Widok
Siedzę z córcią w domu bo nie ma sensu wychodzic na plac zabaw w taki upał.Już o 10 jak wyszłyśmy na zakupy żar lał się z nieba.
Nad wodę chciałam pojechac ale mąż w pracy więc jesteśmy uziemione bo nie wyobrażam sobie tłuc się z dzieckiem komunikacją w taki upał.
Ale ja nie narzekam,tak miałam dosyc zimy i tej długiej zimnej wiosny że teraz jest super:)
Chciałabym aby też taka pogoda była w sierpniu bo mam 2 tygodnie urlopu:) no może byc kilka kresek mniej:)
Nad wodę chciałam pojechac ale mąż w pracy więc jesteśmy uziemione bo nie wyobrażam sobie tłuc się z dzieckiem komunikacją w taki upał.
Ale ja nie narzekam,tak miałam dosyc zimy i tej długiej zimnej wiosny że teraz jest super:)
Chciałabym aby też taka pogoda była w sierpniu bo mam 2 tygodnie urlopu:) no może byc kilka kresek mniej:)
My z rana byliśmy na zakupach, to w sklepie da się wytrzymać, bo jest klimatyzacja ;) ale wiadomo, że to bardzo zgubne i łatwo można się przeziębić.
W takie upały to, my wychodzimy bardzo wcześnie na dwór albo Inga śpi na balkonie pod parasolem (jak na dworze jest za ciepło). Na spacerek idziemy dopiero po południu chyba, że jest wiaterek i da się normalnie oddychać. A tak to zawsze można wyjść na spacer i usiąść pod drzewkami na kocu.
W takie upały to, my wychodzimy bardzo wcześnie na dwór albo Inga śpi na balkonie pod parasolem (jak na dworze jest za ciepło). Na spacerek idziemy dopiero po południu chyba, że jest wiaterek i da się normalnie oddychać. A tak to zawsze można wyjść na spacer i usiąść pod drzewkami na kocu.
No a ja miałam dzisiaj pechowy dzień :( bo zemdlałam w sklepie :(
Niestety musiałam wyjść z domu na zakupy i w kolejce zrobiło mi się słabo i bach :(
Na szczęście sąsiadka była też na zakupach i odprowadziła mnie do domu.
Moje dzieci w taki upał siedzą w domu. Rolety zasłonięte, dwa wiatraki działają i jakoś da się wysziedzieć.
Może wieczorkiem tak koło 19:00 wyjdziemy na jakiś spacer.
Niestety musiałam wyjść z domu na zakupy i w kolejce zrobiło mi się słabo i bach :(
Na szczęście sąsiadka była też na zakupach i odprowadziła mnie do domu.
Moje dzieci w taki upał siedzą w domu. Rolety zasłonięte, dwa wiatraki działają i jakoś da się wysziedzieć.
Może wieczorkiem tak koło 19:00 wyjdziemy na jakiś spacer.
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
siedze w domu, a w zasadzie leżę, bo nogi jak balony napuchły. Mąż z córką pojechał na piknik zorganizowany z jego pracy ( jak tez miałam być ale dobrze że się rozmyśliłam) i podobno moczą nóżki w jeziorku dla ochłody i będą pod wieczór wracać a wtedy jedziemy na działeczkę teściów i tam zrobimy wieczornego grilla i posiedzimy nad jeziorkiem do jutra. Miałam zrobić jakieś drobne zakupy na tego grilla , ale chyba z tym poczekam na nich, bo zdrowi silni w takie upały padaja jak muchy, a co dopiero ja biedna "ciężarówka" ;)
no nie wiem u mnie we wrzeszczu na termometrze w cieniu było 35 stopni a po stronie słonecznej prawie 40 więc nie wiem czy tak fajnie :(
poza tym wszyscy lekarze trąbią, że uważać na dzieci bo u takich maluchów nie trudno niestety o udar :(
poza tym wszyscy lekarze trąbią, że uważać na dzieci bo u takich maluchów nie trudno niestety o udar :(
Marcelinka 28.11.2009, Dominik 20.11.2005
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)
Moje dzieci są dla mnie sensem życia, są całym światem :)