Widok

metraż mieszkania a dzieci

Rodzina i dziecko Temat dostępny też na forum:
Cześć forumki. Chciałam się podpytać w ile osób i na jakim metrażu mieszkacie? spotkałam się z bardzo negatywną opinią u znajomych go dowiedzieli się że będziemy mieli kolejnego malucha. Mieszkamy na 55m2 z których 10m2 to pokój córki, 8m2 to nasza malutka sypialnia i 25m2 pokój dzienny z aneksem. Narazie jest układ idealny, córa swój pokój, my mała sypialnia i wspólny salon. Zdaje sobie sprawę że przy kolejnym dziecku ten metraż nie jest gigantyczny, ale też nie uważam abym tym dzieciom robiła wielką krzywdę. Jeśli będa 2 dziewczynki będa miały razem pokój do pewnego wieku potem oddamy sypialnie, jeśli będzie chłopiec to odrazu dostanie sypialnie. z założenia przeniesiemy się do salonu a dzieciaki będa mieć swoje pokoje. Znajomi nas bardzo potępiają bo jak to bez sypialni, mały metraż itd... a my z mężem nie mamy ochoty zaciągać większego kredytu niż mamy odmawiać sobie wakacji i innych wyjść i pracować tylko na kredyt... więc w planach nie mamy zamiany mieszkania na większe. Czy to naprawde taka tragedia jak postrzegają nas znajomi? Może czegoś nie zauważam, nie rozumiem? jak jest u was z tym metrażem i liczbą domowników?
popieram tę opinię 15 nie zgadzam się z tą opinią 1

Nie liczy sie tak bardzo metraż co ilość pokoi. Każde dziecko powinno mieć własny pokój dla spokoju psychicznego.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
Duże dzieci chodzą spać o północy, a do tej pory siedzą w dużym pokoju i oglądają tv - dlatego oddawanie swojej sypialni dzieciom to utrata intymności. Jeśli chce się pobyć samemu, trzeba się zamknąć w łazience
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 1
Pół roku temu razem nas 5mieszkaliśmy na 40m2. Syn miał.swój pokój. A my z dwiema małymi dziewczynami po prostu razem w jednym pokoju.To był dramat. Nie miescilismy się rzeczy ciągle upychane...koszmar... Postawiliśmy wszystko na jedna kartę obecnie mamy 85m2 3duze pokoje.
popieram tę opinię 1 nie zgadzam się z tą opinią 0
My mamy też problem mieszkamy 11 cioro w 57 metrów kwadratowych jest ciężko syn który ma astmę oskrzelową musi spać w kuchni a ja i mój mąż i dwie córki śpimy w jednym małym pokoju mam dwie wnuczki i teraz niemając swojego pokoju do zabaw jest naprawdę ciężko a pani mówi że będzie musiała się przenieś do salonu ja nie wiem co to jest salon
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
To teraz Was dopiero zaskoczę. Moi rodzice zanim wybudowali dom, w którym każde z dzieci dostało swój pokój a rodzice sypialnię, to mieszkali na 65 m^2 z 6 dzieci. Rodzice z najmłodszą w największym pokoju, najstarsi siostra i brat w mniejszym a w najmniejszym była nas trójka. Moim królestwem był dół łóżka piętrowego właśnie w tym najmniejszym pokoju. I wiecie co, było cudownie :) Zapraszaliśmy znajomych do domu i też nie było z tym problemów. Jako rodzeństwo musieliśmy się nauczyć współpracy i informowaliśmy się o planach. Jak do starszych przychodziła sympatia, to siedzieli w pokoju a reszta nie miała prawa tam wchodzić w tym czasie. Teraz mam już swój dom i rodzinę, ale dalej z rodzeństwem jestem blisko. Jak któreś z nas ma kłopoty to reszta pomaga.
Co do Twoich znajomych, to zauważyłam to u wielu osób w wieku 20+, którzy uważają, że należy Im się wszystko kosztem innych, to całe zblazowanie ą ę przez bibułkę. Jesteście super rodzinką i tak trzymać.
popieram tę opinię 19 nie zgadzam się z tą opinią 2
Magda, dla mnie również pomysł spania w salonie..szczególnie z aneksem kuchennym to średni pomysł.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
Autorka wątku ma po prostu słabych znajomych. Przynajmniej pod kątem tego, że wyliczają jej ile może mieć dzieci na m2 ;p

I choć mamy tu różne podejścia co do życia w naszych M, to jednak każdy ma po to swoje 4 kąty żeby żyć w nich jak lubi i jak mu wygodnie :)
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 1
"A i jeszcze, czemu zakladacie, ze sypalni uzywa sie tylko w nocy? My uzywamy jej czesto, gdy jedno z nas chce chwile odpoczac, zdrzemnac sie po ciezkim dniu, a reszta bawi sie w salonie, ja mam tam toaletke gdzie moge spokojnie sie umalowac, rowerek do cwiczen."

