Widok
ciąża a działalność gospodarcza
http://finanse.wp.pl/kat,104762,title,Placisz-669-zl-a-dostajesz-110-tys-zl-Za-co,wid,14702538,wiadomosc.html
Czy któraś z Was może się orientuje w przepisach i wie, ile w tym jest prawdy? Jak to faktycznie wygląda? W komentarzach do artykuły czytałam, że to jednak nie do końca tak jest, jak tam piszą, ale ja się w tym nie orientuję zupełnie:)
Myślałam o założeniu swojej działalności, ale po ciąży, jak dzieciaczek ciut podrośnie:) a teraz brat przysłał mi tego linka, i zastanawiam się, czy nie byłoby lepiej założyć firmy teraz, a rozwinąć ją później:)
Czy któraś z Was może się orientuje w przepisach i wie, ile w tym jest prawdy? Jak to faktycznie wygląda? W komentarzach do artykuły czytałam, że to jednak nie do końca tak jest, jak tam piszą, ale ja się w tym nie orientuję zupełnie:)
Myślałam o założeniu swojej działalności, ale po ciąży, jak dzieciaczek ciut podrośnie:) a teraz brat przysłał mi tego linka, i zastanawiam się, czy nie byłoby lepiej założyć firmy teraz, a rozwinąć ją później:)
tak, jest to zgodne z prawdą. Jest taki "myk" aby otrzymać wysoki zasiłek macierzyński mając działalność. Ale najpierw trzeba opłacić trzy miesiące wysokich składek, od najwyższych podstaw. Taką podstawę deklaruje sam przedsiębiorca - ZUS żąda tylko minimum. A im więcej płacisz tym potem wiecej dostaniesz. Mówię o kwotach nawet 3 tys składek na miesiać przez te 3 miesiace aby potm otrzymac te 8 tys co miesiac.
poczytaj lepiej na stornach ZUS bo ten artykuł to kompletna bzdura.
http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=431
http://www.zus.pl/default.asp?p=4&id=431
jeżeli nie ma 12 miesięcy to bierze się pod uwagę ostatnie minimum trzy (mniejsza ilość nie uprawnia bo okres wyczekiwania na prawo do zasiłku chorobowego dla przedsiębiorcy to 3 miesiace....chociaż w przypadku macierzyńskiego jest chyba miesiąc wystarczający nie pamiętam już dokładnie -ale chyab tylko miesiąc i tylko gdy idziesz na maicerzyński - trzeba by szczegółowo przeczytać przepisy.
A składki możesz zmienić po macierzyńskim bez problemu.
I tu też myk - jak już idziesz na macierzyński to i tak musisz płacić zdrowotną (ok 250 zł), ale jeśli zawiesisz dziłalność to nei zapłacisz zdrowotnej a zasiłek dostaniesz :)
to są takie kruczki w przepisach, nie każdy je zna a ZUS sie nimi nie chwali bo to tylko straty dla nich.
A składki możesz zmienić po macierzyńskim bez problemu.
I tu też myk - jak już idziesz na macierzyński to i tak musisz płacić zdrowotną (ok 250 zł), ale jeśli zawiesisz dziłalność to nei zapłacisz zdrowotnej a zasiłek dostaniesz :)
to są takie kruczki w przepisach, nie każdy je zna a ZUS sie nimi nie chwali bo to tylko straty dla nich.
jeżeli pracujesz u kogoś na umowe - i rzeczywiscie prze jakiś czas bedziesz sobie opłacała wysoki zus - za dochody dajmy na to 10 tys. miesięcznie - to dzieki temu możesz sobie wygenerować wysoki zasiłek macierzyński bo jego wysokość to średnia dochodów z ostatnich 12 miesiecy chyba. ale prowadząc działalność gospodarczą płacisz stałą składke ZUS - ok. 1000 zł za miesiąc - będac na chorobowym w działalnosci dostajech chyba 80% tego albo i mniej, wiec nie ma opcji żebyś nagle dostawała macierzyński 9 tysięcy...
Niestety nie wierzę w to, że z ZUSem da się w ten sposób zadbać o swoje finanse. Jasne, na pewno kilku osobom się to udało, ale wiem też, że ZS potem ciągał co niektórych po sądach. Nie wiem czy warto.
Ja podwyższyłam sobie trochę składkę przed porodem, a i tak dostaję tysiaka z niewielkim haczykiem. Z tego opłacam księgowego i muszę jeszcze odprowadzić składkę zdrowotną - i to jest dopiero paranoja. W tym podlinkowanym artykule piszą, że "kobiety właścicielki firm są uprzywilejowane względem tych, które są pracownikami najemnymi.". Może w jakichś pojedynczych przypadkach tak, ale ogólnie uważam że to kur****stwo że muszę opłacać składkę zdrowotną na macierzyńskim, a gdyby mnie ktoś zatrudniał, to te 250zł płaciłoby za mnie państwo.
Zasadniczo - nie opłaca się być przedsiębiorcą (tak mnie szumnie nazywają...) w ciąży albo na macierzyńskim.
Ja podwyższyłam sobie trochę składkę przed porodem, a i tak dostaję tysiaka z niewielkim haczykiem. Z tego opłacam księgowego i muszę jeszcze odprowadzić składkę zdrowotną - i to jest dopiero paranoja. W tym podlinkowanym artykule piszą, że "kobiety właścicielki firm są uprzywilejowane względem tych, które są pracownikami najemnymi.". Może w jakichś pojedynczych przypadkach tak, ale ogólnie uważam że to kur****stwo że muszę opłacać składkę zdrowotną na macierzyńskim, a gdyby mnie ktoś zatrudniał, to te 250zł płaciłoby za mnie państwo.
Zasadniczo - nie opłaca się być przedsiębiorcą (tak mnie szumnie nazywają...) w ciąży albo na macierzyńskim.
Pewnie gdyby to miała być fikcyjna działalność, to bym miała wątpliwości, czy warto:) Ale już od jakiegoś czasu myślałam, żeby założyć coś swojego, i chyba po prostu to trochę przyspieszę... Tym bardziej że jestem zaraz po studiach, nie zdążyłam znaleźć pracy, więc teraz właściwie nie przysługuje mi się nic. Nie liczę na kokosy ani przywileje, ale chciałabym mieć chociaż mały dochód, żeby odciążyć budżet:)