Widok
tzn tak ja sczezrez mówiac chyba nie biore w kapliczce wolę jednak tradycje,organy skrzypce i spiew Ave Maria,,,aczkolwiek zastanawialam się nad tym czy tam jednak nie wziac,na ta chwile zaostaje przy kościele ale nigdy nie wieadomo,co do tego pozwolenia to wiem ze podobno tyrzeba je orztymac od swojego ksiedza ze chce sie wziac tam,cos slyszlaam ze niby nie można ale młodzi biora tam sluby wiec napewno jakos można to obejśc,Jabylam w tym kościołku kolo łapina (tym małym)zobaczyc-bardzio malutki ale ma swoj urok
bylam dzis w lapinie, kierowniczka luz, mwila ze musi podtemperowac ksiedza zeby nie robil zadnych problemow z tymi slubami, ogolnie wszystko jest oki i da sie zalatwic, menu wyglada pysznie. Mam termin na 12.06.2010 bo inne byly pozajmowane niestety:( Domki w srodku super , czyste i zadbane, lazienka piekna. Naprawde az chce sie brac slub:)
a powiedz mi czy w menu ktore ci pokazala dyrektorka jest jakies ciasto bo ja bylam w poniedzialek i dostalam przykladowe menu za 155 zł i nie ma tam ciasta i ogolnie jest jakies dziwne jedzenie. A mam pytanie jesli chodzi o orkiestre czy tez mowila ci ze poleca swoja i wrecz nalegala na nia czy macie jakas swoja wybrana.
ta orkiestra która poleca na prawdę fajnie gra, i na 2009 brała 2500 pewnie cena wzrośnie ale za ta cenę nie dostaniesz 4 facetów - gitara pianino, perkusja. W menu oczywiście że nie ma ciasta, nie spotkałam się żeby w którejkolwiek restauracji w cenę było wliczone ciasto, zawsze w swoim zakresie. Dlaczego piszesz że jedzenie dziwne? Jedno menu jest normalne de volaje sałatki ryz ciepłe potrawy w trakcie, drugie menu wiejskie.
...
wlasnie mi dala to menu wiejskie dlatego pisze ze takie troche dziwne jedzenie, jesli chodzi o orkiestre to ona mi polecila jeden zespol nie wiem jak sie nazywa ale slyszalam ze poleca Panta rei i ze ten zespol nie ma zbyt dobrej opini. slyszalam to od ludzi ktorzy mieli wesele i slyszeli ta orkiestre. Podobno jest jeszcze jedna u niej nazywa sie jakos Pstrag i podobno jest fajna. A czy trzeba miec jej orkiestre nie mozna miec jakiejs wlasnej. Jesli chodzi o ciasto to tu nie masz racji jest wiele restauracji gdzie w cene jest wliczone ciasto i to naprawde duzo.
Tak cena nie obejmuje ciast,ale mogę ci powiedziec z emenu naprawde jest dobre(znajomi mówili którzy si tam bawili)można menu pomieszac czyki z tego wiejskiego i weselnego zrobić jedno,co do orkiestry polecała ale ja mam swoja już no i jest napewno tańsza,i gra też fajniee.Widzialam na weselu gdzie grali.
Oj panienki wierzycie tej starej wydze jak młode bociany.
Kierowniczka stosuje zasadę, że im mniej wiesz i im mniej się denerwujesz (czyt. ona kłamie) tym lepiej.
Na 2009 można dostać taką samą cenę menu jak ktoś inny zaklepał już na 2010, podobnie można wyciągnąć na 2010 taką samą cenę jak w tym roku. Kwesta negocjacji i na co dacie się nabrać. Żarcie w porządku ale wszystko zależy od nas samych. Jak się czegoś nie przypilnuje to będzie za mało albo nagle zmieni się w coś innego.
Kaplica na miejscu jest tyle warta dla każdego księdza co przeciętna szopa z sianem. Formalności trzeba załatwić w swojej parafii, a ewentualną delegację do udzielenia ślubu może dostać ten z Czapielska (Jodłowna). On też skromny nie jest i posmarować trzeba żeby się specjalnie formalizmami nie przejmował i z natury jest zawsze na nie. Załatwienie tego graniczy z cudem.
Zespół Pantha Rei czy też Pstrąg to dwa walczące ze sobą fatalne zespoły, polecane przez kobitę w zależności od tego, który jej lepiej posmaruje. Oba grają z playbacków, praktycznie nie da się tego słuchać nawet po pijaku, a w ich składach jest jeden muzyk z keyboardem i kilku udających gwiazdy amatorów. Ani jeden ani drugi nie jest wart jakiejkolwiek uwagi ale mają jedną wspólną cechę: duża kasa za gównianą muzykę.
Szefowa wpieprza się we wszystko co tylko można. Jeśli komuś nie zależy jak będzie wyglądać wesele to jest w raju, a jeśli komuś zależy żeby zrobić to po swojemu to będzie miał niezłą przeprawę. Trzeba jej pilnować na każdym kroku lub pozwolić jej wyprawiać swoje teatralne wystawki.
