Widok

do Michała C.

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Michał!!:-) mam prosbe zebys jeszcze raz dokładnie powiedział mi co i jak z tymi margaretkami, ktore przyklejaliscie do samochodu:-) czas nieubłagalnie płynie i teraz to stało się tematem nr 1!!
kupiłeś plastelinę w Gdańsku na hali, prawda? tam trzeba koniecznie jechać tak rano czy po plasteline mozna w ciagu dnia?
czy ta plastelina nie zniszczyła samochodu, martwimy sie o to bo mamy wypozyczonego starego mercedesa i sie boimy czy własciciel nam pozwoli na jakies kombinacje. poza tym, na prawde przyklejaliscie te kwiatki AZ 5 godzin?? przeraza mnie to, bo samochod przyjedzie do Nas dopiero rano w dniu slubu, przed wyjazdem na sesje - pytanie samo sie nasuwa - KIEDY MY TO ZROBIMY:-(??? i jeszcze - czy to jest trwałe?? mamy ciut długą trase po 3-miescie na sesje zdjeciowa i sie boimy czy to wszystko dojedzie na slub do Koscioła??:-)
pozdrawiam i proooosze o odpowiedź!!!
justa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie wiem jak zachowuje sie plastelina ...
ale z tasma nie bylo klopotu ... obklejenie zajelo 2 max 3 godziny
ja kupowalem kwiatki w hali kwiatow renk na obwodnicy - jak zamowisz sobie, to beda i o 10.tej na Ciebie czekac
z tasma klejaca bylo trwale, tasmy zreszta praktycznie nie widac ... autko jezdzilo obklejone w ten sposob do niedzieli wieczorem ... bylo w sopocie, gdyni, gdansku i jechalo po obwodnicy
ani jeden kwiatek sie nie oderwal ...
proponuje zrobic test tak jak ja ... obkleilem pol maski samochodu gdzies z dwa tygodnie przez uroczystoscia, zeby sprawdzic jak kwiatki wytrzymuja jazde ... daly rade bez problemu
powodzenia
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też niewiem jak zachowuje sie plastelina...mhhhhh.tymbardziej ze to nie wasz samochód..Niewiem ,ale ja tez miałam wyporzyczonego starego mercedesa i kierowca nie chciał sie zgodzić na przyczepienie baloników ,bo mu nitka porysuje lakier..wogóle nie był zadowolony że mysmy chcieli przyczepić jakieś dekoracje....a co dopiero plastelina??? Mam nadzieje ze ten kierowca bedzie bardziej wyrozumiały...chyba ze to ten sam co u nas??
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja
pierdziele niewierze ze sie takimi duperelami macie czas przejmowac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Pierdołami? Asiu jak ktoś chce mieć porządne wesele a nie kibel to myśli o wszystkim a na wszelki wypadek i jeszcze więcej...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
justka napisał(a):

> Michał!!:-) mam prosbe zebys jeszcze raz dokładnie powiedział
> mi co i jak z tymi margaretkami, ktore przyklejaliscie do
> samochodu:-) czas nieubłagalnie płynie i teraz to stało się
> tematem nr 1!!
> kupiłeś plastelinę w Gdańsku na hali, prawda? tam trzeba
> koniecznie jechać tak rano czy po plasteline mozna w ciagu
> dnia?
> czy ta plastelina nie zniszczyła samochodu, martwimy sie o to
> bo mamy wypozyczonego starego mercedesa i sie boimy czy
> własciciel nam pozwoli na jakies kombinacje. poza tym, na
> prawde przyklejaliscie te kwiatki AZ 5 godzin?? przeraza mnie
> to, bo samochod przyjedzie do Nas dopiero rano w dniu slubu,
> przed wyjazdem na sesje - pytanie samo sie nasuwa - KIEDY MY TO
> ZROBIMY:-(??? i jeszcze - czy to jest trwałe?? mamy ciut długą
> trase po 3-miescie na sesje zdjeciowa i sie boimy czy to
> wszystko dojedzie na slub do Koscioła??:-)
> pozdrawiam i proooosze o odpowiedź!!!
> justa

Witam! Jak już pisałem margaretki kupiłem na giełdzie kwiatowej która mieści się w dzielnicy gdańska Rudniki to jest boczna ulica od Miałki Szlak na drodze wylotowej na warszawkę zaraz jak się minie most wantowy (ten na westerplatte) należy skręcić w prawo okk 30 m przed salonem Peugeota. Na giełdę trzeba pojechać naprawdę rano ok 5-6 najpóźniej bo tam zaopatruja się kwiaciarnie i o 7-8
rano to już niema tam żywego ducha. Tam też można kupić specialna plastelinę która nie niszczy lakieru i dobrz klei sie do lodyg kwiatów. Ja z Żoną i świadkiem kleiliśmy je ok 5 godzin, tu sie nie da nic przyśpieszyć, każdego kwiatka trzeba uciąć na centymetr łodygę obwinąć kawałkiem plasteliny i nakleić w odpowiednim miejscu. Jak już opisywałem wcześniej mieliśmy swój system, żona cieła i podawała kwiatki świadek urywał kawałeczki plasteliny a ja obwijałem plastelina kwiatka i naklejałem go na auto. BARDZO PRACOCHŁONNA SPRAWA ALE EFEKT THE BEST!!!)
Nie radzę autem tak udekorowanym robić duzych dystansów, bo kwiatki przy większej prędkości tzn. powyżej 30/h pod wpływem wiatru odrywją się płatki , plastekina wytrzymuje wieksze prędkości. Ja z Żona do fotografa pojechaliśmy innym autem. Najlepiej przykleić sobie testowo do swojego auta kilka kwiatków i potestować. My autem w margaretkach pojechaliśmy z domu do kościoła i z kościoła na wesele.
Pozdrawiam Michał Czajkowski
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hipek!! Michał!! bardzo serdecznie Wam dziękuję:-))) kwiatki kupimy chyba na renku, blizej Nam niz do Gdańska, a co do metody klejenia to przetestujemy teraz i plastelinę i tasmę!!
jeszcze raz wielkie dzięki!!:-)
pozdrawiam,
justa
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry