Widok

mezczyzna a dzieci

Forumki,czy ktoras z was miala taki przypadek, iz maz czy partner starszy o kilka lat chce od kilku lat miec dzieci,a nagle pod wplywem znajomych i roznych malych dzieci napotkanych i ogladania opieki nad nimi, troski, czasu etc. nagle zmienia zdanie i juz dzieci miec nie chce. Widzi same minusy, zadnych plusow z posiadania potomstwa.
Spotkalyscie sie z takim przypadkiem? Jesli tak to co nalezy zrobic zeby pokazac mu te dobre strony.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
a co wg Ciebie jest niby plusem?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
To chyba oczywiste, a jednak dla mojego partnera nie...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
raczej na siłe to sie go nie da przekonac
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jesli spotykacie sie ze znajomymi któzy maja non-stop jakies kłopoty z dzieciakami, dzieci są niegrzeczne, ale po prostu drą sie bo maja np. kolki i to go tak zniechecilo to chyba lepiej tam juz nie chodzic...

popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
w sumie to takim przypadkiem jest ja i szczerze-watpie zeby ktos mnie zmusił do zmiany myslenia (bynajmniej jak na razie)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Może zabierz go do parku i pokaż szczęśliwych tatusiów, dumnie paradujących z wózkami, grającymi z dziećmi w piłkę, berka. Wytłumacz, że gdy będzie miał dziecko to zyskuje przyjaciela na całe życie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
jego teoria jest taka; ze on poswiecii 15 lat okolo swojego zycia a pozniej i tak dziecko zaklada rodzine i sobie ma swoje zycie... a on sie bedzie poswiecal tyle swojego czasu.a w zamian...
wydaje mi sie ze jego podejscie jest zbyt egoistyczne... ale ciezko mi w slowach wytlumaczyc plusy posiadania dzieci...
Dziwna jest ta odmiana u niego, kilka lat mowi wciaz o tym, a gdy ja juz psychicznie sie nastwiam nagle zmienia zdanie pod wplywem jak mi sie wydaje innych rodzin i malych dzieci...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Hmmm, to trudna spraw, bo właśnie na poświęceniu polega rodzicielstwo. A to, czy dziecko po założeniu swojej rodziny będzie dla Was podporą, czy zapomni o swoich rodzicach, zależy od tego, jak je wychowacie. Pozdrawiam i życzę powodzenia. Pamiętaj, że dziecka musicie pragnąć oboje, bo inaczej nic ze szczęśliwej rodziny nie będzie.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
też jestem egoistka i mysle dokładnie tak samo jak Twój mąż a do tego nie chce rujnować swojego zdrowia i jestem przekonana że przezycia z porodu wywołąją u mnie głęboką depresję i wogóle tez nie wiedze zadnych plusów - i na nic sie tu zda gadka mojego męża ze dzieci to samo szczescie, ja jestem szczesliwa z nim i nie chce tego psuc!
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
smith2002: ja też jestem dziecioodporna :)
na szczęście mój mąż, też za dziećmi nie przepada i nie chce mieć.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
taaa :) gorzej że mój mąż nie jest

ale jak sie czasami napatrzy na takie wrzeszczace rozbrykane coś to mam wrażenie że tez mu przechodzi ...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
No tak, bo te wstrętne bachory nic tylko ryczą, marudzą i smierdzą. Nigdy się nie uśmiechają.
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
ahalia: no czasem się uśmiechają, ale co z tego ;)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
nie no uśmiechają się, ale rzadko
częściej ryczą, marudzą i śmierdzą ;)
a tak na serio nie każdy czuje potrzebę posiadania dzieci i nie należy takich ludzi potępiać, każdy ma swój sposón na życie i takie jego prawo
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Salambo: dokładnie :)
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Macie racje, tylko gdy sie bierze slub i razem stwierdza ze chcemy oboje miec dzieci to chyba nie jest fair nagle zmieniac zdania bo jedna osoba boi sie odpowiedzialnosci... i nie chce sie poswiecic...tak to by nas tu wogole nie bylo gdyby podobnie egoistycznie mysleli nasi rodzice...
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczek: to w koncu boi sie odpowiedzialnosci czy nie chce sobie życia zmarnowac?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
kamyczku moja wypowiedź tyczyła się postu ahalii,
co do Twojego męża, to faktycznie nie postępuje dobrze, nagle się wycofując,
ale nic Ci nie podpowiem bo nie wiem jakie On ma motywy, czy to jest obawa przed odpowiedzianością, czy wygodnictwo czy też brak ochoty na poświęcenia
Emilia 14.11.2009
Szymon 05.01.2011


DZIĘKI SZATAŃSKIEJ PYSZE JEDNYCH NIE SŁUCHAM, DRUGICH NIE SŁYSZĘ
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0
Wydaje mi sie ze chodzi raczej o wygodnictwo i to ze zamiast realizacji swoich planow trzeba myslec o tym malym czlowieku.. ale ja jestem zdania ze jesli jest dobra organizacja to wszystko da sie pogodzic.. a na moje pytanie czy nie chce miec kogos jeszcze do kochania.. stwierdza ze ma mnie i to mu wystarczy... brak mi slow.. juz nie wiem jak z nim rozmawiac... czy odpuscic czy odczekac.. ale jesli on wogole nigdy juz nie bedzie chcial to uwazam to za totalna pomylke.. co wtedy?
popieram tę opinię 0 nie zgadzam się z tą opinią 0