Widok

do mam dzieci żłobkowych

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
rozważam posłanie rocznego dziecka do żłobka

powiedzcie drogie mamy w jakim wieku Wasze pociechy poszły do złobka? jak mineły pierwsze dni? jak wpłyneło to na dzieci?

wszelkie sugestie mile widziane :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja córka poszła jak miala1,5 roku. pierwszy miesiąc był ciężki codziennie rano płacz. rozważałam nawet rezygnacje ze żłobka i zostawianie małej z nianią ale pani ze żłobka przekonała mnie żeby to przeczekac irzeczywiście było warto. mała bardzo szybko nauczyła sie mówic całymi zdaniami, jak szla do żłobak mówiła tak po dziecinnemu itylko ja ją rozumiałam bardzo szybko zaczeło mówić wierszyki śpiewac piosenki. nauczała sie korzystać znocnika sama jeść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moja poszła w wiku 2,2 lata i przez 3 miesiace była mega histeria -teraz jest super -sama leci do żłobka a do tego bardzo dużo sie uczy mój szkrabek kochany

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Witaj,
Moja córeczka poszła do żłobka, jak miała rok i dwa miesiące. Pierwsze dwa tygodnie były ciężkie, ale to tylko do momentu jak przekazywałam Małą w ręce pani przedszkolanki. Potem stałam chwilę pod drzwiami i była cisza ;-). Pojawił się też problem z jedzeniem, bo córcia była bardziej "butelkowa" niż "łyżeczkowa", ale szybko się nauczyła tam jeść.

Co najważniejsze, musisz nastawić się niestety na częste choroby maleństwa. Przynajmniej u mnie tak jest :-(
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
maja butelki nigdy nie zaakceptowała, je z łyżeczki ale z milachecia zyla by miloscia do rodziców bez jedzenia

boje sie tez tych chorób, moja nigdy nie miala nawet katarku a teraz sie zacznie a co za tym idzie - urlopy !!

boje sie tez jak to moze odbic sie na jej psychice ... zupelnie nie wiem

ale wydaje mi sie ze to lepsza opcja jak nie ma sie niani z polecenia ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
mój Qba poszedł jak miał rok i 3 m-ce i od razu się zaklimatyzował. nie płakał, chętnie chodził, nie chciał nawet wracać do domku :-) czasami płakał z rana ale to raczej nie dlatego, że nie chciał zostać tylko tak po prostu miał gorszy dzień, uspokajał się po minucie ja wychodziłam.

niestety choroby to masakra, cała zima z gilami i kaszlem.
teraz już jest lepiej, trochę się uodpornił.

jak miał 2 lata i 3 -mce przeniosłam go do przedszkola, też od razu bez płaczu, nawet ta zmiana jakoś na niego nie wpłynęła, od razu się odnalazł w nowym miejscu.

nie generalizuję ale uważam, że dzieci przedszkolne i złobkowe są zupełnie inaczej rozwinięte, mają więcej umiejętności. chyba żadna babcia czy opiekunka nie nauczą takiej samodzielności, tylu piosenek, wierszyków itp. no i oczywiście bardzo ważny i bezcenny jest kontakt z rówieśnikami, uczenie się dzielenia zabawkami i wiele innych rzeczy.

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Asiek1 własnie też uważam ze dziecko wiecej nauczysie w placówce niz u babci/niani ... no chyba coraz bardziej jestem "za" tylko te choroby

a co sądzicie o szczepieniu uodparniającym - ponoc jest cos takiego
tylko teraz i tak duzo nas czeka szczepien: powtorka 6w1, powtórka Pneumo, dra swinka rozyckza, ospa, i jeszcze ta uodparniajaca ... chyba za duzo jak na jednego ludka
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
swoja drogą dzielnyten Twój Qubuś :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zapytaj lekarza o taka szcepionke doustna rybomulon czy jakos tak sie nazywa
bierze sie ja przez pół roku przez kilka dni w miesiacu koszt pierwszej dawki ok 70 zl nastepne ok 30 ale moja corka wogole nie chorowala po tym
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
moja córeczka poszła do żłobka jak miała roczek.
Nie było histerii, ale na początku wychodziłam tak żeby nie widziała, krótko to trwało, od września siedziała w domu dwa razy ( jakieś 2 tygodnie łącznie)
Uważam że posłanie dziecka do żłobka jest lepsze niż pozostawienie z nianią ponieważ dzieci lepiej rozwijają się w grupie.
Minusów nie widzę, moja Hania jest w żłobku do 5 h dziennie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dobrze posłuchać opini doświadczonych mam - teraqz już mniej szklane oczy mam :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Zgadzam się z opinią żę w żłobku, przedszkolu dzieci więcej się ucza i lepiej rozwijają niż te z babciami , nianiami .

