Widok
A propos.
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Ruszyl-proces-sprawcy-wypadku-na-Chylonskiej-n37349.html
http://www.trojmiasto.pl/wiadomosci/Ruszyl-proces-sprawcy-wypadku-na-Chylonskiej-n37349.html
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
I właśnie dlatego Hobo, za jakiś czas,
kiedy stanę nago przed tym nikczemnym draniem,
co to niektórzy zwą go Bogiem,
zanim zdąży mnie przepalić ogniem za grzechy mojego życia,
zadam jemu pytanie dlaczego??
Dlaczego ponad 15 lat wstecz przy tym samym drzewie (obok dawnej frytkarni)
co teraz tam zapalone stoją znicze po ostatniej tragedii
zabił się na motorze ten fajny, spokojny chłopak,
którego wciąż pamiętam.
kiedy stanę nago przed tym nikczemnym draniem,
co to niektórzy zwą go Bogiem,
zanim zdąży mnie przepalić ogniem za grzechy mojego życia,
zadam jemu pytanie dlaczego??
Dlaczego ponad 15 lat wstecz przy tym samym drzewie (obok dawnej frytkarni)
co teraz tam zapalone stoją znicze po ostatniej tragedii
zabił się na motorze ten fajny, spokojny chłopak,
którego wciąż pamiętam.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
no tak. skrzyżowanie chylońskiej z piaskową. za to matka mordercy w podskokach podbiegła do policjantów, kiedy jeszcze ciała na ulicy leżały i wyjaśniała, że opel co prawda należy do jej synalka, ale że mu go ktoś właśnie ukradł. specyficzna rodzina, mówiąc dyplomatycznie
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
a było cos takiego. faktycznie. ja nauczycielem wtedy byłem. dawne czasy. wiesz, jak zaczynałem tam pracować to w jednej z klas mojej szkoły naukę zaczynał pewien człowiek. dobrze mu szła ta nauka. ostatnio nawet się dostał na informatyke na polibudzie. bo z komputerów to on był geniusz. niestety równolegle z nim żył inny młody człowiek. pięć razy testów na prawo jazdy nie zdał a mimo to ojciec kupił mu opla. 2.0 beznzyna, 200 koni. wypił za dużo na 19-tych urodzinach, wsiadł za kierownicę i zabił tego geniusza komputerowego. a wraz z nim dwóch młodszych braci. potem uciekł z kumplami z miejsca wypadku i cynicznie próbował ściemnić, że samochód mu ukradli. 160 km/h jechał, a we krwi miał 2 promile. noż k...a mać
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
mojego "księcia" zamknełam kiedyś w szufladzie fotela która mocno była wypchana różnymi papierami i stanowila również domową apteczkę. Gdy wrociłam wieczorem rozpoczęłam poszukiwania i po długim czasie otworzyłam szufladę, z kocisko pachniało lekami i było całkowicie wymiętoszone, tak że potem prostował się przez kilka godzin! Nie mam pojęcia jak on się tam zmieścił i jeszcze przeżył. Koty to dziwne stworzenia.
Hobo,
taki jeleń to ja nie jestem, żeby po xx% nie wiedzieć co piszę. Choć pojechałem wczoraj na maxa przyznaję się. Dziś będzie tak samo.
http://www.raan.istore.pl/sklep,1846,,,03,,pl-pln,271464,0.html
Biały wielbłąd jest w tesco na dziale KOSMETYCZNYM. Biały jeleń dostępny m.in. w drogerii na Obłużu. Oba mydła moim zdaniem zostawiają daleko w tyle całą resztę dostępną na rynku. Przyczyna prosta, świetnie myją i są bezzapachowe. Jak chcę fajnie pachnieć biorę odrobinę chic, albo egoist'a, a nie mydło. Ale bez przesady, bez takich ilości perfum co to pryskają niektóre kobiety, że przechodząc obok nich: " nawet pies nie szczeknie"
taki jeleń to ja nie jestem, żeby po xx% nie wiedzieć co piszę. Choć pojechałem wczoraj na maxa przyznaję się. Dziś będzie tak samo.
http://www.raan.istore.pl/sklep,1846,,,03,,pl-pln,271464,0.html
Biały wielbłąd jest w tesco na dziale KOSMETYCZNYM. Biały jeleń dostępny m.in. w drogerii na Obłużu. Oba mydła moim zdaniem zostawiają daleko w tyle całą resztę dostępną na rynku. Przyczyna prosta, świetnie myją i są bezzapachowe. Jak chcę fajnie pachnieć biorę odrobinę chic, albo egoist'a, a nie mydło. Ale bez przesady, bez takich ilości perfum co to pryskają niektóre kobiety, że przechodząc obok nich: " nawet pies nie szczeknie"
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
a ja zawału prawie dostałem. bo saszetkę whiskasa otworzyłem a kota nie przybiegła. przypomniało mi się ze przed chwilą ścieliłem tapczan i przypomniało mi się jak to wiele lat temu babcia zamknęła tapczan do którego mops akurat zaglądał. i zgilotynowała biednego mopsika tapczanem na śmierć. i drżącymi rekoma w stanie przedzawałowym otworzyłem teraz tapczan. w skrzyni był kot. w całości. wykazał się lepszym reflerksem niż mops co tylko głowę do skrzyni zdążył włożyć. już pobiegł zjeść whiskasa. jak dobrze
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
a to był wielbłąd a nie jeleń biały? coś tam pamiętam. takie teorie, że facetowi biały jeleń wystarczy. chyba jakies kompleksy wtedy miałem, nie pamiętam za dobrze. potem przyszły takie dobre narzeczone. dość późno przyszły zważywszy na obecne standardy. w każdym razie przyszły i przekonały mnie, że one nie są wlademarem łysiakiem i wcale nie musi im się podobać śmierdzenie potem. co to za temat w ogóle? co kto robi jego rzecz. poznałem kiedyś w bieszczadach józka polańskiego. ten to był radykał dopiero. może znajdziecie coś o nim w googlach, mnie się nie chcę opowiadać
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo