Widok

bike tour

Gdzie odbedzie sie najblizszy bike tour ktory odbywa sie 29.03 i czy ktos ma ochote obiechac trase?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Po odsianiu zachwytow nad Lancem i pewnych niekonsekwencji ksiazka jest bardzo ciekawa. Wynika to jednak raczej z tego, ze nie mialem dotychczas zadnej wiedzy na rozne zakulisowe tematy. Watek o lekarzach Ferrari, Cecchini i ich mentorze Coconi jest bardzo ciekawy. To Coconi pod koniec lat 70 odkryl zaleznosc pomiedzy wysilkiem a tetnem. Akurat tak sie zlozylo ze bylem dzis kolo empiku i poczytalem tam Magazyn Rowerowy. Wskazania wg pulsu sa juz podobno passe i teraz najbardziej miarodajny jest pomiar mocy. Generalnie ksiazka znacznie ciekawsza od "Wszystko albo nic" Ullricha.
Wlasnie, czy sa jeszcze jakies inne pozycje poswiecone kolarstwu?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wza napisał(a):

> przed chwila wyczytalem w ksiazce pt
> "wojna lanca armstronga"

i jak tam ksiazka ? :-)
po tym jak przeczytalem w niej historie Landis'a, to niestety odpadłem: wg. autora koles jezdzil w nocy, bo w dzien pracowal ...i zostal mistrzem :-) ciekawe kiedy spal ? podobno regeneracja to 60% sukcesu....no ale nie dla "American Hero" ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Lekki "odlot" od głównego tematu ale kontynuując wupowiedź 'mct' polecam "Narkotyki" Witkacego. Facet spróbował niemalże wszystkiego dostępnego w tamtych czasach (pocz. XX w.) i w sposób analityczny przedstawia działanie szeregu substancji na (jego)organizm, począwszy od nikotyny, a skończywszy na peyotlu i meskalinie.
Intrygująca pozycja, czytając to , można nabrać obrzydzenia nawet do poczciwego C2H5OH (!), a niektórym udaje się po tej lekturze rzucić palenie.. :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dobrze prawisz mct :-)
Tak sie sklada ze wlasnie przed chwila wyczytalem w ksiazce pt "wojna lanca armstronga" ze kolarze stosowali doping praktycznie od zawsze, zas w latach 60 i 70 masowo stosowali amfe i koke a szczytem tego bylo zejscie Toma Simpsona na podjezdzie Mount Ventoux.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale się niesamowity wątek zrobił :) Dodam coś od siebie, płynąc jeszcze dalej od głównego wątku tematu. Sięgając do historii "wspomagania" to od tysięcy lat ludzie wspomagają się roślinnymi wynalazkami typy haszysz,marihuana czy opium. Jak wiadomo dwie pierwsze zawierają najwspanialszy dar niebios,jak mówi mój kolega czyli popularne THC. W swojej naturalnej formie jest najprostszą i najbezpieczniejszą formą w gruncie rzeczy dopingu. W "racjonalnych" ilościach daleko jej do tego wszystkiego co piszą w artykule podawanym przez Maciassa (Teraz taka moda to nagonka musi być). A przecież środek ten pochodzenia naturalnego jak choćby herbata (de facto przy przedawkowaniu też szkodliwa jak cholera) służy ludzkości od tysięcy lat i używana była leczniczo głownie jako np.: środek przeciwbólowy czyli idealny doping! Najfajniejsze w tym wszystkim jest to, że przy odpowiednich dawkach nie upośledza za mocno układu nerwowego, a właściwie elementów odpowiedzialnych za np.: bicie serca czy oddech (jak to się ma przy syntetycznych wynalazkach). A np.: wspomniane wcześniej Opium, idealny środek przeciwbólowy przy odpowiednim dawkowaniu też praktycznie nie ma minusów (z punktu widzenia zawodniczego). A wiadomo im mniej boli tym lepiej :) Są jeszcze takie wynalazki jak np.: kokaina też pochodzenia roślinnego, która też kiedyś używana była hurtowo w medycynie, głównie przeciwbólowo :) Może niektórzy nie wiedzą, ale Coca-Cola była kiedyś doustną formą kokainy i była normalnie sprzedawana jak teraz :) O takich pierdołach jak kofeina, guarana czy tym podobne składniki kawy i energy drinków nie warto wspominać bo wszędzie tego pełno. Zastanawiam się kiedy tego zabronią :) Jest jeszcze popularna amfa, złoty środek kujących studentów. Teraz zabroniony, a popatrzmy w przeszłość całkiem niedaleką bo II wojnę światową i mamy jak na dłoni walczących na wszystkich frontach żołnierzy łykających non stop piękne pobudzające tabletki i to po obu stronach (załogi alianckich bombowców w długodystansowych lotach , zrzuty metaamfetaminy nad Stalingradem dla otoczonych wojsk czy amerykańscy chłopcy w długich bojach na wyspach Pacyfiku) nie wspominam już o tabletkach amfy sprzedawanym w Stanach kierowcom ciężarówek w latach 60 ubiegłego wieku:) Gdzieś jeszcze czytałem o czymś co nazywa się betelowym pieprzem, chyba z Madagaskaru, rośnie sobie coś takiego, a jak zerwiemy liścia, żujemy trochę i mamy super środek pobudzający, a jak to w roślinnych środkach, mała ilość nie ma praktycznie skutków ubocznych :)
