Widok
Rzeczywiście formalnie nie funkcjonuje to miejsce jako baby klub, pani opiekująca się dziećmi jest zarejestrowana jako niania . Mogę szczerze polecić to miejsce , mój dzieciaczek aktualnie jest pod opieką pani Beaty. Miejsce jest wspaniale dostosowane do maluszków , jest pokój zabaw, osobne pomieszczenie do spania , łazienka z nisko usytuowanymi sanitariatami . Znajduje się tam mnóstwo zabawek dostosowanych do każdego wieku . Pani jest jedna ale wystarczająca na taką małą liczbę dzieci. Wielkim plusem tego miejsca właśnie jest mała liczba dzieci. Każdym z nich pani Beata jest się w stanie odpowiednio zająć . Pani opiekunka codziennie wychodzi z dziećmi na spacer, dzieci uczą się wycinać, kleić, malować , bawić w standardowe zabawy typu" stary niedźwiedz" . Przy budynku jest co prawda malutki ogródek, ale jest tam piaskownica, huśtawka i zjeżdżalnia . Rzadko się zdarza, żeby moje dziecko nie chciało mnie puścić przy odprowadzaniu go na miejsce. Wręcz przeciwnie czasami nawet nie zdąży mi pomachać na pożegnanie i to dla mnie jest najlepszym potwierdzeniem że ma bardzo dobrą opiekę i że czuje się w tym miejscu dobrze. Jeszcze jedno cena bardzo konkurencyjna do molochowych żłobków.
A ja polecam i to bardzo. Pani Beata wie jak dziecmi sie opiekowac, zeby byly grzeczne, ladnie jadly, a przede wszystkim chetnie zostawaly w zlobku. Dzieci chodza na spacery, wycinaja, kleja, bawia sie , ucza zalatwiania do nocnika itd. Miejsce jest wspaniale dostosowane do takich maluchow. Jest osobna sala do zabaw, lazienka, kuchnia i pokoj do spania. Na poczatku mialam obawy, ale minely. Wielkim atutem tego miejsca jest to, ze jest mala liczba dzieci, wiec nie jest to taki sped jak w typowych zlobkach, wiec Pani Beata moze zajac sie kazdym dzieckiem indywidualnie. W sam raz dla takich maluszkow. (z gory przepraszam za brak polskich znakow, ale nie mam innej mozliwosci pisania)
Nasz chodził tam przez rok. Lubił tam chodzić, odbierałem go zawsze z uśmiechniętą buzią. Nauczył się pięknie jeść, życia w grupie, dyscypliny. Pani Beata wydaje się być osobą, która z trudnymi dziećmi nie do końca sobie radzi, brakuje jej cierpliwości, a może źle to odbierałem, może po prostu brakuje jej czasu, żeby poświęcać więcej uwagi tylko jednemu dziecku. Prowadzi małą, kameralną grupę (duży plus, dzieci mało chorują, bo w małej grupie łatwo wyłapać infekcję u dziecka i szybko je odizolować, zanim pozaraża inne; raczej nie da się jej przyprowadzić chorego dziecka, bo to od razu zauważy i nie przyjmie; pewno sama nie chce nic złapać, bo za bardzo nie ma jej kto zastąpić). Umowy to się nie doczekaliśmy przez cały rok...Ogólnie, polecam i drugi raz też bym tam oddał dziecko.
Moja córka tez chodzi do Jasminka i chociaz na poczatku miałam obawy(wydaje mi sie to normalne jak odajemy dziecko komus innemu pod opieke) to P.Beatka okazała sie przemiła i konkretna osoba.
Moja córeczka chodzi chetnie a wrecz sama sie upomina kiedy pojdzie do przedszkola.
Wypowiedzi osob ktore nie dawały tam dzieci sa smieszne bo co moga wiedziec na ten temat,a wiadomo wszedzie lepiej gdzie nas nie ma.
Polecam Jasminka i Panie które tam pracuja.
Moja córeczka chodzi chetnie a wrecz sama sie upomina kiedy pojdzie do przedszkola.
Wypowiedzi osob ktore nie dawały tam dzieci sa smieszne bo co moga wiedziec na ten temat,a wiadomo wszedzie lepiej gdzie nas nie ma.
Polecam Jasminka i Panie które tam pracuja.