Widok
ja do swoich mówię "jaśnie wielmożny panie hrabio"... nie, czekaj. Pokręciłam coś. "Futrzaku jeden, zostaw to" albo "już mi stąd". W sumie mogłabym je tak nazwać. W skrócie "zostaw" w "won". Pozostaje tylko trudny wybór który ma być który...
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Moje chęci na takie Stworzenia (nie mylić ze Stworkiem) są gigantyczne. Tylko to jedno ALE. Przed oczami mieni mi sie wizja spotykania i rozmawiania z dermatologami i z alergologami częściej niż z moją mamą czy ze znajomymi. A w końcowym efekcie szukanie nowego Domu dla Mlodego. Wole mu tego oszczędzić.
a oto niesamowity dowód na to, że koty rozumieją polecenia tylko przeważnie mają to w nosie :)
http://www.youtube.com/watch?v=bFJENAwi3AI&feature=related
http://www.youtube.com/watch?v=bFJENAwi3AI&feature=related

Tak przy okazji, na to, co uprawiamy w tym wątku ukuto już nazwę:
Encephalitis felina, czyli odkuwetowe zapalenie mózgu :))
http://forum.gazeta.pl/forum/w,384,99859490,,Encephalitis_pampersia_i_inne_grozne_choroby.html?v=2&wv.x=1
Jak najbardziej się poczuwam.
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Kropkowata, Ty do jutuba "Maru" wpisz, jeśli oczywiście nie znasz tego jeszcze. Niesamowicie mi się ten grubas podoba. Miłej zabawy :)
http://www.youtube.com/watch?v=xdhLQCYQ-nQ&feature=relmfu
http://www.youtube.com/watch?v=xdhLQCYQ-nQ&feature=relmfu
Wszak oto odczuwam poniekąd obawę,
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.
Że zaraz zwariuję albo też niebawem.