No i o taką odpowiedź mi chodziło - wcześniej pisałaś ciągle o "intymności", nie wyjaśniając, o co właściwie chodzi. Fakt, rowerek do ćwiczeń mógłby wyglądać niewyjściowo w salonie, wyganianie dzieci z pokoju tylko po to, żeby jedno z rodziców mogło się zdrzemnąć też nie jest zbyt komfortowe. Z malowaniem się w pokoju dziennym nie mam najmniejszego problemu ;)

Gdybym miała duuuży dom lub duuuże mieszkanie, to oczywiście, że chciałabym mieć własną, dużą sypialnię (minimum 20m), a nawet -wzorem prawdziwej szlachty - dwie, żeby mieć gdzie wygonić męża, gdy chrapie lub jedno z nas choruje. Ale na pewno nie będę brała gigantycznego kredytu na 30 lat tylko po to, żeby się zaharowywać na jego spłatę, a po 20 latach zostać sama z mężem w wielkim mieszkaniu, gdy dzieci się wyprowadzą, a kupowanie mieszkania większego tylko o jedną dodatkową, 8m sypialnię mnie nie urządza - wolę zostać w swoim pokoju dziennym (jak ktoś tu już wspominał, również śmieszy mnie używanie słowa "salon" w kontekście pokoju w bloku). I w życiu nie przyszło mi do głowy mi oceniać czyjegoś związku tylko na tej podstawie, czy para ma sypialnię, czy śpi w salonie.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 1
A i jeszcze, czemu zakladacie, ze sypalni uzywa sie tylko w nocy? My uzywamy jej czesto, gdy jedno z nas chce chwile odpoczac, zdrzemnac sie po ciezkim dniu, a reszta bawi sie w salonie, ja mam tam toaletke gdzie moge spokojnie sie umalowac, rowerek do cwiczen.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 2
Ale czy mnie chodzi o seks? To Zaspianka zaczela ten temat. Mnie chodzi o codzienny komfort. Wiec podsumowujac, gdybym miala male dzieci, byłyby razem w pokoju, a gdyby jako starsze chcialy miec osobne to nie majac szansy na wieksze mieszkanie pewnie oddalabym im ta sypialnie. Ale nie bede zachwalac takiego rozwiazania bo dla mnie to nie do konca komfortowe. Starałabym sie o wieksze mieszkanie.
popieram tę opinię 2 nie zgadzam się z tą opinią 1
Idąc tym tropem - zawsze można powiedzieć, że na seks w dzień nie potrzebna osobna sypialnie rodziców. Jest jeszcze łazienka i kuchnia. Troche wyobraźni ;p
popieram tę opinię 13 nie zgadzam się z tą opinią 2
Taaaa... Nie wiedzą i nie słyszą co jest grane :-> No chyba, że nie chodzą jeszcze do szkoły i rzeczywiście nie wiedzą, o co biega, ale wtedy wspólny pokój pewnie im nie przeszkadza i nie ma sensu ta cała dyskusja.
Ja jednak nie odbierałabym starszym dzieciom komfortu i odrobiny intymności tylko po to, żeby raz na jakiś czas uprawiać seks w biały dzień, gdy nie śpią.
popieram tę opinię 10 nie zgadzam się z tą opinią 5
Moja córka śpi z małą lampką zapaloną, nie lubi ciemności no i jeszcze wieczorem bawi się przed snem. Syn za to lubi ciemno i spokój, bo dość szybko zasypia. Hałas mu przeszkadza. Teraz na wyjeździe wakacyjnym ciężko było jak spały w jednym pokoju. W ogóle bym tego nie widziała na dłuższą metę. Nie musieliśmy w sumie nic kosztem czegoś, dom kupiliśmy już z myślą o przyszłych lokatorach:)
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 3
Hehe no ja Ci naprawde wspolczuje, " w nocy rodzice spia lub uprawiaja seks". Majac własna sypialnie mozesz uprawiać seks też w dzień :) Wiem, że to może być dla Ciebie szok, ale tak, uprawiamy seks w dzień jak mamy ochotę i dzieci są akurat zajęte czymś innym w innym pokoju, a dzięki temu że mamy tą sypialnię to nie wiedzą i nie słysza co jest grane.
Oczywiscie, gdyby była taka sytuacja ze dzieci sie kloca na potege to myslałabym o innym rozwiazaniu jak chociazby ta zeby te pokoje jednak podzielić, w ostateczności oddałabym im pewnie ta sypialnie, ale nie powiem żeby to dla mnie było komfortowe i żebym się z tego cieszyła i rozpowiadała jak to jest świetnie bo spię w salonie. Z reguły ludzie mieszkaja z małymi dziecmi na 2-3 pokojach ale z czasem udaje im sie dorobic wiekszego mieszkania, moze warto do tego dażyc.
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 8
"Skoro macie takie duze salony jak tu pare osob pisalo moze warto pomyslec o podzieleniu go."
Mój duży pokój ma niecałe 20m - nie widzę żadnego sensu, żeby go dzielić.

