Widok
Dziękuję za poparcie Isztar i Prezesik :)
Sadyl,
reakcja na mój wpis była po prostu nieadekwatna, pochopna i nietaktowna. I tyle :)
Opowiadasz historię z przychodni, gdzie status zawodowy pani recepcjonistki był tak oczywisty, że żart Twój faktycznie nie pozostawiał żadnych wątpliwości. O mój (i mnie w ogóle) nikt nie zdążył zapytać nawet bo łatwiej było z miejsca przypiąć etykietkę, co myślę zablokowało i mnie na dalszą spontaniczność i pewnie inne osoby, chcące podjąć temat. Z obawy, że może to faktycznie jakaś lalunia wabi naiwnych panów w tango.
Uważam, że nie ma większego sensu dalej o tym rozprawiać, bo każdy ma jakieś tam swoje odczucia a wspólny punkt widzenia nie jest znów taki obowiązkowy. Ale dziękuję za tę próbę przewietrzenia ciężkiej atmosferki, mimo, że nie do końca przekonującą.
Dorota, Aleks, Longina - jeśli macie ochotę gdzieś wyjść w kolejny weekend to dajcie znać. w ten nie mogę ale w przyszły tak. :)
Sadyl,
reakcja na mój wpis była po prostu nieadekwatna, pochopna i nietaktowna. I tyle :)
Opowiadasz historię z przychodni, gdzie status zawodowy pani recepcjonistki był tak oczywisty, że żart Twój faktycznie nie pozostawiał żadnych wątpliwości. O mój (i mnie w ogóle) nikt nie zdążył zapytać nawet bo łatwiej było z miejsca przypiąć etykietkę, co myślę zablokowało i mnie na dalszą spontaniczność i pewnie inne osoby, chcące podjąć temat. Z obawy, że może to faktycznie jakaś lalunia wabi naiwnych panów w tango.
Uważam, że nie ma większego sensu dalej o tym rozprawiać, bo każdy ma jakieś tam swoje odczucia a wspólny punkt widzenia nie jest znów taki obowiązkowy. Ale dziękuję za tę próbę przewietrzenia ciężkiej atmosferki, mimo, że nie do końca przekonującą.
Dorota, Aleks, Longina - jeśli macie ochotę gdzieś wyjść w kolejny weekend to dajcie znać. w ten nie mogę ale w przyszły tak. :)
@Emi:
Coś Ci jeszcze opowiem.
Kilka tygodni temu byłem w jakimś ośrodku zdrowia. Panie długo szukały jakichś papierów, które w końcu się znalazły...o dziwo.. tam gdzie powinny być!
I jedna z Pań, autentycznie załamana faktem, że inna się wykazała nadgorliwością i posprzątała.. rzuciła komentarz.. "bo mi to się najlepiej w burdeliku pracuje".
Nie omieszkałem oczywiście natychmiast skomentować "czyli etat tutaj to tylko dla ZUS-u?".
Od Ciebie dostałbym w tym momencie w gębę.
Tam.. Panie długo nie mogły dojść do siebie ze śmiechu.
Po prostu.. wyczuły intencję żartu a nie złośliwość.
Coś Ci jeszcze opowiem.
Kilka tygodni temu byłem w jakimś ośrodku zdrowia. Panie długo szukały jakichś papierów, które w końcu się znalazły...o dziwo.. tam gdzie powinny być!
I jedna z Pań, autentycznie załamana faktem, że inna się wykazała nadgorliwością i posprzątała.. rzuciła komentarz.. "bo mi to się najlepiej w burdeliku pracuje".
Nie omieszkałem oczywiście natychmiast skomentować "czyli etat tutaj to tylko dla ZUS-u?".
Od Ciebie dostałbym w tym momencie w gębę.
Tam.. Panie długo nie mogły dojść do siebie ze śmiechu.
Po prostu.. wyczuły intencję żartu a nie złośliwość.