Widok
Zioła nie pomogą tylko kilkutygodniowa kuracja antybiotykowa. Lepiej postaraj się o skierowanie do poradni przy szpitalu zakażnym. Im dłużej choroba trwa, tym gorzej. Moja córka kilka lat temu była leczona na Smoluchowskiego ( miała "szczęście", bo pojawił się rumień i choroba została szybko zdiagnozowana) i teraz jest dobrze ( byle nie zapeszyć)
przerobilam uz dziesiatki stron odnosnie bolerii , tutai sa fanine informacie:
http://iozn.pl/podpisz-petycje-w-sprawie-boreliozy/
niestety lekarze zwlaszcza u nas nie wiedza ak leczyc bolerie , nailepiei wewalic antybiotyki i na tym koniec a rzecz w tym, ze iesli kretki i cysty bolerii sie uz rozsialy po oranizmie to antybiotyki iei nie wylecza , podlecza ewentualnie, a esli boleria est przewlekla ak w moim przypadku to moze doisc do komutaci bo sie uodparnia na atybiotyki i wtedy uz bedzie bardzo ciezko ....dlatego teraz ludzie podemuia sie leczenia innowacyinego , coraz bardziei rozpowszechnionego czyli leczenie ziolami , ktore napierw maia pobudzic organizm do dzialania, odbudowac i poprawic odpornosc i stymulowac w tym kierunku, sa specialne ziola na bolerie, iest terapia Buchnera i dr Rozanskiego, czekam wlasnie na przesylke z czescia ziol
iest to dluotrwale leczenie, wielomiesieczne , antybiotyki a podaie sie trzy doszczetnie wyniszczyly by mi organizm
czytalam wiele chistorii osob ktore latami nie wiedzialy co im est, terapia o ktorei pisalam wyzei przynosi efekty, mam po czesci opracowane i spisane ziola i suplementy ktorymi bede sie leczyc, a badanie robilam niespecyficzne, ktore notabene uawniło mi eszcze inne dolegliwosci , o pewnych wiedzialam i ktore potwierdzily sie
a wracaiac do antybiotykow to kuracia est pomocna tylko we wstepnei fazie , kiedy boleria zostanie szybko rozpoznana , wtedy antyb moga pomoc choc tak naprawde boleria bedzie miala skutki uz do konca....w linku ktory podalam pisze o tym ak bardzo nasi szzcegolnie lekarze nie maia poecia o leczeniu i dianozowaniu bolerii
http://iozn.pl/podpisz-petycje-w-sprawie-boreliozy/
niestety lekarze zwlaszcza u nas nie wiedza ak leczyc bolerie , nailepiei wewalic antybiotyki i na tym koniec a rzecz w tym, ze iesli kretki i cysty bolerii sie uz rozsialy po oranizmie to antybiotyki iei nie wylecza , podlecza ewentualnie, a esli boleria est przewlekla ak w moim przypadku to moze doisc do komutaci bo sie uodparnia na atybiotyki i wtedy uz bedzie bardzo ciezko ....dlatego teraz ludzie podemuia sie leczenia innowacyinego , coraz bardziei rozpowszechnionego czyli leczenie ziolami , ktore napierw maia pobudzic organizm do dzialania, odbudowac i poprawic odpornosc i stymulowac w tym kierunku, sa specialne ziola na bolerie, iest terapia Buchnera i dr Rozanskiego, czekam wlasnie na przesylke z czescia ziol
iest to dluotrwale leczenie, wielomiesieczne , antybiotyki a podaie sie trzy doszczetnie wyniszczyly by mi organizm
czytalam wiele chistorii osob ktore latami nie wiedzialy co im est, terapia o ktorei pisalam wyzei przynosi efekty, mam po czesci opracowane i spisane ziola i suplementy ktorymi bede sie leczyc, a badanie robilam niespecyficzne, ktore notabene uawniło mi eszcze inne dolegliwosci , o pewnych wiedzialam i ktore potwierdzily sie
a wracaiac do antybiotykow to kuracia est pomocna tylko we wstepnei fazie , kiedy boleria zostanie szybko rozpoznana , wtedy antyb moga pomoc choc tak naprawde boleria bedzie miala skutki uz do konca....w linku ktory podalam pisze o tym ak bardzo nasi szzcegolnie lekarze nie maia poecia o leczeniu i dianozowaniu bolerii
w Uk w wiekszosci przypadkow po kleszczu daja antybiot na tego bakcyla. Prewencyjnie, pacjenta nie zabije a moze zapobiec rozwojowi ukrytej choroby.
W sumie nie wiem czemu przy tym sie tak nie robi ogolnie.
Ryzyko zjedzenia natybiotyku 2-3 tygi a ryzyko chorowania
w koncu nikogo kleszcze nie gryza 20x na rok, mi sie pierwszy kleszcz zdarzyl dopiero teraz, a mam 37 lat i cale zycie lazilam po lesie.
W sumie nie wiem czemu przy tym sie tak nie robi ogolnie.
Ryzyko zjedzenia natybiotyku 2-3 tygi a ryzyko chorowania
w koncu nikogo kleszcze nie gryza 20x na rok, mi sie pierwszy kleszcz zdarzyl dopiero teraz, a mam 37 lat i cale zycie lazilam po lesie.
w UK na temat bolerii nie wiedza w zasadzie nic, diagnozuia rocznie ok 200 przypadkow - a ile niezdianozowanych? w wiekszosci ludzie nie wiedza nawet i nie maia poiecia co to choroba z Lyme ...tez szukalam tam info, mialam sie znow ponownie wybrac zeby byc moze tam uzyskac iakas pomoc ale niestety....moi maz przerazil sie brakiem wiedzy na ten temat, w Polsce nie iest lepiei, dlatego nailepiei i naibazpieczniei szukac nfo samemu , a co do antybiotykow, niestety nie wylecza bolerii , zwlaszcza przewleklei ....zreszta temat rzeka
Ja mam borelioza zdiagnozowana 5 lat temu... Byłam przeleczona antybiotykami, chyba kilka serii po 30 dni przyjmowania antybiotyku, a potem lekarz kazał mi nauczyć sie z tym żyć, wiec żyje sobie.... z częstym uczuciem jakby grypa mnie rozkładala-bóle stawów, łamanie w kościach itp... Teraz tylko przy spotkaniach z lekarzami muszę o tym wspominać, w sumie to ńie jest aż tak złe...