Re: depresja
Hmmm.... a moze to nie depresja tylko "zmeczenie materiału"? Jesteś sama i to na dodatek z dzieciątkiem, wszystkie obowiązki spadły na Ciebie, ręce pełne roboty, nie przespane noce, brak czasu dla...
rozwiń
Hmmm.... a moze to nie depresja tylko "zmeczenie materiału"? Jesteś sama i to na dodatek z dzieciątkiem, wszystkie obowiązki spadły na Ciebie, ręce pełne roboty, nie przespane noce, brak czasu dla siebie itp itd. Ja miałam tak samo... maż w pracy ja ciągle przy dziecku, na zakupy nie mialam jak pojsc bo dziecko placze, do fryzjera tez nie, babcie daleko no nic tylko dola zalapac. Pomoglo mi to forum:) Znalazlam przez nie mama ktora mieszka ulice dalej na tym samym osiedlu:) Teraz razem plotkujemy, wychodzimy na spacery, chodzimy na zakupy, dzieci sie razem bawia.... Może spróbuj zapaznac jakąś mamę. Nikt cie tak nie zrozumie jak inna Matka Ploka:)
zobacz wątek