Widok
"a mydło to nie kosmetyk"
za dużo piwa dziś wypiłem,
ale gdzieś za godzinę odpiję z młodej wiśniówki (ma moc)
wtedy napewno mnie przekonasz, że mydło to nie kosmetyk
gdyż, jak ogólnie wiadomo, mydło to kawałek masła.
Wtedy pójdę do łazienki odkroję kawałek "białego wielbłąda", posmaruję kromkę orkiszowego chleba z ziarnami sezamu i przegryzę.
"Biały wielbłąd" - uwielbiam to masło ;))
kompletnie bezzapachowe, cudnie myjące dla tych mężczyzn, którzy, jak to ujął w swej świetnej książce W. Łysiak, wiecznie pachną spermą i potem.
Jak przegryzę wielbłąda w nocy, o ile mnie podpuścisz, popiję chic Caroliny Herrera lub egoist Channel'a, albo allure'm też channel'a. Ten ostatni zbyt słodki jest, ale jak dobrze zwietrzeje po kilku godzinach pachnie bosko.
za dużo piwa dziś wypiłem,
ale gdzieś za godzinę odpiję z młodej wiśniówki (ma moc)
wtedy napewno mnie przekonasz, że mydło to nie kosmetyk
gdyż, jak ogólnie wiadomo, mydło to kawałek masła.
Wtedy pójdę do łazienki odkroję kawałek "białego wielbłąda", posmaruję kromkę orkiszowego chleba z ziarnami sezamu i przegryzę.
"Biały wielbłąd" - uwielbiam to masło ;))
kompletnie bezzapachowe, cudnie myjące dla tych mężczyzn, którzy, jak to ujął w swej świetnej książce W. Łysiak, wiecznie pachną spermą i potem.
Jak przegryzę wielbłąda w nocy, o ile mnie podpuścisz, popiję chic Caroliny Herrera lub egoist Channel'a, albo allure'm też channel'a. Ten ostatni zbyt słodki jest, ale jak dobrze zwietrzeje po kilku godzinach pachnie bosko.
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
a to był wielbłąd a nie jeleń biały? coś tam pamiętam. takie teorie, że facetowi biały jeleń wystarczy. chyba jakies kompleksy wtedy miałem, nie pamiętam za dobrze. potem przyszły takie dobre narzeczone. dość późno przyszły zważywszy na obecne standardy. w każdym razie przyszły i przekonały mnie, że one nie są wlademarem łysiakiem i wcale nie musi im się podobać śmierdzenie potem. co to za temat w ogóle? co kto robi jego rzecz. poznałem kiedyś w bieszczadach józka polańskiego. ten to był radykał dopiero. może znajdziecie coś o nim w googlach, mnie się nie chcę opowiadać
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
a ja zawału prawie dostałem. bo saszetkę whiskasa otworzyłem a kota nie przybiegła. przypomniało mi się ze przed chwilą ścieliłem tapczan i przypomniało mi się jak to wiele lat temu babcia zamknęła tapczan do którego mops akurat zaglądał. i zgilotynowała biednego mopsika tapczanem na śmierć. i drżącymi rekoma w stanie przedzawałowym otworzyłem teraz tapczan. w skrzyni był kot. w całości. wykazał się lepszym reflerksem niż mops co tylko głowę do skrzyni zdążył włożyć. już pobiegł zjeść whiskasa. jak dobrze
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo
Hobo,
taki jeleń to ja nie jestem, żeby po xx% nie wiedzieć co piszę. Choć pojechałem wczoraj na maxa przyznaję się. Dziś będzie tak samo.
http://www.raan.istore.pl/sklep,1846,,,03,,pl-pln,271464,0.html
Biały wielbłąd jest w tesco na dziale KOSMETYCZNYM. Biały jeleń dostępny m.in. w drogerii na Obłużu. Oba mydła moim zdaniem zostawiają daleko w tyle całą resztę dostępną na rynku. Przyczyna prosta, świetnie myją i są bezzapachowe. Jak chcę fajnie pachnieć biorę odrobinę chic, albo egoist'a, a nie mydło. Ale bez przesady, bez takich ilości perfum co to pryskają niektóre kobiety, że przechodząc obok nich: " nawet pies nie szczeknie"
taki jeleń to ja nie jestem, żeby po xx% nie wiedzieć co piszę. Choć pojechałem wczoraj na maxa przyznaję się. Dziś będzie tak samo.
http://www.raan.istore.pl/sklep,1846,,,03,,pl-pln,271464,0.html
Biały wielbłąd jest w tesco na dziale KOSMETYCZNYM. Biały jeleń dostępny m.in. w drogerii na Obłużu. Oba mydła moim zdaniem zostawiają daleko w tyle całą resztę dostępną na rynku. Przyczyna prosta, świetnie myją i są bezzapachowe. Jak chcę fajnie pachnieć biorę odrobinę chic, albo egoist'a, a nie mydło. Ale bez przesady, bez takich ilości perfum co to pryskają niektóre kobiety, że przechodząc obok nich: " nawet pies nie szczeknie"
"Niektóre rzeczy są dokładnie tym, czym są, i niczym innym."
Charles Bukowski.
Charles Bukowski.
mojego "księcia" zamknełam kiedyś w szufladzie fotela która mocno była wypchana różnymi papierami i stanowila również domową apteczkę. Gdy wrociłam wieczorem rozpoczęłam poszukiwania i po długim czasie otworzyłam szufladę, z kocisko pachniało lekami i było całkowicie wymiętoszone, tak że potem prostował się przez kilka godzin! Nie mam pojęcia jak on się tam zmieścił i jeszcze przeżył. Koty to dziwne stworzenia.
a było cos takiego. faktycznie. ja nauczycielem wtedy byłem. dawne czasy. wiesz, jak zaczynałem tam pracować to w jednej z klas mojej szkoły naukę zaczynał pewien człowiek. dobrze mu szła ta nauka. ostatnio nawet się dostał na informatyke na polibudzie. bo z komputerów to on był geniusz. niestety równolegle z nim żył inny młody człowiek. pięć razy testów na prawo jazdy nie zdał a mimo to ojciec kupił mu opla. 2.0 beznzyna, 200 koni. wypił za dużo na 19-tych urodzinach, wsiadł za kierownicę i zabił tego geniusza komputerowego. a wraz z nim dwóch młodszych braci. potem uciekł z kumplami z miejsca wypadku i cynicznie próbował ściemnić, że samochód mu ukradli. 160 km/h jechał, a we krwi miał 2 promile. noż k...a mać
przeważnie nie używam dużych liter. to nie lekceważenie kogokolwiek. to nawet nie bunt. to po prostu lenistwo