Widok
tak prowadzę działalność, ale mowa tu była o dochodach, każdy bank patrzy inaczej, jak chodziłem i pytałem się po bankach jaka jest moja szacunkowa zdolność kredytowa to wyliczali mi po 510 tys zł, a po złożeniu papierów do tych banków i analizach byli mi skłoni dać tylko 206tys. tak więc sam widzisz jak jest, na każdego patrzą inaczej
110 tys kredytu, na 25 lat, dochód przy składaniu wniosku 1900 netto, żona pracowała ale miała za krótko umowę.
Mieliśmy do wyboru 3 banki, 3/3 pozytywne decyzje po złożeniu wniosków. Do aliora gdzie każdy ma pozytywną decyzje nawet nie składaliśmy bo raty strasznie wysokie.
A zdolność też taka wychodzi.
Mieliśmy do wyboru 3 banki, 3/3 pozytywne decyzje po złożeniu wniosków. Do aliora gdzie każdy ma pozytywną decyzje nawet nie składaliśmy bo raty strasznie wysokie.
A zdolność też taka wychodzi.
Czy to jest ostateczna decyzja banku czy to są wyliczenia zdolności kredytowej?
Poza tym takie rzeczy to tylko chyba w alior banku gdzie oprocentowanie kredytu to z jakieś 2,5 % + Wibor 3M też tyle mi wyliczyli ale rata miesięczna była o prawie 200zł wyższa.
Ja przy 275400zł płace (na dzień dzisiejszy) około 1480zł kredyt na 30 lat
Osobiście się zgadzam z kolegą kredyciarz- żyd:-) przy kwocie około 8-9 tyś netto w banku czułem się jak petent a nie klient.
Poza tym takie rzeczy to tylko chyba w alior banku gdzie oprocentowanie kredytu to z jakieś 2,5 % + Wibor 3M też tyle mi wyliczyli ale rata miesięczna była o prawie 200zł wyższa.
Ja przy 275400zł płace (na dzień dzisiejszy) około 1480zł kredyt na 30 lat
Osobiście się zgadzam z kolegą kredyciarz- żyd:-) przy kwocie około 8-9 tyś netto w banku czułem się jak petent a nie klient.
No tak , każdy może stracic prace bądź zdrowie- ale gdzie ma mieszkać? nie każdy pochodzi z bogatej rodziny , gdzie rodzice dadzą kase na mieszkanie i ile lat trzeba by odkładac na swoje by nie brać kredytu - no i gdzie wtedy mieszkać? i tak trzeba by płacic za wynajem- to wolę jednak chatę na kredyt... przynajmniej spłacam swój kredyt a nie kogoś ...:)
w ciągu 5 lat studiów wydałam ponad 30 tys. na wynajmowane pokoje i są to pieniądze nie do odzyskania , a tak wkładam przynajmniej w swoje własne m. Nie każdy ma możliwość mieszkać u rodziców na garnuszku do 30 , aż odłoży odpowiednią kwotę , a wynajmowanie mieszkania w 3-mieście jest droższe niż kredyt
Ojoj 5.200 na miesiąc to trochę mało przy 4 osobowej rodzinie. My mamy ciut większy dochód, mniejszą ratę kredytu i ledwo wiążemy koniec z końcem. Nadmienię,że nie chodzimy nawet na pizze- no może raz na 3 m-ce, o kinie czy aquaparku zapomnij. Fakt,że wydaje na dzieci- jedno trenuje i treningi w powiązaniu z wyjazdami kosztują, a drugie chodzi do przedszkola.Ciuchy- żadne firmówki. Chyba za dużo wydaję na życie......
Cokolwiek zdecydujesz, pamiętaj, że teraz są najniższe stopy, podejmowac decyzję na lata posługując się obecnymi historycznie niskimi stopami to zbyt optymistyczne podejście.
Zrób sobie kalkuklacje dla stopy wyższej o 1.5%, z zarobkami jakie jesteś w stanie osiągnąc po zwolnieniu z pracy i znalezieniu nowej itd. i wtedy kombinuj czy Cie stać. Policz czy masz zamiar mieć kolejne dzieci, jeździć na wakacje itp i uwzględnij to w szacunkach wydatków.
Dom domem, ale nie chcesz go kiedyś stracić przez nieuważne kalkulacje.
Zrób sobie kalkuklacje dla stopy wyższej o 1.5%, z zarobkami jakie jesteś w stanie osiągnąc po zwolnieniu z pracy i znalezieniu nowej itd. i wtedy kombinuj czy Cie stać. Policz czy masz zamiar mieć kolejne dzieci, jeździć na wakacje itp i uwzględnij to w szacunkach wydatków.
Dom domem, ale nie chcesz go kiedyś stracić przez nieuważne kalkulacje.