Widok

do mam dzieci żłobkowych

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
rozważam posłanie rocznego dziecka do żłobka

powiedzcie drogie mamy w jakim wieku Wasze pociechy poszły do złobka? jak mineły pierwsze dni? jak wpłyneło to na dzieci?

wszelkie sugestie mile widziane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam mieszane odczucie co do żłobków i niań bez polecenia znajomych

z dwojga złego ... :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też mam mieszane uczucia odnośnie żłobków.
Cokolwiek w życiu robisz, nie ma większego znaczenia. Ale ważne jest, żeby to robić
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gościu nie musze robic nalotów - mam monitoring :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no tak prosze tylko przyjsc w czasie gdy nie spodziewaja sie pani .... nigdy nie widzialam zeby sie dzieckiem zajmowali i jedno dziecko ciagle placze..... Prosze sprawdzic a cop do jedzenia karmia owszem z jednego talerza kilka dzieci....bylam swiadkiem
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Oj gościu to masz niemiłe doświadczenie
ja póki co zadowolona

Panie siedzą na podłodze z dziećmi, przy stolikach, bawią sie , tańczą, pokazują dzieciom rózne rzeczy :) pomagają jeść itp. … a ja widze to na bieżąco … 
No i moja myszka zaczyna sypiać w łóżeczku …

Nie zrażaj się tylko szukaj lepszego miejsca dla swojej pociechy 


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moj synus ma 1.3miesiace oddalam go do zlobka u margolci.. na morenie niby wszystko ok , ale zdziwilo mnie w pierwszym dniu ze dziecko jeszcze co nie mialo rok ciagle plakalo bo niby chcialo na rece to zostawiali je same w lozeczku na goze gdzie wszyscy byli na dole albo przypinali pasami do bujaczka ... po 3 dniach syn moj zachorowal bo wszyscy zakatarzeni tam latali, niemam zamiaru juz tam dziecka oddawac dlaczego? w 3 dniu przyszlam po syna i co zobaczylam ? ze siedzi sam w roku na kanapie i chlipie aopiekunki co? nic wlasnie nie reagowaly zrobilo mi sie straszni eprzykro.. zamiast zrobic jakas wspolna zabawe czy cos to za kazdym razem jak tam szlam dziedzi sie soba zajmowaly a one siedzialy cbo siedzialy dowidzialam sie pozniej od kolezanki ze w lato wsadzaja dzieci w chodziki na dworzu a same ida na lawke i czytaja gazete jedno dziecko plakalo to tylko je poprawila i dlaej wpatrzona w gazetke.. zero opieki nad dziecmi .. zlobek jest po to zeby uczyc zeby dzieci razem mieli jakies zajecie a nie ze kazdy osobno i jak placze yto dziecko jest odizolowane zaluje ze wgl dziecko oddalam..... Nie polecam tego przeczkola, zreszta jak macie tam dziecko przyjdzie raz wczesniej niz zwykle i zobaczcie co tam sie dzieje. Pozdrawiam
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dejwi = Mama Roczniaka
pisałam z ukrycia bo tu masakra forumowa sie robi

ale juz sie ujawniam :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ten żłobek to MALUSZEK na Zaspie
super - wszyscy życzliwi, no moja córa nawet nie płakał jak mnie zobaczyła... banana na twarzy i w nosie miała płacze
mam nadziej ze to sie nie zmiani jak zrozumie ze to na stale i na dłużej :)


popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mamaRoczniaka - super że się zdecydowalaś:) sama zauważysz różnicę w rozwoju maluszka:)
Jeszcze tylko informacja dla mam zmagających się z katarem dzieci przez długi czas - zróbcie wymaz z noska bo czasami okazuje się że to nie wina innych zakatarzonych dzieci a rozwijające się bakterie w nosku.

pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim żłobkowym dzieciom i ich mamusiom:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Dziewczyny, co do tego chorowania, to nie ma co panikowac, tylko sie pogodzic, bo po prostu dzieciaki jak zaczynaja miec kontakt z wieksza grupa musza swoje odchorowac i nabrac w ten sposob odpornosci. Jesli ida do zlobka, to choruja juz wtedy, a jak dopiero do przedszkola, to beda w przedszkolu chorowac. Oczywiscie nie mozna lekcewazyc powazniejszych chorob, ale z powodu samego kataru albo lekkiego kaszlu nie ma co panikowac.
I tez nie mozna sie wielce obruszac na rodzicow, co to "wysylaja z katarem do zlobka". Powazniej chore dziecko powinno zostac w domu, ale nie z powodu tylko kataru. Jak ktos sie tak strasznie boi o swoje dziecko i chce je izolowac od wszystkich mozliwych infekcji, to niestety jedyna opcja jest trzymanie go w domu z mama, ewentualnie z niania. Ale tak mozan dziecku zrobic tylko krzywde, bo jesli bedzie mialo kontakt z grupa rowiesnikow dopiero w szkole, to wtedy bedzie chorowac. Nie da sie tego ominac, co najwyzej mozna opoznic.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Co do monitoringu, na pewno jest zamontowany w Strylusiu, gdzie chodzi moja córa. Wideo na żywo do oglądania przez internet, po zalogowaniu. Jeszcze chyba coś tam testują, bo w tej chwili nie mam jakiś błąd, ale może to być wina mojej przeglądarki, muszę się spytać małżonka o co chodzi.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
gdzie znajduje się żłobek z monitoringiem?

