Widok

mezczyzna a dzieci

Forumki,czy ktoras z was miala taki przypadek, iz maz czy partner starszy o kilka lat chce od kilku lat miec dzieci,a nagle pod wplywem znajomych i roznych malych dzieci napotkanych i ogladania opieki nad nimi, troski, czasu etc. nagle zmienia zdanie i juz dzieci miec nie chce. Widzi same minusy, zadnych plusow z posiadania potomstwa.
Spotkalyscie sie z takim przypadkiem? Jesli tak to co nalezy zrobic zeby pokazac mu te dobre strony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
wiecie co, a propo kobiet dziecioodpornych (też taka jestem ale mam wielkę nadzieję ze mi się odmieni), ostatnio w "Wysokich Obcasach" był fajny artykuł pisany przez kobietę którą mąż zmusił do dziecka a potem odszedł. A wręcz nienawidziła dzieci i to ze sie zdecydowała było dla niego, tylko dla niego. Co prawda czytając to można stwierdzić że babeczka faktycznie wręcz skrajnie jest dziecioodporna. Ale napisała jeden fajny tekst. opowiadała że jej koleżanka ma zaburzenia błednika i nie może prowadzić auta i że nikt jej nie zmusza do wsiadania za kółko i nie mówi że "zobaczysz, kiedyś to polubisz" i ona porównuje się do niej twierdząc że też ma jakieś zaburzenie dzieciowe i że nie chce dzieci i ich wręcz nienawidzi tyle ze w jej przypadku całe otoczenie zmusza ją do zmiany jej poglądów. Coś w tym jest. Ale jak mówie babka skrajnie dziecioodporna. Nie wiem czy któraś czytała ten artykuł?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Nie mozesz zrozumiec, ze ktos (szczegolnie kobiety) nie chca miec dzieci, bo poswiecenie itd. A dla innych cisnienie na macierzynstwo, te wszystkie instynkty itd. sa bardzo dzwne, nienaturalne (nie chce uzywac mocniejszych slow) i sie tego po prostu nie ma. Niezaleznie od plci. Tak to juz jest na swiecie. Sa ludzie, ktorz nie chca i nie sa wcale gorsi od dzieciatych (a z taka postawa czesto mamy do czynienia: dzietnosc swiadczy o wartosci czlowieka). Ne napisze, czy mam dzieci, czy nie, bo to moja sprawa. Po prostu nikomu nie odmawiam prawa do dzietnosci, czy bezdzietnosci. Moj znajomy psycholog (3 dzieci) powiedzal, ze czasem ludzie nie chca miec dzieci nie z braku odwagi, czy gotowosci do poswiecen, ale z poczucia wielkiej odpowiedzialnosci, ktora nie ma podstaw materialnych.
Ocenianie postaw "anty-rodzicielskich" jest nie na miejscu. Poza tym watek dotyczy zmiany decyzji. Tego sie na forum nie zalatwi, to trzeba zalatwic miedzy soba.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
A ja myśle, że jak ktos mysli o dzieciach, że to cytuję: "wrzeszczace rozbrykane coś" (COŚ!?) to faktycznie lepiej, żeby sie na dzieci nie decydował... Szkoda dziecka...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Larisa podpisuję się pod Twoimi słowami. Chyba, że dziewczyny które nie chcą mieć dzieci mają po 18ście lat to rozumiem w pełni, bo do macierzyństwa trzeba dorosnąć i każda z nas w innym czasie odczuwa potrzebę posiadania dziecka.

Natomiast gdyby każdy myślał kategoriami, że dziecko może urodzić się chore, to faktycznie ludzie by nie decydowali się na zakładanie rodziny...

