Widok
Oj gościu to masz niemiłe doświadczenie
ja póki co zadowolona
Panie siedzą na podłodze z dziećmi, przy stolikach, bawią sie , tańczą, pokazują dzieciom rózne rzeczy :) pomagają jeść itp. … a ja widze to na bieżąco …
No i moja myszka zaczyna sypiać w łóżeczku …
Nie zrażaj się tylko szukaj lepszego miejsca dla swojej pociechy
ja póki co zadowolona
Panie siedzą na podłodze z dziećmi, przy stolikach, bawią sie , tańczą, pokazują dzieciom rózne rzeczy :) pomagają jeść itp. … a ja widze to na bieżąco …
No i moja myszka zaczyna sypiać w łóżeczku …
Nie zrażaj się tylko szukaj lepszego miejsca dla swojej pociechy
Moj synus ma 1.3miesiace oddalam go do zlobka u margolci.. na morenie niby wszystko ok , ale zdziwilo mnie w pierwszym dniu ze dziecko jeszcze co nie mialo rok ciagle plakalo bo niby chcialo na rece to zostawiali je same w lozeczku na goze gdzie wszyscy byli na dole albo przypinali pasami do bujaczka ... po 3 dniach syn moj zachorowal bo wszyscy zakatarzeni tam latali, niemam zamiaru juz tam dziecka oddawac dlaczego? w 3 dniu przyszlam po syna i co zobaczylam ? ze siedzi sam w roku na kanapie i chlipie aopiekunki co? nic wlasnie nie reagowaly zrobilo mi sie straszni eprzykro.. zamiast zrobic jakas wspolna zabawe czy cos to za kazdym razem jak tam szlam dziedzi sie soba zajmowaly a one siedzialy cbo siedzialy dowidzialam sie pozniej od kolezanki ze w lato wsadzaja dzieci w chodziki na dworzu a same ida na lawke i czytaja gazete jedno dziecko plakalo to tylko je poprawila i dlaej wpatrzona w gazetke.. zero opieki nad dziecmi .. zlobek jest po to zeby uczyc zeby dzieci razem mieli jakies zajecie a nie ze kazdy osobno i jak placze yto dziecko jest odizolowane zaluje ze wgl dziecko oddalam..... Nie polecam tego przeczkola, zreszta jak macie tam dziecko przyjdzie raz wczesniej niz zwykle i zobaczcie co tam sie dzieje. Pozdrawiam
mamaRoczniaka - super że się zdecydowalaś:) sama zauważysz różnicę w rozwoju maluszka:)
Jeszcze tylko informacja dla mam zmagających się z katarem dzieci przez długi czas - zróbcie wymaz z noska bo czasami okazuje się że to nie wina innych zakatarzonych dzieci a rozwijające się bakterie w nosku.
pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim żłobkowym dzieciom i ich mamusiom:)
Jeszcze tylko informacja dla mam zmagających się z katarem dzieci przez długi czas - zróbcie wymaz z noska bo czasami okazuje się że to nie wina innych zakatarzonych dzieci a rozwijające się bakterie w nosku.
pozdrawiam i życzę powodzenia wszystkim żłobkowym dzieciom i ich mamusiom:)
Dziewczyny, co do tego chorowania, to nie ma co panikowac, tylko sie pogodzic, bo po prostu dzieciaki jak zaczynaja miec kontakt z wieksza grupa musza swoje odchorowac i nabrac w ten sposob odpornosci. Jesli ida do zlobka, to choruja juz wtedy, a jak dopiero do przedszkola, to beda w przedszkolu chorowac. Oczywiscie nie mozna lekcewazyc powazniejszych chorob, ale z powodu samego kataru albo lekkiego kaszlu nie ma co panikowac.
