Widok
No to moge sie do Was przyłaczyć :) Tez sobie wyliczylam ze w dzien slubu bede miala ten "problem" :(Slyszalam ze jak sie bierze tabletki to zeby sobie przesunac o kilka dni nie robi sie tej przerwy siedmiodniowej. Tak myslalam zeby to wyprobowac, ale sama nie wiem, bo jak mi sie wszystko rozreguluje to nie bedzie za fajnie :(((


Olka!Jak bierzesz tabletki to nie ma żadnego problemu z przesunięciem miesiączki.Po prostu jak Ci sie skonczy opakowanie to weż nastepną tabletke z noweg-dokładnie tak jak napisalas że nie bedzie tej siedmiodniowej przerwy.Mozesz wziac dwa opakowania tabletek nie rabiąc przerwy i nic Ci sie nie rozreguluje-po prostu nastepny okres dostaniesz jak skonczysz brac tabletki z drugiego opakowania-a potem bedzie tak samo jak zawsze.
Ja tak robilam juz kilka razy i nic sie nie stało-mowiłam o tym lekarzowi i nie widzial w tym nic złego
Pozdrawiam
Ja tak robilam juz kilka razy i nic sie nie stało-mowiłam o tym lekarzowi i nie widzial w tym nic złego
Pozdrawiam
eeee... wiesz to ciężko stwierdzić :(
jakby co to raczej nie ja :) ja jestem świeżo upieczoną magisterką ;)
jeszcze dym mi z uszu paruje!! dzięki meg, że trzymałas za mnie kciuki !!
a w temacie to ja akurat nie wiem czy będę miała na ślub niespodziankę, czy nie :D mi organizm lubi płatać figle :)
a kolejne mam pytanie: w sprawie stosowania pigułek - jeżeli to ma służyć leczeniu trądziku, albo unormowaniu cyklu itd... czy to jest leczenie czy antykoncepcja? mam takiego dylemata moralnego właśnie ...
jakby co to raczej nie ja :) ja jestem świeżo upieczoną magisterką ;)
jeszcze dym mi z uszu paruje!! dzięki meg, że trzymałas za mnie kciuki !!
a w temacie to ja akurat nie wiem czy będę miała na ślub niespodziankę, czy nie :D mi organizm lubi płatać figle :)
a kolejne mam pytanie: w sprawie stosowania pigułek - jeżeli to ma służyć leczeniu trądziku, albo unormowaniu cyklu itd... czy to jest leczenie czy antykoncepcja? mam takiego dylemata moralnego właśnie ...
hej, ja już jestem po ślubie i mogę wam powiedzieć, że miałam tak wszystko wyliczone, że nie było żadnego ryzyka a tu nagle, 3 dni przed ślubem "niespodzianka" ;( ale naszczęście u mnie to wszystko bardzo krótko trwa, więc już po ślubie i weselu byłam w pełni dyspozycyjna, ale tego wszystkiego nie da sie przewidzieć, człowiek chodzi jak w zegarku a tu nagle mały stres i katastrofa ;)
ale wiecie co......przecież to nie koniec świata mieć okres w dniu ślubu ;))
ale wiecie co......przecież to nie koniec świata mieć okres w dniu ślubu ;))
ja specjalnie zaczęlam brać tab anty przed, bo dla mnie okres to masakra, nigdy nie wiem czego się spodziewać....ostatnio to miałam tak, że głowa zaczęła mnie boleć 2 dni przed już i aż 2 dni po, żadne prochy nie pomagały, czułam się jakbym miała guza na mózgu, nie wspomnę o innych typowych dolegliwościach ;)
jakby przytrafił mi się okres w dniu ślubu to miałabym zmarnowane wszystko...
jakby przytrafił mi się okres w dniu ślubu to miałabym zmarnowane wszystko...
ciekawe czy mam jeszcze szanse na przesunięcie, bądź też "skontrolowanie" tego wielkiego szczęścia - jak widac do mojego ślubu jeszcze 23 dni, a dziś mam "przesunięcie" i zwijam się ze szczęścia w pracy :( tak więc można powiedzieć, że balansuję na krawędzi :)
[img][url=http://www.TickerFactory.com/]

[/url]
[/img]

[/url]
[/img]
Mam przyjaciółkę, która w czasie babskich dni potrafi kilka razy zemdleć w ciagu dnia, trafic do szpitala, dostać dużą kroplówę...żaden lekarz nic nie może na to poradzić...tabletki też nie bardzo...
A u mnie nie jest łatwo także w tych dniach...a szczególnie kilka dni przed - chodzę"napompowana", drażliwa, zła jak osa i współczuję wszystkim, kto mi popadnie w czasie takich dni....:))))))))))))))))
A u mnie nie jest łatwo także w tych dniach...a szczególnie kilka dni przed - chodzę"napompowana", drażliwa, zła jak osa i współczuję wszystkim, kto mi popadnie w czasie takich dni....:))))))))))))))))
Della


mmegi, nie ciesz się tak bardzo, bo ja na dwa miesiące przed miałam wszystko tak jak należy,też było małe przesunięcie i wyszło mi, że czas "przedślubny" jak i samślub upłynie mi bez żadnego ryzyka, a tu 3 dni przed mówię - kolejne małe przesunięcie ;))
niestety, nasze organizmy bardzo dziwnie reagują i nie da się niczego przewidzieć ;)) ale życze wszystkim kobitkom, żeby miały takie przesunięcia, żeby w dzień slubu nie musiały o tym juz myśleć ;)))
niestety, nasze organizmy bardzo dziwnie reagują i nie da się niczego przewidzieć ;)) ale życze wszystkim kobitkom, żeby miały takie przesunięcia, żeby w dzień slubu nie musiały o tym juz myśleć ;)))




