Widok
odkryte ramiona do kościoła-co Wy na to?
Słyszalam,ze niektorzy ksieza nie godza sie,aby przyszła żona :) miala odkryte ramiona i plecy podczas slubu.
Czy cos Wam na ten temiat wiadomo?
Tak sobie siedze i mysle,ze jesli tak bedzie to nie mam pojecia jak pogodzic dlugi welon,odkryte plecy i SZAL???No bo o bolerku nie ma mowy-jakos nie moge sie do nich przekonac :/
A moze macie jakis inny pomysl?
Pozdrawiam
Agata
Czy cos Wam na ten temiat wiadomo?
Tak sobie siedze i mysle,ze jesli tak bedzie to nie mam pojecia jak pogodzic dlugi welon,odkryte plecy i SZAL???No bo o bolerku nie ma mowy-jakos nie moge sie do nich przekonac :/
A moze macie jakis inny pomysl?
Pozdrawiam
Agata
nie slyszalam o tych odkrytych ramionach, juz chyba sie ksieza przyzwyczaili do przezroczystych gorsetow z farage wiec i odkryte ramiona powinny przejsc ale na wszelki wypadek mozna sie zapytac
chcociaz jak przyjdziesz juz na slub to przeciez ksiadz cie nie wyrzuci
przeciez teraz prawie wszystkie suknie maja kroj gorsetu i nagie ramiona, wazne zeby po prostu nie przesadzac z " golizna"
chcociaz jak przyjdziesz juz na slub to przeciez ksiadz cie nie wyrzuci
przeciez teraz prawie wszystkie suknie maja kroj gorsetu i nagie ramiona, wazne zeby po prostu nie przesadzac z " golizna"
No nie wiem, odkąd we Włoszech kilka razy kazali mi zakrywać ramiona przed wejściem do kościoła (i to nie tylko do głównych bazylik w Rzymie, również w zupełnie niepozornych miejscowościach i kościółkach), też zrobiłam się przewrażliwiona na tym punkcie:) i też uważam, że "nie wypada" przyjść do kościoła z odkrytymi ramionami / plecami...
kamis sie nie przejmuj...
Ja jestem po rozwodzie ( mam koscielne unieważnienie poprzedniego małżeństwa), mieszkamy razem i mamy 2 letniego synka a ja dopiero bede miała chrzest, komunie i bierzmowanie i tez zamierzam wystąpic w welonie...
I to nie "małym" bo 3 metrowym i szczerze ... nawet sie nie pytam czy mi wolno!
Ja jestem po rozwodzie ( mam koscielne unieważnienie poprzedniego małżeństwa), mieszkamy razem i mamy 2 letniego synka a ja dopiero bede miała chrzest, komunie i bierzmowanie i tez zamierzam wystąpic w welonie...
I to nie "małym" bo 3 metrowym i szczerze ... nawet sie nie pytam czy mi wolno!
pewnie, że przesada! zależy, jaki jest ksiądz, ale ja nie mam zamiaru o nic się pytać - nie będę przecież ani goła, ani z dekoltem do kolan, a pleców ksiądz nie będzie oglądał, zresztą, w sukniach ślubnych gołe plecy nie sięgają pośladków, więc zgorszenia nie będzie (moje plecy będą gołe do łopatek zaledwie). dawno minęły te czasy, kiedy suknie zaczynały się od podbródka, zakrywały wszystko po drodze, a kończyły mocno na ziemi.
jeśli uważacie, że wasz ksiądz jest nie teges i może mieć wąty, to współczuję z góry, i lepiej wtedy zapytajcie, żeby was nie zbluzgał przy ołtarzu, jak zrobił to podobno pewien księżulo ze śródmieścia gdańska jakoś w zeszłym roku chyba... ale nie znam szczegółów, dziewczyna sie popłakała...
bolerko w zanadrzu warto mieć - przezorny zawsze ubezpieczony:)
jeśli uważacie, że wasz ksiądz jest nie teges i może mieć wąty, to współczuję z góry, i lepiej wtedy zapytajcie, żeby was nie zbluzgał przy ołtarzu, jak zrobił to podobno pewien księżulo ze śródmieścia gdańska jakoś w zeszłym roku chyba... ale nie znam szczegółów, dziewczyna sie popłakała...
bolerko w zanadrzu warto mieć - przezorny zawsze ubezpieczony:)
racja...do Kościoła nie wypada iść z odkrytymi ramionami (a przynajmniej do ołtarza) wiec pozostaje bolerko albo szal..i wcale nie wyglada to zle...przeciez tysiace panien młodych przed nami były ubrane w ten sposów i wygladały slicznie...a poza tym msza sw. nie trwa dlugo, a swoja kreacje "bez plecow", czy z odkrytymi ramionami bedzie mozna pokazac na przyjeciu weselnym:)
