Widok

chyba oszaleję POMOCY

Rodzina i dziecko bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Dziewczyny jestem w drugiej ciąży z pierwszej urodził się synek śliczny i zdrowy nie było żadnych problemów.Niestety w tej już nie jest tak kolorowo jestem w 12 tyg i 5 dniu na usg wyszło mi niewidoczna kośc nosowa i dość dużą przezierność karkowa 5.31mm. czy to oznacza na ze moje dziecko urodzi się chore z wadą genetyczną.czy mam szanse na zdrowe dziecko.?
Może któraś była w podobnej sytuacji ? Zwariuje chyba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Amniopunkcje robiłam w invikcie od spotkania z gen.czekałam 2 tyg.powikłań się nie bałam tak jak boję się wyniku.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
niewiadoma gdzie robiłas amniopunkcje ? i jak długo się czeka na "zabieg" od wizyty u genetyka? a ja na Twoim miejscu bym sie już choc troche cieszyła bo nie masz żadnych powikłań
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Wiem przez co przechodzisz.ją wciąż czekam na wyniki skini boję się bo już coraz bliżej.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
aaa dodam jeszcze ze idziemy jeszcze na kolejne usg "potwierdzic" diagnoze, chociaż nie mamy nadzieji na lepsze wieści
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
witam Was dziwczyny, ja jestem w takiej samej sytuacji z tą różnicą ze mi nt wyszło 3.1 reszta ok kazali mi zrobic podwójny test z krwi, wyniki grubo ponizej normy. ryzyko wady 1:36. Pierwszy dni wogle nie kontaktowałam cigle płakałam. Już raz poroniłam. Odrazu umówiłam sie do genetyka ale dopiero wolny termin 15 stycznia to jeszcze tak długo.... bardzo sie boje ale jesteśmy z mężem zdecydowani na amniopunkcje. Nie pewnośc zabija nas od środka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Tak bardzo bym chciała..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Niewiadoma,wiem co czujesz.
Ja miałam identyczną sytuację rok temu. Przezierność 5.21 i brak kości nosowej.
Opiszę moją sytuację w skrócie. Wyszłam wtedy z gabinetu lekarki przerażona i zaryczana,jeszcze jej tekst,że jak się potwierdzi to co ona widzi,to się usunie ciążę (nawet się mnie nie zapytała,jaki ja mam do tego stosunek)-do tego gabinetu już nigdy nie wróciłam i nie wrócę.Po tygodniu robiłam usg u innego lekarza,który powiedział,że według niego wszystko jest ok,ale jak mu nie wierzę,to mogę zrobić testy PAPA i amniopunkcję. Zaufałam mu,chociaż do samego końca nie potrafiłam się cieszyć ciążą,bo byłam po dwóch poronieniach. Teraz moje szczęście ma 6 miesięcy i jest okazem zdrowia. Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje maleństwo,aby ta cała historia zakończyła się tak ja u mnie.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 0
Właściwie to muszę poczekać na wyniki aminopunkcji która mam w czwartek .jest mi ciężko bo myśli mam tysiąc w głowie i nie wiem jak będzie.Ach..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
cos mi sie pomylilo przeziernosc u Twoego Malucha wyszla dosc wieksza, przepraszam. glowa do gory bedzie dobrze
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj synek wlasnie tez w trakcie badania mial podwyzszona przeziernosc i byla dokladnie taka jak piszesz 2.7. Tez bardzo sie denerwowalismy robilismy testy pappa, ale tam ryzyko wsyszlo bardzo male wiec juz nie robilismy amniopunkcji. Synek urodzil sie zdrowy i dzis jest wesolym dwulatkiem.

powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
I co u lek?Wszystko ok?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opanować się? "Dziękujemy"?

Niby dlaczego "jedynie słuszna" odpowiedzią na post jest ta zakładająca szczegółową analizę czy czasem dziecko nie ma Downa?

Dziewczyna pyta na forum, więc zakłada, że róże osoby dadzą swoja odpowiedź...