Jedni lubią dzieci mniej drudzy bardziej... Ja uwielbiam nie tylko swoje i nawet te śmierdzące, rozwrzeszczane są przekochane... a jakie dla nas będą w przyszłości, zależy tylko od nas... Dla mnie moi rodzice są autorytetem, kocham ich, i tak jak oni poświęcili mi swoje życie tak ja poświęcę swoje dla nich...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
larisa zgadzam sie z TOBA w pelni!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
zgadzam się! jestem egoistką :) i za nic nie poświęcę się macierzyństwu, bo nie widzę żadnych jego uroków...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek ja myślę też, że ten Twój mąż dostał cykora po prostu !
daj mu odpocząć od tych obcych dzieci ( bo tak jak nas mogą rozczulić dzieci koleżanek - tak na faceta to raczej nie działa ) a za jakiś czas podejmij próbę :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Jak rozmawiac nie wiem niestety :( J
Jesli jednak oboje weszliscie w zwiazek malzenski decydujac sie na potomstwo a teraz maz zmienil zdanie to masz podstawe do uniewaznienia slubu koscielnego...
Mam nadz ze sam zmieni zfdanie i zdecyduje sie by zostac tata
:)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Ja mam 26 ( za miesiac27), a on 33..
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
dzieci ma się całe życie, bzdurą jest, że potem zakładają swoje rodziny i nie ma po nich śladu :)
niech mąż się pomyśli kim dla niego są jego rodzice, niech się zastanowi nad tą więzią i pomyśli, że kimś równie ważnym będzie kiedyś dla swoich dzieci ( no chyba, że ma jakieś traumatyczne przeżycia z rodzicami ;)

a odnośnie powyższych wypowiedzi to pewnie posypią się gromy ale mimo wszelkiej tolerancji, poszanowania opinii innych i dość dobrze rozwiniętej empatii powiem, że nie rozumiem i nigdy nie zrozumiem osób, które nie chcą mieć dzieci ( zwłaszcza kobiet ) !
uważam, że powodem jest tylko i wyłącznie wyjątkowy egoizm i brak odwagi :)
bo trzeba być odważnym, żeby zechcieć poświęcić kawałek życia dla kogoś :) tym bardziej, że dzieci wychowujemy dla świata a nie dla siebie

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
niestety, ale wszystkiego to pogodzic sie nie da...

a jesli okaże się ze dziecko urzodzi sie z jakas straszna chorobą i trzeba bedziemu mu całe życie poświęcić? mnie sama mysl o tym po prostu paraliżuje, może Twojego męża też?

to jeśli nie macie dzieci i on ich stanowczo nigdy nie bedzie chciał miec to powiedz ze czujesz sie oszukana i... no coz lepiej rozwód teraz niz jak przypadkiem w ciaze zajdziesz
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
no racja to trochę nie fair, że się rozmyślił... pewnie gdyby od razu deklarował, że dzieci mieć nie chce, to pewnie byś za niego nie wyszła?

mówiłaś po ile macie lat? może jeszcze dojrzeje do ojcostwa?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi sie ze chodzi raczej o wygodnictwo i to ze zamiast realizacji swoich planow trzeba myslec o tym malym czlowieku.. ale ja jestem zdania ze jesli jest dobra organizacja to wszystko da sie pogodzic.. a na moje pytanie czy nie chce miec kogos jeszcze do kochania.. stwierdza ze ma mnie i to mu wystarczy... brak mi slow.. juz nie wiem jak z nim rozmawiac... czy odpuscic czy odczekac.. ale jesli on wogole nigdy juz nie bedzie chcial to uwazam to za totalna pomylke.. co wtedy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczku moja wypowiedź tyczyła się postu ahalii,
co do Twojego męża, to faktycznie nie postępuje dobrze, nagle się wycofując,
ale nic Ci nie podpowiem bo nie wiem jakie On ma motywy, czy to jest obawa przed odpowiedzianością, czy wygodnictwo czy też brak ochoty na poświęcenia
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek: to w koncu boi sie odpowiedzialnosci czy nie chce sobie życia zmarnowac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macie racje, tylko gdy sie bierze slub i razem stwierdza ze chcemy oboje miec dzieci to chyba nie jest fair nagle zmieniac zdania bo jedna osoba boi sie odpowiedzialnosci... i nie chce sie poswiecic...tak to by nas tu wogole nie bylo gdyby podobnie egoistycznie mysleli nasi rodzice...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Salambo: dokładnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no uśmiechają się, ale rzadko
częściej ryczą, marudzą i śmierdzą ;)
a tak na serio nie każdy czuje potrzebę posiadania dzieci i nie należy takich ludzi potępiać, każdy ma swój sposón na życie i takie jego prawo
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ahalia: no czasem się uśmiechają, ale co z tego ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak, bo te wstrętne bachory nic tylko ryczą, marudzą i smierdzą. Nigdy się nie uśmiechają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0