Widok
problem z psychiką maja te osoby które obrażają nas, tych wydziaranych. A czemu to robią bo nie maja odwagi zrobić sobie samemu bo przecież co na to rodzinka by powiedziała. źle pisze? Na ulicy byście się nie odważyli się obrazić nikogo z dziarą na szyi,czy przed ramieniu wiec pitolicie tylko w necie swoje zacofane poglądy
dla mnie tauaze sa obrzydliwe, bardziej badz mniej
nie chce nikogo obrazac i mam nadzieje, ze tego nie robie
to wybor danej jednostki i nic mi do tego
co do psychiki, to definicja mowi tu o samookaleczeniu, wiec niestety wniosek byl chybiony
nie brak mi odwagi, zeby zrobic sobie samemu dziare, podobnie nie brak mi odwagi by pojsc do fryzjera czy np na karuzele
choc z pewnoscia znajda sie osoby z taka czy inna fobia
nie zrobie sobie tatuazu z innego powodu, podobnie jak nie wybiore sie na karuzele, bynajmniej nie ze strachu
sposob wybpowiedzi, jak i gramatyka w poscie dziary niestety nie sa na wysokim poziomie. to moze wlasnie sugerowac, iz osoby z tatuazami stoja niezbyt dobrze z intelektem, oczytaniem itp
dlatego namawiam do glebszego przemyslenia, zanim wyplujesz z siebie dreczace cie mysli. naprawde warto
nie chce nikogo obrazac i mam nadzieje, ze tego nie robie
to wybor danej jednostki i nic mi do tego
co do psychiki, to definicja mowi tu o samookaleczeniu, wiec niestety wniosek byl chybiony
nie brak mi odwagi, zeby zrobic sobie samemu dziare, podobnie nie brak mi odwagi by pojsc do fryzjera czy np na karuzele
choc z pewnoscia znajda sie osoby z taka czy inna fobia
nie zrobie sobie tatuazu z innego powodu, podobnie jak nie wybiore sie na karuzele, bynajmniej nie ze strachu
sposob wybpowiedzi, jak i gramatyka w poscie dziary niestety nie sa na wysokim poziomie. to moze wlasnie sugerowac, iz osoby z tatuazami stoja niezbyt dobrze z intelektem, oczytaniem itp
dlatego namawiam do glebszego przemyslenia, zanim wyplujesz z siebie dreczace cie mysli. naprawde warto
I masz rację a "dziara" czy tam "skorpion" (ta sama osoba) nie.
Odwagą nazwać zrobienie sobie tatuażu? Bez sensu...również dobrze można tak powiedzieć o skaryfikacji, wszczepianiu sobie jakiś płytek pod skórę na głowie aby imitowały rogi, przekrojenie sobie języka tak aby wyglądał jak u węża czy spiłowanie zębów "na kota".
Czy to jest odwaga?
Ją nie mam nic przeciwko osobom z tatuażem. Wszystkie traktuje tak samo. Czy z czy bez.
Ale dziwi mnie samo usprawiedliwianie się, że sobie ktoś coś wymalował na skórze i dorabianiu do tego ideologii..no chyba, że rzeczywiście bylo się w kriminale/sekcie/tajnym stowarzyszeniu czy czymś podobnym.
Ma upiekszać? To niech upiększa. ...nawet taki w niewidocznym miejscu.
Ale niestety..już ktoś wyżej narzekał na tribala..trzeba się liczyć, że moda (na jakis wzór, czy na tatuaż ogólnie) przeminie tak samo jak wszystko inne. I co wtedy? Myśli "ale byłem młody i głupi" będą całkiem naturalną reakcją.
A najśmieszniejsze to to, że inni będą to mieli tak naprawdę gdzieś, a Ty przed lustrem bedziesz się katować takimi myślami. I to głównie wśród Twojego towarzystwa jakiś stary wzór będzie uchodzić za obciach, coś niemodnego. Reszta niewydziarana nie będzie miała o tym pojęcia bo się tym najzwyczajniej nie interesuje.
To nie jest atak na tych co mają tatuaże. Oni mają je mieć jak chcą. Ale my mamy mieć też prawo do swojego zdania. A że są w opozycji..no trudno. Damy sobie z tym radę.
Odwagą nazwać zrobienie sobie tatuażu? Bez sensu...również dobrze można tak powiedzieć o skaryfikacji, wszczepianiu sobie jakiś płytek pod skórę na głowie aby imitowały rogi, przekrojenie sobie języka tak aby wyglądał jak u węża czy spiłowanie zębów "na kota".
Czy to jest odwaga?
Ją nie mam nic przeciwko osobom z tatuażem. Wszystkie traktuje tak samo. Czy z czy bez.
Ale dziwi mnie samo usprawiedliwianie się, że sobie ktoś coś wymalował na skórze i dorabianiu do tego ideologii..no chyba, że rzeczywiście bylo się w kriminale/sekcie/tajnym stowarzyszeniu czy czymś podobnym.
Ma upiekszać? To niech upiększa. ...nawet taki w niewidocznym miejscu.
Ale niestety..już ktoś wyżej narzekał na tribala..trzeba się liczyć, że moda (na jakis wzór, czy na tatuaż ogólnie) przeminie tak samo jak wszystko inne. I co wtedy? Myśli "ale byłem młody i głupi" będą całkiem naturalną reakcją.
A najśmieszniejsze to to, że inni będą to mieli tak naprawdę gdzieś, a Ty przed lustrem bedziesz się katować takimi myślami. I to głównie wśród Twojego towarzystwa jakiś stary wzór będzie uchodzić za obciach, coś niemodnego. Reszta niewydziarana nie będzie miała o tym pojęcia bo się tym najzwyczajniej nie interesuje.
To nie jest atak na tych co mają tatuaże. Oni mają je mieć jak chcą. Ale my mamy mieć też prawo do swojego zdania. A że są w opozycji..no trudno. Damy sobie z tym radę.
Funky na szczęście się nie katuję zbyt często ponieważ mam go "z tyłu" :) często po prostu zapominam, że go mam :P Może i nie jest aż tak paskudny, może mi się po prostu znudził? Sama nie wiem, nie jest jakimś moim przekleństwem ale tez nie jest powodem do dumy. Tym co napisałam chciałam po prostu pokazać, że nie zawsze osoby które się na to decyduja są przeszczęśliwe z tego powodu po latach..., być może ktoś w tej chwili jest tak samo przekonany, że przemyslał to na wszystkie sposoby jak ja kiedyś...Trzeba było sobie wydrukować i powiesić na pięć lat gdzieś na widoku :) różnica taka, że to mozna zdjąć a tatuaż zostanie.
"Kiedys traktowałam ludzi dobrze, dzisiaj z wzajemnością..."
Jak już wyżej napisałam;)
Posiadam tatuaż.
Ale nawet będąc młodą i głupią rozważyłam taki fakt iż nie wiem, gdzie za x lat będę pracować, więc on musi być w takim miejscu by można go było zakryć ubraniem.
Dlatego, że jest w Polsce wiele zawodów w których nie przystoi danej osobie posiadać tatuaże.
I jakie było moje zdziwienie(tutaj w Szkocji) kiedy Pani w banku miała całą dłoń w jakiś gwiazdkach i innych słodkich obrazkach;)
I mimo mojej miłości to tych małych dzieł, wolałabym by jednak dress code obejmował również tą sferę. Na całym świecie. Nie tylko pełne buty, czy koszule z długim rękawem. Ale też by potencjalnie poważna i szanowana osoba nie bawiła mnie kucykiem pony na dłoni, gwiazdką za uchem i czy datą urodzenia dziecka na szyi.
Posiadam tatuaż.
Ale nawet będąc młodą i głupią rozważyłam taki fakt iż nie wiem, gdzie za x lat będę pracować, więc on musi być w takim miejscu by można go było zakryć ubraniem.
Dlatego, że jest w Polsce wiele zawodów w których nie przystoi danej osobie posiadać tatuaże.
I jakie było moje zdziwienie(tutaj w Szkocji) kiedy Pani w banku miała całą dłoń w jakiś gwiazdkach i innych słodkich obrazkach;)
I mimo mojej miłości to tych małych dzieł, wolałabym by jednak dress code obejmował również tą sferę. Na całym świecie. Nie tylko pełne buty, czy koszule z długim rękawem. Ale też by potencjalnie poważna i szanowana osoba nie bawiła mnie kucykiem pony na dłoni, gwiazdką za uchem i czy datą urodzenia dziecka na szyi.
Your online absence has me worried you might have actually gotten a life;)
Osobiście nie lubię, i gorsze u kobiet jest tylko palenie;)
Na obecnym poziomie rozwoju techniki, tatuaż już po zrobieniu jest mało atrakcyjny wizualnie w porównaniu z resztą świata - słaba jakość, niskie nasycenie kolorów, uboga forma. To jakby oglądać malowidła naskalne gdy obok ma się Sąd Ostateczny Memlinga.
Prócz tego co napisaliście o wyborze samego wzoru, pozostaje kwestia znanych i nieznanych (przyszłych) znaczeń kulturowych. Z 10 lat temu, tęcza była tylko ślicznym zjawiskiem naturalnym, obecnie jest kojarzona jednoznacznie z LGBT, podobnie charakterystyczna pięcioramienna gwiazdka, bardzo modna swojego czasu, obecnie kojarzona głównie z gwiazdkami porno;) Gdy ktoś jeszcze myśli o dalekich podróżach... żart z szatanem nie jest tak odległy, gdyż ST zabrania tatuaży - wprawdzie nie definiuje kary, ale inne okoliczne przepisy mówią o zabijaniu, więc ktoś mógłby to zinterpretować właśnie w tym duchu.
Skoro kobiece ciało bez tatuażu podoba się wszystkim, a z tatuażami nie podoba się sporej grupie, to po co psuć coś co jest dobre?
Na obecnym poziomie rozwoju techniki, tatuaż już po zrobieniu jest mało atrakcyjny wizualnie w porównaniu z resztą świata - słaba jakość, niskie nasycenie kolorów, uboga forma. To jakby oglądać malowidła naskalne gdy obok ma się Sąd Ostateczny Memlinga.
Prócz tego co napisaliście o wyborze samego wzoru, pozostaje kwestia znanych i nieznanych (przyszłych) znaczeń kulturowych. Z 10 lat temu, tęcza była tylko ślicznym zjawiskiem naturalnym, obecnie jest kojarzona jednoznacznie z LGBT, podobnie charakterystyczna pięcioramienna gwiazdka, bardzo modna swojego czasu, obecnie kojarzona głównie z gwiazdkami porno;) Gdy ktoś jeszcze myśli o dalekich podróżach... żart z szatanem nie jest tak odległy, gdyż ST zabrania tatuaży - wprawdzie nie definiuje kary, ale inne okoliczne przepisy mówią o zabijaniu, więc ktoś mógłby to zinterpretować właśnie w tym duchu.
Skoro kobiece ciało bez tatuażu podoba się wszystkim, a z tatuażami nie podoba się sporej grupie, to po co psuć coś co jest dobre?
"Zrozumiał, że nie tylko był jej bliski, ale nie wiedział gdzie on się kończy, a ona zaczyna"
> tribale, delfinki, imiona z datą i tatuaże nad tyłkiem uznaję za kompletny kicz często zalatujący patologią
To po co te dwa nieduże?
Żeby się zeszpecić, ale tak "bezpiecznie"? ;>
BTW: Dosyć często spotykam w autobóstwie kobietę rzędu 30-tki.
Wytatuowana jak Maorys + masa kolczyków i oczywiście włosy cięte kosiarką w jakimś nieokreślonym kolorze.
Jakby to wszystko usunąć, byłaby po prostu nieatrakcyjna. Ale i nie odstręczająca.
Zawsze wówczas zastanawiam się, jakie problemy ze sobą trzeba mieć, żeby posunąć się do tak dających po gałach.. a jednoczesnie nieodrwacalnych.. modyfikacji swego wizerunku
To po co te dwa nieduże?
Żeby się zeszpecić, ale tak "bezpiecznie"? ;>
BTW: Dosyć często spotykam w autobóstwie kobietę rzędu 30-tki.
Wytatuowana jak Maorys + masa kolczyków i oczywiście włosy cięte kosiarką w jakimś nieokreślonym kolorze.
Jakby to wszystko usunąć, byłaby po prostu nieatrakcyjna. Ale i nie odstręczająca.
Zawsze wówczas zastanawiam się, jakie problemy ze sobą trzeba mieć, żeby posunąć się do tak dających po gałach.. a jednoczesnie nieodrwacalnych.. modyfikacji swego wizerunku
wiesz, nie uznaję tego za zeszpecenie się, zresztą widziałeś mnie niedawno więc wiesz, że nie są to jakieś ordynarne, wielkie rysunki :)
nie rozumiem pytania "po co"... wydaje mi się, że w każdej dziedzinie mamy jakiś obszar, za którym nie przepadamy...np lubię pierogi ale nie lubię tych z farszem mięsnym co nie oznacza, że przestanę jeść pierogi w ogóle tylko będę unikać tych, za którymi nie przepadam. analogicznie z wyżej wymienionymi kiczowato-patologicznymi tatuażami.
kolczyki są jak najbardziej odwracalną modyfikacją- wystarczy je wyjąć i poczekać aż się dziurka zarośnie ;) choć osobiście kolczyki toleruję u siebie tylko w uszach :)
nie rozumiem pytania "po co"... wydaje mi się, że w każdej dziedzinie mamy jakiś obszar, za którym nie przepadamy...np lubię pierogi ale nie lubię tych z farszem mięsnym co nie oznacza, że przestanę jeść pierogi w ogóle tylko będę unikać tych, za którymi nie przepadam. analogicznie z wyżej wymienionymi kiczowato-patologicznymi tatuażami.
kolczyki są jak najbardziej odwracalną modyfikacją- wystarczy je wyjąć i poczekać aż się dziurka zarośnie ;) choć osobiście kolczyki toleruję u siebie tylko w uszach :)