Widok
RLS mam od blisko 50-ciu lat. Próbowałem różnymi metodami radzić sobie z tą dolegliwością. Zauważyłem, że objawy nasilają się w okresie zmian ciśnienia atmosferycznego. Z moich doświadczeń wynika, że doznawane odczucia w nogach, a z czasem również w rękach związane są z naczyniami krwionośnymi, które nadmiernie pulsują i w efekcie podrażniają pobliskie nerwy. Podrażnione nerwy wymuszają charakterystyczne dla RLS skurcze mięśni. Nazywam to "łaskotaniem" od środka.
Moim sposobem radzenia sobie z RLS jest odnalezienie miejsca pulsowania naczynia i założenie w tym miejscu opaski uciskowej. Założona opaska w ciągu ok. 20-30 minut zmniejsza intensywność pulsowania naczynia i objawy na jakiś czas ustępują.
Nie zażywam żadnych suplementów ani leków. RLS mieli oboje moi rodzice.
Moim sposobem radzenia sobie z RLS jest odnalezienie miejsca pulsowania naczynia i założenie w tym miejscu opaski uciskowej. Założona opaska w ciągu ok. 20-30 minut zmniejsza intensywność pulsowania naczynia i objawy na jakiś czas ustępują.
Nie zażywam żadnych suplementów ani leków. RLS mieli oboje moi rodzice.
Może to krążenie. trzeba zacząć trenować, na początek długie szybkie marsze które będą wykonywane systematycznie, powiedzmy trzy razy w tygodniu. rowerek treningowy z małym obciążeniem, fajne byłoby tez pływanie, ale baseny sa nieczynne, moze być na przykład jeżdżenie na rolkach, cokolwiek, ale ważne zeby taka rekreacja ruchowa była regularna i zaplanowana.
W ciązy polecam raczej naturalne sposoby https://kredensziolowy.pl/produkt/venoherbs/ Na przyklad te zioła na krążenie.
W ciązy polecam raczej naturalne sposoby https://kredensziolowy.pl/produkt/venoherbs/ Na przyklad te zioła na krążenie.
Nie mam niedoborów, za to nogi eksplodują mi co wieczór od środka. I jeśli nie doprowadza mnie to do szału, na pewno do bezsenności.
Ja obwijam stopy mokrym ręcznikiem, pomaga usnąć. Ucisk mięśni stóp też sprawia ulgę, dlatego sprzedają (opatentowane i koszmarnie drogie) opaski restiffic. Zamiast ryzykować zakupu, przywiązałam sobie do nóg płaskie klocki, też pomaga, tylko źle się z nimi w nocy biega siusiu ;)
Ja obwijam stopy mokrym ręcznikiem, pomaga usnąć. Ucisk mięśni stóp też sprawia ulgę, dlatego sprzedają (opatentowane i koszmarnie drogie) opaski restiffic. Zamiast ryzykować zakupu, przywiązałam sobie do nóg płaskie klocki, też pomaga, tylko źle się z nimi w nocy biega siusiu ;)
Ja też miałam to w pierwszej ciąży i gin kazała brać magnez dość duże dawki 2x2 ii było znacznie lepiej, w drugiej ciąży jak się zaczęły niespokojne noce to zaczełam odrazu łykać magnez:-) . Wspominam to nie miło, robiłam lodowate prysznic na nogi i biegłam do łóżka z nadzieją że zasnę zanim nogi sie ocieplą :-) miałam to jeszcze na studiach pewnie z powodu "intesywnej nauki" he he
także polecam magnez u mnie łagodził ten dziwny niepokój w nogach
także polecam magnez u mnie łagodził ten dziwny niepokój w nogach
I ja to mam, wsciekam sie, bo niby do konca ciazy mam dwa miesiace, ale z ta dolegliwoscia to wiecznosc. Ponoc przyczyna jest jakies polaczenie nerwow, impulsow w mozgu... i trudno jest znalezc lekarza, ktory wie jak na to zaradzic.
U nie pierwszy raz doznalam tego w drugiej ciazy, minelo 9 lat i problem powrocil, a wlasciwie miedzy ciazami tez by, ale jeszcze wtedy nie wiedzialam co to jest. Dopiero teraz dostalam olsnienia i sama swiadomosc braku zlikwidowania objawow mnie wykancza jak i bezsenne noce. Szczerze, mam juz dosyc ciazy i jej dolegliwosci.
