lepiej zapłacić i więcej nie jeździć bez biletu. za dużo potem stresów i nieprzewidzianych wydatków
USTAWA
z dnia 20 maja 1971 r.
Kodeks wykroczeń
Art. 45. § 1. Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok; jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu.
§ 2. W razie uchylenia prawomocnego rozstrzygnięcia, przedawnienie biegnie od daty uchylenia rozstrzygnięcia.
§ 3. Orzeczona kara lub środek karny nie podlega wykonaniu, jeżeli od daty uprawomocnienia się rozstrzygnięcia upłynęły 3 lata.
z dnia 20 maja 1971 r.
Kodeks wykroczeń
Art. 45. § 1. Karalność wykroczenia ustaje, jeżeli od czasu jego popełnienia upłynął rok; jeżeli w tym okresie wszczęto postępowanie, karalność wykroczenia ustaje z upływem 2 lat od popełnienia czynu.
§ 2. W razie uchylenia prawomocnego rozstrzygnięcia, przedawnienie biegnie od daty uchylenia rozstrzygnięcia.
§ 3. Orzeczona kara lub środek karny nie podlega wykonaniu, jeżeli od daty uprawomocnienia się rozstrzygnięcia upłynęły 3 lata.