Widok
zajrzyj na forum za kilka dni, na pewno napisze swoją relację :) a że robimy przyjęcie w Estragonie, to pewnie i o nim napiszę :) nie mamy wesela tylko przyjęcie na małej sali , wiec nie wypowiem się w kwesti organizacji wesel, ale za to mogę ocenić obsługę, jedzenie i ogólne wrażenie :D
papilio1@op.pl
I gosciom było ciasno, i kelnerkom - podawanie kazdego dania byłoz wiązane z powtórzeniem 50 razy "przepraszam", żeby goście przesunęli krzesła, bo inaczej nie dało się przejść.
Sala taneczna jest na 80-osobowe wesele jeszcze wystarczająca, ale też luźno nie było.
Jak mieliśmy tam wesele, to nie było gości w barze, ale gdyby byli, to pewnie by przeszkadzali, bo nasi goście uciekali przed zaduchem na taras i własnie do baru.
Sala taneczna jest na 80-osobowe wesele jeszcze wystarczająca, ale też luźno nie było.
Jak mieliśmy tam wesele, to nie było gości w barze, ale gdyby byli, to pewnie by przeszkadzali, bo nasi goście uciekali przed zaduchem na taras i własnie do baru.
Hej.
Ja polecam Estragon, mieliśmy tam wesele prawie dokładnie rok temu i byliśmy bardzo zadowoleni. Zresztą, skusiliśmy się właśnie na ten lokal, bo byliśmy tam na weselu rok wcześniej, spodobał nam się poziom obsługi, jakość potraw i wygląd domu weselnego. Do tego szukaliśmy lokalu blisko USC na Wałach i chcieliśmy osobne sale – taneczną i konsumpcyjną.
Nasze wesele było na ok. 70 osób (miało być 76, ale kilka odpadło). Jedliśmy w sali konsumpcyjnej, tańce były na sali tanecznej, a ciasto i kawa/herbata pośrodku, w sali przejściowej.
Nie wiem, czy faktycznie 90 osób to nie za dużo... Może być ciasno.
P.S. Poszukaj na forum, bo było kilka wątków o Estragonie.
Ja polecam Estragon, mieliśmy tam wesele prawie dokładnie rok temu i byliśmy bardzo zadowoleni. Zresztą, skusiliśmy się właśnie na ten lokal, bo byliśmy tam na weselu rok wcześniej, spodobał nam się poziom obsługi, jakość potraw i wygląd domu weselnego. Do tego szukaliśmy lokalu blisko USC na Wałach i chcieliśmy osobne sale – taneczną i konsumpcyjną.
Nasze wesele było na ok. 70 osób (miało być 76, ale kilka odpadło). Jedliśmy w sali konsumpcyjnej, tańce były na sali tanecznej, a ciasto i kawa/herbata pośrodku, w sali przejściowej.
Nie wiem, czy faktycznie 90 osób to nie za dużo... Może być ciasno.
P.S. Poszukaj na forum, bo było kilka wątków o Estragonie.
-.-
Aniu, a co konkretnie byś chciała wiedzieć? Bo każda z nas zwraca uwagę na co innego.
Ja mogę od siebie dodać, że bardzo wiele zależy od managera. "Za naszych czasów" managerem była pani Marzena, ale większość spraw załatwialiśmy z właścicielem, panem Maciejem czy Marcinem (musiałabym sprawdzić na umowie), z panią Marzeną tylko kwestię pokojów dla gości. W sumie byliśmy zadowoleni z kontaktów z obojgiem.
Rok wcześniej managerem był pan Piotr, z którym mieliśmy okazję rozmawiać właśnie na weselu przyjaciół rok wcześniej i również robił wrażenie bardzo kompetentnej i pomocnej osoby. Miała miejsca taka sytuacja, że państwo młodzi zmienili melodię na pierwszy taniec (czy też ich DJ coś namieszał) i mój przyszły mąż poprosił o dostęp do internetu, żeby zdobyć piosenkę. Pan Piotr zaprowadził go do pokoju służbowego z internetem, zorganizował podanie obiadu (bo odbywało się to w trakcie obiadu) i skakał naokoło mojego lubego, żeby nic mu nie zabrakło. Często sprawdzał, czy wszystko w porządku, czy niczego nie brakuje. W przypadku naszego wesela w sumie nie widziałam za często pana Macieja/Marcina, ale obsługa dbała o wszystko. Pomogli nawet z wniesieniem i ustawieniem kwiatów w lokalu. WYkazali się wielką pomocą, kiedy świadek pomieszał kwiaty które miały być dla rodziców na podziękowania z resztą kwiatów, a przed podziękowaniem gdzieś zniknął. Wyobrażasz sobie moją panikę? Panie z obsługi znalazły te kwiaty, według naszych opisów (a ani my ani one tych kwiatów wcześniej nie widziały) ;-) Było trochę nerwów, a reakcja pań idealna!
