Widok
do Agatha - DZIEKUJE
Hej, weszlam na forum tylko po to, żeby Ci podziekować za twoje rady odnosnie lekarza. Mialas racje- jednak Hashi :( Przejrzalam wątki na tamtym forum do ktorego dalas mi linka i sie troche przerazilam, ale jednoczesnie sporo dowiedzialam. Jestem wlasnie na etapie szukania innego lekarza (chce sie umowic na wizyte po powrocie z urlopu), poniewaz po pol roku leczenia nagle mi sie pogorszylo, ale nie wiem za bardzo kto specjalizuje sie w tym w Trojmiescie... w kazdym razie jak szukam to pewnie znajde :) Jeszcze raz bardzo dziekuje Ci za pomoc.
Pozdrawiam serdecznie
Kasia
Pozdrawiam serdecznie
Kasia
No to już wiesz, na czym polega choroba... To w sumie taka i dobra i zła wiadomość...
Ja też na początku się trochę przeraziłam, głównie z powodu niektórych postów na forum, ale teraz nie boję się już tej choroby i wiem, jak z nią sobie radzić - paradoksalnie - też dzięki tamtemu forum.
Badaj się, chodź do dobrego specjalisty, suplementuj niedobory witamin i minerałów... Utrzymuj Ft3 i Ft4 w granicach 60% normy i poczujesz się zdrowa :)
Pozdrawiam serdecznie, cieszę się, że mogłam Ci trochę pomóc :)
Ja też na początku się trochę przeraziłam, głównie z powodu niektórych postów na forum, ale teraz nie boję się już tej choroby i wiem, jak z nią sobie radzić - paradoksalnie - też dzięki tamtemu forum.
Badaj się, chodź do dobrego specjalisty, suplementuj niedobory witamin i minerałów... Utrzymuj Ft3 i Ft4 w granicach 60% normy i poczujesz się zdrowa :)
Pozdrawiam serdecznie, cieszę się, że mogłam Ci trochę pomóc :)
Objawy już miałam w 19 roku życia - zaczęła mi się sypać cała gospodarka hormonalna. Wiele lat leczyłam objawy, chociaż moja lekarka cały czas podejrzewała tarczycę. Ale wyniki tarczycy cały czas były niezłe.
Gdy miałam 25 lat, zmieniłam lekarza, na takiego, który w ramach badań zaserwował mi końską dawkę jodu. Po jodzie miałam wycięte dwa lata z życiorysu. W końcu sama pogrzebałam w internecie, poszłam do doktor Mizan i dostałam leki.
Gdy miałam 25 lat, zmieniłam lekarza, na takiego, który w ramach badań zaserwował mi końską dawkę jodu. Po jodzie miałam wycięte dwa lata z życiorysu. W końcu sama pogrzebałam w internecie, poszłam do doktor Mizan i dostałam leki.
Ja pół życia byłam bardzo ospała, nie mogłam się na niczym skoncentrować, miałam zmienne nastroje, znajomi podejrzewali depresje- brak mi było chęci do zycia, tzn chęć do zycia miałam wielką ale sił brak, jako nastolatka zaczełam też mocno tyć, lekarze zalecali więcej ruchu i mniej jeść... no to przestałam prawie jeść i biegałam wiele miesięcy po lesie po 50min dziennie, ale wszystko na nic...Każdy lekarz wykluczał tarczyce, bo nie miałam wola, a moje cisnienie 80/30 :D było dla nich powodem do radości ("to pani jeszcze żyje? hahaha" :/ ) W listopadzie zeszłego roku musiałam zrobić badania profilaktyczne i coś mnie tknęlo, że jak już mnie i tak beda kłuć to zrobie sobie Tsh-wynik... uwaga 54,3 przy normie 0,465-4,68 .... endokrynolog powiedzial że już baaardzo dlugo jestem chora i przez te wszystkie lata lekarze mnie po prostu olewali. Po lekach poczulam sie znacznie lepiej, odzyskałam chęć do zycia, pracuje tu i tam, realizuje swoje projekty i ciągle się smieje :) choc troszke wlosy mi wychodzily na poczatku i mialam problemy z zasypaniem; teraz po pół roku znowu mi się pogorszyło dlatego szukam innego specjalisty - może powie mi coś więcej, ale i tak jak pomyśle jak czułam się wcześniej to zastanawiam się jak ja wtedy w ogole żyłam... A co do pytania o wage to po hormonach utrzymuje swoją nadwage na stałym poziomie... :/
pozdrawiam kasia
pozdrawiam kasia