" Lepiej oddac dzieciom wiekszosc mieszkania, kosztem wlasnej intymnosci? "
Co rozumiesz jako "intymność"? Zamykanie sypialni na klucz w dzień i uprawianie w niej seksu, gdy dzieci nie śpią? To, że śpię w dużym pokoju nie ujmuje mi żadnej intymności. W dzień czasami bawią się w nim dzieci, w nocy rodzice śpią lub uprawiają seks. Naprawdę bardzo jestem ciekawa, co to według Ciebie jest ta "intymność", skoro jest dla Ciebie ważniejsze od komfortu i dramatów (akurat w tych przypadkach, o których pisałam, brak własnego pokoju był dla dziecka swoistym dramatem) własnych dzieci. Po prostu tego nie rozumiem.

Oczywiście nie piszę o sytuacjach, gdy dzieci są małe i CHCĄ mieć wspólny pokój. Jednak tak to już bywa na tym świecie, że dzieci, nawet najmniejsze, DORASTAJĄ i wtedy brak własnego pokoju jest dla 95% z nich problemem.
popieram tę opinię 5 nie zgadzam się z tą opinią 3
2/3 mialsm na mysli dwa z trzech pokoi wiec tak naprawde wiekszosc pomieszczen w domu zajmuja dzieci a i z salonu pewnie czesto korzystaja. Idac tym tokiem rozumowania, moze ludzie w ogole nie powinni miec dzieci jesli nie moga kazdemu zapewnic osobnego pokoju? Przeciez to jakas bzdura. I tak, nasz superzwiazek jest dla mnie wazny, tak samo jak komfort nasz i dzieci. Lepiej oddac dzieciom wiekszosc mieszkania, kosztem wlasnej intymnosci? Normalnie myslenie typowej matki polki, jak sa dzieci to juz ja ani maz sie nie liczymy jako para tylko jako rodzice. Skoro macie takie duze salony jak tu pare osob pisalo moze warto pomyslec o podzieleniu go.
popieram tę opinię 7 nie zgadzam się z tą opinią 2
U mnie z kolei znajomi mówią, że powinniśmy mieć sporo dzieci, bo taki duży dom i tyle pustych pokoi. To zawsze im mówie, że zapraszam na umycie ponad 30 okien albo na koszenie tysięcy m2 trawy... Od razu cisza ;p
Nam wróżą drużynę piłki nożnej, a sami jeśli już maja to tylko jedno dziecko. Pamiętam, jak mówiłam, że planujemy drugie to patrzeli na nas jak na patologię - że niby co? Dwójka z własnej woli? Toż to szok!
Teraz gdy myślimy nad trzecim to strach coś powiedzieć, bo:
1. będziemy już patologią (rodzina wielodzietna)
2. zrobimy to dla kasy (1000 zł a nie 500 zł to różnica)
3. na pewno wpadka, bo kto normalny chce 3 dzieci ;p

Każdy ma dużo do powiedzenia, ale nikt moim życiem nie będzie sterował, nie jego sprawa ile mamy dzieci, pokoi, metrów itd.
popieram tę opinię 20 nie zgadzam się z tą opinią 2
A ja wiem o co chodzi z tymi znajomymi. My też tak mamy. Nasi znajomi dosłanie wszyscy mają domy i jak się malutka urodziła to oni komentowali, że ciasno w tej sypialni albo słyszę, że przy moich metrach to można mieć tak wysprzątane mieszkanie a nie przy ich (jestem pedantyczna).
popieram tę opinię 4 nie zgadzam się z tą opinią 2
"Ja nie biegam nigdzie bo mamy swoja sypialnie:) "
Ja nie mam swojej sypialni i też nigdzie nie biegam z pościelą, więc nadal nie wiem, o co Ci w tym "bieganiu z pościelą" chodzi.

