Widok
A mi sie wydawało że przyczyną rozwodu są zgrzyty w zwiazku, niepasujące do siebie osobowości,itp a nie pechowa sukienka!!! Kobietki nie zyjemy w ŚREDNIOIECZU!!!!!!!!!!!! a czasami jak czytam niektore posty i przesądy to mi sie wydaje ze nadal jestesmy na etapie czarnogrodu, salem i palenia czarownic... Jak sukienka Ci sie podoba i pasuje to bierz, zaoszczedzisz kosztów, a i kolezance zrobisz przyjemność bo napewno się ucieszy.
nie przejmuj sie przesadami! Jezeli sukienka naprawde Ci sie podoba to ja bierz! A jesli chodzi o przesady, to z nimi jest tak, ze jezeli w nie uwierzysz, to pozniej o jakies przykre rzeczy bedziesz "obwiniala" pecha, a w konsekwencji siebie. Najlepiej ignorowac wszystkie czarne koty, rozbite lusterka i inne tego typu rzeczy :o)
popieram moje przedmówczynie :)
ja wychodzę za mąż w maju - nie ma "r" (w dodatku w żadnym języku świata!!!!!), słynne powiedzonko: "ślub majowy grób gotowy", a do tego to jeszcze miesiąc maryjny, a nie wiem czy wiesz matka boska jest mściwa ;)
O Boże jakbym miała się przejmować przesądami, to wogóle bym nie myślała o ślubie!!!!!!!!
Jak Ci sie kiecusia podoba, to bierz i ucieka zanim koleżanka się rozmyśli :)
pozdrowionka
ja wychodzę za mąż w maju - nie ma "r" (w dodatku w żadnym języku świata!!!!!), słynne powiedzonko: "ślub majowy grób gotowy", a do tego to jeszcze miesiąc maryjny, a nie wiem czy wiesz matka boska jest mściwa ;)
O Boże jakbym miała się przejmować przesądami, to wogóle bym nie myślała o ślubie!!!!!!!!
Jak Ci sie kiecusia podoba, to bierz i ucieka zanim koleżanka się rozmyśli :)
pozdrowionka

