Widok
Romeo i Julia
Pewien artykul w prasie
o wynikach badan naukowcow,
twierdzacy iz Romeo i Julii
jest statystycznie bardzo duzo -
o wiele wiecej niz sie w glowie miesci,
nie pomogl mi wogole
pogodzic sie z faktem,
ze nie zdolalem ani Julii odbic,
ani zdecydowac sie
na robienie kasy, aby kupic sobie jakies ...
Alfa Romeo
;)
o wynikach badan naukowcow,
twierdzacy iz Romeo i Julii
jest statystycznie bardzo duzo -
o wiele wiecej niz sie w glowie miesci,
nie pomogl mi wogole
pogodzic sie z faktem,
ze nie zdolalem ani Julii odbic,
ani zdecydowac sie
na robienie kasy, aby kupic sobie jakies ...
Alfa Romeo
;)
Hobo
Ja tam lubię sobie zapuścić od czasu do czasu ćmę barową. Jak wspomniałem, dla mnie potencjał tutaj to głównie tekst, linia melodyczna generalnie też mi pasuje. Gdybym miał tematycznie porównać ten tekst np z jesionami to myślę, że te dwie równoległe gdzieś tam się jednak przecinają. Takie mam wrażenie przynajmniej.
Wspominałeś balladę o dziwnym malarzu. No to jest proszę pana zupełnie inny wymiar. Dla mnie utwór, który powoduje że, podczas jego odsłuchiwania nie można skupić się na czymkolwiek innym. Strasznie humanistyczny, magiczny, hipnotyczny, żywa legenda. Jeden z tych, które trzeba przesłuchiwać na dobrym sprzęcie audio-wtedy doznania potęgują się.
Wspominałeś balladę o dziwnym malarzu. No to jest proszę pana zupełnie inny wymiar. Dla mnie utwór, który powoduje że, podczas jego odsłuchiwania nie można skupić się na czymkolwiek innym. Strasznie humanistyczny, magiczny, hipnotyczny, żywa legenda. Jeden z tych, które trzeba przesłuchiwać na dobrym sprzęcie audio-wtedy doznania potęgują się.
Przestroga
Wnet gwizdam za piekna kobieta, o zaskakujacej mieszance pochodzen, ktora wchodzi do budynku lokalnej telewizji - i choc to jeden budynek za burdelem, czuje w jakis sposob, ze to przyjmie uprzejmnie, a moze nawet z rozkosza i niekalkulowanym usmiechem, bo ma w sobie klase (w kazdym razie daje jej ten kredyt).
I pedze dalej, a moze nawet uciekam, bo w pedzie na rowerze nie ma czasu na rozdawanie szans przypadkom zbyt dlugo. Dobra wola na siodelku statystycznie sie nie oplaca; jest jak u ptakow w stadzie pewno, ze chodzi o unikniecie zderzenia. Ale zostaje czas na puszczenie oka i to tyle, bo moze ona jednak jak Pink skorzysta z okazji by ukrasc ci rower ;) no moze nie rower lecz ze zawladnie losem banknotow w portwelu i sama wtedy ucieknie. A ty jesli w czas sie ockniesz, zamiast na wojne, to wkroczysz na poklad jachtu.
Ot przestroga.
I pedze dalej, a moze nawet uciekam, bo w pedzie na rowerze nie ma czasu na rozdawanie szans przypadkom zbyt dlugo. Dobra wola na siodelku statystycznie sie nie oplaca; jest jak u ptakow w stadzie pewno, ze chodzi o unikniecie zderzenia. Ale zostaje czas na puszczenie oka i to tyle, bo moze ona jednak jak Pink skorzysta z okazji by ukrasc ci rower ;) no moze nie rower lecz ze zawladnie losem banknotow w portwelu i sama wtedy ucieknie. A ty jesli w czas sie ockniesz, zamiast na wojne, to wkroczysz na poklad jachtu.
Ot przestroga.
Kropeczko
to jest bohater filmu "Mój sąsiad Totoro". Stworzył go japoński reżyser Hayao Miyazaki, jeśli kojarzysz "Księżniczkę Mononoke", "Spirited Away", albo "Ruchomy Zamek Hauru", to rownież jego :)
Uwielbiam filmy Miyazakiego, są baśniowe, przepiękne i na głowę biją Disneya czy inne Pixary ;)
Ponizej fragment z "Totoro"
Uwielbiam filmy Miyazakiego, są baśniowe, przepiękne i na głowę biją Disneya czy inne Pixary ;)
Ponizej fragment z "Totoro"
Stworku
Winogrona to moi bracia najmilsi, dziś jeno ostatnie soki z nich wyciskam, a słodkie niemiłosiernie z 20blg będzie. Zaprawię jeszcze szlachetnym drożdżem jakimś i niech sobie bulgocze w rurce dla radosnej pociechy wszelkiego stworzenia.
Literki wróciły do normy ;)w ofierze na cześć Bachusa skropiłem ściany litrem pierwociny z pierwszego tłoczenia. To zawsze działa.
Co do konsumpcji winka to dziś będzie dziko-różowo, rosa rugossa znaczy.
Literki wróciły do normy ;)w ofierze na cześć Bachusa skropiłem ściany litrem pierwociny z pierwszego tłoczenia. To zawsze działa.
Co do konsumpcji winka to dziś będzie dziko-różowo, rosa rugossa znaczy.
c
a mnie się ten utwór ćma barowa wcale nie podobał. może czegoś w nim nie odkryłem, ale nie znalazłem w nim ani dobrego tekstu, ani muzyki, ani nastroju. słuchałem tej płyty raz i więcej nie chce. pamiętam, że jedyny utwór przy którym jakiś tam nerw we mnie drgnął nazywał się szeryfie czy jakoś tak. tyle że kończył się jakąś infantylną parodią wkurzającego dziennikarza "maxa", co udaje że jest bardzo amerykanski. ale nie będę narzekał na dżem. z czegoś żyć trzeba, to niech sobie grają jak chcą i co chcą. zresztą riedla na żywo nigdy nie widziałem i żaden tam ze mnie znawca. ballada o dziwnym malarzu bardzo mi się podoba
C
Och, tak-wino! To jest doskonały pomysł aby pokonać piekielne literki! Z,Y...brr... tyle razy się włączały i aż do tej chwili nie miałam pojęcia dlaczego! Jupi! Jestem wyzwolona! hihih...
Stworku-gdzie Ty najdujesz te wszystkie stronki? Zawsze marzyłam o takim kubeczku z Muminkiem! Choć teraz są na czasie Włatcy Móch!
Myślę,że Twój Mąż za dużo ogląda ten serial, hihi...a potem błędy nasuwają się same:)))
Stworku-gdzie Ty najdujesz te wszystkie stronki? Zawsze marzyłam o takim kubeczku z Muminkiem! Choć teraz są na czasie Włatcy Móch!
Myślę,że Twój Mąż za dużo ogląda ten serial, hihi...a potem błędy nasuwają się same:)))