Co jeszcze? Na naszą rocznicę w poniedziałek idziemy do nich na specjalną kolację, a zdarzało nam się wpaść tam na obiad czy deserek i zawsze było pysznie i sympatycznie.
Ja mogę od siebie dodać, że bardzo wiele zależy od managera. "Za naszych czasów" managerem była pani Marzena, ale większość spraw załatwialiśmy z właścicielem, panem Maciejem czy Marcinem (musiałabym sprawdzić na umowie), z panią Marzeną tylko kwestię pokojów dla gości. W sumie byliśmy zadowoleni z kontaktów z obojgiem.
Rok wcześniej managerem był pan Piotr, z którym mieliśmy okazję rozmawiać właśnie na weselu przyjaciół rok wcześniej i również robił wrażenie bardzo kompetentnej i pomocnej osoby. Miała miejsca taka sytuacja, że państwo młodzi zmienili melodię na pierwszy taniec (czy też ich DJ coś namieszał) i mój przyszły mąż poprosił o dostęp do internetu, żeby zdobyć piosenkę. Pan Piotr zaprowadził go do pokoju służbowego z internetem, zorganizował podanie obiadu (bo odbywało się to w trakcie obiadu) i skakał naokoło mojego lubego, żeby nic mu nie zabrakło. Często sprawdzał, czy wszystko w porządku, czy niczego nie brakuje. W przypadku naszego wesela w sumie nie widziałam za często pana Macieja/Marcina, ale obsługa dbała o wszystko. Pomogli nawet z wniesieniem i ustawieniem kwiatów w lokalu. WYkazali się wielką pomocą, kiedy świadek pomieszał kwiaty które miały być dla rodziców na podziękowania z resztą kwiatów, a przed podziękowaniem gdzieś zniknął. Wyobrażasz sobie moją panikę? Panie z obsługi znalazły te kwiaty, według naszych opisów (a ani my ani one tych kwiatów wcześniej nie widziały) ;-) Było trochę nerwów, a reakcja pań idealna!
Co jeszcze? Na naszą rocznicę w poniedziałek idziemy do nich na specjalną kolację, a zdarzało nam się wpaść tam na obiad czy deserek i zawsze było pysznie i sympatycznie.
-.-
dołanczam do tej dyskusji ... też będę miała wesele w Estragonie już za 7 m-cy:D i jak czytam opinie negatywne to przechodza mnie ciarki ... bo to ze ktos napisal ze malo jedzenia bylo to ok.. to akurat zalezy od mlodych ile zamowili i to jedyny chyba powod ze moglo byc malo... ale malo sprawna klima? ciasnota ? to są juz problemy. Napiszcie proszę co się wam tak naprawde dokładnie nie podobało ... a więcej pozytów proszę o opisanie jakie wyglądał wasz dzień w Estragonie
Pozdrawian
Pozdrawian
my mieliśmy wesele w estragonie w sierpniu-i jezeli chodzi o lokal to nie mam zastrzeżeń. Obsługą natomiast byliśmy zachwyceni-kelnerki byly przemile przez cala noc-nawet kiedy mialam życzenia o 5 rano to bez problemów i dąsania się pomagały!Jedzenia mnóstwo-głodny nikt nie chodził. Klimatyzacja tez ok. My robilismy wesele na ponad 70 osób i uważam ze to jest maksymalna ilość osób które tam wejdą żeby można było się jako tako swobodnie poruszac-bo jakby nie było lokal do wielkich nie należy...No i jeszcze jedno-dla jednych to plus dla innych minus-osobna sala do tanczenia-jezeli trafisz na kiepskiego Dja to moze być ciężko wyciagnąc towarzystwo z sali jadalnianej na taneczną..
