Widok

odwołanie ślubu i rozejście się

Wesele bez ogłoszeń Temat dostępny też na forum:
Znacie jakieś pary, który były ze sobą pare lat, potem decyzja o ślubie i tuż przed ślubem - np. miesiąc odwolały go i się rozeszły? Co było powodem? I jeszcze jedno pytanie, czy u Was wszystko przebiega gładko t.j. ewentualne problemy są rozwiązywane i tylko czekacie na ślub, czy może macie dyskusje generalne o tym, czy warto, czy może jednak nie pasujecie do siebie itp.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ja mam wiekszosc kolegow znam wersje tylko jednej ze stron ale jak obserwuje ich zony to tez jest troche w tym ich winy po tym co sie naogladalam to sobie obiecalam ze nigdy nie wyjde za maz no a jednak,ale sproboje tak zyc zeby w moim malzenstwie to sie nie przytrafilo

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
mystic, ale dlaczego uwazasz ze to z ich winy? Przeciez obojetnie jaka by byla kobieta, to nie zasluguje aby ja potraktowac. Zreszta mezczyzna tez. To nie lepiej od razu sobie powiedziec prawde?
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
i tu sie z toba zgadzam w 100 procentach mam nadzieje ze jak mojemu mezowi zacznie cos niepasowac to mi o tym powie zanim zacznie szukac "szcescia na miescie"

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Syla.. gdybyś tak zrobiła.. to jedynie sobie byś je zatruła...
Miałam taką sytuację gdy była mojego przyszłego męża chciała zatruć nam życie bo nie mogła pogodzić się z jego odejściem... efekt jest taki że jej nikczemne działania tylko umocniły nasza miłość a ona w końcu wyprowadziła się stąd, uciekła ... gdzieś na zadupie
Uważam, że jak już się nie wiedzie parze to lepiej się rozejść i nie zatruwać swojego i innego życia? Bo po co? Dla zemsty? Czy warto?
I tak tylko osoba która się mści tak na prawdę cierpi .. i jest żałosna...
Z drugiej strony po co Ci facet który zakochał się w innej???

Zastanawiam się, dlaczego kobiety, które zostały porzucone winią facetów i ich nowe partnerki.. jeżeli jest coś nie tak w związku.. wszystko się psuje a para nie stara się tego naprawić to tak na prawdę nikt nie jest winny.. a już za pewne nie ta osoba która się pojawiła, często nawet nieświadoma w jakiej sytuacji się znalazła. (i nie mówię tu o świadomym rozbijaniu związku.. ale o związkach które już dawno nie istnieją .. tylko stwarzają pozory.. i ciągną wszystko z przyzwyczajenia).
Dlaczego wiele kobiet (zamężnych lub nie) rości sobie 100% prawa do drugie osoby? Dlaczego uważają, że jesteśmy razem i koniec.. możemy w ogóle się nie starać bo i tak masz być ze mną.
Może to trochę daleko idąca myśl… ale chciałabym bardzo w momencie gdy znajdę się w takie sytuacji (oby nie)… wyjść z niej z podniesionym czołem.
Znalazłeś sobie kogoś? Wybrałeś inną? Dobrze. Koniec z nami. Do widzenia.

A nie jak to wiele kobiet robi, piorą swoje brudy przy wszystkich dookoła.. mówią jaki ten facet była taki i taki. Jaki głupi, beznadziejny.. ale … mimo tych wszystkich wad….. nie zastanawiają się, że przecież wybrały go sobie często na męża … i kochały go kilka – kilkanaście lat.

Wiem jedno.. nie można zejść na samo do dla zemsty czy przez zawiść.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wiem jedno.. nie można zejść na samo dno dla zemsty czy przez zawiść.
- tak miało być - :))
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a ja sie baaaaaaaardzo dziwie dziewczynom które sa z facetami którzy zostawili dla nich dawne partnerki i jeszcze moze przedtem je zdradzając

jak dla mnie na 95% kiedyś je opusci dla następnej i też będzie tłumaczył jej że tamten związek to już były tylko pozory...

popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 1
hmm.. Twój facet nie miał zadnej przed Tobą?
Jak tak to chyba wyjatek ..
Mój przyszły nie zdradzał swojej byłej .. bo odszedł od niej (powiadomił ją o wszystkim, i nie okłamywał) przed związaniem się ze mną. Ale mimo tego.. oczywiście zawsze trzeba znaleźć winnych ..
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm.. czy związanie się z kimś oznacza : będę z Tobą na zawsze?? Czy Wasz wybranek jest tym pierwszym? Jedynym?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
U nas tak jest - i jest nam z tym dobrze :-D

Gdy rozmawiam na ten temat z Kolezankami to dla nich to tez optimum.
Kazde z nas bywalo we wczesnej mlodosci zauroczone kims innym... owszem, ale to byly chwilowe i tylko platoniczne porywy.

