Widok

depresja mimo braków problemów

czy ktoś chodzi przygnębiony mimo, że ma wszystko co potrzeba do szczęścia???
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
-" że ma wszystko co potrzeba do szczęścia",a co potrzebne jest do pelni szczescia?
-znajdz soie pasje jakas i sie realizuj...,okresl co jest wyznacznikiem szczescia dla ciebie,dla jednego jest to "pelna micha" ,dla drugiego Bmw x6 lum m6 (nie wiem czy takie wogole istnieje :) ) ,trzecia osoba zazna pelni szczescia np zobyciem "nordkapu" ...
-nie szukaj problemu tam gdzie go nie ma,twarda/y badz...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Opinia została zablokowana przez moderatora
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nieprawda, czasem znalezienie pasji czy wyjście z domu nie jest rozwiązaniem. Czasem tak jest, że mimo, że wydaje Ci się, że masz wszystko to, co jest potrzebne do życia łapiesz doła i masz poczucie, że nie jest dobrze. I nie musi to być auto najwyższej klasy. Masz rodzinę/partnera, pracę, wykształcenie/zawód, jakoś tam zarabiasz, żyjesz spokojnie i niby wszystko jest ok. Ale gdzieś tam w głębi duszy czujesz, że coś jest nie tak, czegoś może szukasz, może jednak Twoje szczęście nie jest tak naprawdę tym czego pragniesz, czego chcesz od życia i czego oczekujesz. Może tak naprawdę jeszcze tego nie znalazłeś i po prostu nie jesteś szczęśliwy. Pogadaj z kimś zaufanym a jeśli nie masz to może postaraj się poszukać porady u psychologa. Możesz też spróbować "wyłączyć" się na jakiś czas, wyjechać, przemyśleć sobie wszystko i zastanowić się co może być tego przyczyną, ale tylko jeśli się czujesz na siłach ;)

Powodzenia ;)
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 0
~turysta, ale chyba nie tylko rzeczy materialne dają szczęście? Myślisz, że jak posiądzie się najnowsze audi czy inny super wynalazek to powinno się być osobą szczęśliwą? Nie! Czasem (czyt. niektórym) wystarczy potrzymanie za rękę, przytulenie, dobre słowo, by zakręciła się łza w oku ze szczęścia. I może być tak, że posiada się najnowsze audi, najnowszego smartfona, wypasioną chacjendę z basenem, 1000 znajomych na FB i 500 "lajków" - ale jednak ma się jakąś "depresję" A jednak czegoś brakuje, za czymś się tęskni i czegoś wyczekuje... Może nawet osoba, z którą się żyje i "mieszka pod jednym dachem" nie jest tą "drugą połówką jabłka", nie jest bratnią duszą choć wydaje nam się, że "jest OK" - Że przecież się dogadujemy, może mamy wspólne dzieci, wspólne plany na przyszłość... Ale jednak to może nie być "TYM". Warto odnaleźć w sobie tę siłę, by walczyć o siebie - o swoje marzenia, o swoją realizację, o swoją przyszłość... Brak problemów nie oznacza, że nie możemy być nieszczęśliwi i mieć depresję. Sęk w tym, by odnaleźć w sobie przyczynę naszego nieszczęścia i depresji i to wyeliminować. Choć droga może być kręta i wyboista... Ale warto. Dla siebie. Pozdrawiam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
"~turysta, ale chyba nie tylko rzeczy materialne dają szczęście?"
-czytajmy ze zrozumieniem.. oogolnilem swoja wypowiedz ,aby m/w wiadomo bylo o co chodzi ... ,zreszta w dzisiejszych czasach ,czlowieka jak i jego "osiagniecia" posztrzega sie po przez pryzmat dobr materialnych ,a ze w zawilych czasach kosumpcjonizmu wiekszosc spoleczenstwa "wbrew" wlasnej woli niepotrzebnie zapozycza sie kupujac niepotrzebne dobra (mieszkania,samochody,dzialki,ubrania... itp) ktorymi "chwala" sie na portalach typu "facebook" sztucznie dowartosciowujac sie ,zapominaja ,ze przeciez nie o to w tym wszystki chodzi istotnie...
-zawsze na "lekarstwo" ,mozna wybrac sie na piekne molo w orlowie bladym switem ,podziwiac wschod slonca ,przy okazji odpoczywajac w zadumie nad swoim "zawilym " losem...
... dobrym lekarstwem na stres ,depreche,"zawieche"emocjonalna" jest wysilek... silownia,bieganie ,napier... anie w work treningowy itp.
pozdrawiam.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety radze udać się do lekarza depresja to poważna sprawa i niestety chodzenie po molo i oglądanie ptaków nic tu nie pomorze, po prostu musisz się udać do specjalisty. Życzę dużo zdrowia i głowa do góry będzie dobrze.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Musisz wiedzieć że jest to naturalny stan, który każdemu się zdarza. Jeśli jesteś przygnębiona kilka dni i potem to mija to jest ok. Depresja zaczyna się dopiero wtedy kiedy:
- masz kłopoty ze snem (budzisz się za wcześnie lub w środku nocy i nie możesz spać)
- stan smutku i przygnębienia trwa bez przerwy od jakiś 2-3 tygodni lub dłużej
- bardzo często czujesz "ściskanie w dołku"
- chudniesz lub tyjesz (jesz bardzo dużo, jesteś ciągle głodna lub przeciwnie - nic Ci nie smakuje, masz częste mdłości)
- nie widzisz sensu w niczym co robisz, często myślisz o śmierci
- nie masz poczucia własnej wartości, ciągle się oceniasz i porównujesz z innymi.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
szczęście to pojęcie względne, a coś konkretnie Ci dolega czy tylko obniżony nastrój? Miałaś ostatnio jakieś większe stresy? Ja miałam takiego dołka jak miałam sporo stresu w pracy, nie mogłam spać, chodziłam spięta ale jakoś nie kojarzyłam tego spięcia ze stresem w pracy, pomogła mi melisa i magnez, jak nie lubisz pić naparów to możesz poszukać jakiś suplementów z takim składem.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jest zdaje się 7 punktów, z których trzeba na 5 odpowiedzieć pozytywnie, aby podejrzewać, ze to depresja. Może wystarczy porozmawiać z psychologiem na kilku spotkaniach i rozwikłasz zagadkę swojego obniżonego samopoczucia.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Kobieta

Niskie libido u mojego mężczyzny (38 odpowiedzi)

Powinnam raczej napisać zerowe libido. Mój mąż w ogóle nie chce ze mną uprawiać seksu. Właściwie...

Zmarszczki na czole (131 odpowiedzi)

Mam okropne zmarszczki na czole. Doradzicie jak się ich pozbyć?

CO Z TYMI OFERTAMI PRACY? (12 odpowiedzi)

Przeglądając ogłoszenia z ofertami pracy, nie trudno zauważyć, że wszystkie oferty są skierowane...

do góry