Widok
Dziecko w 2 klasie sp
hej. mam pytanie ile maja codziennie zadawane wasze dzieci w 2 klasie?
u nas sa podreczniki i cwiczenia tropiciele . moja corka codziennie nad lekcjami spedza 2-3 h dziennie :( jak maja sprawdziany co tydzien to oczywiscie wiecej :(
zeby jakos wstala o 7 rano to musi pojsc spac max o 20, ja sama wracam ok 18.30... i masakra... jak sobie radziecie z ogarnianiem lekcji?? my mamy opiekunke ktora odbiera mloda po zajeciach dodatkowych odrabia z nia lekcje itp...ale i tak zawsze cos zostaje :(
u nas sa podreczniki i cwiczenia tropiciele . moja corka codziennie nad lekcjami spedza 2-3 h dziennie :( jak maja sprawdziany co tydzien to oczywiscie wiecej :(
zeby jakos wstala o 7 rano to musi pojsc spac max o 20, ja sama wracam ok 18.30... i masakra... jak sobie radziecie z ogarnianiem lekcji?? my mamy opiekunke ktora odbiera mloda po zajeciach dodatkowych odrabia z nia lekcje itp...ale i tak zawsze cos zostaje :(
2-3 h dziennie? To znaczy, że ma bardzo wymagającą panią. Efektem w przeszłości będzie być może to, że nauczona systematyczności sama będzie odrabiała lekcje i nie trzeba jej będzie do nich gonić. Tak mam ze starszą córką. Też siedziała dużo - najpierw nad szlaczkami, potem nad "poważniejszymi" zadaniami, ale zawsze DUŻO. Teraz odrabia sama i jest przyzwyczajona, że zawsze jest coś zadane.
Młodszy ma znacznie mniej, zwykle na kwadrans odrabiania, a wołami go trzeba ciągnąć. I myślę, że tak może zostać :(.
A w kwestii snu - 11 godzin? Strasznie dużo śpi Twoja córka ;)
Młodszy ma znacznie mniej, zwykle na kwadrans odrabiania, a wołami go trzeba ciągnąć. I myślę, że tak może zostać :(.
A w kwestii snu - 11 godzin? Strasznie dużo śpi Twoja córka ;)
tak maja codziennie,oprocz lekcji czytanki,lektury,sprawdziany małe i duże,materiału jest bardzo duzo,juz w pierwszej klasie dzieci mają zadawane codziennie po 2 strony plus dodatkowe lekcje w domowniczkach plus angielski..( dziecko w pierwszej klasie 5 lat i 10 msc)
dzieci ktore siedza od 8 do 17 w swietlicy nie ogarniaja i sa zmeczone.
nasz system edukacji to jedno wielkie g...
dzieci ktore siedza od 8 do 17 w swietlicy nie ogarniaja i sa zmeczone.
nasz system edukacji to jedno wielkie g...
U nas podobnie. W pierwszej klasie nie było problemu, lekcji zadawanych było niewiele, za to dramat pojawił się właśnie w 2 kl. Dużo czytanek, kartkówek, synek spędza dziennie nad lekcjami ok. 2-3 h. Wraca ze szkoły, odrabia lekcje, chwilę się pobawi i idzie spać. Żal mi strasznie tych dzieciaków, że już w tak młodym wieku muszą wejść w takie trochę "dorosłe" życie z masą obowiązków i niewielką ilością zabawy, co powinno być jednak podstawą w tym wieku. Ale tak jest chyba w większości szkół, bo koleżanki z pracy też narzekają że dzieci non stop siedzą i lekcje odrabiają;/
Dodam, że synek czuje się już tak zniechęcony i sfrustrowany, że po powrocie ze szkoły wpada w płacz i błaga mnie tylko o to, żeby nie musiał już odrabiać tych "durnych" lekcji. Ostatnio przyszedł do niego młodszy kolega poukładać lego, to niestety syn musiał odrabiać zadane lekcje. Serce się kraje w takich momentach:(
to bardzo dużo ...niestety moim zdaniem wina nauczyciela , dzieci siedzą tyle godzin w szkole , ze powinni to wszystko robić na lekcjach a zadania domowe na weekend ew. coś niewielkiego w tygodniu - myślę , że to za wcześnie na takie wielogodzinne przesiadywania przy odrabianiu lekcji to nie liceum ....