Co za czasy gdzie sugestia dania szansy dziecku jest nawiedzeniem. Doktor sugerowała aborcje w razie czego, więc taka ewentualność jest rozważana...

Kobieto która się boisz, choć to trudne, pamiętaj proszę, że dziecko chore ma też prawo do życia a choroba nie musi być kulą u nogi,nie musi przeszkadzać w prawdziwym szczęściu.

Zachęcam do zajrzenia do bloga http://staszek-fistaszek.pl/
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 14
Daj żyć dziecku!

Człowiek to człowiek nawet bardzo malutki. Ma ręce nogi i bijące serduszko.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 19
A nie byłaś ostatnio chora? Pamiętam że wtedy moja gin mówiła że na wynik może mieć wpływ przebyta w ostatnim czasie infekcja.... wiem że wymieniała coś jeszcze ale nie pamiętam w tej chwili co :(
Ja skierowanie do genetyka też miałam ale nie poszłam, bo jak poczytałam nt. amniopunkcji to stwierdziłam że i tak się nie zdecyduję..
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 6
Trzy lata temu przeżywałam to samo co Ty, z tym że u nas kość nosowa była widoczna, ale czynność serca podwyższona. Następnego dnia po feralnym usg byłam na badaniach krwi, potem ileś dni przeryczanych, bo akurat trafił się długi weekend, w oczekiwaniu na wyniki i interpretację przez gin, wynik trochę poprawił 'rokowania' ale i tak nie było różowo. W międzyczasie mętlik w głowie, szukanie namiarów na innych lekarzy, ale w końcu spasowała. Stwierdziłam że co ma być to będzie, pierwsze dziecko było zdrowe, i drugi synek też urodził się zdrowy :) Kolejne usg już nie wykazywały żadnych nieprawidłowości, także głowa do góry!
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
pozwól Jemu żyć...

~marta
2013-11-24 22:18:41

nawiedzonym dziękujemy:)
opanuj się
popieram tę opinię 16 nie zgadzam się z tą opinią 4
pozwól Jemu żyć...
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 18
Dzięki za wasze wypowiedzi.czekam niecierpliwie do wtorku z nadzieja że będzie wszystko ok.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Możesz napisać Asiu gdzie popełniłam błąd merytoryczny? Aminopunkcja nie weryfikuje wszystkich wad genetycznych, a nawet te które są w wyniku jej brane pod uwagę nie są wykluczone na 100%. Wydaje mi się Asiu że jesteś albo złośliwą albo zakompleksioną osobą. Wiem co dziewczyna przeżywa, bo sama byłam w podobnej sytuacji i szukałam w internecie właśnie konkretnych przypadków, które skończyły się dobrze. Nie jestem zdecydowaną przeciwniczką aminopunkcji, być może zdecydowałabym się na nią gdyby były ku temu wskazania. Na szczęście nie było takiej potrzeby i mam nadzieję że tu będzie podobnie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 10
W takim przypadku internet to zło!!!! bo jeszcze bardziej sie nakręcasz.
Ja bym lekarzowi nie podarowała. Co to znaczy ze wysyła mnie do genetyka!!! On jest od tego aby już nakreślić mi sprawę. I nie szukaj tu POMOCY bo tylko sobie o maluchowi zaszkodzisz!!!!!! Trochę rozumu. My nie jesteśmy lekarzami ani genetykami. Każde dziecko jest inne każda z nas jest inna. U jednej bedzie tyle mm i już ma dziecko upośledzone inna jeszcze więcej ale dziecko urodziło sie zdrowe.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 3

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko

Odkurzacz samojezdny - robot - opinie (73 odpowiedzi)

Czy ktoś ma takie cudo ? Czy to w ogóle działa. Chciałam dziś kupić ale sprzedawca stanowczo mi...

dr Maciej Krynicki - endokrynolog - ktoś zna??? (69 odpowiedzi)

j.w. przyjmuje prywatnie w Pruszczu Gd., zastanawiam się, czy warto iść??

dom czy mieszkanie??? (434 odpowiedzi)

zaczynam juz myslec o własnych czterech katach ale ceny mieszkań jak i budowy domu mnie...

do góry