U nie pierwszy raz doznalam tego w drugiej ciazy, minelo 9 lat i problem powrocil, a wlasciwie miedzy ciazami tez by, ale jeszcze wtedy nie wiedzialam co to jest. Dopiero teraz dostalam olsnienia i sama swiadomosc braku zlikwidowania objawow mnie wykancza jak i bezsenne noce. Szczerze, mam juz dosyc ciazy i jej dolegliwosci.
Michałowa czytając twój post - to tak jakbym czytala o sobie. Mój mąż od jakiegoś czasu śpi w salonie bo ja się tak kręcę, że on nie może się wyspać do pracy. Nie mam mu tego za złe wystarczy że ja się męczę. Ale czasami to aż mi się płakać chce bo jestem taka zmęczona i chciałabym zasnąc ale nogi mi nie pozwalają...
tak jak piszecie w dzień da się jeszcze przeżyć ale noce to koszmar! u mnie raczej nie ma znaczenia ile chodzę w dzień czy dużo czy mało - nogi i tak się odzywają wieczorami...
tak jak piszecie w dzień da się jeszcze przeżyć ale noce to koszmar! u mnie raczej nie ma znaczenia ile chodzę w dzień czy dużo czy mało - nogi i tak się odzywają wieczorami...
Ja chorobę, jak już pisałam, mam w genach. Po mamie.
Uczucie ciężkie do opisania - jakby musowanie w łydkach. Strasznie wkurzające uczucie. W dzień jakoś sobie radzę - wystarczy pomachać nogami, postukać itd. Ale wieczory są już ciężkie, noce też. Czasem tak mi nogi dokuczją, że nie jestem w stanie obejrzeć filmu. Musze chodzić. W nocy podobnie - wybudzam się. Ostatnio obudził mnie mąż, który zaczął mi masować łydki. Mówił, że tak się rzucałam i machałam nogami, że był pewnien że nie śpię. No ale jak mnie wybudził to poczułam, że nogi mnie "rwą". I nie mogłam zasnąć ;-).
Ogólnie masakra!
Nie wiem jak będzie ze mną, ale moja mama miała tak, że z wiekiem i jakby wagą ciała choroba się pogłębiała. Jak była ze mną w ciąży dużo przytyła i choroba baardzo się nasiliła. Praktycznie ciałą ciażę spała na siedząco i z przerwami. Po urodzeniu niestety nie przeszło. Od kiedy pamiętam mama łaziła po nocach i spała po godzinie i przerwa na chodznie, spała na dobę średnio 2-3 godz. i tak męczy się już 30 lat. Od dwóch lat bierze leki na Parkinsona tylko połowę dawki. Ale to też całkiem nie rozwiązuje problemu. Bierze lek ok godz. 24 i śpi ciągiem do 3-4 nad ranem, potem już zaczyna się meczyć i śpi z przerwami. Ale dla niej to i tak mega dużo snu.
Uczucie ciężkie do opisania - jakby musowanie w łydkach. Strasznie wkurzające uczucie. W dzień jakoś sobie radzę - wystarczy pomachać nogami, postukać itd. Ale wieczory są już ciężkie, noce też. Czasem tak mi nogi dokuczją, że nie jestem w stanie obejrzeć filmu. Musze chodzić. W nocy podobnie - wybudzam się. Ostatnio obudził mnie mąż, który zaczął mi masować łydki. Mówił, że tak się rzucałam i machałam nogami, że był pewnien że nie śpię. No ale jak mnie wybudził to poczułam, że nogi mnie "rwą". I nie mogłam zasnąć ;-).
Ogólnie masakra!
Nie wiem jak będzie ze mną, ale moja mama miała tak, że z wiekiem i jakby wagą ciała choroba się pogłębiała. Jak była ze mną w ciąży dużo przytyła i choroba baardzo się nasiliła. Praktycznie ciałą ciażę spała na siedząco i z przerwami. Po urodzeniu niestety nie przeszło. Od kiedy pamiętam mama łaziła po nocach i spała po godzinie i przerwa na chodznie, spała na dobę średnio 2-3 godz. i tak męczy się już 30 lat. Od dwóch lat bierze leki na Parkinsona tylko połowę dawki. Ale to też całkiem nie rozwiązuje problemu. Bierze lek ok godz. 24 i śpi ciągiem do 3-4 nad ranem, potem już zaczyna się meczyć i śpi z przerwami. Ale dla niej to i tak mega dużo snu.
ja wczoraj byłam u ginekologa napomnkęłam o tym że w ciąży jest to bardziej dokuczliwe - powiedziałą że mam brać magnez z wit. B6 zwiększoną dawkę. wzięłam, było troszeczkę lepiej ale tylko torszeczkę bo w nocy znowu się strasznie kręciłam.
