Widok
Moim skromnym zdaniem:
1. To czy sandalki czy tak ostatnio popularne buty typu peep toe pasuja na slub czy nie, zalezy od sukni. Jesli jest strojna, to wydaje mi sie, ze lepiej zalozyc buty zakrywajace palce. Do lzejszych sukienek pasuja lzejsze buty, np takie:
http://www.sassyweddings.co.uk/images/full/shoe_lg_8.jpg
2. A jesli juz odkryte palce, to tylko pedicure, nie zadne rajstopy, nawet takie udajace, ze ich nie ma...
3. Nikt z Was nie slyszal, ze przez odkryte palce i piety "uciekaja pieniadze" ;P
buty przyszłej panny młodej powinny być "pełne". Widoczne czubki palców, bądĄ pięty wróżą nieszczęście- to ze strony slub-wesele.pl
1. To czy sandalki czy tak ostatnio popularne buty typu peep toe pasuja na slub czy nie, zalezy od sukni. Jesli jest strojna, to wydaje mi sie, ze lepiej zalozyc buty zakrywajace palce. Do lzejszych sukienek pasuja lzejsze buty, np takie:
http://www.sassyweddings.co.uk/images/full/shoe_lg_8.jpg
2. A jesli juz odkryte palce, to tylko pedicure, nie zadne rajstopy, nawet takie udajace, ze ich nie ma...
3. Nikt z Was nie slyszal, ze przez odkryte palce i piety "uciekaja pieniadze" ;P
buty przyszłej panny młodej powinny być "pełne". Widoczne czubki palców, bądĄ pięty wróżą nieszczęście- to ze strony slub-wesele.pl
Nie wypada to kraść. A bose stopy chyba gorsza już tylko stare dewotki. Ja bym się nie przejmowała opinią innych - wygodnie Ci? podobają Ci się sandałki? To Twoje wesele! I TY masz się na nim dobrze bawić i wyglądać jak chcesz. A facet nie zwróci najmniejszej uwagi na to czy miałaś rajstopy czy nie.
Spełnij marzenie chorego dziecka
wg kanonów elegancji nie wypada kobiecie nie założyć rajstop :) do pracy np w banku i teraz juz w wielu firmach szczególnie duzych tez nie mozna przyjść bez rajstop a co więcej nawet w butach z odkrytymi palcami lub pietą
jeśli chodzi o slub to wg mnie spokojnie można założyc sandałki na gołe nogi-powiedzcie mi kto to zobaczy pod tą długa suknią ;)
jeśli chodzi o slub to wg mnie spokojnie można założyc sandałki na gołe nogi-powiedzcie mi kto to zobaczy pod tą długa suknią ;)
Hej. Miałam podobny problem. Jedyne wygodne buty w moim rozmiarze to były sandały (białe, proste, a zarazem eleganckie). Zdecydowałam się na jasne pończochy samonośne, po założeniu prawie niewidoczne (bo mam bardzo blady kolor skóry). Było wygodnie w tak przyziemnych chwilach jak korzystanie z toalety, poza tym nic się nie ściągało w dół, nie skręcało.
-.-