Niko chodzi od żłobka od 14 m.ż. (od września 2010), żłobek państwowy, bardzo długo czekaliśmy na miejsce, ale opłaciło się :)
Płacę niespełna 400 zł z wyżywieniem, Mały uczy się coraz to nowych rzeczy, ma świetny kontakt z dziećmi
Początek był dość ciężki i jak wraca do żłobka po kilku dniach przerwy to się zapiera, ale mija to po góra 2 dniach.
Niestety, przeszliśmy już grypę żołądkową, siłą rzeczy dzieci łapią od siebie infekcje, ale nie da się całkowicie odizolować od wirusów.
Niko ma praktycznie ciągły katar (w zeszłą wiosnę katar trwał od marca do czerwca), a ja nie mogę siedzieć całą zimę i wiosnę z nim w domu, bo pracuję. Wydaje mi się, że jak ktoś tu wyżej pisał ... jest to efekt ząbkowania, słabsza odporność, ostatnie dwie noce mieliśmy ciężkie - nagły płacz, ale w ciągu dnia jest pogodny i nic się nie dzieje, więc chodzi do żłobka.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ktory to zlobek MamoRoczniaka jest taki swietny?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja mała dzielna dziewczynka w złobku od 9tej - nie spłakała sie jeszcze ani razu za 30 min po nia jade

mam wgląd w to co robi bo są kamerki - super sprawa

ale ona dzielna - nie ma tego po mnie ... bo ja płaklaam cały ranek

ciekawe jak bedzie jak zda sobie sprawe ze to juz na stałe tak

:)

a te wasze wpisy bardzo mi pomogły podjąc decyzję i ją jakoś przeżyć BA!! nawet spałam w nocy - DZIĘKI DZIEWCZYNY
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój synek też żłobkowicz od miesiąca. Niestety choroby są nieuniknione.
U nas było przeziębienie plus katar. Teraz jest ok. Widzę, że żłobek daje mu dużo więcej niż niania czy ja.
Adaś niestety płacze jak go zostawiamy(chociaż jak robi to M to trochę mniej). Jest mi przykro, ale z nianią zostawał od 5 mż i też płakał 3 miesiące.
Co do odporności to my podajemy Bioaron C(niby od 3rż, ale pediatra zmniejszył dawkę i zobaczymy)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja witamine D dawałam tylko do 12 miesieca zycia z zalecenia lekarza przestalismy podaac a tran podajemy od września 2010 miesiecznymi przerwami .

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja oddałam córkę jak miała 13 mies fakt ze na ok 4-5 godz dziennie, ale naprawe bylo lepiej niż myslałam, płacz był tylko w momencie oddawania potem słyszałąm ze się uspokajała, choroby tez nas nie zrujnowały, bardzo mało bylam na zwolnieniach jak już to były to zwykłe przeziębienia, córka okazała się bardzo odporna, a teraz nie rusza jej prawie nic my możemy umierac z mężem w łozkach ona się nie zaraża
w złobku poznałą swoich pierwszych przyjaciół, z którymi dalej ma kontakt
nie uważam zeby była okaleczona psychiczne, ja wolałam żłobek niż nianie to był mój świadomy wybór, a nie przymus
ja jestem zadowolona każde dziecko jest inne, każde inaczej reaguje może w przypadku Twojego dziecka będzie dobrze , ale chyba się trzeba liczyć również z tym że nie każde się jednak nadaje, ale spróbować warto
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pmagdalena a wit.D też jeszcze podajesz?? Pytam, bo ten tran moller ma w składzie, a moja koleżanka własnie daje go niemowlakowi i nie daje już wit.D
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
o taki :
http://www.lysi.com.pl/

lub :
http://www.domzdrowia.pl/41886,tran-norweski-moller-s-aromat-cytrynowy-250-ml.html

Ja miałam ten pierwszy i Maja piła super a teraz mam ten drugi , oba o smaku cytrynowym .Maja dostawała 2 razy po łyżeczce a maluszkom podaje sie raz po 2,5 ml i to na bank nie zaszkodzi a nie jest to chemiczny srodek tylko naturalny

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
pmagdalena a taki tran jest w kapsułkach? on jest dla takiego malucha jak mój? nazywa się jakoś specjalnie czy po prostu tran dla niemowlaków?- sorki za głupie pytania:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Znacie Dr Karinę Kulikowską-Ciecieląg (21 odpowiedzi)

jak w temacie :) jakie macie doświadczenia, opinie?

budowa domu czy mieszkanie?? przekonajcie mnie!! (142 odpowiedzi)

witam, wiem ze niektóre forumki budują własne domy za miastem, inne mieszkają w centrum miasta....

Jaki fotelik samochodowy polecacie? (99 odpowiedzi)

Witam. Chodzi mi o taki fotelik dla rocznego dziecka. Chcialabym aby posluzyl nam jak najdlużej....

do góry