Jedyny minus to niestety choroby

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Mój synuś poszedł jak miał 6 miesiecy na 5 godzin dziennie, po trzech miesiącach z czego na zwolnieniu spędziłam z przerwami dwa miesiące, zrezygnowaliśmy. Później druga próba jak miał 14 miesiecy, totalna porażka, płacz, histeria, fakt że dwukrotnie trafiliśmy na kiepskie punkty. Dzisiaj mamy Nianie z niania.pl i to jest nasz największy skarb. Synek śpiewa piosenki i nie widzę różnicy, że gorzej się rozwija. Chodzimy na rytmikę i angielski dla dzieci i kontakt z dziećmi ma.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja akurat wole zlobki, cho moja od 2 tyg.chodzi do opiekunki tzw.childminderki z polecenia, sprawdzonej itp, jak prowadze to placze bardzo, ale musze zostawic, wiem ze chodzi z nia na grupy w zlobkach, wiec jest kontakt innymi dziecmi, sama ma dzieci w wieku szkolnym itp, zlobki na razie odpadaja, bo sa otwarte od 8, a ja potrzebuje od 7. dalej planuje dziecko zapisac do zlobka za rok, choc moze szybciej zobaczymy. mloda ma rok i miesiac i zostawiam ja na 10h dziennie 5 dni w tygodniu, wiem , ze to duzo, ale taki mam etat...

choroby trzeba przejsc...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Moja córcia poszła do żłobka jak miała 6 miesięcy. Na początku wszystko było ok ale kak zdała sobie sprawe że ją tam zostawiam czyli ok 8 miesiąca to beczała co rano. Jak tylko wychodziłam to odpalała megasyrene. Trwało to prawie miesiąc. Teraz jest super - mała czasem nawet do domu nie chce iść.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A jeżeli chodzi o chorowanie to faktycznie masakra - pierwsze pół roku ciągle oskszela. Dzieciaki ogólnie chdza w żłobku zasmarkane i kaszlące. Mimo iż Panie zwracają uwagę rodzicom to i tak dzieciaki prychają. Moja kaszle już 3 tydzień i nic nie pomaga. Też ją posyłam bo nie mogę wiecznie siedzieć w domu na zwolnieniu bo moje dziecko pokasłuje jak 80 % innych dzieciaków.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja jestem załamana... dziś byłam na niezapowiedzianej inspekcji w żłobku bo mała ma tam iść od 1 marca, panie są miłe wszytko jest ok, jest ciepło przytulnie panie są bardzo fajnie ale cholera serce mi się kraje...moja młoda dziś 1 raz była u pani opiekunki na rękach śmiała się gadała do niej po swojemu no ale my byliśmy w pobliżu...niby nie przyjmują dzieci z katarem i kaszlem....na pewno pójdę do lekarza i zapytam o coś na odporność...ale już się boję co to będzie tym bardziej że ząbki idą,..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ale czym jesteś załamana ?
bo nie bardzo rozumiem

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
załamana tym że MUSZĘ zostawić Blankę...i niestety wrócić do pracy przez to mi psycha siada...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Antek poszedł do złobka jak miał 12 miesięcy.Straszne były pierwsze dni, straszne ale dla mnie :)) synek tylko na początku troszkę popłakiwał ale trwało to podobno chwilkę. jak widział dzieci i zabawki to się grzecznie bawił.teraz ma swoją ulubioną pANIĄ Mirkę,którą jak widzi przez szybkę to wali łapkami w drzwi żeby mu szybko otworzyła :) przezte 5 miesięcy pobytu w żłobku nauczył się załatwiac na nocnik, pić z kubeczka, jeść samodzielnie, sprzątać zabawki,zasypiac w ciagu dnia nie tylko w wózku.
jedynym minusem są choroby-no bardziej przezibienia-teraz jest lepiej ale na poczatku 3 dni w złobku tydzień w domu.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

do góry