Pozdrawiam

wiesia

image
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
moj facet oczywicie mial babeczki, byloby mi dziwnie gdyby nie miał ale subtelna róznica polega na tym że nie był w żadnym związku gdy się poznaliśmy i zaczeliśmy być razem

normalni faceci gdy cos jest nie tak konczą związek i mają do tego prawo a nie czekają aż trafi się ktoś lepszy

przeczytaj uwaznie, napsialam o facetach którzy zostawili swoje dawne partnerki dla nowej kobiety

to jest dla mnie to h..stwo i z moich obserwacji takie sytuacje się powtarzają, potem facet znow przechodzi ze zwiazku w zwiazek

a jak dziewczyna mysli, mi sie to nie zdazy to cóż..

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
hmm.. to lepiej trwać w jakims beznadziejnym związku dla zasady?? i nie chwytać losy jak właśnie kogoś Ci przyniósł..
tu chyba też trzeba oddzieliś facetów.. od tych co popełniają błędy, Ci co są wygodni i od typowych lowelasów ... :)
ech.. ale czego my chcemy? Zrozumieć facetów? ;) To chyba niemożliwe ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0

nie tkwić w beznadziejnym związku, gdy staje się źle mieć odwaqgę uczciwie się rozstać a nie czekac aż trafi się ktoś nowy

tak robi tylko na maxa nieuczciwy facet i w dodatku "bez charakteru", po prostu h.. co tu dużo pisać

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
na maxa nieuczciwy facet to działa na kilka frontów ... ! tu panienka tam panienka.....
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jak dla mnei wystarczy jedna by był na maxa neiuczciwy, ale moze jestem staromodna

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
marlenko w Twojej sytuacji masz oczywiscie racje! Mi chodzilo o to, jak by po slubie ktos zdradzal. A zatrucie zycie polegaloby nie na probie odzyskania go:) bynajmniej, tylko naprawde na zatruciu mu zycia.

Powiedzialam to pol zartem pol serio:) bo tak naprawde nie wiem jak bym sie zachowala. Na pewno bym z nim nie chciala dalej byc. Innych facetow sa tysiace...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam sie z Haniasta:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no ale powiedz sama po co zatruwac życie jak i tak nic to nie zmieni?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam ślub w sierpniu i strasznie się stresuję. Niestety to się przekłada na nasze relacje. Musze szczerze przyznać że się ostatnio częściej sprzeczamy i to z błachych powodów. Niestety stres nie jest mym przyjacielem :). Muszę trochę wyluzować. Jeżeli chodzi o negatywne myśli związane ze ślubem to też takie miewam, jest to jednak spowodowane strachem przed nową rolą w życiu i przed dużą zmianą. Jednego jestem pewna, że bardzo kocham mojego przyszłego męża i proszę go o wiekszą wyrozumiałość, bo czasami potrzebuję w chwilach smutnych trochę spokoju aby negatywnych emocji nie rozładowywać na nim. Po prostu trzeba ze sobą szczerze rozmawiać i wszystko będzie dobrze.
Zyczę Tobie wszystkiego dobrego.
Słyszałam o dziewczynie, która rozmyśliła się 2 tygodnie przed ślubem. Powód: rodzice naciskali na ślub ona nie była przekonana (później znalazła prawdziwą miłość, jest mężatką).
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
rodzice - w tych sprawach - są najgorszym doradcą ...
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja też mam ślub w sierpniu i odczuwam coraz większe ciśnienie...
Generalnie jestem dość nerwowa, więc teraz robię się już na prawdę nieprzyjemna. Mój facet tak pracuje, że dużo jest na mojej głowie i to mnie przytłacza a jak się w końcu spotkamy to on mnie prowokuje, bo myśłi że jest śmiesznie a potem się obraża...
No i jeszcze te upały...nie pomagają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
do góry