Nie wiem co może być tak naprawdę przyczyną, brak ruchu nie (bo wybrałam się na długi spacer nad morze i nic), mam wrażenie że jak jestem czymś zdenerwowana to jest to silniejsze.
Jak sobie pomagam? Przed snem piję ciepłe mleko żeby lepiej się spało. Mąż masuje mi łydki, ale musi to robić mocno żeby "zagłuszyć łaskotanie" No i biorę ten magnes może jakbędę go przyjmować dłużej to się coś zmieni - napewno wam napiszę.
A jak uwas?
Napiszcie jak sobie radzicie bo życie z tym nie jest łatwe. Strasznie denerwujące jest to że moje położenie się spać uzalezniam od moich nóg... nie mogę wieczorem obejrzeć filmu bo nie mogę wysiedzieć. poradźcie coś dziewczyny!
Nie wiem co może być tak naprawdę przyczyną, brak ruchu nie (bo wybrałam się na długi spacer nad morze i nic), mam wrażenie że jak jestem czymś zdenerwowana to jest to silniejsze.
Jak sobie pomagam? Przed snem piję ciepłe mleko żeby lepiej się spało. Mąż masuje mi łydki, ale musi to robić mocno żeby "zagłuszyć łaskotanie" No i biorę ten magnes może jakbędę go przyjmować dłużej to się coś zmieni - napewno wam napiszę.
A jak uwas?
Napiszcie jak sobie radzicie bo życie z tym nie jest łatwe. Strasznie denerwujące jest to że moje położenie się spać uzalezniam od moich nóg... nie mogę wieczorem obejrzeć filmu bo nie mogę wysiedzieć. poradźcie coś dziewczyny!
No mi neurolog niewiele powiedział,bo pewnie mało wiedział o tym schorzeniu,ale w rozpoznaniu miałam wyrażnie napisane zespół niespokojnych nóg,zalecił masaże wodne,i jakieś psychotropy ale ich nie brałam.
Ponawiam pytanie,czy Wiecie,podejżewacie skąd u Was to schorzenie i opiszcie dokładnie co czujecie,jak sobie pomagacie i kiedy najbardziej Wam to dokucza?
Wile osób nigdy nie słyszało o czymś takim,i nie ma pojęcia jakie to uciążliwe,a my musimy się z tym męczyć,boję się żeby z tego nie było kiedyś czegoś poważniejszego,no ale i tak się tego nie leczy tylko łagodzi odczucia.
Ponawiam pytanie,czy Wiecie,podejżewacie skąd u Was to schorzenie i opiszcie dokładnie co czujecie,jak sobie pomagacie i kiedy najbardziej Wam to dokucza?
Wile osób nigdy nie słyszało o czymś takim,i nie ma pojęcia jakie to uciążliwe,a my musimy się z tym męczyć,boję się żeby z tego nie było kiedyś czegoś poważniejszego,no ale i tak się tego nie leczy tylko łagodzi odczucia.
ja pisałam że mówię o kręceniu kolan... ale w moim przypadku to jest uczucie drętwienia, łaskotania nóg a dokładnie to od kolan przez łydkę aż do stopy...
umiem odróżnić skórcze czy też bóle stawów i wiem że to nie to... a Michałowa (zgadzam sie z tobą) też czytałam że zdarza się że u kobiet w ciąży zdarza bo jest wtedy większe zapotrzebowanie na żelazo, było też napisane że podobno ma to związek z nieodpowiednim poziomem produkcji dopaminy.
Aniu27 czy dostałaś jakieś zalecenia w związku z diagnozą?
umiem odróżnić skórcze czy też bóle stawów i wiem że to nie to... a Michałowa (zgadzam sie z tobą) też czytałam że zdarza się że u kobiet w ciąży zdarza bo jest wtedy większe zapotrzebowanie na żelazo, było też napisane że podobno ma to związek z nieodpowiednim poziomem produkcji dopaminy.
Aniu27 czy dostałaś jakieś zalecenia w związku z diagnozą?