No ale w naszych warunkach, wychowani na filmach w których wciąga się grube krechy, jara się kilogramy zielska, bez pomocy lekarza zawsze przesadzimy :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
takie małe info: http://www.sciaga.pl/tekst/45687-46-rodki_dopinguj_ce_przyk_ady_i_ich_szkodliwe_dzia_anie_na_organizm_cz_owieka
Nam biketourowcom chyba się to nie opłaca :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dokladnie!!! Narkotyki typu amfetamina czy dropsy daja kopa na podobnej zasadzie jak kawa czyli Cie nakrecaja po przez zdecydowane podwyższenie tentna, co idzie za tym ze na Wyscigu bys poprostu umarl.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie wydaje mi się, myślę że serce nie wytrzymało by takiego obciążenia.
Podczas wyścigu osiągasz hr max 205, to po wciągnięciu kreseczki myślę że nie dojechał byś nawet 2 kołka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ciekawe czy srodki stosowane np. na Techno-Party, takie ,ze po "pociagnieciu nosem", mozna tanczyc non-stop przez 7-8h /bez popitki nawet :-)/ moznaby wykorzystac podczas biketouru lub jakiegos maratonu ? :-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety, ta posada jest juz zajeta ;-)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hehe mają wolną posadę ?? :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ty ziarno może nam powiesz gdzie płacą za siedzenie na tyłku i za czas stracony na pisanie dupereli ??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dokladnie! żeby sie koksować i wyglądać jak kazdy biketourowiec trzeba by bylo robić to na mistrzowskim poziomie....a wiesz kogo stać na takie zabiegi wśród nas? no wiesz?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Bo By wygladali jak swiniaki na bramce w dyskotece a nie jak szczypiorki :D:D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ziarno - u nas największym koksem na biketourze to owsianka z bananem przed wyścigiem, nikogo tak na prawdę nie stać na zabiegi dopingujące. Właściwie to zależy czy masz na myśli środki niedozwolone tzw czarna lista uci, czy też środki podobne np do kreatyny, czystego białka i innych odżywek.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
koksiarze stojacy na bramkach to tez banda amatorow a jednak sie sprycuja wszelkim swinstwem wiec czemu niektorzy (czolowi) bajkturowcy nie moga robic tego samego ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
co sie tak irytujesz ? czyzbys cos ukrywal ?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ło matko i córko.... Przeciez biketourowy peleton to banda amatorów, erytropoetyna na tym poziomie może tylko zaszkodzić. Zresztą o czym tu gadać, z Twojej wypowiedzi jasno wynika że nie wiesz o czym piszesz :)

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie gadaj ze nic nie wiesz na ten temat - ogladales przeciez ostatni TDF...
z tego co wiadomo sporo jest roznych "wspomagaczy" w sportach wytrzymalosciowych...nie na darmo mowi sie , ze w biegach narciarskich i kolarstwie najwiecej jest roznych nielegalnych srodkow poprawiajacych wydolnosc organizmu np. Erythropoietina, Kokaina, Amfetamina, itd... i to mialem na mysli, a nie "Teske", Omnadren czy Methanabol, czyli najpopularniejsze srodki wsrod dobrze odzywionej mlodzierzy :-)
jak masz pieniezki dostep do tego jest banalnie prosty...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem co miałaby taka kontrola wykazać...."za dużo mieśni" ? W kolarstwie akurat taka kupa mięcha jest zbędna...popatrz np na czolowych kolarzy nawet na biketourach...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry