Widok
Wydaje mi się że faceci zdradzają, bo dla nich sex z inną to "nic takiego", to tylko rozrywka, relaks, odskocznia od codziennych problemów. No może jeszcze faktycznie czasem to, że od własnej kobiety nie dostają tyle seksu ile by chcieli, albo takiego jakby chcieli. Potem wydaje im się, że nikt się nie dowie, jakoś to będzie. Ktoś tu napisał że nie są monogamistami, to chyba też prawda. Ogólnie to chyba jest po prostu wina tego, że ich popęd seksualny bierze górę nad rozsądkiem...
Ech kobiety ! Po ślubie, nie koniecznie po dzieciach, tyjecie, chrapiecie, stygniecie, zasypiacie przed TV, do kina nie, na koncert nie, do łóżka nie, schudnąć nie, dzieci nie, przytulić nie, zadbać o siebie też nie...czym wy się różnicie od nas ? I to jeszcze nasza wina. Takie biedne ojejku.
Jak Ci kobieta lub facet utyje ze 20 kilo i nic z tym nie ma zamiaru zrobić to potem kochaj kogoś takiego tak samo jak przedtem. Porozmawiasz to się obrazi i będzie wcinać albo pociągać piwsko jeszcze bardziej z jeszcze bardziej debilnymi kolegami lub koleżaneczkami. Miłośc to największy oszust. Chodzi tylko o instynkt przetrwania gatunku.
Jak Ci kobieta lub facet utyje ze 20 kilo i nic z tym nie ma zamiaru zrobić to potem kochaj kogoś takiego tak samo jak przedtem. Porozmawiasz to się obrazi i będzie wcinać albo pociągać piwsko jeszcze bardziej z jeszcze bardziej debilnymi kolegami lub koleżaneczkami. Miłośc to największy oszust. Chodzi tylko o instynkt przetrwania gatunku.
> Ale po roku związku ... ???
WTF?
Jak to wytłumaczyć? Jestem facetem, więc Tobie powiem. Ty jej nie kochasz na prawdę. Zakochałeś się może... Może chciałeś zaspokoić cielesną ciekawość... Ale to nie jest jeszcze prawdziwa miłość.
Prawdziwa miłość mówi: "Starczy mi to co mam, wybrałem sobie tą kobietę i mówiłem jej, że ją kocham. Teraz dotrzymam swojego słowa, i nigdy go nie zmienię."
Miłość to jest proces, w który idzie się głębiej i głębiej....
To co ty masz, to jest zachcianka i brak miłości w stosunku do swojej kobiety.
WTF?
Jak to wytłumaczyć? Jestem facetem, więc Tobie powiem. Ty jej nie kochasz na prawdę. Zakochałeś się może... Może chciałeś zaspokoić cielesną ciekawość... Ale to nie jest jeszcze prawdziwa miłość.
Prawdziwa miłość mówi: "Starczy mi to co mam, wybrałem sobie tą kobietę i mówiłem jej, że ją kocham. Teraz dotrzymam swojego słowa, i nigdy go nie zmienię."
Miłość to jest proces, w który idzie się głębiej i głębiej....
To co ty masz, to jest zachcianka i brak miłości w stosunku do swojej kobiety.
Masz za dużo czasu i się nudzisz, więc myślisz o głupotach.
Jeśli chcesz to zrobić to albo powiedz to kobiecie swojej, albo zostaw ją. Bo nie ma nic gorszego niż robienie w "chu.a" osoby z którą się jest parę lat. Ktoś poświęca siebie, swoje życie by być z Tobą,a Ty chcesz to zmarnować jednym zamoczeniem.
Zrób to, ale rozstań się, bo tylko skrzywdzisz ją, zmarnujesz jej lata, które mogłaby spędzić z kimś bardziej wartościowym, inteligentnym i szanującym ją, jej czas i życie.
Jeśli chcesz to zrobić to albo powiedz to kobiecie swojej, albo zostaw ją. Bo nie ma nic gorszego niż robienie w "chu.a" osoby z którą się jest parę lat. Ktoś poświęca siebie, swoje życie by być z Tobą,a Ty chcesz to zmarnować jednym zamoczeniem.
Zrób to, ale rozstań się, bo tylko skrzywdzisz ją, zmarnujesz jej lata, które mogłaby spędzić z kimś bardziej wartościowym, inteligentnym i szanującym ją, jej czas i życie.
"Ludzie inteligentni nie znają słowa nuda i szkoda im czasu na bezwartościowe odskocznie. Pamiętać trzeba, że związek tworzą zazwyczaj dwie osoby (inaczej się nie da) i obie w równym stopniu są za kształt wspólnego życia odpowiedzialne.
Oczywiste jest, że po kilku latach może pojawić się rutyna, ale wówczas znając się doskonale łatwiej o szczerą i konstruktywną rozmowę. Czego tu się wstydzić? :)
Kiedy między ludźmi są uczucia nikt trzeci nie zdoła między nimi stanąć. Dla zdrady nie ma usprawiedliwienia jak już wyżej ktoś zauważył."
Zgadzam się w 100% !!!
Dodam, że często ludzie źle się dobierają i to wychodzi po paru latach. Jak widzę po znajomych to na 10 par, może 2 są dobre.
Poza nocą jest też dzień,a widzę że ludzie sie dobierają bo ktoś jest przystojny/albo ładna, lub dobra/y w łóżku. A gdzie przyjaźń i partnerstwo ? Wspólne pasje ?
Albo po prostu pasje ! Jak człowiek ma pasje, to od razu jest ciekawszy, ma otwarty umysł, jest o czym pogadać....
Często, lecz nie zawsze, jak partnerzy są pierwsi dla siebie, to wychodzi po wielu latach, bo przychodzi ciekawość...
Pamiętajcie - na starość wygląd przeminie i zostanie charakter - to jest najważniejsze, bo wszyscy kiedyś będziemy pomarszczeni i mało urodziwi ;-) Trzeba mieć o czym ze sobą rozmawiać !!!!!
Czasem mam wrażenie, że ludzie nie wiedzą co to prawdziwe uczucie i miłość.... jest seks, kasa, d*py.. po co gadać, lepiej się ru..ać.
Pozdrawiam, głównie tych inteligentnych, co wiedzą czego i kogo szukają i co chcą osiągnąć w życiu i nie ogranicza się to do wydup..czenia paru lasek.
Oczywiste jest, że po kilku latach może pojawić się rutyna, ale wówczas znając się doskonale łatwiej o szczerą i konstruktywną rozmowę. Czego tu się wstydzić? :)
Kiedy między ludźmi są uczucia nikt trzeci nie zdoła między nimi stanąć. Dla zdrady nie ma usprawiedliwienia jak już wyżej ktoś zauważył."
Zgadzam się w 100% !!!
Dodam, że często ludzie źle się dobierają i to wychodzi po paru latach. Jak widzę po znajomych to na 10 par, może 2 są dobre.
Poza nocą jest też dzień,a widzę że ludzie sie dobierają bo ktoś jest przystojny/albo ładna, lub dobra/y w łóżku. A gdzie przyjaźń i partnerstwo ? Wspólne pasje ?
Albo po prostu pasje ! Jak człowiek ma pasje, to od razu jest ciekawszy, ma otwarty umysł, jest o czym pogadać....
Często, lecz nie zawsze, jak partnerzy są pierwsi dla siebie, to wychodzi po wielu latach, bo przychodzi ciekawość...
Pamiętajcie - na starość wygląd przeminie i zostanie charakter - to jest najważniejsze, bo wszyscy kiedyś będziemy pomarszczeni i mało urodziwi ;-) Trzeba mieć o czym ze sobą rozmawiać !!!!!
Czasem mam wrażenie, że ludzie nie wiedzą co to prawdziwe uczucie i miłość.... jest seks, kasa, d*py.. po co gadać, lepiej się ru..ać.
Pozdrawiam, głównie tych inteligentnych, co wiedzą czego i kogo szukają i co chcą osiągnąć w życiu i nie ogranicza się to do wydup..czenia paru lasek.
Sam teraz stoje przed taka rozterka.
Mam wszystko czego potrzebuje mezczyzna i w zyciu i w lozku.
Ale po roku zwiazku nadszedl krytyczny moment gdzie mam nieziemska ochote przespac sie z inna kobieta.
Od tygodnia nie daje mi to spac po nocach.
Jak to wytlumaczyc ?
Moze jedynie tym ze faceci nie sa monogamistami...
Mam wszystko czego potrzebuje mezczyzna i w zyciu i w lozku.
Ale po roku zwiazku nadszedl krytyczny moment gdzie mam nieziemska ochote przespac sie z inna kobieta.
Od tygodnia nie daje mi to spac po nocach.
Jak to wytlumaczyc ?
Moze jedynie tym ze faceci nie sa monogamistami...
No dobra,ok. Ale facet to nie dzikie,bezwolne zwierzątko, tylko człowiek który myśli. Więc jak kocha swoją kobietę ,to powinien się powstrzymać. Mogą mu się kobiety podobać, ale to nie znaczy,że ma zdradzać. Niektórzy mówią,że nie wybaczą . Ja kiedyś wybaczyłam i nie żałuję. Bo oprócz tego jednego incydentu jesteśmy fajnym małżeństwem,a o tamtym prawie zapomniałam. Ale faceci powinni więcej myśleć.