Re: do mam dzieci żłobkowych
Ja napewno bardziej rozpaczałam niż moja mała. Ona z uśmiechem mnie witała po południu a ja łzy w oczach jak wariatka. Było mi ciężej niż dziecku i to mnie pocieszało że ja tesknie bardzej niż Ona...
Ja napewno bardziej rozpaczałam niż moja mała. Ona z uśmiechem mnie witała po południu a ja łzy w oczach jak wariatka. Było mi ciężej niż dziecku i to mnie pocieszało że ja tesknie bardzej niż Ona :))))
zobacz wątek