Widok
Błonnik możesz podać śmiało, w Czechach jest dopuszczony od ukończenia przez dziecko 6 miesięcy. Z lnem słyszałam, ale mój niejadek nie tknąłby lnu,a błonnik ukryć można w wielu rzeczach :) Poza tym czytałam opinie użytkowników błonnika i jestem pełna optymizmu, szczególnie, że poprawia pracę jelit, a nie stanowi rozwiązania doraźnego, jak lewatywa. Póki co, u nas kupki co 2 - góra 3 dni i to samodzielne, bez płaczu, bez wspomagania laktulosum, dostinexem czy lewatywą. Za jakiś czas napiszę jak wygląda nasza przygoda z błonnikiem.
Błonnik rozpuszczasz w obojętnie jakim płynie - jogurt, zupka, mleko, sok zagęszcza on dany produkt, ale nie zmienia smaku. Potem dajesz popić jeszcze "cokolwiek" ;)
U nas regres - dziś był płacz i duży stres, nie wiem czy to wina leków (od dwóch tygodni jest chory) czy fakt, że pofolgowaliśmy trochę z dietą(słodycze)??
Na problemy z "kupką" świetnie się sprawdza graham - wystarczy zamienić zwykłe pieczywo i widać poprawę i u dużych i u małych:)
U nas regres - dziś był płacz i duży stres, nie wiem czy to wina leków (od dwóch tygodni jest chory) czy fakt, że pofolgowaliśmy trochę z dietą(słodycze)??
Na problemy z "kupką" świetnie się sprawdza graham - wystarczy zamienić zwykłe pieczywo i widać poprawę i u dużych i u małych:)