Ja poruszyłabym tą sprawę na zebraniu ...tym bardziej , ze wiele dzieci od rana i do późnego popołudnia jest na świetlicy i są zwyczajnie zmęczone.
Ja poruszyłabym tą sprawę na zebraniu ...tym bardziej , ze wiele dzieci od rana i do późnego popołudnia jest na świetlicy i są zwyczajnie zmęczone.
Jaki system .???... Ja odnoszę wrażenie , ze niektórzy są wygodni i wolą zadać masę prac do domu i niech się rodzice martwią a na lekcjach robią minimum. Nam trafiła się nauczycielka , która wychodziła z założenia , że jak najwięcej należy przerobić w szkole - wg mnie super podejście, program przerobiła, nie zniechęciła dzieci do szkoły, dbała o tych słabszych ...Można ??? Tylko trzeba chcieć ..
Moje dziecko spędza nad lekcjami maksymalnie pół godziny. Z reguły są to 2-3 zadania z matematyki w ćwiczeniach, jakieś wypracowanie z polskiego np. na temat lektury ale maks na 1 stronie.
Dodam,że nie musi się uczyć czytać więc pewnie to ułatwia sprawę.
Z angielskiego ostatnio ćwiczyliśmy słówka więc poświęciła troszkę czasu na pisownię.
Odrabia również na świetlicy jeśli na niej jest.
Także tragedii nie ma ale ja właśnie słysząc ile inne dzieci spędzają czasu nad lekcjami zastanawiałam się czy aby u nas nie jest zbyt niski poziom... że za mało piszą ale nie mam na to wpływu... My nie pracujemy na książkach "Tropiciele".
Może to faktycznie kwestia tego ile nauczyciel poświęci czasu i ile "przerobi" na lekcji?
Widzę jednak,że co za dużo to też nie zdrowo.
Dodam,że nie musi się uczyć czytać więc pewnie to ułatwia sprawę.
Z angielskiego ostatnio ćwiczyliśmy słówka więc poświęciła troszkę czasu na pisownię.
Odrabia również na świetlicy jeśli na niej jest.
Także tragedii nie ma ale ja właśnie słysząc ile inne dzieci spędzają czasu nad lekcjami zastanawiałam się czy aby u nas nie jest zbyt niski poziom... że za mało piszą ale nie mam na to wpływu... My nie pracujemy na książkach "Tropiciele".
Może to faktycznie kwestia tego ile nauczyciel poświęci czasu i ile "przerobi" na lekcji?
Widzę jednak,że co za dużo to też nie zdrowo.
Nie można winić o wszystko nauczyciela. Ja mam dzieci w różnych klasach i takie odrabianie lekcji przerabiałam/przerabiam/przerabiać będę jeszcze. Jak dzieci robią zadanie domowe same to zabiera im to pięć razy więcej czasu. Jak ja jestem obok, to bardzo szybko mają wszystko zrobione. W niczym im nie pomagam ale jestem z boku i pilnuję, by się nie rozglądały na boki, nie zajmowały wszystkim dookoła. A wiem, że tak się działo. Nawet ołówek można było obracać i oglądać przez 10 minut. I lekcje które normalnie zajmowały 20 minut, trzeba było odrabiać przez dwie godziny.
"widzieliscie co sie dzieje na swietlicy w duzej szkole???"
nie wiem co się dzieje w dużej szkole czy innej świetlicy.
Wiem jak jest w mojej, świetlica jest oddzielna dla klas 0-1 i dla 2-3. W tej dla starszaków jest odrębna sala ze stolikami gdzie właśnie można odrobić lekcje.
Chociaż szczerze mówiąc wolę jak robi to w domu... Ja ją pilnuję i kontroluję więc się skupia i pisze estetyczniej.
nie wiem co się dzieje w dużej szkole czy innej świetlicy.
Wiem jak jest w mojej, świetlica jest oddzielna dla klas 0-1 i dla 2-3. W tej dla starszaków jest odrębna sala ze stolikami gdzie właśnie można odrobić lekcje.
Chociaż szczerze mówiąc wolę jak robi to w domu... Ja ją pilnuję i kontroluję więc się skupia i pisze estetyczniej.