" No i co to znaczy kiszenie dzieci w jednym pokoju?"
Wyjaśnię na znanych mi przykładach:
1. 2 córki, różnica 11 lat, 3 niezależne pokoje. Rodzice "muszą mieć sypialnię", dziewczyny drą koty, młodsza przeszkadza starszej w nauce, starsza się wścieka na głośne zabawy młodszej i jej bałagan.
2. 3 córki, różnica między najstarszą a najmłodszą - 7 lat. 3 niezależne pokoje. Rodzice "muszą mieć sypialnię". Dziewczyny odrabiają lekcje na raty, bo w pokoju mieści się tylko jedno biurko. Rodzice cały dzień przesiadują w dużym pokoju, więc odrabiać lekcji przy stole się nie da, bo cały czas gra telewizor. Sypialnia cały dzień stoi pusta, używana jest tylko w nocy.
3. 2 córki, różnica wieku aż 17 lat, 3 niezależne pokoje, rodzice "muszą mieć sypialnię". Starsza nie ma jak uczyć się do matury, bo "mała chce spać, a obecność jej w pokoju ją rozprasza". Nie ma mowy o zapraszaniu jakichkolwiek znajomych, nie mówiąc już o przytulankach z chłopakiem.
4. 2 córki, różnica roku, niezależne 3 pokoje. W wieku nastu lat zaczynają się konflikty, zgodne siostrzyczki całymi dniami się kłócą. Rodzice oddają sypialnię. W magiczny sposób kłótnie znikają, a dziewczyny znowu stają się najlepszymi przyjaciółkami.
5. Syn i córka, różnica 2 lat, 3 niezależne pokoje. Sytuacja ekstremalna, kłótnie non-stop, jedno wcześnie wstaje, drugie późno się kładzie, rzucanie przedmiotami, krzyki i wrzaski. Matka argumentuje, że "musi mieć swoją sypialnię, bo oni wiecznie się kłócą, a ona chce się przed nimi schować i odpocząć". Nie ważne, że gdyby oddali im sypialnię, to każde zamknęłoby się w swoim pokoju i byłby spokój.

Na tym właśnie polega "kiszenie dzieci" - podałam najbardziej zróżnicowane przypadki, znam ich dużo więcej. Jeśli więc w takich sytuacjach "Oddawanie pokoi dzieciom to dla mnie slaby wyznacznik zwiazku", to ja się pytam - po co tacy ludzie w ogóle decydowali się na dzieci, skoro ich własny SUPERZWIĄZEK jest dla nich najważniejszy i nie widzą nic poza czubkami własnych nosów? Trzeba było nie brać się za dzieci i skupiać się na swoim związku i jego "wyznaczniku".

"I sorry ale czy dzieci naprawde musza miec 2/3 miejsca w domu dla siebie?"
Hmmm... Moje mieszkanie ma 64m, pokoje dziecięce 2x8m, co daje łacznie 16m - a więc 1/4 mieszkania. Nie zapominajmy, że mieszkanie NALEŻY DO DOROSŁYCH, więc jeśli rodzic powie dziecku "Wyjdź z kuchni", "Nie wchodź teraz do łazienki" czy "Nie idź do dużego pokoju bo tata/mama w tej chwili pracuje/śpi/rozmawia przez telefon", to dziecko ma się słuchać. My decydujemy o całym mieszkaniu, dziecko ma na wyłączność jedynie swój pokój. Uważam, że to uczciwe.
popieram tę opinię 9 nie zgadzam się z tą opinią 3
My mamy 48 metrów - dwa pokoje.
W mniejszym mamy dwójkę dzieci - córkę i syna (2 lata różnicy), a my śpimy w tym większym, będącym też "salonem".
Kuchnia osobno.
Ale planujemy zakup 4 pokoi.
Myślę, że 3 pokoje przy dwójce dzieci jest ok.
popieram tę opinię 3 nie zgadzam się z tą opinią 0

Inne tematy z forum Rodzina i dziecko bez ogłoszeń

Dzieci, które nie chodziły do przedszkola (50 odpowiedzi)

Czy są tu Rodzice dzieci, które jako 3 i 4 latki nie chodziły do przedszkola? Jak z perspektywy...

Wyprawka dla dziecka lato (49 odpowiedzi)

Witam. Ma termin na czerwiec i tak pomału się rozglądam za wyprawką,tylko sama nie wiem co i ile...

Trampolina- jaki rozmiar wybrac? (20 odpowiedzi)

Hej, mamy w planie kupic trampoline,ale zupelnie nie wiemy jaki rozmiar kupic najlepiej,sa rozne...

do góry