Domki (6-10 osób) można mieć za 250-280zł, a zależy to nie od terminu tylko od nas samych. Są wśród nich lepsze lub gorsze przy czym ja bym to określiła mianem: minimum weselne. Prysznice się trochę rozpadają.
Namiot jest świetny ale na zmianę wykładziny to ja bym nie liczyła przez najbliższe 2 lata.
PODPISUJCIE UMOWĘ! Umawianie się na gębę to głupota! Która z Was kupiłaby samochód za 30tyś. nie podpisując umowy? Wesele to podobna kasa. To jest wymóg bezwzględny, pozwala na zapewnienie minimum tego co potrzebujecie, wszystko co więcej się pojawi w umowie jest na waszą korzyść, a mniej ... oby się nie przytrafiło. Umowa nie służy do tego, żeby wyciągać do romy kary tylko po to, żeby mieć święty spokój w podstawowych sprawach.
Podsumowując, lokalizacja fantastyczna, obsługa i wyszynk w normie, zespół bierzemy z zewnątrz, ślub w kaplicy jak się komu uda, a szefową pilnować jak złodzieja!
Jestem po wszystkim i pomimo tego, że jestem szczęśliwa to inaczej bym to sobie ułożyła, żeby przede wszystkim się nie denerwować i poza tym zaoszczędzić niespodziewanych wydatków.
Kierowniczka stosuje zasadę, że im mniej wiesz i im mniej się denerwujesz (czyt. ona kłamie) tym lepiej.
Na 2009 można dostać taką samą cenę menu jak ktoś inny zaklepał już na 2010, podobnie można wyciągnąć na 2010 taką samą cenę jak w tym roku. Kwesta negocjacji i na co dacie się nabrać. Żarcie w porządku ale wszystko zależy od nas samych. Jak się czegoś nie przypilnuje to będzie za mało albo nagle zmieni się w coś innego.
Kaplica na miejscu jest tyle warta dla każdego księdza co przeciętna szopa z sianem. Formalności trzeba załatwić w swojej parafii, a ewentualną delegację do udzielenia ślubu może dostać ten z Czapielska (Jodłowna). On też skromny nie jest i posmarować trzeba żeby się specjalnie formalizmami nie przejmował i z natury jest zawsze na nie. Załatwienie tego graniczy z cudem.
Zespół Pantha Rei czy też Pstrąg to dwa walczące ze sobą fatalne zespoły, polecane przez kobitę w zależności od tego, który jej lepiej posmaruje. Oba grają z playbacków, praktycznie nie da się tego słuchać nawet po pijaku, a w ich składach jest jeden muzyk z keyboardem i kilku udających gwiazdy amatorów. Ani jeden ani drugi nie jest wart jakiejkolwiek uwagi ale mają jedną wspólną cechę: duża kasa za gównianą muzykę.
Szefowa wpieprza się we wszystko co tylko można. Jeśli komuś nie zależy jak będzie wyglądać wesele to jest w raju, a jeśli komuś zależy żeby zrobić to po swojemu to będzie miał niezłą przeprawę. Trzeba jej pilnować na każdym kroku lub pozwolić jej wyprawiać swoje teatralne wystawki.
Domki (6-10 osób) można mieć za 250-280zł, a zależy to nie od terminu tylko od nas samych. Są wśród nich lepsze lub gorsze przy czym ja bym to określiła mianem: minimum weselne. Prysznice się trochę rozpadają.
Namiot jest świetny ale na zmianę wykładziny to ja bym nie liczyła przez najbliższe 2 lata.
PODPISUJCIE UMOWĘ! Umawianie się na gębę to głupota! Która z Was kupiłaby samochód za 30tyś. nie podpisując umowy? Wesele to podobna kasa. To jest wymóg bezwzględny, pozwala na zapewnienie minimum tego co potrzebujecie, wszystko co więcej się pojawi w umowie jest na waszą korzyść, a mniej ... oby się nie przytrafiło. Umowa nie służy do tego, żeby wyciągać do romy kary tylko po to, żeby mieć święty spokój w podstawowych sprawach.
Podsumowując, lokalizacja fantastyczna, obsługa i wyszynk w normie, zespół bierzemy z zewnątrz, ślub w kaplicy jak się komu uda, a szefową pilnować jak złodzieja!
Jestem po wszystkim i pomimo tego, że jestem szczęśliwa to inaczej bym to sobie ułożyła, żeby przede wszystkim się nie denerwować i poza tym zaoszczędzić niespodziewanych wydatków.
co ty piszesz i straszysz dziewczyny, słyszałam phanta rhei na żywo, gitara perkusja klawisz, co do księdza masz racje - jak mu nie dasz grubej koperty to o ślubie w kapliczce można zapomnieć, co do umowy to podobno kierowniczka się wykręca ale już ja ją przypilnuję, jadę tam w czerwcu i musi podpisać umowę i wszystkie aneksy czyli najważniejsze menu !!!
rozumiem że miałaś tam swoje wesele to może coś nam poradzisz np zespół, napisz co i jak trzeba pilnować i najważniejsze kiedy miałaś swoją uroczystość
rozumiem że miałaś tam swoje wesele to może coś nam poradzisz np zespół, napisz co i jak trzeba pilnować i najważniejsze kiedy miałaś swoją uroczystość
...