I tez nie mozna sie wielce obruszac na rodzicow, co to "wysylaja z katarem do zlobka". Powazniej chore dziecko powinno zostac w domu, ale nie z powodu tylko kataru. Jak ktos sie tak strasznie boi o swoje dziecko i chce je izolowac od wszystkich mozliwych infekcji, to niestety jedyna opcja jest trzymanie go w domu z mama, ewentualnie z niania. Ale tak mozan dziecku zrobic tylko krzywde, bo jesli bedzie mialo kontakt z grupa rowiesnikow dopiero w szkole, to wtedy bedzie chorowac. Nie da sie tego ominac, co najwyzej mozna opoznic.
I tez nie mozna sie wielce obruszac na rodzicow, co to "wysylaja z katarem do zlobka". Powazniej chore dziecko powinno zostac w domu, ale nie z powodu tylko kataru. Jak ktos sie tak strasznie boi o swoje dziecko i chce je izolowac od wszystkich mozliwych infekcji, to niestety jedyna opcja jest trzymanie go w domu z mama, ewentualnie z niania. Ale tak mozan dziecku zrobic tylko krzywde, bo jesli bedzie mialo kontakt z grupa rowiesnikow dopiero w szkole, to wtedy bedzie chorowac. Nie da sie tego ominac, co najwyzej mozna opoznic.
gdzie znajduje się żłobek z monitoringiem?
Niko chodzi od żłobka od 14 m.ż. (od września 2010), żłobek państwowy, bardzo długo czekaliśmy na miejsce, ale opłaciło się :)
Płacę niespełna 400 zł z wyżywieniem, Mały uczy się coraz to nowych rzeczy, ma świetny kontakt z dziećmi
Początek był dość ciężki i jak wraca do żłobka po kilku dniach przerwy to się zapiera, ale mija to po góra 2 dniach.
Niestety, przeszliśmy już grypę żołądkową, siłą rzeczy dzieci łapią od siebie infekcje, ale nie da się całkowicie odizolować od wirusów.
Niko ma praktycznie ciągły katar (w zeszłą wiosnę katar trwał od marca do czerwca), a ja nie mogę siedzieć całą zimę i wiosnę z nim w domu, bo pracuję. Wydaje mi się, że jak ktoś tu wyżej pisał ... jest to efekt ząbkowania, słabsza odporność, ostatnie dwie noce mieliśmy ciężkie - nagły płacz, ale w ciągu dnia jest pogodny i nic się nie dzieje, więc chodzi do żłobka.
Niko chodzi od żłobka od 14 m.ż. (od września 2010), żłobek państwowy, bardzo długo czekaliśmy na miejsce, ale opłaciło się :)
Płacę niespełna 400 zł z wyżywieniem, Mały uczy się coraz to nowych rzeczy, ma świetny kontakt z dziećmi
Początek był dość ciężki i jak wraca do żłobka po kilku dniach przerwy to się zapiera, ale mija to po góra 2 dniach.
Niestety, przeszliśmy już grypę żołądkową, siłą rzeczy dzieci łapią od siebie infekcje, ale nie da się całkowicie odizolować od wirusów.
Niko ma praktycznie ciągły katar (w zeszłą wiosnę katar trwał od marca do czerwca), a ja nie mogę siedzieć całą zimę i wiosnę z nim w domu, bo pracuję. Wydaje mi się, że jak ktoś tu wyżej pisał ... jest to efekt ząbkowania, słabsza odporność, ostatnie dwie noce mieliśmy ciężkie - nagły płacz, ale w ciągu dnia jest pogodny i nic się nie dzieje, więc chodzi do żłobka.
moja mała dzielna dziewczynka w złobku od 9tej - nie spłakała sie jeszcze ani razu za 30 min po nia jade
mam wgląd w to co robi bo są kamerki - super sprawa
ale ona dzielna - nie ma tego po mnie ... bo ja płaklaam cały ranek
ciekawe jak bedzie jak zda sobie sprawe ze to juz na stałe tak
:)
a te wasze wpisy bardzo mi pomogły podjąc decyzję i ją jakoś przeżyć BA!! nawet spałam w nocy - DZIĘKI DZIEWCZYNY
mam wgląd w to co robi bo są kamerki - super sprawa
ale ona dzielna - nie ma tego po mnie ... bo ja płaklaam cały ranek
ciekawe jak bedzie jak zda sobie sprawe ze to juz na stałe tak
:)
a te wasze wpisy bardzo mi pomogły podjąc decyzję i ją jakoś przeżyć BA!! nawet spałam w nocy - DZIĘKI DZIEWCZYNY
Mój synek też żłobkowicz od miesiąca. Niestety choroby są nieuniknione.
U nas było przeziębienie plus katar. Teraz jest ok. Widzę, że żłobek daje mu dużo więcej niż niania czy ja.
Adaś niestety płacze jak go zostawiamy(chociaż jak robi to M to trochę mniej). Jest mi przykro, ale z nianią zostawał od 5 mż i też płakał 3 miesiące.
Co do odporności to my podajemy Bioaron C(niby od 3rż, ale pediatra zmniejszył dawkę i zobaczymy)
U nas było przeziębienie plus katar. Teraz jest ok. Widzę, że żłobek daje mu dużo więcej niż niania czy ja.
Adaś niestety płacze jak go zostawiamy(chociaż jak robi to M to trochę mniej). Jest mi przykro, ale z nianią zostawał od 5 mż i też płakał 3 miesiące.
Co do odporności to my podajemy Bioaron C(niby od 3rż, ale pediatra zmniejszył dawkę i zobaczymy)
ja oddałam córkę jak miała 13 mies fakt ze na ok 4-5 godz dziennie, ale naprawe bylo lepiej niż myslałam, płacz był tylko w momencie oddawania potem słyszałąm ze się uspokajała, choroby tez nas nie zrujnowały, bardzo mało bylam na zwolnieniach jak już to były to zwykłe przeziębienia, córka okazała się bardzo odporna, a teraz nie rusza jej prawie nic my możemy umierac z mężem w łozkach ona się nie zaraża
w złobku poznałą swoich pierwszych przyjaciół, z którymi dalej ma kontakt
nie uważam zeby była okaleczona psychiczne, ja wolałam żłobek niż nianie to był mój świadomy wybór, a nie przymus
ja jestem zadowolona każde dziecko jest inne, każde inaczej reaguje może w przypadku Twojego dziecka będzie dobrze , ale chyba się trzeba liczyć również z tym że nie każde się jednak nadaje, ale spróbować warto
w złobku poznałą swoich pierwszych przyjaciół, z którymi dalej ma kontakt
nie uważam zeby była okaleczona psychiczne, ja wolałam żłobek niż nianie to był mój świadomy wybór, a nie przymus
ja jestem zadowolona każde dziecko jest inne, każde inaczej reaguje może w przypadku Twojego dziecka będzie dobrze , ale chyba się trzeba liczyć również z tym że nie każde się jednak nadaje, ale spróbować warto
o taki :
http://www.lysi.com.pl/
lub :
http://www.domzdrowia.pl/41886,tran-norweski-moller-s-aromat-cytrynowy-250-ml.html
Ja miałam ten pierwszy i Maja piła super a teraz mam ten drugi , oba o smaku cytrynowym .Maja dostawała 2 razy po łyżeczce a maluszkom podaje sie raz po 2,5 ml i to na bank nie zaszkodzi a nie jest to chemiczny srodek tylko naturalny
http://www.lysi.com.pl/
lub :
http://www.domzdrowia.pl/41886,tran-norweski-moller-s-aromat-cytrynowy-250-ml.html
Ja miałam ten pierwszy i Maja piła super a teraz mam ten drugi , oba o smaku cytrynowym .Maja dostawała 2 razy po łyżeczce a maluszkom podaje sie raz po 2,5 ml i to na bank nie zaszkodzi a nie jest to chemiczny srodek tylko naturalny